Znieważenie funkcjonariusza - Notatki - Prawo - Część 1, Notatki'z Prawo. University of Zielona Góra
ares_89
ares_8920 March 2013

Znieważenie funkcjonariusza - Notatki - Prawo - Część 1, Notatki'z Prawo. University of Zielona Góra

PDF (266.4 KB)
20 strona
405Liczba odwiedzin
Opis
Notatki przedstawiające zagadnienia z zakresu prawa: znieważenie funkcjonariusza. Część 1.
20punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument
Podgląd3 strony / 20
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.

* * * * WZÓR * * *

Znieważenie funkcjonariusza

Praca licencjacka napisana

2

SPIS TREŚCI

strona Wstęp . . . . . . . . . . Rozdział I Podmiot przestępstwa . . . . . . . 1. Wiek jako warunek przypisania winy . . . . . 2. Niepoczytalność i poczytalność ograniczona

jako okoliczność uchylająca lub umniejszająca winę . Rozdział II Znieważenie funkcjonariusza w świetle Kodeksu Karnego 1. Pojęcie znieważenia . . . . . . . . 2. Funkcjonariusz publiczny i osoba do pomocy mu przybrana . . 3. Czas i związek czynu z pełnieniem obowiązków służbowych . . Rozdział III Przedmiot ochrony . . . . . . . . 1. Właściwe funkcjonowanie instytucji publicznych . . . . 2. Warunki wykonywania obowiązków służbowych

przez funkcjonariusza . . . . . . . Rozdział IV: Znieważenie funkcjonariusza jako przestępstwo umyślne .

1. Zamiar bezpośredni . . . . . . . . 2. zamiar ewentualny . . . . . . .

Rozdział V: Konsekwencje prawne . . . . . . . 1. Kary . . . . . . . . . . 33 2. Instytucje złagodzenia kary . . . . . . . 34 Zakończenie . . . . . . . . . 44 Bibliografia . . . . . . . .

3

Wstęp

Przestępstwa omawiane w tej pracy ujęte są w rozdziale XXIX kodeksu karnego. Można je zasadniczo podzielić na dwie kategorie: przestępstwa funkcjonariuszy publicznych, zwane też „urzędniczymi” oraz przestępstwa skierowane przeciwko działalności instytucji publicznych i reprezentujących je funkcjonariuszy. Celem tej pracy jest ukazanie wybranych aspektów prawnych przestępstwa z art. 226 §1 kodeksu karnego1, czyli znieważenia funkcjonariusza.

Zdaniem Andrzeja Zolla typy przestępstw zgrupowane w rozdziale XXIX określone zostały w oparciu o zupełnie inne założenia aksjologiczne, niż w przypadku odpowiedniego typu przestępstw określonych w rozdziale XXXIII kodeksu karnego z 1969 roku. Zmiana tych założeń polega w dużym stopniu na zmianie spostrzegania funkcji państwa i jego agend. Na planie pierwszym ukazana zostaje funkcja służebna państwa w stosunku do jego obywateli. Przyjęcie takiego założenia powoduje zmianę roli, jaką ma pełnić funkcjonariusz publiczny w stosunku do obywateli.2

Zagadnienie zmiany funkcji, jaka pełnią agendy państwa w szczególny sposób dotyczy służb porządku publicznego, takich jak policja i straż miejska. Funkcjonariusz tych instytucji pełnią funkcje służebną wobec obywateli zapewniając bezpieczeństwo i podejmując interwencję w razie jego zakłócenia. Jednak do pełnienia tych funkcji niezbędny jest autorytet. I to właśnie jego zapewnienie ma na celu art. 226 §1 kodeksu karnego.

Praca ukazuje zagadnienie ochrony funkcjonariusza służb publicznych przed znieważeniem i składa się z pięciu rozdziałów.

W rozdziale I przedstawiłam zagadnienie odpowiedzialności karnej za przestępstwa związane ze znieważeniem funkcjonariuszy służb publicznych i omówiłam zasadnicze kwestie dla uznania winy i zdolność do ponoszenia odpowiedzialności, czyli wiek sprawcy czynu zabronionego o raz jego poczytalność.

Rozdział II to omówienie pojęcia znieważenia w świetle obowiązującego kodeksu karnego. Ukazałam specyfikę tej czynności przestępnej w odniesieniu do funkcjonariuszy instytucji publicznych. Przedstawiłam tu również termin „funkcjonariusz” oraz „osoba przybrana do pomocy”. Ukazałam tu także zagadnienie związku czynu zabronionego z czasem i wykonywaniem czynności służbowych – w przypadku przestępstwa z art. 226 § 1 kodeksu karnego ma to istotne znaczenie dla ustalenia, czy popełnione przestępstwo ma związek w pełnieniem przez funkcjonariusza czynności służbowych, a w związku z tym, czy rozpatrywany czyn jest czynem przestępnym w rozumieniu art. 226 § 1 kodeksu karnego.

W rozdziale III przedstawiłam przedmiot ochrony art. 226 § 1 kodeksu karnego, czyli właściwe funkcjonowanie organów państwowych

4

i reprezentujących je urzędników. Uregulowania prawne zawarte w omawianym artykule mają na celu zapewnienie z jednej strony właściwych warunków pełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy publicznych, a z drugiej poprzez ochronę osób reprezentujących te instytucje do zapewnienia właściwego funkcjonowania tychże instytucji publicznych poprzez zapewnienie im niezbędnego autorytetu i powagi. Analizując czyn przestępny polegający na znieważeniu funkcjonariusz należy pamiętać o tym, że przedmiotem ochrony w tym przypadku nie jest godność funkcjonariusza jako osoby, ale godność osoby reprezentującej instytucję publiczną (ochrona bezpośrednia), a pośrednio - ochrona interesów tej instytucji.

W orzekaniu o winie niezwykle istotnym jest określenie, czy sprawca popełnił przestępstwo umyślne. Aby popełniony czyn określić jako taki należy ustalić, czy działaniom jego towarzyszył zamiar bezpośredni lub ewentualny. Zagadnienia te są przedmiotem rozważań w rozdziale IV.

Ostatni rozdział to omówienie kar przewidzianych przez ustawodawcę w stosunku do osób znieważających funkcjonariuszy publicznych. Poruszyłam tu również kwestię zachowania funkcjonariusza w trakcie pełnienia służby oraz uznanie nieprawidłowości w jego postępowaniu jako postawy do złagodzenia kary lub odstąpienia od jej wymierzenia. W rozdziale tym, jako ilustrację do omawianego zagadnienia, przedstawiłam dane statystyczne z ostatnich lat dotyczące błędów popełnianych przez funkcjonariuszy policji na terenie województwa podlaskiego podczas interwencji oraz związek tych błędów z doświadczanymi przez funkcjonariuszy zniewagami, czynnymi napaściami, naruszeniem nietykalności cielesnej.

Rozdział I:

Podmiot przestępstwa

Podmiotem przestępstwa może być tylko sprawca czynu, a więc człowiek jako osoba fizyczna. Nie każdy jednak człowiek ma zdolność do tego, aby wystąpić w charakterze podmiotu przestępstwa. Powinien on odpowiadać niezbędnym warunkom pod względem wieku i pod względem poczytalności. Podmiotowa zdatność do popełnienia przestępstwa łączy się ściśle z warunkami, o których jest mowa przy uznawaniu ludzkiego zachowania za czyn. Realizatorem czynu może być człowiek sterujący swoim zachowaniem, procesami psychicznymi, dlatego te warunki są niezbędne do uznania człowieka za podmiot

5

przestępstwa. Osoba niepoczytalna może być podmiotem czynu zabronionego, lecz nie podmiotem przestępstwa.3

Oprócz okoliczności uchylających bezprawność (kontratypów) prawo przewiduje sytuacje, w których nie można przypisać winy sprawcy czynu zabronionego albo wina ta jest umniejszona, co wpływa łagodząco na jego odpowiedzialność. Do okoliczności tych należą: nieletniość (art. 10 § 1 i 3)4 oraz niepoczytalność i znaczne ograniczenie poczytalności (art. 31 § 1 i 2 kodeksu karnego)5. Przedstawię w tym rozdziale regulacje prawne dotyczące wieku i stopnia poczytalności jako czynników określających zdolność podmiotową sprawcy przestępstwa do ponoszenia odpowiedzialności karnej.

W uwagach na temat czynu – jak zauważył Tadeusz Bojarski6 - podniesiono problem, czy sprawcą czynu może być również osoba prawna (firma, przedsiębiorstwo). W polskim prawie karnym i w wielu innych krajach może być tylko człowiek jako jednostka. Tym samym tylko jednostka fizyczna, zdolna do zawinienia, może być podmiotem przestępstwa. Jak jednak zaznaczono, w niektórych krajach wprowadza się wyjątek od tego ogólnego założenia. Dyskusje co do możliwości od- stąpienia od ogólnej zasady na rzecz odpowiedzialności podmiotów zbiorowych prowadzone są również w naszym kraju. Tam, gdzie przyjmuje się możliwość odpowiedzialności tych „osób”, oznacza to odstępstwo od zasadniczych reguł odpowiedzialności karnej, m.in. w kwestii rozumienia czynu i winy.7

Przestępstwo określone w §1 artykułu 226 kodeksu karnego8 ma charakter powszechny, co oznacza, że sprawcą tego przestępstwa może być każdy.9 Podmiotem tego przestępstwa może być także funkcjonariusz publiczny, pełniący w czasie popełnienia tego czynu obowiązki publiczne.10

1. Wiek jako warunek przypisania winy

Zgodnie z zasadą winy – zauważa Andrzej Zoll - nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeśli nie można mu przypisać winy w czasie czynu.11 Odpowiednie znaczenie w kwestii przypisania winy ma wiek człowieka. Warunkiem przypisania winy jest osiągnięcie przez sprawcę takiego stopnia dojrzałości, że jest on w stanie rozpoznać społeczne znaczenie popełnianego przez siebie czynu.12 Jest to istotna przesłanka przy orzekaniu o możliwości ponoszenia odpowiedzialności karnej za przestępstwa z artykułu 226 § 1 kodeksu karnego.13 Prawo karne nie ustala jakiejś górnej granicy wieku limitującej zdolność do ponoszenia odpowiedzialności karnej. Jest natomiast aktualna sprawa granicy dolnej. Tadeusz Bojarski zauważa „bywa ustalana [granica dolna zdolności do ponoszenia odpowiedzialności karnej. Przyp. Autora] na zbliżonym, choć niejednolitym poziomie w krajach europejskich” Generalnie granicę określa się na lat 18, a nawet 19 — z licznymi jednak wyjątkami.14 Polskie prawo karne od 1932 r. przyjęło granicę lat 17. Do czasu wejścia

6

w życie kodeksu karnego z 1969 r. (tj. do 1 stycznia 1970 r.) granica ta była sztywna, nie znała wyjątków. Kodeks karny z 1969 r. wprowadził pewne jej uelastycznienie, pozwalając na jej ograniczone obniżenie do lat 1615 w wypadkach niektórych najcięższych przestępstw i gdy przemawiały za tym inne okoliczności. 16

Jednocześnie kodeks z 1969 roku pozwalał w wypadkach spowolnionego rozwoju jednostki ludzkiej na przesunięcie dolnej granicy przypisania winy do lat 18 (art. 9 § 3).17 Praktyka sądowa - zauważa T. Bojarski - z wielką ostrożnością korzystała z możliwości obniżenia tej granicy. Bywało kilka przypadków rocznie obniżenia granicy przypisania winy i w związku z tym ponoszenia odpowiedzialności karnej w wypadkach najcięższych przestępstw, w tym przeciwko życiu. Nie uelastycznienie dolnej granicy odpowiedzialności karnej można uznać za uzasadnione. Rozwój człowieka kształtuje się przecież niejednolicie, współcześnie tempo rozwoju intelektualnego, obywatelskiego z uwagi na dostępność oświaty i działanie środków masowego przekazu jest niewątpliwie szybsze niż kilkanaście lat temu.

Obowiązujący kodeks ten wyjątek jednak zdecydowanie pogłębił (art. 10 kodeksu karnego18), wprowadzając możliwość obniżenia tej granicy nawet do lat 15.19 Zakres wyjątku w kodeksie obowiązującym jest szerszy niż poprzednio, obejmuje niemal wszystkie zbrodnie oraz niektóre występki.20 Przyjęto takie rozwiązania, odwołując się do potrzeby szerszego uruchamiania funkcji ochronnej prawa karnego wobec wzrostu przestępczości nieletnich.21

Przestępczość nieletnich — podobnie jak przestępczość dorosłych — wzrosła w latach dziewięćdziesiątych bardzo wyraźnie. Trudno więc przeczyć potrzebie przeciwdziałania tej przestępczości, tym bardziej że powiększa się zakres czynów nieletnich, którym towarzyszy wzmożona agresja, a nawet przemoc. Nasuwa się refleksja, że niedobrze funkcjonuje system pedagogiczno-edukacyjny młodzieży w ramach ogólnej polityki społecznej państwa, jeżeli zachodzi potrzeba uczynienia aż tak dużego wyłomu od zasady lat 17.22

Przepis art. 10 § 3 kodeksu karnego23 przewiduje przy tym, że kara nie może wówczas przekroczyć 2/3 górnej granicy ustawowego zagrożenia przewidzianego za przypisane sprawcy przestępstwo.24 Jest również możliwe nadzwyczajne złagodzenie kary. Zastrzeżenie to ma raczej znaczenie o charakterze symbolicznym.25 Kar powyżej 2/3 górnego zagrożenia nie orzeka się często i w stosunku do osób dorosłych. Należy zasadnie przypuszczać, że znaczenie ustawowego ogranicznika, chociaż trafne, ma raczej znaczenie symboliczne. Elastyczność granicy wieku została zachowana również co do możliwości jej podniesienia do lat 18 (art. 10 § 4 kodeksu karnego26). Nieletni poniżej lat 17, pomijając wyjątek sformułowany w art. 10 § 2 kodeksu karnego27, podlegają regułom określonym w ustawie o postępowaniu w sprawach nieletnich z 26 października 1982 r. (obowiązuje od 13 maja 1983 r. z późn. zm.).28

7

Artykuł 10 § 2 kodeksu karnego29 przewiduje odpowiedzialność karną nieletnich, którzy po ukończeniu 15 lat dopuszczą się szczególnie ciężkich przestępstw, wymienionych w tym przepisie (zabójstwo, ciężkie uszkodzenie ciała, zamachy na bezpieczeństwo powszechne, zamachy terrorystyczne, kwalifikowane zgwałcenie i rozbój), jeżeli właściwości i warunki osobiste sprawcy za tym przemawiają, a zwłaszcza bezskuteczność stosowanych poprzednio środków wychowawczych lub poprawczych.30 Odpowiedzialność karna nieletniego następuje w takim wypadku na podstawie przepisów kodeksu karnego — przed sądem karnym. Z uwagi na niepełny rozwój nieletniego prawo karne zakłada jednak, że jego wina jest z tego powodu umniejszona, ograniczając wymiar kary do dwóch trzecich górnej granicy zagrożenia przewidzia- nego za przypisane sprawcy przestępstwo, a także przewiduje możliwość zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary (art. 10 § 3 kodeksu karnego). Dodać należy, że odpowiedzialność karna wchodzi w grę również w sytuacji, gdy sprawca dopuścił się czynu karalnego jako nieletni, ale w chwili orzekania ukończył 18 lat, przy czym stosowanie środków poprawczych byłoby już niecelowe. W takim wypadku sąd, wydając wyrok skazujący, stosuje nadzwyczajne złagodzenie kary.

Postępowanie wobec sprawców, którzy dopuścili się czynów, zabronionych pod groźbą kary stanowi jeden z aspektów działań, którym prawne podstawy stwarza ustawa. Jest ona bowiem nastawiona przede wszystkim na zapobieganie demoralizacji nieletnich.31

Należy również zwrócić uwagę na pojęcie sprawcy młodocianego. Jest nim w rozumieniu kodeksu karnego (art. 115 § 10)32 ten sprawca, który w chwili popełnienia czynu zabronionego nie ukończył lat 21 i w czasie orzekania w pierwszej instancji 24 lat. Kodeks zaleca w art. 54 § 1, aby przy wymierzeniu kary nieletniemu i młodocianemu sąd kierował się przede wszystkim celem wychowawczym.33

2. Niepoczytalność i poczytalność ograniczona jako

okoliczność uchylająca lub umniejszająca winę Artykuł 31 § 1 kodeksu karnego stanowi, że: „Nie popełnia

przestępstwa, kto z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swym postępowaniem".34 Taki stan sprawcy w języku prawniczym nosi nazwę niepoczytalności. Niepoczytalność jest okolicznością wyłączającą winę, a jej ustalenie oparte musi być każdorazowo na opiniach biegłych psychiatrów.35 Niepoczytalność to nienormalny stan psychiki, w którym możność rozpoznania czynu lub kierowania własnym postępowaniem jest wyłączona. Stan ten w odróżnieniu od niedojrzałości psychicznej nieletnich nie zależy od wieku człowieka.36

Nie ma żadnych podstaw, aby przyjmować, że zamiarem ustawodawcy było ograniczenie możliwości stosowania w stosunku do sprawcy art. 25 § 1 lub 2 kodeksu karnego37 tylko w takiej sytuacji, w

8

której wystąpiły u niego patologiczne zaburzenia czynności psychicznych. Szerokie rozumienie zwrotu "inne zakłócenia czynności psychicznych" uzasadnia [...] brzmienie art. 25 § 3, statuującego wyjątek od reguł zawartych w § 1 i 2 art. 25 k.k.38

Przyczyną niepoczytalności może być upośledzenie umysłowe, choroba psychiczna lub inne zakłócenie czynności psychicznych, skutki zaś tego stanu dotykają bądź sfery intelektu (brak elementu świadomości), bądź sfery woli (niemożność pokierowania swym postępowaniem), albo obu tych sfer łącznie, jak to się dzieje najczęściej. Podkreślić należy, że wyłączenie winy i odpowiedzialności wchodzi w grę tylko wtedy, gdy sprawca był niepoczytalny w czasie popełnienia czynu zabronionego.39

Upośledzenie umysłowe ma różne stopnie i nie wszystkie z nich są podstawą dla uznania niepoczytalności sprawcy. Światowa Organizacja Zdrowia w 1968 r. przyjęła podział upośledzenia umysłowego na cztery stopnie: lekkie, umiarkowane, ciężkie i głębokie, co jest tylko klasyfikacją porządkującą, gdyż w każdej sprawie karnej, w której zachodzi wątpliwość co do poczytalności sprawcy, konieczne jest stwierdzenie przez biegłych psychiatrów, czy w czasie popełnienia czynu zabronionego sprawca mógł rozpoznać jego znaczenie i pokierować swoim postępowaniem.

Niepoczytalny sprawca czynu zabronionego w zasadzie nie ponosi odpowiedzialności karnej, ale można wobec niego zastosować środki zabezpieczające (np. umieszczenie w zakładzie psychiatrycznym), jeżeli jego pozostawanie na wolności grozi poważnym niebezpieczeństwem dla porządku prawnego. 40

Pomiędzy pełną poczytalnością a niepoczytalnością występują stany pośrednie, w których poczytalność nie jest wyłączona, lecz ograniczona. Podkreślić należy, że ograniczenie poczytalności nie uchyla winy, a jedynie ją umniejsza. Ma jednak ono wpływ na karalność w sensie możliwości nadzwyczajnego złagodzenia kary, jeżeli występuje w stopniu znacznym (art. 31 § 2 kodeksu karnego).41 Inne, łagodniejsze wypadki rozpatrywane są w ramach sędziowskiego wymiaru kary w aspekcie wskazówek z art. 53 § 2 kodeksu karnego.42

Poważnym problemem w prawie karnym jest problem odpowiedzialności karnej osób odurzonych alkoholem lub innym środkiem odurzającym (narkotycznym, psychotropowym) w czasie popełnienia czynu zabronionego. Uwzględniając funkcję ochronną prawa karnego, nie sposób uznawać takich sprawców za nieodpowiedzialnych lub też nadzwyczajnie łagodzić ich odpowiedzialność. Dlatego też art. 31 § 3 kodeksu karnego43 stanowi, iż: „Przepisów § 1 i 2 nie stosuje się, gdy sprawca wprawił się w stan odurzenia powodujący wyłączenie lub ograniczenie poczytalności, które przewidywał lub mógł przewidzieć".

Przepisu art. 25 § 3 kodeksu karnego44 nie stosuje się do sprawcy popełniającego czyn zabroniony w stanie odurzenia wyłączającym jego poczytalność, w który to stan wprawił się on na skutek głodu środka

9

odurzającego, będącego z kolei następstwem uzależnienia – uważa A. Liszewska45. Sytuacja taka - zgodnie z ustaleniami poczynionymi wcześniej - wyłącza możliwość przypisania sprawcy winy (a więc także umyślności) ze względu na to, że już na etapie zażywania środka odurzającego jest on niepoczytalny. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że przedstawione rozumowanie nie będzie prowadziło do analogicznych wniosków wówczas, gdy stan głodu spowodował jedynie znaczne ograniczenie poczytalności. W takiej sytuacji możliwość przypisania umyślności "wprawienia się w stan odurzenia" nie jest wyłączna, mamy bowiem do czynienia z umniejszeniem winy, nie zaś z jej całkowitym brakiem.46

Inaczej problem przedstawia się w sytuacji, gdy stan odurzenia, w który sprawca dobrowolnie się wprawił nie jest następstwem uzależnienia. Z punktu widzenia prawa pewne znaczenie może mieć to, czy zażycie środka odurzającego przez bardzo młodego z reguły sprawcę miało miejsce po raz pierwszy w życiu, czy też po raz kolejny. W tym pierwszym wypadku może wyjątkowo wystąpić po stronie sprawcy niemożność przewidywania niepoczytalności (ograniczenie poczytalności), wymagana dla zastosowania art. 25 § 3 kodeksu karnego.47 Gdy w grę jednak wchodzi niepoczytalność spowodowana odurzeniem alkoholowym, to jest ona praktycznie zawsze przewidywalna ze względu na powszechną znajomość skutków zażycia tego środka. Nieco inaczej przedstawia się problem znajomości skutków odurzenia narkotykami, choć i w takim wypadku bardzo trudno byłoby ustalić, że sprawca czynu zabronionego nawet nie mógł przewidzieć, iż zażycie tych środków spowoduje u niego co najmniej ograniczenie poczytalności.48

Tak więc odpowiedzialność karna odurzonego sprawcy za popełniony czyn zabroniony uzależniona została od zawinienia przezeń swego odurzenia, wyłączającego lub ograniczającego poczytalność. Gdyby omawiany przepis stosować zgodnie z jego literalnym brzmieniem, zawinienie to musiałoby być każdorazowo przedmiotem dowodu, tj. oskarżyciel musiałby udowodnić, że sprawca przewidywał lub co najmniej mógł przewidzieć, iż odurzy się w stopniu ograniczającym, a nawet wyłączającym poczytalność. Praktyka poszła tu jednak po linii domniemania powinności takiego przewidywania (z wyjątkiem upojenia lub odurzenia przemocą, podstępem itp.).49

Rozdział II

Znieważenie funkcjonariusza w świetle Kodeksu Karnego

Na wstępie podkreślić należy, że celem przepisów art. 226 § 1

kodeksu karnego50 nie jest ochrona czci i nietykalności osobistej wymienionych w tych artykułach osób, lecz ochrona interesu publicznego, który wymaga, aby nie narażać funkcjonariuszy

10

publicznych na zniewagi oraz aby zapewnić im spokojne pełnienie służby.51

1. Pojęcie znieważenia

Od znieważenia przewidzianego w art. 226 § 1 kodeksu karnego52 należy odróżnić czynną napaść na te same osoby przewidzianą w art. 223 kodeksu karnego.53 Od znieważenia funkcjonariusza publicznego (art. 226 § 1 kodeksu karnego)54 należy odróżnić znieważenie organu (art. 226 § 3 kodeksu karnego)55, które dotyczy organu jako takiego, a nie poszczególnych osób wchodzących w skład danego organu.

Artykuł 216 kodeksu karnego56 przewiduje przestępstwo zniewagi (nazywanej dotychczas obrazą). Przedmiotem ochrony w tym artykule jest godność osoby fizycznej. Obraza instytucji, zrzeszenia itp. pod przepis tego artykułu nie podpada. Zniewaga, o której mowa w art. 216 kodeksu karnego57, polegać może na wypowiedzeniu wyrazów obelżywych, na przesłaniu lub na rozpowszechnianiu pisma albo druku zawierającego takie wyrazy, na wykonaniu lekceważących gestów, znaków i w ogóle na zachowaniu się uwłaczającym godności po- krzywdzonego. Zdaniem Janusza Wojciechowskiego „Znieważyć – znaczy ubliżyć komuś, zachować się względem kogoś w sposób obraźliwy”.58

W języku potocznym „znieważać” to ubliżać komuś, lżyć kogoś. W języku prawa karnego określenie to „zawiera ujemną ocenę takich zachowań się, które uwłaczają godności przysługującej każdemu człowiekowi z racji jego człowieczeństwa”.59

Kodeks Boziewicza, stwierdzał: Pojęciem obrazy określamy każdą czynność, gestykulację, słowne, obrazowe lub pisemne wywnętrzenie się, mogące obrazić honor lub miłość własną drugiej osoby, bez względu na zamiar obrażającego. Należy uważać za obrazę każde, nawet najdrobniejsze zadraśnięcie miłości własnej obrażonego, słowem to wszystko, co on jako zniewagę uważa, nawet wówczas, gdy osoba druga będąca na miejscu obrażonego, nie czuła się obrażoną.60

Nawet wszakże Boziewicz uznał za stosowne odnotować, iż publiczne krytyki nawet ostre i bezwzględne, dotykające osób lub urzędów, o ile napisane zostały w interesie dobra publicznego – nie mogą być powodem wyzwania. O tym sądy i prokuratury w Polsce.61

Zdaniem Andrzeja Zolla czynność sprawcza w art. 226 § 1 kodeksu karnego62 polega na znieważeniu funkcjonariusza publicznego lub osoby przybranej mu do pomocy. Witold Kulesza dodaje natomiast: „przez zniewagę należy rozumieć takie zachowanie, które według zdeterminowanych kulturowo i powszechnie przyjętych norm stanowi wyraz pogardy dla drugiego człowieka lub organu stanowiącego”.63

Sposób znieważenia nie jest w art. 226 kodeksu karnego, ani w ogólnym typie zniewag określony.64 Znieważać można słowem, pismem, wizerunkiem, gestem. Tak więc zniewaga może przybierać postać lżenia, wyszydzania a nawet lekceważenia. Musi być jednak czymś więcej niż nieprzyzwoitym zachowaniem się czy nietaktem.65

11

W kontekście przestępstwa znieważenia Witold Kulesza opowiada się za bezskutkowym charakterem przestępstwa zniewagi i za obiektywnym rozumieniem chronionej prawnokarnie godności. Autor ten pisze, że „przepis prawa karnego chroni godność człowieka rozumianą jako stan dany każdemu podmiotowi – przed takimi naruszeniami, które według zdeterminowanych kulturowo i powszechnie przyjętych ocen stanowią wyraz pogardy dla człowieka, niezależnie od odczuć samego pokrzywdzonego.66

Takie stanowisko zajęte wobec znieważenia osoby jako takiej znajduje jeszcze pełniejsze uzasadnienie w kontekście znieważenia funkcjonariusza lub osoby przybranej mu do pomocy podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych oraz organu konstytucyjnego Rzeczpospolitej Polskiej. Zarówno w § 1, jak i § 2 art. 226 kodeksu karnego67 chroniona jest działalność instytucji, w szczególności jeden z istotnych warunków tej działalności jakim jest potrzebny dla jej wykonania autorytet, powaga. Dlatego osobiste odczucie zniewagi przez funkcjonariusza nie ma tu znaczenia, a organ jako taki uczuć nie doznaje.68

Przyjąć zatem należy, że te typy przestępstw mają charakter bezskutkowy i przy rozpoznawaniu znieważenia tych podmiotów trzeba brać pod uwagę kryteria zobiektywizowane, odpowiednie do przyjmowanych norm kulturowo-obyczajowych zachowań wobec osób i instytucji realizujących działalność państwa i samorządu terytorialnego.

W zakresie znieważania jako znamienia obu tych typów przestępstwa, uważa O. Górniok, nie mieści się zniesławienie (pomówienie). Sprawca zniesławienia - pomawiający - funkcjonariusza publicznego, chociażby w związku z pełnieniem przez tego funkcjonariusza obowiązków służbowych nie wyczerpuje znamion prze- stępstwa z art. 226 §1 kodeksu karnego.69 Zniesławienie może natomiast mieć postać poniżenia i jeżeli jego przedmiotem jest organ konstytucyjny RP wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 226 § 370 kodeksu karnego.

Aby konkretne zachowanie się stanowiło zniewagę karalną, musi ono dotykać danej osoby bezpośrednio. Obelżywe słowa muszą być wypowiedziane w obecności osoby, której dotyczą, i przy tym tak, aby ta osoba je słyszała, natomiast nie jest konieczne, aby wprost były do niej skierowane. Nie pozbawia obrazy cech bezpośredniości użycie jakiego- kolwiek przyrządu przenoszącego głos. Na przykład skierowanie do po- krzywdzonego słów obelżywych przez telefon należy traktować na równi z wypowiedzeniem ich w obecności pokrzywdzonego. Obraza na piśmie (np. w liście) ma cechy bezpośredniości tylko wówczas, gdy sprawca wy- raził wolę doręczenia pisma obrażonemu (np. pocztą, przez posłańca itp.). . Kodeks przewiduje karalność zniewagi dokonanej nawet w nieobecności pokrzywdzonego, a mianowicie, gdy została popełniona: a) publicznie albo b) niepublicznie, lecz w zamiarze, aby dotarła do danej osoby. W wypadku gdy zaoczna obraza nastąpiła publicznie, ogólny zamiar znieważenia obejmuje również to, aby zniewaga dotarła do

12

obrażonego. Przestępstwo obrazy dokonane w rozpowszechnionym piśmie lub druku ma charakter publiczny i dlatego w tym wypadku nie jest konieczne, aby pismo lub druk doszły do rąk pokrzywdzonego.71

Przestępstwo obrazy jest dokonane w razie bezpośredniego znieważenia słowem lub czynem, chociażby nikt inny prócz pokrzywdzonego nie był obecny.

2. Funkcjonariusz publiczny i osoba do pomocy mu przybrana

Nazwa funkcjonariusz publiczny ma swą definicję w art. 115 § 13 kodeksu karnego72 i takie znaczenie zachowuje w całym polskim prawie karnym.73 Art. 115 § 13 kodeksu karnego zawiera zamknięty katalog osób mieszczących się w pojęciu funkcjonariusza publicznego, w rozumieniu prawa karnego., przy czym w świetle tej definicji do funkcjonariuszy publicznych zaliczamy:

1) Prezydenta RP; 2) posłów na Sejm, senatorów i radnych; 3) sędziów, ławników, prokuratorów, a także notariuszy,

komorników, zawodowych kuratorów sądowych oraz osoby orzekające w sprawach o wykroczenia i w organach dyscyplinarnych działających na podstawie ustawy;

4) pracowników administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego, z wyjątkiem osób pełniących czynności wyłącznie usługowe (np. sekretarki, telefonistki, pracownicy zaopatrzenia i obsługi technicznej);

5) osoby zajmujące kierownicze stanowiska w innej instytucji państwowej;

6) pracowników organów kontroli państwowej lub samorządu terytorialnego, chyba że pełnią wyłącznie czynności usługowe;

7) funkcjonariuszy organu powołanego do ochrony bezpieczeństwa publicznego (funkcjonariusze Policji, UOP, Straży Granicznej oraz funkcjonariusze Służby Więziennej);

8) osoby, które nie będąc zatrudnione w wymienionych jednostkach uprawnione są do wydawania decyzji administracyjnych (w rozumieniu k.p.a.);

9) osoby pełniące czynną służbę wojskową.74 Zakres przedmiotowy pojęcia funkcjonariusza publicznego jest

bardzo obszerny, ale nie obejmuje osób, którym dawniej nadawano taki status, jak dyrektorzy przedsiębiorstw, prezesi spółdzielni, nauczyciele, lekarze itd. Nie są oni funkcjonariuszami z racji zajmowanego stanowiska czy wykonywanego zawodu, ale mogą pełnić funkcje publiczne, z którymi wiąże się podejmowanie decyzji administracyjnych.

Niektóre z nich określone zostały nazwami właściwymi dla sprawujących daną funkcje. Do takich należą Prezydent RP, poseł, senator, radny, sędzia, ławnik, prokurator, notariusz, komornik,

13

zawodowy kurator sądowy. Znaczenie tych nazw powtarzających się w tekstach różnych ustaw, w tym w Konstytucji RP, zostało utrwalone i ich rozpoznawanie jako znamion przestępstwa nie budzi wątpliwości.75

O przynależności pozostałych osób do kręgu znaczeniowego nazwy „funkcjonariusz publiczny", uważa Oktawia Górniok, decyduje instytucja, w jakiej są zatrudnione (np. pracownik administracji rządowej, pracownik organu kontroli państwowej) oraz kompetencje czy rodzaj pełnionej służby (np. orzekający w sprawach o wykroczenia, osoba pełniąca czynną służbę wojskową).76

Najmniej wątpliwości w praktyce budzi określenie „osoba orzekająca w sprawach o wykroczenia lub w organach dyscyplinarnych działających na podstawie ustawy", skoro odsyła do odpowiednich uregulowań ustawowych. Również krąg osób będących pracownikami administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu, lub organu kontroli państwowej i organu kontroli samorządu terytorialnego jest stosunkowo ostro wytyczony takimi aktami prawnymi jak np. Konstytucja RP, czy ustawa o służbie cywilnej z 18.12.1988 r.77

Według Andrzeja Spotowskiegoczynnościami takimi (usługowymi) są czynności nie mające związku z merytorycznymi kompetencjami danej instytucji, a tylko umożliwiające wykonywanie ich zadań, np. utrzymywanie czystości, ogrzewanie. 78

Nieco inaczej zwrot „czynności usługowe” rozumie Jan Bednarzak, którego zdaniem do kręgu funkcjonariuszy publicznych należy zaliczać wszystkich pracowników administracji państwowej, którzy mają styczność i wpływ na czynności należące do merytorycznych kompetencji tych organów. O tej przynależności decyduje zatem rodzaj funkcji wykonywanej, a nie stanowisko, jakie dana osoba zajmuje.79

Do funkcjonariuszy publicznych zaliczane są także osoby nie będące pracownikami instytucji wymienionych w art. 115 § 13 ust. 4. Ten bowiem fragment definicji ustawowej funkcjonariusza publicznego kończy zwrot „... a także inna osoba w zakresie, w którym uprawniona jest do wydawania decyzji administracyjnych", rozumianych jako akt rozstrzygający daną sprawę, wydany po przeprowadzeniu przewidzianego prawem postępowania w danej instytucji. Według art. 1 § 2 Kodeksu Postępowania Administracyjnego do postępowania takiego uprawnione są nie tylko organa państwowe i samorządu terytorialnego, ale i organizacji zawodowych, samorządowych, spółdzielczych i organizacji społecznych, w zakresie spraw należących do ich kompetencji.80

Zdaniem Andrzeja. Zolla, osoby nie będące pracownikami instytucji wymienionych w art. 115 § 13 ust. 481 są funkcjonariuszami publicznymi w rozumieniu prawa karnego tylko przy wydawaniu i w związku z wydanymi decyzjami administracyjnymi.82

Wymienione w art. 115 ust. 683 stanowisko kierownicze nie jest ogólnie ustawowo zdefiniowane.84 Jednak niektóre akty prawne wymieniają stanowiska zaliczane w poszczególnych instytucjach do

14

kierowniczych. Do takich należy m.in. ustawa o służbie cywilnej.85 Wymieniane w takich aktach stanowiska z reguły odnoszą się do osób mieszczących się w kategoriach ujętych w art. 115 ust. 4 i 5.86 Natomiast w ust. 6 jest mowa o kierowniczych stanowiskach „... w innej instytucji państwowej". Niewątpliwie, stosownie do znaczenia tego zwrotu w języku potocznym, kierownicze stanowisko zajmuje osoba kierująca całością jednostki organizacyjnej. Różnica poglądów odnosi się tylko do osób kierujących w ramach takiej jednostki wyodrębnianymi działami.87

Andrzej Wąsekopowiada się za szerokim rozumieniem tego zwrotu i zaliczeniem do kierowniczych każdego stanowiska, które w strukturze danej jednostki uznano oficjalnie za kierownicze, niezależnie od tego czy kierującemu podlegają mniejsze czy większe zespoły personalne.88 Autor objaśnia znaczenie tego zwrotu na przykładzie wyż- szych uczelni, wskazując, iż kierownicze stanowiska zajmują w nich, stosownie do wyodrębnianych jednostek, osoby począwszy od rektora, poprzez prorektorów, dziekanów, prodziekanów, kierowników sekcji, aż do dyrektorów instytutów i kierowników katedr. Takich stanowisk nie zajmują nauczyciele akademiccy, którzy nie pełnią funkcji w administracji publicznej tj. w uczelni.

Według Zbigniewa Kallausaw art. 11 ust. 7 KK cecha funkcjonariusza publicznego uzależniona jest od posiadania przez daną osobę statusu funkcjonariusza Służby Więziennej lub organu powołanego do ochrony bezpieczeństwa publicznego, a takie przyznają poszczególnym pracownikom akty prawne regulujące działalność tej instytucji. 89 Wątpliwości nie nastręcza znaczenie nazwy Służba Więzienna. Pojawiają się one natomiast przy interpretacji nazwy „organ powołany do ochrony bezpieczeństwa publicznego". Nie dotyczą wszakże policjantów, powołanych niewątpliwie do takich zadań, a ustawa o Policji określa kto jest jej funkcjonariuszem. Natomiast rozbieżności poglądów dotyczą Straży Miejskiej. Genowefa Rejmanzdaje się ich zaliczać do funkcjonariuszy publicznych.90 Odmiennie Andrzej Wąsek, który powołując się na uchwałę SN z 22.12.1993 r., II KZP 30/93, OSP, Nr 5, poz. 91 twierdzi, iż Straż Miejska nie jest organem powołanym do ochrony bezpieczeństwa publicznego.91

Definicji nie posiada osoba przybrana funkcjonariuszowi publicz- nemu do pomocy.Znaczenie tej nazwy kształtowane było od lat drogą wykładni. Występowała ona bowiem w obu poprzednio obowiązujących Kodeksach Karnych (z 1932 i 1969 r.).

Juliusz Makarewiczwyjaśnia, iż nazwa ta odnosi się do osoby niebędącej urzędnikiem, w ogóle nie powołanej do danej czynności urzędowej z tytułu własnego urzędowania lecz zajętej podczas agresji wykonywaniem danej czynności urzędowej.92 Leon Peiperdodaje, iż jest to zarówno osoba, którą sobie urzędnik sam dobrał do pomocy, jak i ta, którą mu ad hoc dodano. Jako takie osoby wymienił przykładowo lekarza przybranego do sekcji, osobę przybraną do rewizji osobistej, biegłego, osoby prywatne wezwane do pomocy przy aresztowaniu osoby

15

opierającej się. Natomiast nie zaliczył do nich świadka, adwokata lub obrońcy strony pokrzywdzonej, powoda cywilnego itp.93

Andrzej Zollzaznacza, że osobą taką „może być tylko osoba przybrana do pomocy konkretnemu funkcjonariuszowi publicznemu na czas wykonywania przez niego konkretnych obowiązków służbowych. Nie jest wiec taką osobą np. kurator społeczny wykonujący samodzielnie swe zadania.94 3. Czas i związek czynu z pełnieniem obowiązków służbowych

Do znamion przedmiotowychprzestępstwa z art. 226 § 1 kodeksu

karnego95 należy czas jako okoliczność czynu sprawcy.96 Dla bytu przestępstwa znieważenia funkcjonariusza publicznego niezbędnym jest stwierdzenie, że przestępna akcja sprawców została przez nich podjęta podczas lub w związku z pełnieniem przez funkcjonariusza obowiązków służbowych.97 Natomiast związek czynu sprawcy z pełnieniem obowiązków służbowych przez ofiary wyraża jego motywację należącą do strony podmiotowej. 98

Koniecznym warunkiem uznania, że związek taki zaistniał jest ustalenie, że to właśnie podjęcie przez funkcjonariusza czynności mieszczącej się w ramach jego obowiązków służbowych, stało się motywem działania sprawców. Związek ten powinien więc zachodzić między konkretną, faktyczną czynnością służbową i napaścią. Związek ten nie zachodzi natomiast w sytuacji, gdy znamiona czasownikowe wymienione w przepisie zrealizowane są przez napastników tylko dlatego, że pokrzywdzony pełni funkcję publiczną.99

Przez pełnienie obowiązków służbowych należy rozumieć wykony- wanie przez funkcjonariusza publicznego takich czynności, które formalnie należą do jego zakresu działania. Kwestia merytorycznej słuszności lub niesłuszności czynności podejmowanej przez funkcjonariusza nie ma znaczenia dla bytu przestępstwa.100

Wyrażenie „podczas", zauważa Mieczysław Siewierski, określające okoliczność czyn, występowało 20 w odpowiednikach tego przepisu w dwóch poprzednich kodeksach i było oraz jest rozumiane na ogół jednolicie. Nie uzależniono go od „... godzin urzędowania, lecz od istoty samych czynności, od tego czy formalnie wchodzą one w zakres działania urzędnika, który w charakterze władzy te czynności wyko- nuje". 101

Nie wytyczały granictego czasuformalne akty służbowych działań, bowiem „... pojęcie pełnienia obowiązków służbowych jest szersze od pojęcia spełnienia czynności urzędowej". 102

W zasadzie funkcjonariusz przebywając w instytucji, której jest funkcjonariuszem, pełni tam swoje obowiązki służbowe. Zdarza się jednak, na co zwraca uwagę Jan Wojciechowski, iż funkcjonariusz publiczny, przebywając w oficjalnym miejscu i w czasie pracy, nie zajmuje się sprawami służbowymi ale np. rozlicza swoje prywatne długi

16

z wierzycielem, który w związku z nimi podejmuje działania przewidziane w omawianych przepisach (narusza nietykalność funkcjonariusza czy znieważa go). Nie ulega wątpliwości, że działanie sprawcy nie jest tu motywowane pełnionymi przez funkcjonariusza obowiązkami służbowymi. Zdaniem Jana Wojciechowskiego w takim stanie faktycznym brak jest również znamienia „podczas pełnienia obowiązków służbowych", bo funkcjonariusz ich nie wykonywał. Podstawą odpowiedzialności sprawcy może być tylko art. 217 kodeksu karnego czy 216 kodeksu karnego103 (naruszenie nietykalności cielesnej lub znieważenie) ścigane w trybie prywatno-skargowym.104

Rozdział III

Przedmiot ochrony

Po reformie systemu administracji państwowej pierwszy plan wysunięta została funkcja służebna państwa w stosunku do jego obywateli. Pociągnęło to za sobą także zmianę roli, jaką ma pełnić funkcjonariusz publiczny w stosunku do obywateli. Takie założenia musiały znaleźć wyraz także w zakresie ochrony karnoprawnej instytucji państwowych. W 1990 r. zmianie uległ ustrój państwa oparty w dużym stopniu na samorządzie terytorialnym. Rozwój w tym kierunku założony jest także w Konstytucji i w przeprowadzonej ostatnio reformie samorządowej. Ochrona instytucji samorządu terytorialnego musiała więc zostać potraktowana w Kodeksie Karnym na równi z ochroną instytucji państwowych.105

Przedmiotem ochrony prawnej przy przestępstwach określonych w rozdziale XXXII jest prawidłowe funkcjonowanie instytucji państwowych i społecznych oraz warunki wykonywania obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy instytucji publicznych, co również stanowi pewną formę ochrony instytucji publicznych.

Przepisy art. 226 § 1 kodeksu karnego106 obejmują ochroną dwa dobra prawne. Głównym jest poszanowaniedla osób realizujących pełnieniem swych obowiązków działalność instytucji państwowych lub samorządu terytorialnego jako niezbędny warunek prawidłowego funkcjonowania tej działalności. Ubocznym przedmiotem ochrony jest tu dobro jednostkowe - godnośćosób pełniących obowiązki służbowe, tj. funkcjonariusza publicznego i osoby przybranej mu do pomocy.107

1. Właściwe funkcjonowanie instytucji publicznych

Przestępstwa przeciwko działalności instytucji państwowych i

społecznych mogą stanowić zamach przeciwko dobru prawnemu tej instytucji, dokonany bądź z zewnątrz, jeżeli popełniony jest przez osobę nie zatrudnioną w danej instytucji, bądź też wewnątrz, jeśli popełniony

17

jest przez osobę w niej zatrudnioną, podpadającą pod pojęcie funkcjona- riusza publicznego według art. 115 § 13 kodeksu karnego108 albo pod pojęcie osoby sprawującej funkcję publiczną. Oba te pojęcia występują jako zbliżone, lecz nie tożsame. Rodzajowym przedmiotem ochrony w rozdziale XXIX jest prawidłowa i niezakłócona działalność organów państwowych oraz innych instytucji publicznych. Ochrona ta obejmuje organy i instytucje należące do władz ustawodawczych, wykonawczych i wymiaru sprawiedliwości.

Przedmiotem ochrony przestępstw określonych w rozdziale XXIX jest prawidłowa działalność instytucji państwowych i samorządowych.109 Przez działalność' podlegającą ochronie należy rozumieć' aktywność' funkcjonariuszy danej instytucji, służącą bezpośredniej realizacji celów tej instytucji.110

Znieważenie lub czynna napaść na funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości (w tym sędziów i prokuratorów), ich sprzedajność oraz przekupstwo objęte są regulacją niniejszego rozdziału o przestępstwach przeciwko funkcjonowaniu instytucji publicznych. Regulacja ta abstrahuje od podziału władz i organów państwowych na ustawodawcze, wykonawcze i sądownicze mając charakter uniwersalny władzy i administracji państwowej (Sejm, Senat, Radę Ministrów, wo- jewodów i urzędy wojewódzkie), sądy, prokuraturę, policję, Najwyższą Izbę Kontroli i inne organy państwa, a także instytucje państwowe (za- kłady, jednostki budżetowe). Prawnokarna ochrona rozciąga się na sy- stem organów rządowych w terenie i ich funkcjonariuszy, a także na organy samorządu terytorialnego, co expressis verbis uwzględnia Kodeks karny (rozdz. XXIX „Przestępstwa przeciwko działalności insty- tucji państwowych oraz samorządu terytorialnego").

2. Warunki wykonywania obowiązków służbowych przez funkcjonariusza

Przechodząc do przestępstw skierowanych przeciwko

funkcjonariuszom publicznym należy podkreślić, że przedmiotem ochrony jest nie tylko ich godność i nietykalność, lecz także interes publiczny wyrażający się w prawidłowym i niezakłóconym realizowaniu przez funkcjonariuszy powierzonych im funkcji.111

Jest to druga grupa przestępstw i obejmuje zamachy „z zewnątrz", skierowane przeciwko instytucjom lub funkcjonariuszom publicznym, które utrudniają lub zakłócają prawidłową realizację ich zadań. Do przestępstw tych należą: znieważenie organu lub instytucji oraz wpływanie na ich działalność przemocą lub groźbą, naruszenie nietykalności lub czynna napaść na funkcjonariusza, jego znieważenie, opór wobec czynności służbowej, wreszcie akty przekupstwa funkcjonariusza (tzw. łapownictwo czynne).

Zasadnicze przemiany, jakie zaszły w polskim ustroju politycznym i związane z tymi przemianami rozszerzenie kręgu osób, które spełniają obowiązki wynikające z interesu publicznego, a nie prywatnego, spowo-

18

dowały również konieczność rozszerzenia kręgu osób, które — w razie dopuszczenia się nadużycia lub innego przestępstwa w związku z wyko- nywaniem swych obowiązków pracowniczych — ponosiły odpowiedzial- ność przewidzianą za przestępstwa urzędnicze.112

Ochronie podlega również cześć i godność funkcjonariusza, zauważa Andrzej Marek, dlatego w polskim prawie karnym zaostrzona jest penalizacja jego znieważenia w związku z pełnieniem obowiązków służbowych.113

Rozdział IV:

Znieważenie funkcjonariusza jako przestępstwo umyślne

Do bytu przestępstwa określonego w art. 226 § 1 kodeksu

karnego114 konieczne jest, by sprawca dopuścił się czynu umyślnie, działając w zamiarze znieważenia funkcjonariusza publicznego podczas pełnienia przez niego obowiązków służbowych.115

Przestępstwo z art. 226 §1 kodeksu karnego116 może być popełnione tylko umyślnie, i to jedynie z zamiarem bezpośrednim. Motywem działania sprawcy jest chęć okazania pogardy funkcjonariuszowi publicznemu lub osobie przybranej mu do pomocy.117

Zasadniczo rozróżniamy dwie formy winy: umyślną i nieumyślną. W prawie karnym występuje ponadto konstrukcja winy kombinowanej, która jest połączeniem umyślności albo nieumyślności w realizacji znamion typu podstawowego z zarzucalną nieumyślnością co do jego następstw (przestępstwa kwalifikowane przez następstwo — art. 9 § 3 kodeksu karnego118).119

Zgodnie z art. 9 § 1 kodeksu karnego120, psychologiczną przesłanką winy umyślnej jest zamiar popełnienia czynu zabronionego, który może występować w dwóch formach: zamiaru bezpośredniego i zamiaru ewentualnego (zwanego również wynikowym).

1. Zamiar bezpośredni

Zamiar bezpośredni (dolus directus) polega na tym, że sprawca

chce popełnić czyn zabroniony (zrealizować rzeczywistość objętą jego znamionami). Zamiar jest aktem woli, nie należy więc go mylić z „pragnieniem" popełnienia czynu (akt uczucia) ani uzależniać stwierdzenia zamiaru od określonej motywacji (np. chęć zemsty, osiągnięcia korzyści majątkowej). Dodać jednak należy, że określona motywacja występuje w znamionach niektórych typów przestępstw. W takich wypadkach realizacja przestępstwa uzależniona jest od zaistnienia wskazanego w znamionach czynu szczególnego nastawienia psychicznego sprawcy, tzn. wymagany jest zamiar o szczególnym „zabarwieniu" (dolus coloratus). Jeżeli to znamię polega na określonym w

19

ustawie celu działania, wówczas mamy do czynienia z przestępstwem kierunkowym.

Występować mogą również pewne szczególne faktyczne stany zamiaru bezpośredniego. Jest to zamiar przemyślany oraz zamiar nagły.121

Zdaniem Ryszarda A. Stefańskiego, napaść na funkcjonariusza publicznego może być dokonana jedynie z zamiarem bezpośrednim.122

2. Zamiar ewentualny

Druga forma winy umyślnej — zamiar ewentualny (dolus

eventualis) polega na tym, że sprawca wprawdzie nie chce popełnić czynu zabronionego, ale przewiduje realną możliwość jego popełnienia i na to się godzi. Ta konstrukcja winy wymaga bliższego wyjaśnienia, gdyż odbiega od potocznego rozumienia zamiaru utożsamianego z „chęcią" czynienia czegoś.123

Należy w związku z rym zauważyć, że proces „godzenia się" nie ma charakteru samoistnego, gdyż człowiek nie podejmuje określonego działania dlatego tylko, że się z czymś godzi. Najczęściej jest tak, iż sprawca zmierzając do jakiegoś celu, który chce osiągnąć, uświadamia sobie możliwość popełnienia czynu zabronionego, w szczególności spowodowania skutków przestępnych. Jeżeli godzi się z tą możliwością i kontynuuje podjęte działanie, mówimy o zamiarze ewentualnym w odniesieniu do zrealizowania tego czynu zabronionego, który w istocie stanowi skutek „uboczny" w stosunku do podstawowego celu działania.

Zamiar ewentualny dotyczyć może zarówno skutków podjętego czynu zabronionego (np. gdy sprawca chcąc obezwładnić ofiarę w celu dokonania rabunku uderza ją pałką w głowę, godząc się z możliwością spowodowania ciężkich uszkodzeń ciała), jak i samej możliwości zrealizowania znamion przestępstwa podjętym czynem (np. sprawca przypuszcza, że rzecz, którą nabywa, może pochodzić z czynu zabronionego i godzi się z tą możliwością). Udowodnienie wystąpienia zamiaru ewentualnego nie jest łatwe. Wnioskować o nim można na działających umyślnie, co oczywiście nie może przesądzać ciężaru winy (oceny podmiotowej).

Podkreślić należy, że zgodnie z art. 8 kodeksu karnego124 zbrodnię popełnić można wyłącznie z winy umyślnej, natomiast występek — także z winy nieumyślnej, jeżeli przepis ustawy wyraźnie tak stanowi (zob. np. art. 155125, 157 § 3126, 163 § 2127, 173 § 2128, 177129 i 292130 kodeksu karnego). Zasada ta rozciąga się na czyny kwalifikowane przez następstwo, które z uwagi na sankcję zawsze należą do występków (zob. art. 156 § 3, 158 § 2 i 3, 163 § 3 i 4, 173 § 3 i 4 i 207 § 3 kodeksu karnego).

20

Rozdział V:

Konsekwencje prawne

Na wstępie zaznaczyć należy, że przestępstwa określone w art. 226

§ 1131 kodeksu karnego ścigane są z oskarżenia publicznego. Omawiając sankcje karne związane z art. 226 § 1 kodeksu karnego warto wspomnieć, że artykuł ten może pozostawać w zbiegu kumulatywnym (art. 11 § 2 i 3) w szczególności z art. 212 § 1 lub 2 wtedy, gdy zniesławienie funkcjonariusza publicznego, ze względu na formę, przybierze także postać zniewagi. 132

Z reguły nie zachodzi zbieg przepisów pomiędzy art. 226 § 1 i art. 226 § 3 kodeksu karnego. Znieważenie konkretnego funkcjonariusza publicznego nie oznacza znieważenia organu, którego znieważona osoba jest funkcjonariuszem. Tak samo znieważenie konstytucyjnego organu RP nie oznacza znieważenia funkcjonariuszy tych organów. Nie dotyczy to jednak wypadków, gdy znieważony organ ma charakter jednoosobowy (premier, prezes NSA). Wtedy art. 226 § 1 i art. 226 § 3 kodeksu karnego133 pozostają w zbiegu kumulatywnym. W takim wypadku nie ma zastosowania art. 226 § 2 kodeksu karnego.134

1. Kary

Przestępstwo z art. 226 § 1 kodeksu karnego135 zagrożone jest grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Zgodnie z dyrektywą zawartą w art. 58 § 1 kodeksu karnego136, sąd orzeka karę pozbawienia wolności bez warunkowego jej zawieszenia tylko wtedy, gdy orzeczenie kar nieizolacyjnych nie może spełnić celów kary.137

W wypadku, gdy społeczna szkodliwość czynu nie jest znaczna, sąd ma także możliwość, na podstawie art. 59 kodeksu karnego138, odstąpienia od wymierzenia kary i orzeczenia odpowiedniego środka karnego, jeżeli w ten sposób zostaną osiągnięte cele kary. Środkiem takim może być w szczególności świadczenie pieniężne (art. 39 pkt 7 kodeksu karnego)139. 2. Instytucje złagodzenia kary

Nadzwyczajne złagodzenie kary – pisze Tadeusz Bojarski – jest

uregulowane w kodeksie karnym.140 Zdaniem Stanisława Waltosia Nadzwyczajne złagodzenie kary polega na wymierzeniu kary łagodniejszej niż przewidziana w sankcjiza dane przestępstwo.141 Zaś Tadeusz Bojarski dodaje, że może ono polegać na orzeczeniu kary

komentarze (0)
Brak komentarzy
Bądź autorem pierwszego komentarza!
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
Docsity is not optimized for the browser you're using. In order to have a better experience we suggest you to use Internet Explorer 9+, Chrome, Firefox or Safari! Download Google Chrome