Klimat i jego zmiany - Notatki - Geografia - Część 1, Notatki'z Geografia. University of Gdansk
Maciej
Maciej27 February 2013

Klimat i jego zmiany - Notatki - Geografia - Część 1, Notatki'z Geografia. University of Gdansk

PDF (477 KB)
12 strona
1Liczba pobrań
474Liczba odwiedzin
Opis
Notatki obejmujące definicję pojęcia klimatu, jak również jego zmiany, adaptacja i wpływy.
20punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument
Podgląd3 strony / 12
To jest jedynie podgląd.
3 shown on 12 pages
Pobierz dokument
To jest jedynie podgląd.
3 shown on 12 pages
Pobierz dokument
To jest jedynie podgląd.
3 shown on 12 pages
Pobierz dokument
To jest jedynie podgląd.
3 shown on 12 pages
Pobierz dokument

1.Co to jest klimat? Przez pojecie „klimat” rozumiemy przeciętny stan atmosferyczny, typowy dla danego regionu w poszczególnych sezonach i porach roku. W takim ujęciu klimat charakteryzuje się na podstawie wieloletnich danych obserwacyjnych ze stacji meteorologicznych takich czynników, jak temperatura powietrza, prędkość i kierunek wiatru, wilgotność powietrza, zmiany ciśnienia atmosferycznego, nasłonecznienie i zachmurzenie, opady, mgły i burze. Najczęściej, jako reprezentatywny okres klimatologiczny przyjmuje się okres 30-letni, choć często, wskutek braku danych, w analizach klimatologicznych przyjmuje się krótsze okresy obserwacyjne. W innym ujęciu z punktu widzenia klimatologii dynamicznej, klimat definiowany jest jako przebieg pogody, typowy dla danego regionu, wyrażający się w częstości i prawidłowości występowania różnych sytuacji pogodowych w przebiegu rocznym. Warunki klimatyczne na kuli ziemskiej są bardzo zróżnicowane. Na kształtowanie się tych różnic wpływa wiele czynników - takich jak położenie geograficzne (wyróżnia się klimat zimny, umiarkowany, tropikalny), wysokość wzniesienia danego terenu n.p.m. (klimat nizinny, górski), odległość od mórz i oceanów (klimat kontynentalny i nadmorski), modyfikujący wpływ większych zespołów roślinnych (klimat leśny), działalność gospodarcza człowieka (klimat miast). Na zróżnicowanie warunków klimatycznych wpływa tez znacznie urozmaicona rzeźba terenu (klimat lokalny). Wymienione czynniki, ze względu na spełniana funkcje to czynniki klimatotworcze. 2.Przeszłość i teraźniejszość Klimat na świecie ciągle się zmienia. Zmieniał się okresowo, często w sposób zasadniczy, przez cały czas istnienia naszej planety i to zarówno przed, jak i po pojawieniu się na niej człowieka. Zmiany te wahały się od nieznacznych fluktuacji, odnotowanych w okresie, gdy prowadzono już badania instrumentalne (trwających – jak np. w przypadku susz na Sahelu od drugiej polowy lat sześćdziesiątych – dekadę lub kilka dekad) aż po zmiany obejmujące całe okresy geologiczne, które trwały wiele milionów lat. Okresy ekstensywnego rozwoju lodowców były podzielone milionami względnego ciepła, w czasie których na większości terenów czasze lodowe prawie zupełnie zanikały. Zmiany klimatyczne o dużym znaczeniu, aczkolwiek stosunkowo krótkotrwale, były typowe także dla XX wieku, przy czym ostatnio coraz trudniejsze staje się oddzielenie przyczyn naturalnych tego zjawiska od tych, które zostały spowodowane działalnością człowieka. Przede wszystkim jednak XX wiek jest okresem globalnego ocieplenia. Średnia temperatura zwiększyła się o mniej więcej 0,3-0,6 stopni Celsjusza, przy czym lata 80-te i 90-te były szczególnie cieple. Dziesięć najcieplejszych lat w ostatnim 130-leciu przypada właśnie na te dwie dekady. Widać zatem jasno, że klimat rzadko, jeśli w ogóle kiedykolwiek, był stabilny. Zmieniał się wielokrotnie, i to znacznie, we wszystkich szerokościach geograficznych, a zmiany te występowały w każdym okresie dziejów Ziemi. Wahania klimatu są więc niezależne od działalności człowieka i nie ma żadnych powodów, by sądzić, że nie będą następowały także w przyszłości. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że wystąpią. Przeszłość i teraźniejszość jasno wskazują, ze sporządzając prognozy klimatu, musimy uwzględniając -wszystkie naturalne mechanizmy- siły napędowe nieustannych zmian na Ziemi. Wszelkie spowodowane przez człowieka zmiany klimatu powinny być postrzegane z uwzględnieniem tych znaczących naturalnych wahań. Zastanówmy się więc teraz, czym są owe naturalne mechanizmy, powodujące niestabilność klimatu. 3.Sily napędowe klimatu.

docsity.com

Wciąż jeszcze nie udało się przedstawić takiego wytłumaczenia przyczyn zmian klimatu, które można by w pełni zaakceptować. Żaden pojedynczy proces nie pozwala wyjaśnić wszystkich aspektów owych zmian. Złożoność czynników mogących wchodzić w grę jest wręcz zniechęcająca. Zawiły charakter klimatu staje się oczywisty, gdy prześledzimy drogę promieniowana słonecznego - podstawowego czynnika wpływającego na klimat. Przed wszystkim promieniowane Słońca może ulegać wahaniom z takich powodów jak zmiany sił przypływowych, wywieranych nań przez planety. Ustalono, że promieniowane słoneczne ulega wahaniom, zarówno pod względem ilości (co kojarzone jest z tzw. zjawiskiem jak występowanie plam słonecznych - ciemnych obszarów na powierzchni Słońca, nieco chłodniejszych niż temperatura pozostałych części), jak i pod względem jakości (np. poprzez zmiany w ultrafioletowej części widma słonecznego). Cykliczność aktywności Słońca została potwierdzona przez wielu współczesnych badaczy, przy czym zaobserwowali oni okresowość 11- i 22- letnią. Zakłada się także występowanie 80 - 90-letnich cykli plam słonecznych. Dane z obserwacji prowadzonych w okresie historycznym również wskazują na zmiany w aktywności Słońca; szczególnie uderzający jest przekaz o braku plam słonecznych w latach 1640-1710 w okresie nazywanym czasem minimum Maundera. Jest być może istotne, ze owo min. wystąpiło podczas najsurowszych lat Malej Epoki Lodowej. Jakimś dowodem na to, jak istotny wpływ na klimat odgrywają długookresowe zmiany aktywności Słońca, są wyniki badań nad zmiennością zawartości w atmosferze izotopu węgla C 14. Wahania te, przynajmniej częściowo mogą zależeć od zmian natężenia promieniowania słonecznego. Wpływ promieniowania Słońca na powierzchnie Ziemi również może się zmieniać z powodu obecności obłoków materii międzygwiazdowej, przez które Ziemia od czasu do czasu „przepływa”, lub które pojawiają się miedzy Ziemia a Słońcem. Ich obecność może redukować strumień promieniowania słonecznego docierającego do naszej planety. Podobne okresowe wahania w nasłonecznieniu Ziemi mogą zaistnieć w wyniku przemieszczania się całego Układu Słonecznego przez pył nagromadzony w płaszczyźnie Drogi Mlecznej. Ilość promieniowania docierającego do powierzchni Ziemi jest także uzależniona od położenia i konfiguracji naszej planety na orbicie okołosłonecznej. Prawdopodobnie decydujące są trzy główne czynniki atmosferyczne. Po pierwsze, orbita Ziemi nie jest idealnie okrągła, lecz ma kształt zbliżony do elipsy. Gdyby orbita ta była kolista, wówczas lato i zima twalyby dokładnie tyle samo. Im bardziej zwiększa się jej mimośród, tym długości poszczególnych pór roku cechują większe różnice. Cykl zmian mimośrodu orbity ziemskiej – od prawie kolistej do maksymalnie eliptycznej – może wynosić 96 tys. lat. Po drugie, zmiany wprowadza również procesja punktów zrównania dnia z nocą, co oznacza, że zmienia się moment w roku, w którym Ziemia znajduje się najbliżej Słońca. Powodem tych zmian jest „kiwanie się” Ziemi na podobieństwo dziecięcego baczka kręcącego się wokół własnej osi. Ten cykl trwa około 21 tys. lat. Po trzecie, w okresie mniej więcej 40 tys. lat zmienia się kat nachylenia osi Ziemi do płaszczyzny ekliptyki, co również powoduje zmiany ilości promieniowania słonecznego docierającego do powierzchni naszej planety. Ten ruch, podobny do kołysania się statku, powoduje przechył. Im większe nachylenie, tym większa różnica między zimą i latem. Trzy omówione wyżej czynniki składają się na teorię Milankowicza lub, inaczej, orbitalną teorię zmian klimatycznych. Owe długookresowe wahania czynników astronomicznych kusząco odpowiadają – jak się okazało - okresowości zmian klimatu: pojawianiu się wielu glacjałów interglacjałów w ciągu ostatniego 1,6 mln lat. Zostały, w rzeczy samej, nazwane „metronomem epok lodowych”. Przejrzystość atmosfery ziemskiej dla promieniowania słonecznego jest bardzo silnie uzależniona od ilości zawartych w niej gazów, związków chemicznych i pojedynczych cząsteczek. Szczególnie istotną role odgrywają tu chmury pyłu wulkanicznego. Mogą one ograniczać ilość promieniowania słonecznego docierającego do powierzchni naszej planety powodując tym samym ochłodzenie. Nie bez znaczenia jest także erozja osądów gleby. Z analizy osadów lessowych, pochodzących z czasów

docsity.com

epoki lodowej, wynika jasno, ze maximum aktywności lodowców przypadało na czas znacznego zapylenia atmosfery, prowadzącego do globalnego ochłodzenia. Dwutlenek węgla, metan, tlenki azotu, dwutlenek siarki i para wodna także mogą modyfikować dopływ - promieniowania słonecznego do Ziemi. W ostatnich dekadach szczególna uwagę zwraca się na rolę, jaka odgrywa w atmosferze CO2. Gaz ten swobodnie przepuszcza promieniowanie słoneczne w kierunku Ziemi, lecz pochłania emitowane przez nią promieniowanie podczerwone; gdyby go w atmosferze nie było, promieniowanie uciekałoby w przestrzeń kosmiczna, powodując w rezultacie ochłodzenie niższych partii atmosfery. W efekcie działania owego mechanizmu - zwanego efektem cieplarnianym - można oczekiwać, ze niższa zawartość CO2 w atmosferze będzie prowadziła do ochłodzenia, natomiast jego wysoki poziom będzie sprzyjał ocieplaniu. To samo dotyczy metanu oraz tlenków azotu, które odgrywają role gazów cieplarnianych jeszcze bardziej skutecznie niż CO2. Dzięki odwiertom przeprowadzonym w ostatnich latach w rejonach polarnych okazało się, że możliwe jest uzyskiwanie CO2 z pęcherzyków gazu zawartego w warstwach spoczywającego tam lodu. Analizy zmian koncentracji dwutlenku węgla w tych próbkach dostarczyły godnych uwagi wyników. Świadczą one o tym, że zmiany tego związku w atmosferze oraz wahania klimatu na przestrzeni 160 tys. lat są ze sobą zsynchronizowane. I tak w okresie ostatniego interglacjału, około 120 tys. lat temu, notowano bardzo wysoki poziom CO2, zaś max lodowe 18 tys. lat temu przypadło na czas niskiej zawartości CO2 w atmosferze. Podobnie wczesny holocen okazał się okresem ponownego wzrostu ilości CO2. Przyczyny obserwowanych naturalnych zmian w koncentracji gazów cieplarnianych wciąż są tematem wielu badań naukowych. Kiedy już promieniowanie słoneczne osiągnie powierzchni Ziemi, może być ono pochłonięte albo tez odbite, zależnie od tego, na jaka powierzchnię pada: na lód czy na wódę, na teren pokryty ciemną roślinnością czy też na pustynie, czy wreszcie - na obszar pokryty śniegiem. Wpływ promieniowania na klimat zależy także od rozmieszczenia lądów i oceanów i ich położenia na poszczególnych szerokościach geograficznych. Płyty tektoniczne znajdują się w ciągłym ruchu, góry zapadają się lub wypiętrzają, oceany i cieśniny otwierają się i zamykają. W wyniku tych procesów poszczególne tereny przemieszczają się w inne szerokości geograficzne, zmianie ulega cyrkulacja atmosfery oraz prądy oceaniczne. W dyskusji na temat przyczyn zmian klimatu należałoby się również zastanowić nad sprzężeniem zwrotnym miedzy poszczególnymi czynnikami klimatotworczymi. Sprzężenie to prowadzi bowiem bądź do zwiększenia i zintensyfikowania pierwotnych czynników sprawczych wpływających na klimat (możemy je wówczas nazywać sprzężeniem pozytywnym) albo do ich zmniejszania lub osłabienia (sprzężenie negatywne). Chmury, lód i śnieg oraz para wodna są najważniejszymi mechanizmami owego sprzężenia zwrotnego. Przykładem sprzężenia pozytywnego jest rola, jaka odgrywa śnieg. W warunkach chłodu opady atmosferyczne częściej przyjmują postać płatków śniegu i drobin lodu niż kropel deszczu. Śnieżnobiałe podłoże cechuje się natomiast znacznie większym albedo (stopniem odbijania promieni słonecznych), co w konsekwencji powoduje ochłodzenie mas powietrza nad tym terenem. Podobnie - w sposób wzmacniający - oddziałuje para wodna, podstawowy gaz cieplarniany; ocieplenie wiąże się z dalszym wzrostem jej zawartości w powietrzu, bowiem parowanie z oceanów oraz zdolność powietrza do pochłaniania większej ilości wody zwiększa się wraz ze wzrostem temperatury. Wreszcie nie można wykluczyć, iż atmosferę i oceany cechuje pewien stopień wewnętrznej niestabilności, jak gdyby były wyposażone w jakiś zakodowany, wewnętrzny mechanizm wywołujący zmiany. Oznacza to, że nawet niewielkie, przypadkowe zakłócenia mogą pociągać za sobą poważne i długotrwale zmiany klimatu. 4.Reagowanie, adaptacja i łagodzenie skutków.

docsity.com

Jeśli, jak sugeruje Międzynarodowy Zespól ds. Zmian Klimatu, pogłębienie się efektu cieplarnianego spowoduje ocieplenie w pierwszym stuleciu tego tysiąclecia, to w tej sytuacji, zdaniem IPCC, powinniśmy:

 zastosować niskonakładowe rozwiązania poprawiające sprawność urządzeń energetycznych w celu zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych;

 zlikwidować dopłaty do paliw kopalnych, które przyczyniają się - pośrednio lub bezpośrednio - do emisji gazów cieplarnianych;

 zastępować paliwa emitujące dużą ilość CO2 paliwem, które emituje go mniej, w celu zredukowania emisji gazów cieplarnianych;

 zwiększyć lub zintensyfikować pochłanianie i retencje gazów cieplarnianych przez pochłaniacze, takie jak lasy;

 stosować już istniejące technologie (i opracowywać nowe) w celu zredukowania emisji metanu i tlenków azotu powstających w wyniku procesów przemysłowych, uprawy roli, transportu i spalania paliw kopalnych;

 zinstytucjonalizować formy międzynarodowej współpracy polegającej na realizacji wspólnych przedsięwzięć, przepływie technologii i ustalaniu zasad handlu emisyjnego w celu zminimalizowania kosztów związanych z ograniczaniem emisji gazów cieplarnianych;

 planować i wprowadzać w życie rozwiązania ułatwiające adaptację do zmieniających się warunków klimatycznych;

 podejmować dodatkowe badania nad przyczynami i skutkami zmian klimatu oraz możliwościami przystosowania się do zmian;

 prowadzić badania nad rozwojem technik umożliwiających dalsze zwiększenie sprawności obiektów energetycznych, minimalizowanie emisji gazów cieplarnianych, a wreszcie pozyskanie energii z innych niż paliwa kopalne źródeł;

 rozwijać zinstytucjonalizowane mechanizmy, takie jak np. systemy ubezpieczeń, w celu bardziej równomiernego rozłożenia ryzyka strat, do jakich może dojść w efekcie zmian klimatu.

Jednym z ważnych zagadnień jest to, jak i kiedy powinniśmy rozpocząć przystosowanie się do globalnego ocieplenia. Często mówi się, ze potrzebna będzie adaptacja dwojakiego rodzaju. Pierwsza polega na przyjęciu postawy „poczekamy - zobaczymy” i reakcji na zmiany dopiero wówczas, gdy już się pojawia. Druga zaś polega na podejmowaniu działań wyprzedzających rozwój wydarzeń, aby zminimalizować wszystkie możliwe negatywne skutki ewentualnych zmian bądź tez zwiększyć nasza zdolność do szybkiego i niezbyt kosztownego przystosowania się do nich.

5.Wplyw klimatu na miasto, wpływ miasta na klimat. Osiedla i budynki tworzą „zabudowane” środowisko człowieka. Klimat z jednej strony a osiedle (lub miasto jako najważniejsza forma osiedla) i budowle z drugiej wywierają na siebie wzajemne oddziaływanie o przeciwnych kierunkach. W każdym z obu kierunków można wydzielić stopnie skali przestrzennej (makro-, mezo- i mikro-). 5.1. Wpływy mikroklimatyczne. Związane są z głównymi strefami klimatycznymi kuli ziemskiej. W gorących i wilgotnych klimatach tropikalnych należy:

- dla ochrony przed parnością zapewnić swobodny przewiew wiatru w celu zapobiegania przegrzaniu organizmu ludzkiego,

- zapewnić ochronę przed częstymi i silnymi opadami. Dlatego w strefie międzyzwrotnikowej najbardziej odpowiednia jest luźna zabudowa, szerokie ulice, zadaszone tarasy itp. Zaś w suchym klimacie zwrotnikowym konieczna jest ochrona przed:

- promieniowaniem słonecznym,

docsity.com

- burzami piaskowymi (w pobliżu pustyń). Dlatego w tej sytuacji preferuje się: budowę grubych ścian z małymi otworami okiennymi, gęsta zabudowę lub stawianie specjalnych ścian pełniących role osłon przeciwsłonecznych itp.

5.2 Wpływy mezo- i mikroklimatyczne.

Te pierwsze związane są z ukształtowaniem pionowym. Ujemne cechy klimatu doliny pogarszają na tyle klimat miasta, ze dojść może do wytworzenia niekorzystnych warunków dla człowieka np. osłabiona turbulencja w dolinie jest przyczyną złej jakości powietrza, mglistości, występowania skrajnych temperatur. Klimat obszarów górzystych jest dla miast korzystniejszy. Występuje tu lepsza jakość powietrza. Lecz przy zbyt dużych wysokościach n.p.m. występują częste mgły i opady śnieżne, co utrudnia komunikacje i zwiększa wymagania energetyczne. Gdy zasięg zjawisk meteorologicznych nie przekracza 1m zwykło się mówić o mikroklimacie. Wąskie doliny są nieprzydatne dla budownictwa osiedlowego. Zimą nie dociera do dna doliny promieniowanie słoneczne, intensywność turbulencji jest jeszcze słabsza. Oto zmiany czynników charakterystyczne dla tego typu oddziaływania: - wiatr (ciśnienie, chwianie się), - ulewy (zawilgocenie ścian i spoin przez zacinające deszcze, - sadz (obciążenie masztów i więź), - pokrywa śnieżna (obciążenie płaskich dachów), - różnice temperatur (zróżnicowana rozszerzalność budowli).

docsity.com

5.3 Wpływ miasta na klimat. Miasta i okręgi przemysłowe stanowią punkt wyjścia dwojakich sztucznych, daleko sięgających wpływów klimatycznych, a to przez: - emisje zanieczyszczeń powietrza, - wytwarzanie ciepła. 6. Człowiek a klimat

Człowiek ma wybitne, fizjologiczne i psychiczne zdolności adaptacyjne, gdy chodzi o klimat, chociaż organizm ludzki musi utrzymywać temperaturę wewnętrzną w granicach ok. 36-37oC. Z wyjątkiem obszarów trwale pokrytych śniegiem i najwyższych szczytów górskich człowiek żyje wszędzie. Siedziby ludzkie spotykamy nawet na wysokości 5000m., gdzie ciśnienie atmosferyczne jest o połowę mniejsze niż na poziomie morza. Człowiek mieszka i gospodaruje na Wyżynie Tybetańskiej oraz w miastach Boliwii leżących na wysokości około 4000m n.p.m. Kopalnie w Corocoro 6- 37przekraczają nawet tę wysokość. W Himalajach stałe osiedla spotyka się na wysokości do 4350 m n. p. m.. Człowiek żyje we wszystkich strefach klimatycznych. Mieszka w Wierchojańsku, gdzie temperatura w styczniu spada do –70oC, a okresowo przebywa na Antarktydzie, gdzie na stacji "Wostok" zanotowano najniższą temperaturę –91,5oC. Mieszka również w Massaui, jednej z najgorętszych miejscowości na kuli ziemskiej. Średnia temperatura w lipcu sięga tu 35o C. Górnicy kopalń Witwatersrandu w Afryce Południowej pracują na głębokości 2600m przy temperaturze 40oC. Tę niezwykłą zdolność adaptacyjną człowiek zawdzięcza mechanizmowi termoregulacyjnemu wewnątrz organizmu, odporności orz zabiegom i urządzeniom umożliwiającym łagodzenie ujemnych skutków klimatu. Prostym środkiem regulowania klimatu najbliższego otoczenia, czyli mikroklimatu, jest odzież oraz mieszkanie, w którym człowiek spędza znaczną część swojego życia. Stwarzanie odpowiedniego mikroklimatu, ma doniosłe znaczenie gospodarcze. Stosuje się je w kopalniach, tunelach, w zakładach przemysłowych, zwłaszcza włókienniczych i tytoniowych, w wagonach kolejowych, na statkach i w samolotach. Do transportu na znaczne odległości łatwo psujących się produktów używa się wagonów i statków chłodni. Dzięki takim urządzeniom możliwe stały się pewne gałęzie gospodarki towarowej, obsługującej odległych odbiorców, np. hodowla w Australii, Nowej Zelandii i Argentynie, których produkcja znajduje zbyt na rynkach oddalonych o wiele tysięcy kilometrów od miejsca wytwarzania. Sztuczny klimat jest nierozerwalnie związany z cywilizacją. Bez niego życie człowieka byłoby trudniejsze, a ekumena zajmowałaby znacznie mniejszy obszar niż zajmuje obecnie.

Przykładem wpływu człowieka na jeden z elementów klimatu może byś stosowanie od czasów Franklina piorunochronu i zmniejszenie niebezpieczeństwa grożącego wskutek wyładowań atmosferycznych.

Pewien wpływ na klimat osiągnęło rolnictwo w dziedzinie ochrony przed przymrozkami. Od dawna znane są sposoby ogrzewania winnic i sadów w czasie przymrozków za pomocą piecyków dymnych i parowych oraz przez rozpalanie ognisk, a ostatnio przez ogrzewanie górnych warstw gleby prądem elektrycznym. Można w ten sposób uzyskać podniesienie temperatury o 5,6oC. Dla ochrony przed mistralem ogrodnicy w dolinie Rodanu stosują płoty, mury i wały ziemne. Na wyspie Trynidad kakaowiec dojrzewa na wschodnim wybrzeżu tylko dzięki urządzeniom ochronnym przed pasatami. Rolnictwo posługuje się również " sztucznym klimatem" przez uprawę warzyw, owoców i kwiatów pod szkłem. Krajem, w którym na wielką skalę upowszechniono ten sposób uprawy, jest przede wszystkim Holandia. W Islandii ogrzewa się szklarnie za pomocą wody pochodzącej z naturalnych gorących źródeł. Zmianę mikroklimatu osiąga się również przez nawadnianie pól. Duża strata ciepła na parowanie powoduje mianowicie obniżenie temperatury powierzchni ziemi, co pociąga za sobą spadek temperatury dolnej warstwy powietrza i wzrost jej wilgotności względnej. Wyraźną zmianę warunków termicznych w wyniku sztucznego nawadniania

docsity.com

stwierdzono na obszarach pustynnych. W oazach objętych irygacją temperatura jest w dzień o 5-6o niższa niż w nocy zaś o tyleż stopni wyższa niż w otaczającej pustyni. Nawadniając duże obszary można doprowadzić do znacznych zmian warunków transformacji mas powietrza nad danym terytorium.

Walka z gradobiciem nie dała dotychczas zadowalających wyników. Próby sztucznego wywołania opadów atmosferycznych, podejmowane przede wszystkim w Australii i na zachodzie USA oraz w Holandii, polegają na odparowaniu pewnych chemikaliów, rozpylaniu suchego lodu, czyli zestalonego dwutlenku węgla lub rozpraszaniu z samolotów srebra. Uzyskano w tej dziedzinie pozytywne wyniki, aczkolwiek tylko na niewielkich obszarach. Pomyślne rozwiązanie problemu sztucznych odpadów w szerszej skali, przy użyciu opłacalnych środków, miałoby ogromne znaczenie dla gospodarki rolnej, zwłaszcza obszarów suchych. Do rozpraszania mgły, stanowiącej niebezpieczeństwo szczególnie dla lotnictwa, stosuje się gdzieniegdzie ogrzewanie dolnych warstw powietrza na lotniskach.

Pośredni wpływ człowieka na klimat wyraża się przede wszystkim w trzebieży lasów, która w czasach najnowszych przybrała katastrofalne rozmiary. Szacuje się, że obszar lasów zmniejszył się o około 45%, co nie mogło pozostać bez następstw dla klimatu nie tylko lokalnego, ale również regionalnego, tj. mezoklimatu. Las zapobiega silnemu ogrzewaniu i osuszaniu gleby i dlatego jest, zwłaszcza w lecie, chłodniejszy niż obszary bezleśne, podlega także mniejszym dobowym i rocznym wahaniom temperatury. Las osłabia również działanie siły wiatru i mechanicznej siły opadów, skuteczniej niż obszary bezleśne gromadzi opady deszczu i śniegu, zwiększa retencję wilgotności, ilość opadów i dni z opadami. Znaczną powierzchnią asymilacyjną las chłonie dwutlenek węgla w większej koncentracji, szkodliwy dla zdrowia. W rejonach suchych wylesieniu często towarzyszy nasilenie burz pyłowych i niszczenie pokrywy glebowej. Z tych względów las uważa się za czynnik" melioracji" klimatu.

Pasy leśne osłabiają destrukcyjną siłę wysuszającego wiatru w przestrzeni międzypasowej. Wprawdzie zakładanie pasów pociąga za sobą utratę około 2% powierzchni upraw rolnych, ale umożliwia, w zależności od warunków klimatycznych, podniesienie plonów na przylegających polach o 15-40%.

Innym przykładem wpływu człowieka na klimat są warunki klimatyczne miast. Wpływ ten jest tym większy, im bardziej rozległe i ludne są miasta oraz im silniej rozwinięty jest w nich przemysł. Zależy również od położenia miast i ich zabudowy. Duże miasta są w lecie i w zimie o 1 do 2oC cieplejsze od ich okolic. W Paryżu różnica ta wynosi 0,75oC w Berlinie 0,5o, w Grazu 1,4o, w Moskwie 1o, w Leningradzie 0,5- 0,8oC. Miasto cieplejsze o 1oC od swojej okolicy ma klimatyczne warunki termiczne miejscowości położonej na tym samym poziomie co najmniej o 100-150 km bliżej równika.

Największe różnice termiczne występują wieczorem, zwłaszcza w lecie. Stwierdzają to osoby wracające wieczorem do miasta z okolic podmiejskich. W Paryżu zanotowano np. w lecie o godz. 21 temperaturę o 2,5o wyższą niż w okolicy, w Moskwie o 1,2o. W lecie wyższa temperatura jest następstwem silniejszego nagrzania się jezdni asfaltowych, bruków i domów oraz utrudnionego przewiewu zabudowanej przestrzeni, w zimie działa ogrzewanie domów, kondensacja pary wodnej oraz mgły spowodowane pyłem i dymem. Tworzą one jak gdyby czapę, która hamuje przenikanie promieni słonecznych, a w nocy utrudnia wypromieniowanie. Stwierdzono także, że usłonecznienie np. w Berlinie jest o 20% słabsze niż w Poczdamie, a w Wiedniu nawet o 40%. Dzienne i roczne wahania temperatur są w miastach mniejsze niż na obszarach poza miastem. Powietrze w miastach zawiera wiele zanieczyszczeń, które określa się nazwą aerozoli, tj. układów koloidowych powstających w wyniku rozproszenia ciał stałych lub cieczy w ośrodku gazowym.

Geograf niemiecki P. A. Kratzer porównuje duże miasta do kamienistych pustyń i równocześnie do wulkanów. Wyrzucają one bowiem ustawicznie ogromne ilości dymu, kurzu, spalin i popiołu. Świadczą o tym następujące dane. W Londynie do niedawna na 1m2 przypadało około 12 g sadzy. Oznaczało to w ciągu roku 144 t na 1 km2. W przemysłowych okręgach Europy i Stanów Zjednoczonych ilość opadającego pyłu dochodzi do 700-900 ton na km2 rocznie. Im wyższy jest potencjał ekonomiczny uprzemysłowionych krajów, tym wyższy stopień zanieczyszczenia środowiska. Wskutek spalania paliw na kuli ziemskiej do atmosfery dostaje się około 1,5 mld ton

docsity.com

węgla. Rosyjski geograf Budyko sądzi, że jeśli dotychczasowe tendencje produkcji energii ( roczny wzrost o 6%) i wytwarzania CO2 utrzymują się, to wpływ tych czynników przewyższy z czasem wpływ czynników naturalnych i spowodować może odczuwalną zmianę klimatu Ziemi.

Urządzenia mające na celu ochronę przed zanieczyszczeniem odpadami przemysłowymi są nawet w warunkach laboratoryjnych tylko częściowo skuteczne. Szacuje się, że w całej atmosferze ziemskiej znajduje się obecnie około 900mln ton zanieczyszczających substancji różnego składu i pochodzenia.

Pył unoszący się w powietrzu osłabia intensywność promieniowania słonecznego. Cząsteczki pyłu stają się jądrami kondensacji pary wodnej. Z tego powodu większe miasta są rozsadnikami mgieł, które przy bezwietrznej pogodzie wiszą nad miastem, nasycając atmosferę toksycznymi składnikami.

Miasto ma większą ilość odpadów atmosferycznych niż nie zabudowane obszary. W centrum Moskwy ilość opadów jest np. o 10% większa niż poza miastem. Z wieloletnich badań przeprowadzonych w Rochdale obok Manchesteru wynika, że suma opadów atmosferycznych jest o około 6% mniejsza w niedzielę i dni świąteczne niż w dniach powszednich, tj. normalnej działalności zakładów przemysłowych. Z tych samych przyczyn przemysłowe osiedla mają w nocy, kiedy pewna liczba fabryk nie pracuje, mniej opadów niż w dzień ( o około 14%).

Następstwem cieplejszego klimatu miast jest mniejsza ilość opadów śnieżnych. Pojawiają się one później i kończą wcześniej, a pokrywa śnieżna utrzymuje się krócej w mieście niż poza miastem. Często w mieście pada deszcz, a za miastem śnieg.

Zmiany klimatu wywołane bezpośrednio lub pośrednio przez człowieka dotyczą mikroklimatu, klimatu lokalnego i w pewnym stopniu klimatu regionalnego. Wielkich ruchów mas powietrza człowiek nie potrafi jednak obecnie regulować. Tym samym nie potrafi zapobiegać mrozom i upałom, posuchom i burzom, może je natomiast z dość dużą dokładnością przewidywać. Dzięki osiągnięciom meteorologii coraz precyzyjniejsze prognozowanie pogody pozwala osłabiać ujemne skutki żywiołowych katastrof klimatycznych i niekorzystnych zjawisk meteorologicznych. Trafne zapowiedzi przymrozków lub burz mają duże znaczenie dla rolnictwa, komunikacji i turystyki.

Istnieją liczne projekty mające na celu bardziej radykalne zmiany klimatu pod kątem widzenia bieżących i przyszłych potrzeb społeczeństwa. Do takich planów należą np. projekty zmiany kierunku rzek syberyjskich na południe do pustyń Azji Środkowej i stepów Kazachstanu lub wprowadzenie części wód Morza Śródziemnego na Saharę. Trudno przewidzieć, czy i kiedy tego rodzaju śmiałe projekty, których wykonanie miałoby również ogromny wpływ na klimat rozległych obszarów, dadzą się zrealizować. Zastosowanie energii atomowej dla celów pokojowych zwielokrotniło siły produkcyjne człowieka i uczyniło realnym niejeden projekt, który dawniej uważany był za wytwór fantazji.

7. Globalne ocieplenie.

Globalne ocieplenie jest prawdopodobnie skutkiem rozwoju przemysłu i motoryzacji. Wprawdzie podwyższenie temperatury jest niemal niezauważalne przez człowieka, ale wpływ ocieplenia na planetę może być katastrofalny w skutkach

Rezultatem ocieplania klimatu Ziemi mogą być susze, katastrofalne powodzie, huraganowe wiatry i pożary. Zauważalne zmiany mogą dotyczyć również świata roślin i zwierząt. Dla naukowców pytanie o przyczyny ocieplania klimatu i poszukiwanie sposobów przeciwdziałania temu procesowi jest równie ważne jak przewidywanie jego skutków.

Jeśli przyczyną wzrostu temperatury na kuli ziemskiej nie byłaby działalność człowieka, odpowiedzi należałoby szukać w naturalnych procesach, jakie od milionów lat zachodzą na Ziemi. Badając dzieje Ziemi geolodzy odkryli ślady co najmniej kilku wielkich epok lodowcowych, kiedy następował gwałtowny spadek temperatury, a znaczna część naszej planety pokrywała lodem. Również w czwartorzędzie, młodszym okresie kenozoiku trwającym od około 2 milionów lat temu do dziś, lodowce pokryły ogromne obszary kuli ziemskiej. Młodsza epoka czwartorzędu, trwająca obecnie-

docsity.com

holocen, traktowana jest przez wielu naukowców za jeszcze jeden interglacjał, czyli cieplejszy okres między dwoma glacjałami (zlodowaceniami), kiedy to lodowce zanikają lub ograniczają swój zasięg do małych obszarów. Na przestrzeni dziejów temperatura Ziemi wielokrotnie była znacznie wyższa niż obecnie. Wyraźne ocieplenie klimatu miało na przykład miejsce w pliocenie, najmłodszej epoce trzeciorzędu trwającej od ok.5 do2 mln lat temu, kiedy to poziom morza był o 30-35 metrów wyższy niż obecnie. Epoki lodowcowe są najprawdopodobniej wynikiem zmiany kąta nachylenia osi ziemskiej i jej orbity w stosunku do Słońca. Zmiany temperatury mogą mieć również związek z ilością wysyłanej w kierunku Ziemi energii słonecznej, ilością pyłu wulkanicznego w atmosferze i wreszcie w pewnym, choć ciągle trudnym do oszacowania stopniu z działalnością człowieka.

Naukowcy dysponują dowodami, że w ciągu ostatnich 100 lat temperatura Ziemi wzrosła o 0,5stopmia. Obecnie prawdopodobnie o 0,3 stopnia w ciągu 10 lat. Jeśli człowiek będzie nadal zanieczyszczał atmosferę, w XXI wieku średnia temperatura Ziemi może wzrosnąć od 1 do 5 stopni.

Lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte naszego stulecia przyniosły znaczny wzrost zainteresowania globalnymi problemami ekologicznymi spowodowanymi zwiększającą się presją człowieka na środowisko. Naukowcy, politycy i zwykli obywatele coraz częściej obawiają się, czy nasza obecna działalność nie doprowadzi do zachwiania równowagi biologicznej w skali całej planety. Jednym z najżywiej dyskutowanych zagrożeń tego rodzaju jest zjawisko ocieplenia globalnego. Jego możliwe konsekwencje obejmują znaczny wzrost temperatury, podniesienie poziomu mórz i oceanów, pustynnienie, zakłócenie naturalnego rytmu i wielkości opadów, wymieranie gatunków i wiele innych zjawisk, których natury nie jesteśmy w stanie obecnie przewidzieć. Główną przyczyną globalnego ocieplenia jest wzrost stężenia w atmosferze gazów cieplarnianych: dwutlenku węgla, metanu, podtlenku azotu i freonów. Otulają one Ziemię niczym kołdra, powstrzymując naturalne ciepło planety przed wypromieniowaniem. Człowiek spalając węgiel, ropę i gaz uwalnia do atmosfery dodatkowe ilości tych gazów. Kołdra robi się coraz grubsza. Za gruba.

Według zgodnej opinii większości naukowców proces globalnego ocieplenia już się rozpoczął. Siedem najcieplejszych lat w historii przypadło na ostatnią dekadę. Średnia temperatura powietrza przy powierzchni Ziemi podnosi się coraz szybciej. Skutkiem globalnego ocieplenia jest nasilanie się częstotliwości ekstremalnych zdarzeń pogodowych. Klimat staje się bardziej gwałtowny i mniej przewidywalny. Katastrofy naturalne, takie jak huragany, susze, czy choćby dramatyczna powódź, która nawiedziła tego roku Polskę zdarzają się coraz częściej i dotykają coraz większych obszarów.

Główne gazy cieplarniane powstają w rozmaitych procesach przemysłowych, przy produkcji energii, w rolnictwie. Nie ma społeczeństwa, które nie przyczyniałoby się do ich emisji, choć oczywiście udział jednych krajów jest większy niż innych. W tym sensie globalne zmiany klimatyczne są zjawiskiem prawdziwie ogólnoświatowym. Również czas i zasięg ich oddziaływania są nieporównywalne z żadnym innym problemem ekologicznym. O ile negatywne efekty większości zanieczyszczeń dają o sobie znać dość szybko, to ocieplenie globalne jest procesem powolnym i długotrwałym (w naszej ludzkiej skali), a wynikłe zeń zmiany mogą mieć charakter nieodwracalny.

Ludzkość, pomimo znacznej dozy niepewności co do tempa, skali i możliwych kosztów zmian klimatycznych, zaczęła podejmować pierwsze kroki, które mają zapobiec globalnemu ociepleniu.

Badania wskazują jednak, że konieczne jest dużo bardziej zdecydowane postępowanie. Zachowanie obecnej koncentracji gazów szklarniowych w atmosferze wymagałoby redukcji ich antropogenicznych emisji o 50- 60%. Czy jest to w ogóle wykonalne? Wielu badaczy twierdzi, że tak, choć wymagać to będzie rewolucyjnych zmian w dziedzinie energetyki, transportu, modeli konsumpcji.

Dwutlenek węgla, odgrywa decydującą rolę w procesach globalnego ocieplenia. Udział innych gazów jest również istotny, ale polityka ochrony klimatu nie będzie skuteczna, jeśli nie doprowadzi do ograniczenia emisji CO2 powstającego w wyniku spalania paliw kopalnych. Wokół tego zagadnienia koncentrują się najważniejsze problemy ekonomiczne i polityczne, z którymi uporać się musi międzynarodowa

docsity.com

ekologiczna dyplomacja. Co więcej, skuteczne rozwiązania zaprojektowane dla przeciwdziałania zmianom klimatu będą mogły stanowić model przydatny w innych wielkich debatach dotyczących ochrony środowiska w skali całej planety.

Destabilizacja klimatu może przynieść zwiększoną częstotliwość występowania klęsk żywiołowych, takich jak powodzie, katastrofalne susze, huragany. Zagrożeniu może ulec bezpieczeństwo żywnościowe wielu regionów świata. Podnoszący się poziom mórz i oceanów zagrozi wybrzeżom, portom i społecznościom nadmorskim. Zmiany klimatyczne odbiją się na cyklu życiowym i rozprzestrzenieniu licznych gatunków roślin i zwierząt. Niektórym z nich grozi zagłada. Inne mogą opanować nowe środowiska. Doprowadzić to może do zwiększania się zasięgu wielu chorób tropikalnych. Według World Watch Institute można oczekiwać, że globalne ocieplenie przyczyni się do miliona dodatkowych śmiertelnych przypadków malarii rocznie jeszcze przed rokiem 2050.

Jednym z przewidywanych efektów ocieplenia się klimatu jest podniesienie się poziomu mórz związane z topnieniem polarnych czap lodowych. Proces ten już się rozpoczął - w ciągu ostatniego stulecia poziom oceanu światowego podniósł się o kilkanaście centymetrów. W lutym 1995 r. naukowcy z brytyjskiej służby antarktycznej obserwowali oderwanie się od leżącego u podstawy Półwyspu Antarktycznego szelfowego lodowca Rossa olbrzymiej kry lodowej wielkości połowy województwa warszawskiego. Niektóre scenariusze przewidują wzrost poziomu morza nawet o 1,5 metra w ciągu następnego wieku. Bardziej umiarkowane prognozy mówią o 20 cm do roku 2030 i 60 cm w całym przyszłym wieku.

Prawdopodobne jest, że tempo globalnego ocieplenia ulegać będzie przyspieszeniu nie tylko w wyniku zwiększających się antropogenicznych emisji gazów szklarniowych, ale również na skutek dodatnich sprzężeń zwrotnych wbudowanych w mechanizm efektu szklarniowego: spodziewane ocieplenie przyniesie większe parowanie, a z kolei większy udział pary wodnej w atmosferze będzie wzmacniał siłę efektu cieplarnianego. Inny, podobnie działający mechanizm może polegać na cofaniu się w wyniku ocieplenia powierzchni zajmowanych przez śniegi i pływający lód morski; obszary takie w wyniku zmniejszonego wskaźnika odbicia promieni słonecznych będą kumulować więcej energii słonecznej, wypromieniowywanej następnie w postaci pochłanianych przez gazy szklarniowe fal podczerwonych. W świecie "cieplarnianym" może zmniejszyć się aktywność prądów oceanicznych i cyrkulacji wód. To z kolei ograniczy ilość CO2 dostającego się do wód oceanicznych, zwiększy zaś jego udział w atmosferze.

Społeczność międzynarodowa zaczęła sobie uświadamiać zagrożenie, jakie dla naszej cywilizacji stanowi efekt szklarniowy stosunkowo niedawno. Do drugiej połowy lat siedemdziesiątych o globalnym ociepleniu dyskutowano wyłącznie w gronie naukowców. Szersze zainteresowanie opinii publicznej, a także uwagę międzynarodowej dyplomacji zjawisko to zyskało dopiero w ciągu ostatniej dekady. W 1988 r. Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO) i Program Środowiskowy Narodów Zjednoczonych (UNEP) powołały wspólnie zespół naukowców, któremu powierzono zadanie prowadzenia prac badawczych i dostarczania rządom i organizacjom międzynarodowym raportów, na podstawie których można by zaprojektować ramy polityki przeciwdziałania globalnemu ociepleniu i inicjować działania zmierzające do ochrony klimatu. Grupa ta - Międzyrządowy Zespół do spraw Zmian Klimatu (IPCC) - stała się najbardziej autorytatywnym ciałem reprezentującym głos nauki w debacie na temat ocieplenia globalnego. Pierwszy raport IPCC opublikowany w 1990 r.3 zyskał olbrzymi rozgłos i w znacznej mierze przyczynił się do podjęcia rozmów, które zaowocowały przyjęciem Konwencji Klimatycznej. Od tego czasu IPCC przedstawił dwie kolejne oceny dostarczające dalszych dowodów potwierdzających wpływ człowieka na światowy system klimatyczny. Chociaż przyznają one, że Ziemia w swojej historii doświadczała już okresów szybkich i znaczących zmian klimatycznych, a klimatolodzy wciąż borykają się z wieloma niewiadomymi, to ogólna ocena pozwala stwierdzić, że istnieją dowody potwierdzające zauważalny wpływ działalności człowieka na światowy system klimatyczny". Najważniejsze tezy II Raportu (opublikowanego na wiosnę 1996 roku) przedstawiono poniżej:

docsity.com

 średnia temperatura przy powierzchni Ziemi podniosła się w tym stuleciu o 0,3-0,6 oC; ostatnie lata należą do najgorętszych od czasu rozpoczęcia pomiarów meteorologicznych w połowie XIX wieku; istnieją dowody potwierdzające zauważalny wpływ działalności człowieka na światowy system klimatyczny; dostępne modele klimatologiczne pozwalają prognozować wzrost średniej temperatury Ziemi o 1-3,5 oC do końca przyszłego wieku; towarzyszyć mu będzie podniesienie się poziomu mórz o 0,5 m;

 nawet gdyby udało się powstrzymać wzrost koncentracji gazów cieplarnianych w atmosferze, ich działanie w postaci podnoszącej się temperatury i wzrostu poziomu oceanów utrzymywać się będzie przez wiele następnych stuleci;

 nasilenie się w ostatnich latach częstości występowania wielu skrajnych zjawisk klimatycznych może świadczyć, że globalne zmiany klimatyczne już zachodzą i będą pogłębiać się w nadchodzących latach; zmiany klimatu w sposób szczególny dotkną kraje rozwijające się i biedne (jak np. Bangladesz), a więc te, które mają najmniejsze możliwości i szanse na wprowadzenie działań zapobiegających i dostosowawczych;

 radykalna i znaczna redukcja antropogenicznych emisji gazów cieplarnianych jest konieczna. Obecny poziom rozwoju technologicznego sprawia, że jest ona technologicznie i ekonomicznie możliwa. Co więcej, wiele rozwiązań ograniczających emisję gazów cieplarnianych może przynieść dodatni wynik finansowy netto (m.in. na skutek zwiększenia efektywności produkcji, oszczędności zasobów naturalnych, ograniczenia strat środowiskowych);

 konieczne jest bezzwłoczne podjęcie zdecydowanych działań przez rządy wszystkich krajów świata. Ich odkładanie powoduje, że ludzkość w coraz większym stopniu narażona będzie na nieprzewidywalne efekty globalnych zmian klimatycznych.

Dokładność modeli matematycznych stosowanych przez klimatologów w celu prognozowania długotrwałych trendów klimatycznych ulega stałej poprawie. Wedle przyjętego przez IPCC scenariusza bazowego, który przewiduje kontynuowanie dotychczasowej ścieżki rozwojowej, bez podejmowania skoordynowanej międzynarodowej akcji na rzecz ograniczenia emisji CO2 atmosferyczne stężenie tego gazu rosnąć będzie w tempie ok. 1% rocznie. Model ten przewiduje również znaczny wzrost emisji związków siarki (zwłaszcza w dynamicznie rozwijających się gospodarkach Azji Południowo-Wschodniej i w Chinach), które częściowo powstrzymują tempo globalnego ocieplenia. W efekcie spodziewać się można wzrostu średnich temperatur w wysokości 0,2 oC na dekadę. Doprowadziłoby to do podniesienia się średniej temperatury Ziemi o ponad 2,5 oC w stosunku do klimatu sprzed rewolucji przemysłowej jeszcze przed końcem przyszłego wieku. Są to oczywiście wartości średnie. Regionalne zróżnicowanie efektów globalnego ocieplenia może być dużo bardziej wyraziste i zależeć będzie od układu wielu powiązanych ze sobą czynników, takich jak położenie i lokalne warunki geograficzne, użytkowanie ziemi i szata roślinna, rozprzestrzenienie emisji związków siarki, wpływ prądów morskich itp.

Według prognoz przygotowanych w Hadley Centre, wiodącym brytyjskim ośrodku zajmującym się badaniami globalnych zmian klimatycznych, zwiększanie się koncentracji w atmosferze gazów szklarniowych oddziaływać będzie na klimat we wszystkich zakątkach Ziemi. Oczekiwane kierunki zmian w poziomie średnich temperatur, wielkości opadów i wilgotności gleby dla różnych obszarów globu przedstawiono w poniższej tabeli.

Regionalne zróżnicowanie oczekiwanych globalnych zmian klimatycznych do 2050 r. Za: Parliamentary Office of Science and Technology, (1995)

Parametr WZROST SPADEK

docsity.com

temperatura

praktycznie wszystkie regiony świata; największy na wysokich szerokościach geogr. półkuli północnej, w północnej i środkowej Afryce i w północnej części Ameryki Południowej

w Europie: znaczny wzrost we wschodniej części kontynentu, umiarkowany w pozostałej części, niewielki na wybrzeżu atlantyckim

izolowane obszary północnego Atlantyku i północnego Pacyfiku

opady

umiarkowany wzrost w większości regionów; największy nad obszarami oceanicznymi położonymi wzdłuż równika

w Europie: niewielki wzrost w części północnej

niewielki spadek w niższych szerokościach geogr.; najwyższy spadek w północnej części Ameryki Południowej, południowej Afryce, Indiach i w północnej Australii

w Europie: średni, miejscami znaczny spadek w części południowej; brak większych zmian w części środkowej

wilgotność gleb

wzrost w Ameryce Północnej, środkowej Afryce i w północnej części Azji

w Europie: niewielki wzrost w Skandynawii i krajach regionu bałtyckiego

Ameryka Środkowa i Południowa, południowa Afryka, Bliski Wschód, południowa Azja i Australazja

w Europie: znaczny spadek w części południowo-wschodniej i w Alpach; umiarkowany spadek w większości pozostałych regionów (w tym w Europie Środkowej)

Propozycje w sprawie wielkości i terminarza planowanych redukcji emisji. Wiele krajów, wśród nich członkowie UE, wzywa do co najmniej 15% redukcji emisji CO2 do roku 2010. Niektóre, w tym kraje AOSIS podtrzymują berlińską propozycję zakładającą bardziej ambitny limit: 20% do 2005 r. Inne, między innymi Australia, Japonia, Kanada i USA uważają datę 2005 za nierealistyczną i proponują przyjęcie zobowiązań dopiero na lata 2010-2015. Wiele propozycji odnosi się również do zwiększenia wysiłów w celu wywiązania się z już nałożonych obowiązków (stabilizacja emisji na poziomie 1990 r.). Problem skoordynowania polityki ochrony klimatu w skali międzynarodowej. Niektóre rządy, w tym UE, zwracają uwagę na konieczność polityki, która będzie skoordynowana w skali międzynarodowej (np. w celu uniknięcia zaburzeń w konkurencyjności). Inne strony argumentują, że podejście elastyczne, zostawiające państwom możliwość wyboru najbardziej w ich wypadku stosownego typu polityki i instrumentów jej realizacji odznaczać się będzie większą efektywnością ekonomiczną. Jednolita wielkość obowiązkowej redukcji. Dyskusje budzi też problem, czy przyjęte zobowiązania co do wielkości redukcji mają być jednakowe dla wszystkich, czy też uzasadnione jest ich zróżnicowanie i powiązanie z takimi parametrami jak np. wkład w globalne emisje, energochłonność gospodarki, wielkość dochodów per capita. Krytycy drugiego podejścia wskazują, że rodzi ono istotne problemy metodologiczne i polityczne. Za zróżnicowaniem wymogów przemawiają natomiast względy sprawiedliwości i rachunek ekonomiczny.

docsity.com

komentarze (0)
Brak komentarzy
Bądź autorem pierwszego komentarza!
To jest jedynie podgląd.
3 shown on 12 pages
Pobierz dokument