Brunetto Latini - Notatki - Literatura dawna, Notatki'z Literatura dawna. University of Warsaw
Poznan_K
Poznan_K1 March 2013

Brunetto Latini - Notatki - Literatura dawna, Notatki'z Literatura dawna. University of Warsaw

PDF (276.8 KB)
4 strony
672Liczba odwiedzin
Opis
Fragmenty utworów Brunetto Latiniego.
20punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument
Podgląd3 strony / 4
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
Brunetto Latini

Brunetto Latini

O hipopotamie

1. Hipopotam jest to ryba zwana też koniem rzecznym, dlatego że rodzi się w Nilu. Jego grzbiet, sierść i głos podobne są do końskich, kopyta ma podzielone na połowę tak jak wół, zęby jak u dzika, ogon zakręcony; żywi się zbożem z pól, na poszukiwanie pożywienia wyrusza zaś tyłem, w obawie przed pułapkami zastawianymi nań przez ludzi. 2. Kiedy zje zbyt wiele i poczuje, że jest wzdęty z przejedzenia, szuka miejsca, gdzie świeżo ścięto trzciny i tak długo tam chodzi, aż z jego poranionych stóp wypłynie dużo krwi: w ten sposób leczy on swą chorobę.

O syrenach

1. Jak mówi wielu autorów, istnieją trzy rodzaje syren. Od głowy do uda syrena przypominająca kobietę, ale poniżej ud jej ciało jest podobne do ryby. Syreny mają też skrzydła i pazury. Syreny pierwszego rodzaju śpiewają cudownie głosem kobiecym, inne wydają dźwięki podobne do fletu i piszczałki, jeszcze inne mają głos przypominający cytrę. Ich słodki śpiew przywodził do zguby nieświadomych niebezpieczeństwa marynarzy. 2. Naprawdę jednak syreny były to trzy nierządnice, które wabiły do siebie przejeżdżających i zagarniały ich bogactwa. Historia mówi, że syreny miały skrzydła i pazury, co oznacza miłość, która nadlatuje i uderza; żywy w wodzie, ponieważ naturą lubieżności jest wilgoć. 3. Prawdą jest też, że w Arabii żyje pewien gatunek białego węża zwanego syreną: wąż ten porusza się tak prędko, iż niektórzy powiadają o nim, że lata. Wąż ten ma jad tak okrutny, że gdy kogoś ukąsi, ten umrze, zanim poczuje ból. 4. O rozmaitych rybach i ich naturze nie dodamy nic więcej nad to, co już powiedzieliśmy, gdyż teraz przyszła pora na opowieść o innych zwierzętach zamieszkujących ziemię; rozpoczniemy od węży, które wieloma właściwościami przypominają ryby.

O bazyliszku

1. Bazyliszek jest królem węży. Ma on tak wiele jadu, że całe jego cielsko od tego błyszczy, wzrok zaś i oddech roznoszą tę truciznę nie tylko w pobliżu stwora, lecz i daleko od niego. Oddech bazyliszka zatruwa powietrze, niszczy drzewa i zabija ptaki w locie, jego wzrok zaś uśmierca patrzącego nań człowieka. Starożytni jednak powiadają, że jad bazyliszka nie zaszkodzi temu, kto spojrzy na stwora wcześniej, niż on sam zwróci ku niemu wzrok. Bazyliszek jest wysoki na pół stopy, ma na skórze białe plamki, a na głowie grzebień podobny do koguciego. Przednia część tułowia bazyliszka jest wyprostowana, natomiast pozostała część jest tak jak u innych węży. 2. Jedynym stworzenie, które potrafi zabić dzikiego bazyliszka, jest łasicą, zwierzątko niewiele większe od myszy, z białym brzuszkiem. Wiedzcie, że pierwszy ujrzał bazyliszki Aleksander; kazał on sporządzić ze szkła wielkie banie i umiejętność wewnątrz ludzi tak, aby mogli widzieć stwory, nie narażeni na ich wzrok. Ludzie ci pozabijali bazyliszki strzałami złuku i w ten sposób ocalili siebie i całą armię.

O łabędziu

1. Łabędź jest ptakiem o białym upierzeniu, jego mięso zaś jest czarne. Ma zwyczaj przebywać na wodzie, a kiedy płynie, trzyma zawsze głowę uniesioną i nigdy jej nie zanurza; dlatego to marynarze mówią, że spotkanie z nim jest dobrą wróżką. Łabędź wydaje słodkie dźwięki, ponieważ szyję ma długą i wygiętą. 2. Wielu wieśniaków mówi, że w Górach Hiperborejskich w Grecji, gdy się śpiewa i gra na cytrze, wielkie stada łabędzi zbiera się wokół, aby rozkoszować się muzyką. 3. Wielu powiada, iż kiedy łabędź ma umrzeć, jedno z piór na głowie wbija mu się w mózg i dzięki temu poznaje on, że zbliża się śmierć. Wówczas zaczyna śpiewać tak słodko, że aż dziw bierze słuchać, i śpiewając kończy życie.

docsity.com

O pelikanie

1. Pelikan to ptak żyjący w Egipcie. O nim to starożytni opowiadają, iż młode biją skrzydłami ojca po dziobie, co doprowadziła go do takiego gniewu, że je zabija. Matka, ujrzawszy dzieci zabite, płacze i boleje przez trzy dni, aż w końcu rani się dziobem w bok, a krwią skrapia swe dzieci, one zaś dzięki temu zmartwychwstają i wracają do życia. 2. Ale inni ludzie mówią, że pelikany rodzą się jakby bez życia, a ich rodzice uzdrawiają je swą krwią. Jakkolwiek by było, dobre o tym świadectwo daje święty Kościół tam, gdzie nasz Pan mówi: przyszedłem na podobieństwo pelikana. 3. I wiedzcie, że pelikany są dwóch rodzajów: rzeczne, żywiące się rybami, i polne, które jedzą węże, jaszczurki i inne jadowite stworzenia.

O kameleonie

1. Kameleon to zwierzę żyjące w Azji; jest ich tam wielka obfitość. Głowa kameleona przypomina głowę jaszczurki, za to łapy są proste i długie, pazury mocne i ostre, ogon duży i wygięty, a chód powolny jak u żółwia, skóra zaś twarda jak u krokodyla. Wzrok ma dziki, oczy głęboko osadzone w głowie są nieruchome i dlatego nie może on patrzeć na boki, lecz tylko prosto przed siebie. Naturę ma zadziwiającą, ponieważ nic nie je ani nie pije, a żyje tylko powietrzem, które wdycha. 2. Barwę ma tak zmienną, że gdy tylko dotknie jakiejś rzeczy, przybiera jej kolor i staje się takiej samej jak ona barwy, chyba że rzecz ta jest czerwona lub biała, tych bowiem kolorów kameleon nie umie udać. Wiedzcie, że w ciele jego nie ma mięsa ani krwi, której jedynie odrobina znajduje się w sercu. W zimie kameleon odpoczywa, w lecie zaś wychodzi. Zabija go ptak zwany krukiem, który umrze po zjedzeniu go, jeśli nie poratuje się laurowym liściem.

O jednorożcu

1. Jednorożec to dzikie zwierzę tułowiem nieco przypominające konia, ale o słoniowej stopie i ogonie jelenia; głos ma iście przerażający, a na głowie jeden tylko róg, nie więcej, za to nadzwyczajnej wspaniałości; róg ten jest długi na dobre cztery stopy i tak silny i ostry, że przebija z łatwością wszystko, cokolwiek zaatakuje. 2. I wiedzcie, że jednorożec jest tak dziki i zajadły, iż nikt nie zdoła go złapać i skrępować żadnymi więzami: można go zabić, ale nie pojmać żywcem. A jednak myśliwi wysyłają tam, gdzie żyją jednorożce, niewinną dziewicę, ponieważ zgodnie ze swą naturą jednorożec przychodzi prosto do niej i pozbywszy się całej swej dzikości, zasypia słodko na jej łonie w fałdach jej szaty. Tak to myśliwi go zwodzą. *Wg wyd. Brunetto Latini, Skarbiec wiedzy, tłum. M. Frankowska-Terlecka i T. Giermak-Zielińska, Warszawa 1992.

docsity.com

KWIATKI ŚWIĘTEGO FRANCISZKA Z ASYŻU (fragmenty)

Św. Franciszek z Asyżu (Giovanni Bernardone, ok. 1181-1226) jest jednym z największych i najbardziej popularnych świętych Kościoła. Założył trzy zakony: franciszkanów, klarysek oraz tzw. trzeci zakon dla świeckich. Zamiast zamkniętego w murach klasztornych życia ascetycznego wprowadził model wędrownego kaznodziejstwa i utrzymywania się z jałmużny (stąd nazwa "zakony żebracze). Główne idee franciszkańskiej duchowości zakorzenione są w Ewangelii: miłość do Boga, ludzi i przyrody, wierne naśladowanie Chrystusa, dobrowolne ubóstwo, pokora, braterstwo i apostołowanie w świecie. Św. Franciszek zapoczątkował nurt reformy wewnętrznej Kościoła przez ideał jego ewangelicznego odrodzenia przy szerokim udziale ludzi świeckich. Religijność franciszkańska zrywa ze średniowieczną spekulacją rozumową, na plan pierwszy wysuwając przeżycie wewnętrzne, wyobraźnię poetycką, pogodę ducha, dobroć i radość istnienia. Głównymi tematami pobożności franciszkańskiej były wcielenie Chrystusa, Jego męka i śmierć, Eucharystia, kult maryjny i kontemplacja stworzenia. Pieśń słoneczną podyktował św. Franciszek w roku 1225, na rok przed śmiercią, całkowicie niemal niewidomy i cierpiący z powodu otrzyma-nych w roku 1224 na górze Alwernia stygmatów (ran ukrzyżowanego Chrystusa). Kwiatki świętego Franciszka są dziełem anonimowym, powstałym na przełomie XIII i XIV wieku. Jest to

zbiór krótkich opowieści o życiu św. Franciszka i jego towarzyszy, splatających realia historyczne z elementami hagiograficznej legendy.

Pieśń słoneczna, albo pochwała stworzeń

Najwyższy, wszechpotężny dobry Panie, Twoja jest sława, chwała i cześć, i wszelkie błogosławieństwo. Jedynie Tobie, Najwyższy, przystoją, A żaden człowiek nie jest godzien nazwać Ciebie. Pochwalony bądź, Panie, z wszystkimi swymi twory, Przede wszystkim z szlachetnym bratem naszym, słońcem, Które dzień stwarza, a Ty świecisz przez nie; I jest piękne i promienne w wielkim blasku; Twoim, Najwyższy, jest wyobrażeniem. Pochwalony bądź, Panie, przez brata naszego, księżyc, i nasze siostry, gwiazdy; Tyś ukształtował je w niebie jasne i cenne, i piękne. Pochwalony bądź, Panie, przez brata naszego, wiatr, I przez powietrze, i czas pochmurny i pogodny, i wszelki, Przez które dajesz tworom swoim utrzymanie. Pochwalony bądź, Panie, przez siostrę naszą, wodę, Co pożyteczna jest wielce i pokorna, i cenna, i czysta. Pochwalony bądź, Panie, przez brata naszego, ogień, Którym oświecasz noc, A on jest piękny i radosny, i silny, i mocny. Pochwalony bądź, Panie, przez siostrę naszą, matkę ziemię, Która nas żywi i chowa, I rodzi różne owoce z barwnymi kwiaty i zioły. Pochwalony bądź, Panie, przez tych, co przebaczają dla miłości Twojej I znoszą słabość i utrapienie. Błogosławieni, którzy wytrwają w pokoju, Gdyż przez Ciebie, Najwyższy, będą uwieńczeni. Pochwalony bądź, Panie, przez siostrę naszą, śmierć cielesną, Której żaden człowiek żywy ujść nie może; Biada tym, co konają w grzechach śmiertelnych; Błogosławieni, którzy znajdą się w Twej najświętszej woli; Bowiem śmierć wtóra zła im nie uczyni. Chwalcie i błogosławcie Pana, i czyńcie Mu dzięki, I służcie Mu z wielką pokorą.

Kazanie do ptaków

[...] I przybył w okolicę między Caunaio a Bevagno. Idąc z zapałem tym dalej, podniósł oczy i ujrzał drzew kilka obok drogi, a na nich mnóstwo nieskończone ptaków. Więc dziwił się święty Franciszek i rzekł do towarzyszy: "Czekajcie mnie tu na drodze, pójdę kazać do mojej braci ptaków". Wszedł na pole i

docsity.com

tu zaczął kazać do ptaków, które siedziały na ziemi. I wnet te, które były na drzewach, zleciały ku niemu i wszystkie siedziały nieruchomo, póki święty Franciszek nie skończył kazania. Również i potem odleciały nie prędzej, aż im nie udzielił błogosławieństwa swego. Wedle tego, co opowiadał później brat Maciej i brat Jakub z Massy, święty Franciszek chodził pośród nich dotykając ich suknią, lecz żaden się nie ruszył. Treść kazania świętego Franciszka była taka: "Ptaszki, braciszki moje, bądźcie bardzo wdzięczne Bogu, Stwórcy swemu. Zawsze i na każdym miejscu winnyście Go chwalić, bowiem pozwolił wam swobodnie latać wszędzie i dał wam odzienie podwójne i potrójne. I przeto jeszcze, że zachował wasz rodzaj w arce Noego, by nie ubyło rodzaju waszego. Bądźcie Mu również wdzięczne za żywioł powietrzny, który wam przeznaczył. Nadto, nie siejecie i nie żniecie, a Bóg was żywi i daje wam rzeki i źródła do picia; daje wam góry i doliny dla schrony i drzewa wysokie do budowania gniazd waszych. A chociaż nie umiecie prząść ani szyć, Bóg was odziewa i dziatki wasze, więc kocha was bardzo wasz Stwórca, skoro wam tyle zsyła dobrodziejstw; strzeżcie się, bracia moi, grzechu niewdzięczności i starajcie się zawsze chwalić Boga". Kiedy święty Franciszek mówił te słowa, wszystkie ptaki zaczęły otwierać dzioby i wyciągać szyje i skrzydła rozwijać, i z czcią schylały głowy aż do ziemi, okazując ruchami i ćwierkaniem, że ojciec święty sprawia im rozkosz wielką. A święty Franciszek wraz z nimi cieszył się i radował; i dziwił się wielce takiemu ptaków mnóstwu, ich rozmaitej piękności, ich uwadze i oswojeniu. Przeto pobożnie chwalił w nich Stwórcę. Wreszcie skończywszy kazanie święty Franciszek uczynił nad nimi znak krzyża i pozwolił im odlecieć. Wówczas wszystkie ptaki wzbiły się w powietrze wśród cudnych śpiewów. Potem, wedle znaku krzyża, który uczynił święty Franciszek, rozdzieliły się na cztery części: jedna poleciała na wschód, druga na zachód, trzecia na południe a czwarta na północ, a każdy rój leciał śpiewając śpiewy cudne. Wyrażały tym, że jak święty Franciszek, chorąży krzyża Chrystusowego, kazał do nich i uczynił nad nimi znak krzyża, wedle którego rozleciały się na cztery świata strony, tak też kazanie o krzyżu, który Chrystus odnowił dla świętego Franciszka, ma roznieść się przezeń i przez braci po świecie całym. A bracia ci, podobni ptakom, nie mają nic na tym świecie, co by swoim zwać mogli, i jeno Opatrzności Boskiej powierzyli swe życie.

docsity.com

komentarze (0)
Brak komentarzy
Bądź autorem pierwszego komentarza!
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
Docsity is not optimized for the browser you're using. In order to have a better experience we suggest you to use Internet Explorer 9+, Chrome, Firefox or Safari! Download Google Chrome