Dążenie Turcji do uzyskania członkostwa w Unii Europejskiej - Notatki - Handel zagraniczny, Notatki'z Handel zagraniczny
Glass_Duo
Glass_Duo3 June 2013

Dążenie Turcji do uzyskania członkostwa w Unii Europejskiej - Notatki - Handel zagraniczny, Notatki'z Handel zagraniczny

PDF (112.2 KB)
7 strona
329Liczba odwiedzin
Opis
Ekonomia: notatki z zakresu handlu zagranicznego opisujące dążenie Turcji do uzyskania członkostwa w Unii Europejskiej.
20punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument
Podgląd3 strony / 7
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
29

29. Dążenie Turcji do uzyskania członkostwa w Unii

Europejskiej.

1. Wstęp.

Kiedy 17 grudnia 2004 roku Rada Europejska zdecydowała, że możliwe będzie

rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych z Turcją, premier Turcji Recep Tayyip Erdogan

stwierdził, iż jest to najważniejszy dzień we współczesnej historii jego kraju. Niemal

niezauważony pozostał drobny incydent, który towarzyszył tej ważnej chwili. Na zakończenie

obrad, kiedy decyzja o rozpoczęciu negocjacji została zaakceptowana, turecki premier wdał

się w ostrą sprzeczkę z prezydentem greckiej części Cypru Tassosem Papadopoulosem.

Zdenerwowanego i obrażonego Erdogana, gotowego opuścić budynek, w którym prowadzono

negocjacje zatrzymał dopiero Tony Blair. Jak stwierdził wówczas jeden z obecnych

dyplomatów „ Tureccy politycy muszą się jeszcze wiele nauczyć. Przede wszystkim tego, że

tu, w Europie nie zachowujemy się jak handlarze dywanów [1]”. Wydarzenie to jest dobrym

świadectwem tego, jak wciąż niewielki jest obszar, na którym współpraca pomiędzy Unia

Europejską a Turcją może odbywać się bez poważniejszych zakłóceń. Dowodem na to jest

fakt, iż po dwóch latach od tego tak ważnego dla Turcji dnia stan współpracy pomiędzy UE a

Turcją nie tylko znacząco się nie poprawił, ale jak twierdzą niektórzy znajduje się w bardzo

trudnym i niemal niemożliwym do przełamania momencie, kiedy to na stole obrad pozostały

już tylko problemy, których rozwiązanie jest dla części europejskich polityków nierealne.

Fakt, że Turcja jest wyjątkowym krajem spośród aspirujących do przyjęcia ich do Unii

Europejskiej jest dla większości mieszkańców Europy oczywisty. Znamienne jest to, iż w

powszechnej świadomości obecne są częściej argumenty przeciwko kandydaturze tego

państwa. Korzyści, które niesie ze sobą ewentualna akcesja Turcji są z reguły przemilczane.

O ile więc obecne nasilenie się debaty o tej kontrowersyjnej kandydaturze odbija się dosyć

szerokim echem w unijnym społeczeństwie, o tyle rzadziej spotkać się można ze

świadomością, jak długa i skomplikowana była droga do 3 października 2005 roku, kiedy to

UE oficjalnie rozpoczęła negocjacje z Turcją.

W rzeczywistości Turcja stowarzyszyła się ze Wspólnotą Europejską już w 1963 roku,

co nastąpiło w czwartą rocznicę zgłoszenia przez Ankarę chęci udziału w Europejskiej

Wspólnocie Gospodarczej. Jak często podkreślają tureccy politycy żaden inny kraj nie musiał

czekać ponad czterdzieści lat na rozpoczęcie właściwych negocjacji z Unia Europejską.

Warto uświadomić sobie fakt, że początki drogi Turcji do członkowstwa w UE sięgają

czasów, gdy Stany Zjednoczone rozpoczynały dopiero etap poważnego zaangażowania w

Wietnamie, w Afryce wciąż jeszcze trwała dekolonizacja a w sąsiednim Iranie rządy

sprawował Szach Mohammed Reza Pahlawi. W tym kontekście łatwiej jest zrozumieć

frustrację części tureckiej sceny politycznej, gdy kolejne spotkania z unijnymi dyplomatami

wciąż nie przynoszą oczekiwanych rezultatów.

2. Długa droga Turcji do Unii Europejskiej.

Pierwszym celem na drodze do integracji było ustanowienie Unii Celnej. W

listopadzie 1970 roku zdecydowano się na podpisanie protokołu dodatkowego

wprowadzającego okresy przejściowe, które ostatecznie miały się zakończyć po 22 latach. Od

Turcji oczekiwano realizacji jednego z podstawowych celów EWG, jakim było dążenie do

wprowadzenia pełnej swobody przepływu ludzi, usług i towarów. Spełnienie tego warunku,

wraz z dostosowaniem tureckiego prawa do acquis communautaire (dorobku prawnego

Wspólnot) miało stanowić podstawę do ustanowienia Unii Celnej. Należy także podkreślić, że

aż 22 letni okres przejściowy miał służyć zabezpieczeniu interesów strony Tureckiej, która

potrzebowała czasu na przyjęcie obowiązujących dla państw członkowskich stawek celnych

wobec państw trzecich.

Niestety, sytuacja wewnętrzna w Turcji stopniowo się pogarszała. Lata 70. to okres

ciągłych napięć społecznych i walk politycznych oraz wzmożenia konfliktu z Cyprem. W

roku 1974 doszło do inwazji oddziałów armii tureckiej na wyspę i rozpoczął się okres

okupacji, trwający nieprzerwanie do dziś. Stosunki wewnętrzne nie zachęcały do

prowadzenia poważnych rozmów na arenie międzynarodowej. Nasilał się terroryzm, a wraz z

nim coraz silniejszą pozycję zdobywała armia. Zwieńczeniem następujących coraz częściej

kryzysów wewnętrznych stał się dokonany we wrześniu 1980 roku wojskowy zamach stanu,

w wyniku którego zawieszona została konstytucja, zakazano funkcjonowania partii

politycznych a władzę przejęła Rada Bezpieczeństwa Narodowego, zdominowana przez

wojsko. W tych okolicznościach niemożliwa była dalsza współpraca WE z Turcją i wzajemne

stosunki zostały na dłuższy czas zamrożone. Nie zmieniło tego nawet ponowne przywrócenie

rządów cywilnych po wygranej Partii Ojczyźnianej w wyborach roku 1983.

Nowy rozdział we wzajemnej współpracy otwarty został 14 kwietnia 1987 roku, kiedy

to Turcja złożyła wniosek o pełne członkowstwo w EWG. Ostatecznie dalsze negocjacje i

proces dostosowawczy trwały jeszcze osiem lat. W roku 1995 zakończono rozmowy i

zgodzono się na utworzenie Unii Celnej pomiędzy Turcją a Unią Europejską. Tym samym

zakończył się skomplikowany, trwający czterdzieści lat proces. W gruncie rzeczy był to

jednak tylko kolejny etap na drodze do realizacji wciąż wzrastających aspiracji europejskich

Turcji. Kolejnym miała być akcesja do Unii Europejskiej.

Szczyt UE w Luksemburgu, w grudniu 1997 roku przyniósł wniosek Ankary o

członkostwo w Unii Europejskiej. Odpowiedź Unii nastąpiła dwa lata później, kiedy na

szczycie w Helsinkach Turcja uzyskała oficjalny status kraju kandydującego do

członkowstwa w Unii Europejskiej. Wraz z tą decyzją zaczęły płynąć do Ankary dodatkowe

środki związane z pomocą przedakcesyjną, mające wspomóc proces dostosowania gospodarki

tureckiej do poziomu odpowiedniego dla państwa członkowskiego UE. Następnym krokiem

było otwarcie negocjacji akcesyjnych.

Zanim doszło do rozpoczęcia rozmów akcesyjnych, w marcu 2001 roku Komisja

Europejska podpisała z Turcją Partnerstwo Akcesyjne, będące swego rodzaju przewodnikiem

dla Turcji na jej drodze do jak najszybszej akcesji. Kolejny przełom nastąpił 17 grudnia 2004

roku, kiedy to Komisja Europejska zgodziła się na rozpoczęcie rozmów akcesyjnych z dniem

3 października 2005 roku. Jednak postęp ten nie oznaczał wcale zakończenia problemów z

Turecką akcesją. Już w lipcu 2005 roku Turcja podpisując umowę zatwierdzającą poszerzenie

Unii Celnej o dziesiątkę nowych państw członkowskich UE, zastrzegła, że umowa ta nie

skutkuje prawnym uznaniem przez Ankarę Republiki Cypru. Tym samym problem, przez lata

spychany na boczne tory rozmów ponownie dał o sobie znać, a państwa unijne zdecydowały,

by od tego momentu coraz silniej naciskać na Ankarę, by ta zniosła wszelkie formy

dyskryminacji i restrykcji wobec Cypru. Na przełomie 2005 i 2006 roku przyjęto też tzw.

poprawione Partnerstwo Akcesyjne, w którym jeszcze ściślej określono wymagania stawianie

stronie tureckiej. Jednakże uporczywe ignorowanie przez Ankarę wymogu uznania Cypru i

otwarcia dla tego kraju tureckich lotnisk i portów doprowadziło do podjęcia przez UE decyzji

o zawieszeniu negocjacji z Turcją w ośmiu rozdziałach (stosunki zewnętrzne, rybołówstwo,

przepływ towarów, unia celna, swoboda świadczenia usług, rolnictwo, usługi finansowe oraz

polityka transportowa).

3. Wewnętrzne i zewnętrzne kwestie sporne na drodze do UE.

Pierwszą i najważniejszą kwestią w sprawie akcesji Turcji do Unii Europejskiej jest

kwestia ekonomiczna. Wskaźnikiem, który z reguły mocniej przemawia do wyobraźni jest

produkt krajowy brutto (PKB). W roku 2005 PKB per capita w Turcji wyniosło 8100

dolarów, co jest wielkością niemal pięciokrotnie mniejszą od wyniku Irlandii. Przeciwnicy

tureckiej integracji często wykorzystują ten wskaźnik jako straszak, wskazując na ryzyko

załamania się unijnej gospodarki po przyjęciu tak wielkiego państwa z wyjątkowo niskim

PKB. Tymczasem jest to pewne nadużycie, ponieważ o ile w zestawieniu z najbogatszymi

państwami UE Turcja wypada słabo, o tyle w porównaniu z chociażby Polską, której PKB per

capita w analogicznym okresie wynosił 12200 dolarów, sytuacja przestaje wyglądać aż tak

dramatycznie. Co więcej, jest to dokładnie taki sam wynik jak w przypadku Rumunii, która

mimo to zostanie w raz z początkiem 2007 roku przyjęta do Unii Europejskiej. Dla

zwolenników przyjęcia Turcji do UE istotniejszy jest wzrost PKB, którym Turcja naprawdę

może się pochwalić, osiągnąwszy w 2005 roku wynik 7,4 procenta, co sytuuje ten kraj w

gronie kilku najszybciej rozwijających się na świecie. W zestawieniu ze wspomnianą

Rumunią (4,1 %) czy z wynikiem całej Unii Europejskiej (1,7%) Turcja utrzymuje poziom

wzrostu pozwalający optymistycznie patrzeć w przyszłość. Można zatem stwierdzić, że

pomimo wielu problemów ekonomicznych Turcja jest krajem z wielkim potencjałem, a

obserwowane wskaźniki pozwalają mieć nadzieję, na stały wzrost i systematyczne odrabianie

strat do państw UE.

Kolejną kwestią jest wciąż nierozwiązany spór między Turcją a Cyprem. Właściwy

początek bierze on z końcowych dekad XIX wieku, kiedy to wśród ludności zamieszkującej

wyspę pojawiała się idea nawiązania swego rodzaju unii z Grecją. Właściwy konflikt zbrojny

to już druga połowa lat siedemdziesiątych XX wieku i od tego czasu, z różnym nasileniem

można mówić o konflikcie grecko-tureckim o Cypr. Dla Unii Europejskiej, szczególnie od

momentu akcesji Cypru, wszelkie kwestie historyczne i roszczenia strony Tureckiej stały się

szczególnie istotne. Przedstawiciele państw unijnych nie wyobrażają sobie sytuacji, w której

obok siebie w ramach jednej struktury UE miałyby funkcjonować państwa, które pozostają w

permanentnym sporze o tak poważnym znaczeniu. Brak uznania pełni praw Cypru przez

stronę Turecką, powiązany z ciągle powtarzającymi się manifestacjami politycznymi, w

rodzaju blokady portów i odmowy podpisania umowy o swobodzie żeglugi i ruchu

lotniczego, czy promowanie w trakcie ważnych wydarzeń międzynarodowych tureckiej części

Cypru (Tureckiej Republiki Cypru Północnego) stanowią poważną barierę na drodze Ankary

do UE.

Następny problem podnoszony przez przeciwników tureckiej akcesji to sytuacja

ludności kurdyjskiej. W tej dziedzinie jednak Turcja poczyniła znaczące postępy, których

waga nie w pełni jeszcze dotarła do świadomości europejskiej opinii publicznej. Znamienny

jest fakt, że obecnie za poruszanie przez członków mniejszości kurdyjskiej tematyki

związanej z ich narodem nie grozi już kara więzienia. Co więcej, Kurdowie uzyskali

możliwości prowadzenia audycji w radiu i telewizji, nadawanych w ich języku. Jest to

wyrazem pojawiającego się zrozumienia i szacunku dla tej ludności. Strona kurdyjska skupia

się od kilku lat głównie na realizacji planu pełnego uznania przez Ankarę odrębności

społeczno-kulturowej Kurdów.

Mniejsze postępy można zauważyć na drodze do uznania przez Turcję ludobójstwa

Ormian. Śmierć 1,5 miliona Ormian w wyniku systematycznej akcji przeprowadzonej przez

armie turecką w latach 1915-1916 jest wciąż znaczącym problem na drodze Turcji do UE. Nie

jest to tylko kwestia interpretacji historycznej. Przedstawiciele diaspory ormiańskiej w

Europie, skutecznie lobują przeciw tureckiej akcesji. Najwyraźniej widać to na przykładzie

Francji, gdzie Ormianie posiadają najsilniejsze wpływy i wielokrotnie doprowadzali do

zaostrzenia stosunków z Turcją, jak chociażby wtedy, gdy francuskie Zgromadzenie

Narodowe uznało tureckie działania wobec Ormian za ludobójstwo. W tej sytuacji trudno

będzie liczyć Turcji na łatwe poparcie jej kandydatury przez Francję.

Dla opinii publicznej w Europ ie poważnym problemem jest przede wszystkim

możliwość gwałtownego wzrostu wpływu środowisk muzułmańskich na unijną scenę

polityczną, po wstąpieniu Turcji do UE. Problem ten jest istotny zwłaszcza w obliczu

obserwacji środowisk tureckich w krajach UE. Stanowią one zamknięte getta, których

społeczność w większości przypadków nie chce uczestniczyć w procesie asymilacji.

Wzmocnienie tych tendencji poprzez bezpośrednie oddziaływanie Turcji po jej akcesji oraz

na skutek przewidywanego napływu kilku milionów Turków do takich państw jak Niemcy i

Francja, stanowi powód do poważnych obaw wśród europejczyków.

4. Korzyści dla Unii Europejskiej związane z akcesją Turcji.

akie więc mogą być potencjalne korzyści dla Unii Europejskiej, skoro pomimo tylu

kwestii spornych wciąż nie odrzuca się możliwości tureckiej integracji? Poza możliwościami,

które kreować będzie wspólny rynek warto wspomnieć o co najmniej dwóch innych, a to

głównie dlatego, że korzyści z handlu możliwe są do osiągnięcia bez głębokiej integracji na

płaszczyznach innych niż ekonomiczna. Pierwsza możliwość, która od kilku lat staje się coraz

częściej wysuwaną przez środowiska popierające tureckie aspiracje, odnosi się do idei Turcji

jako pomostu pomiędzy religiami i cywilizacjami. W kontekście trudnych, dla wielu nie do

pokonania, relacji pomiędzy tak zwanym światem Zachodu a światem muzułmańskim, Turcja

wydaje się być idealnym kandydatem do roli arbitra toczonych sporów. Podkreśla się, że

pomimo faktu, iż ludność Turecka to w blisko 100% muzułmanie, w kraju tym istnieją

warunki do pokojowego współistnienia demokracji i innych wartości cennych dla Zachodu

wraz z pokojowym i nieodcinającym się od współczesnych zjawisk, takich jak chociażby

globalizacja, islamem.

Druga istotna korzyść jawi się w sferze geopolityki. Strategiczne położenie Turcji

doceniono już w roku 1952, kiedy przyjęto ją do struktur NATO. Obecnie, położenie to

nabiera szczególnego znaczenia. Turcja w Unii dałaby jej możliwość faktycznego zdobycia

wpływów na Bliskim Wschodzie. Fakt graniczenia tego kraju z takimi państwami jak Iran,

Irak czy Syria daje dużo do myślenia. Dla przeciwników Turcji w UE świadomość dzielenia

granic Unii z tymi państwami wydaje się być nie do zniesienia. Tymczasem oprócz

ewidentnych zagrożeń warto zauważyć, jak duży wpływ na przyszłe zachowania

wymienionych państw będzie miała polityka samej Turcji. Rząd w Ankarze od dawna zdaje

sobie sprawę ze strategicznego położenia swego państwa i coraz odważniej wykorzystuje ten

fakt. Przykładem może być realizowany Projekt Południowo-Wschodniej Anatolii, który w

zamierzeniu ma umożliwić Turcji przejęcie całkowitej kontroli nad dwoma największymi

źródłami wody w rejonie, rzekami Tygrys i Eufrat. Budowa systemu nowoczesnych tam,

które dadzą stronie tureckiej panowanie nad deficytowym w tym regionie świata zasobem,

może w opinii ekspertów doprowadzić do uzależnienia sąsiadów Turcji, w tym głównie Syrii,

od decyzji Ankary. Biorąc pod uwagę taki działania strony Tureckiej, widać wyraźnie, że jest

to państwo, które należeć będzie w przyszłości do rozdających karty na Bliskim Wschodzie.

5. Podsumowanie.

Podsumowując należy stwierdzić, że najbliższe lata z całą pewnością nie przyniosą pełnej

integracji Turcji z Unią Europejską. Nawet najwięksi optymiści nie przewidują możliwości

akcesji Turcji przed rokiem 2015. Nawet przetasowania u władzy czołowych państw UE na

przełomie 2007/2008 roku nie zmieniły znacząco sytuacji Turcji. Nie zmienia to faktu, że

akcesja Turcji do Unii Europejskiej jest nieunikniona. Jedyną niewiadomą jest to kiedy Turcja

spełni wymagania stawiane przed nią przez Unię. Gdy Turcja rozwiąże sporne kwestie może

być pewna akcesji, gdyż większość państw członkowskich, mimo licznych obiekcji, opowiada

się za Turcją

Bibliografia:

M. Brusiło, Turcja-Unia Europejska: Małżeństwo z rozsądku?, www.psz.pl

M. Musioł, Zalety i wady tureckiego członkostwa w Unii Europejskiej, www.psz.pl

D. Warszawski, Turcja ante portas, „Gazeta Wyborcza”, 02-03.10.2004.

komentarze (0)
Brak komentarzy
Bądź autorem pierwszego komentarza!
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
Docsity is not optimized for the browser you're using. In order to have a better experience we suggest you to use Internet Explorer 9+, Chrome, Firefox or Safari! Download Google Chrome