Definicja inflacji - Notatki - Ekonomia, Notatki'z Ekonomia. University of Wroclaw
Bartek
Bartek5 March 2013

Definicja inflacji - Notatki - Ekonomia, Notatki'z Ekonomia. University of Wroclaw

PDF (374.7 KB)
8 strona
1000+Liczba odwiedzin
Opis
Notatki opisujące zagadnienia ekonomiczne: definicja inflacji; pieniądz i inflacja, pieniądz i ceny, hiperinflacja, itp.
20punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument
Podgląd3 strony / 8
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.

28. INFLACJA

Inflacja – to wzrost przeciętnego poziomu cen i dóbr w jakimś okresie. Czysta inflacja jest przypadkiem szczególnym, który pojawia się wtedy, kiedy wszystkie ceny dóbr i czynników produkcji wzrastają w tym samym tempie. Przed 1950 r. ceny w niektórych latach wzrastały, w innych spadały (UK – okres międzywojenny), w efekcie ich poziom był podobny. Od tego roku 1950 ceny podniosły się dwudziestokrotnie. Prawidłowość ta w ogólnych zarysach występuje w większości krajów wysoko rozwiniętych. Według monetarystów (np. Milton Friedman) inflacja spowodowana jest nadmierną – w porównaniu do ilości dóbr – ilością pieniądza w gospodarce. 28.1 Pieniądz i inflacja Realna podaż pieniądza

M / P jest to iloraz nominalnej podaży pieniądza M i poziomu cen P.

Ludzie zgłaszają popyt na pieniądz ze względu na jego siłę nabywczą, tzn. możliwość nabywania zań dóbr. L (Y,r) – wielkość popytu na realne zasoby pieniężne L, odpowiadającego dochodowi realnemu Y i stopie procentowej r. Wzrost dochodu realnego prowadzi do wzrostu popytu na realne zasoby pieniądza, ponieważ ludzie zawierają więcej trakcji kupna – sprzedaży. Zwiększając koszt alternatywny posiadania pieniądza, nie zaś innych aktywów przynoszących dochód – odsetki, wzrost stopy procentowej r powoduje spadek popytu na realne zasoby pieniężne. Jeśli rynek pieniądza jest w stanie równowagi wielkość realnych zasobów (podaż) pieniądza

M / P

równa się wielkości popytu na te zasoby.  M

/ P = L(Y,r) Założenie – giętka stopa procentowa utrzymuje rynek pieniężny w stanie równowagi. Jeżeli dostosowania płac nominalnych i cen w krótkim okresie przebiegają z opóźnieniem, to wzrost nominalnej podaży pieniądza M powoduje początkowo wzrost realnej podaży pieniądza, bo ceny P nie zdążyły się jeszcze w pełni przystosować. Pojawia się nadwyżka nominalnej podaży pieniądza, która wywołuje spadek stopy procentowej dopóki popyt na realne zasoby pieniężne nie wzrośnie tak, aby przywróć równowagę na ryku pieniężnym. Niższa stopa procentowa pobudza wzrost globalnego popytu na dobra. Nadwyżka tego popytu powoduje z kolei wzrost cen. Na rynku pracy zwiększony popyt na pracowników zaczyna wywoływać wzrost płac nominalnych. Tak więc po zakończeniu procesu dostosowawczego i przywróceniu równowagi długookresowej, dochód realny, stopa procentowa, a więc i popyt na realne zasoby pieniężne pozostają nie zmienione. Tak wiec poziom cen musiał ulec zmianie proporcjonalnej do pierwotnego wzrostu nominalnej podaży pieniądza. Ilościowa teoria pieniądza utrzymuje, że zmiany nominalnej podaży pieniądza powodują identyczne zmiany poziomu cen (a także płac), lecz nie wpływają na produkcję i zatrudnienie. Obecnie teorii tej bronią monetaryści, którzy twierdzą, że zmiany cen są najczęściej spowodowane nominalnymi zmianami podaży pieniądza. Teoria ta stwierdza, że ponieważ popyt na realne zasoby pieniądza musi być stały, to jego podaż realna też powinna pozostać stała. Dlatego zmiany podaży nominalnej muszą zostać zrównoważone odpowiednimi zmianami cen. Pieniądz i ceny – związek przyczynowy Zakładając, że popyt na realne zasoby pieniądza jest stały, to wzrost nominalnej wartości pieniądza musi doprowadzić do wzrostu cen. Jeśli dzieje się na odwrót (płace rosną, bo wymuszają to pracownicy) , to pojawiają się dwa możliwe skutki. Pierwsza możliwość – państwo nie zwiększy nominalnej podaży pieniądza, to realna podaż pieniądza się zmniejszy. Stopa procentowa wzrośnie, aby została zachowana równowaga na rynku pieniądza. To z kolei spowoduje spadek popytu na dobra, nadwyżkę podaży, w efekcie obniżenie cen i popytu na pracę. Ceny i płace, realna podaż pieniądza i stopa procentowa w końcu wrócą do pierwotnego poziomu. Druga możliwość – państwo stosuje łagodzenie wstrząsu. Polityka pieniężna łagodzi wstrząs, jeżeli zmiana cen wywołuje reakcje państwa, które dostosowuje wielkość nominalnej podaży pieniądza, aby w krótkim kresie uniknąć zmiany jego realnej podaży.

docsity.com

Jeżeli realny popyt na pieniądz odpowiadający stanowi pełnego zatrudnienia jest stały, to wzrost cen może nastąpić w dwóch przypadkach.  wzrost nominalnej podaży pieniądza spowoduje wzrost cen, doprowadzi realną podaż pieniądza do poziomu odpowiadającemu pełnemu zatrudnieniu.  jeśli poziom cen wzrośnie na wskutek jakichkolwiek innych przyczyn, a państwo zareaguje na to drukiem nowych pieniędzy, to ceny i ilość pieniądza wzrosną. Tak więc państwo drukując pieniądze, bezpośrednio lub pośrednio odpowiedzialne za wzrost cen. Jeżeli państwo nie interweniuje, to wzrost poziomu cen, który i tak nastąpi, spowoduje spadek realnej podaży pieniądza i wywoła presję deflacyjną, która przywróci pierwotny poziom cen. Popyt na realne zasoby pieniądza Opisany związek pomiędzy cenami a pieniądzem zależy od założenia, że realny popyt na pieniądz pozostaje stały. Jednak nie zawsze tak jest. Może to wynikać z korzystnego oprocentowania rachunków czekowych (banki konkurują między sobą), przez co realny popyt na pieniądz jest mniejszy. Ponadto należy uwzględniać wpływ stopy procentowej na pieniądz. Inflacja Stopa inflacji = wzrost nominalnej podaży pieniądza – wzrost realnego popytu na pieniądz. Z teorii ilościowej wynika, że gdy wzrost realnego popytu na pieniądz wynosi zero, stopa inflacji równa się stopie wzrostu nominalnej wartości pieniądza. Skutek taki nie sprawdza się, gdy zmienia się realny popyt na pieniądz. Ponieważ zazwyczaj dochód realny i stopa procentowa zmieniają o kilka punktów procentowych rocznie, także realny popyt na pieniądz zmienia się powoli. Jeżeli nominalna wartość pieniądza wzrasta szybko, musi ją zrekompensować szybki wzrost cen. Wtedy realna podaż pieniądza zmienia się nieznacznie w stosunku do podaży nominalnej i cen. Inflacja i stopa procentowa Kraje, w których występuje wysoka inflacja mają również wysokie stopy procentowe. Według hipotezy Fischera wzrostowi inflacji o 1% towarzyszy wzrost stopy procentowej także o 1%. Realna stopa procentowa = nominalna stopa procentowa – stopa inflacji. – przykład: inflacja 10%, za 100 funtów możemy kupić 10 książek, za rok na te książki wydamy 110 funtów. Jeśli nominalna stopa % wynosi 12% to, jeśli pożyczymy bankowi pieniądze na rok, możemy z tego mieć 112 funtów. Wtedy kupujemy ksiązki, zostaje nam 2 funty, i te dwa funty to realna stopa procentowa. Hipoteza Fischera stwierdza, że realna stopa % nie podlega większym zmianom. Inaczej powiem pojawiłaby się wielka nadwyżka po stronie podaży i popytu na pożyczki. Wyższa inflacja musi być wyrównana odpowiednią stopą procentową. Hipoteza to choć nie jest w pełni precyzyjna, dość dobrze przybliża rzeczywistość. Zwiększenie wzrostu ilości pieniądza prowadzi nie tylko do wzrostu tempa inflacji, ale do wzrostu nominalnej stopy procentowej. Efektem tego jest spadek popytu na realne zasoby pieniądza, co powoduje różnicę w ilości pieniądza i cen. Trwa to dopóki realna podaż pieniądza nie dostosuje się do tej zmiany realnego popytu na pieniądz. Hiperinflacja – zjawisko polegające na utrzymywaniu się bardzo wysokiej stopy inflacji. Chile w końcowym okresie rządów Allende; Boliwia lata 80’; Niemcy lata 1922-23. W tym ostatnim przypadku był to wynik sytuacji po wojnie. Deficyt finansowano głównie drukując pieniądze. Nominalna podaż pieniądza rosła w bardzo szybkim tempie. Jeżeli stopa inflacji wynosi π a nominalna stopa procentowa r, to realna stopa procentowa wynosi (r – π) . Dochód realny z nieprzynoszącego odsetek pieniądza wynosi – π. Realny różnicowy zysk z posiadania oprocentowanych aktywów, nie zaś pieniądza, wynosi (r – π) – (-π) = r. Miarą koszty trzymania pieniądza jest więc nominalna stopa procentowa. Ucieczka od pieniądza oznacza gwałtowny spadek realnego popytu na pieniądz, występujący wtedy, kiedy wysoka inflacja i wysoka stopa procentowa zwiększają koszty utrzymania pieniądza. Wysoka inflacja i wysokie stopy procentowe mogą znacząco obniżyć popyt na realne zasoby pieniądza. W warunkach hiperinflacji ilość pieniądza i ceny mogą zmieniać się zupełnie niezależnie od siebie. Jeśli jednak inflacja zatrzyma się, choćby na wysokim poziomie, to nominalna podaż pieniądza i ceny będą wzrastać aż do danego poziomu i rezultacie realna podaż na pieniądz utrzyma się na stałym poziomie odpowiadającym realnemu popytowi na pieniądz. Ramka 28.1 Ilościową teorię pieniądza można przedstawić równaniem MV =PY. Szybkość obiegu pieniądza V to stosunek dochodu nominalnego PY (iloczyn cen i dochodu realnego) do nominalnej podaży pieniądza M. Jeśli ceny dostosowują się, utrzymując dochód realny na poziomie odpowiadającym pełnemu zatrudnieniu to zmiana sprzedaży M prowadzi do takiej samej zmiany cen P, pod warunkiem, że

docsity.com

szybkość obiegu pieniądza V się nie zmienia. Szybkość obiegu pieniądza to prędkość, z jaka zasoby pieniądza krążą w gospodarce, w wyniku zawierania transakcji kupna -sprzedaży. Równanie może przekształcić: M/P = Y/V ; Lewa strona oznacza realną podaż pieniądza, stronę prawą możemy traktować jako realny popyt na pieniądz. Popyt zwiększa się, jeżeli wzrasta dochód realny i spada, jeżeli zwiększa się szybkość obiegu pieniądza. Założenie: ceny i płace są doskonale giętkie. Kiedy ceny dostosowują się powoli powyższa teoria przestaje obowiązywać. Ramka 28.2 Renta emisyjna, podatek inflacyjny i hiperinflacja Państwo ma monopol na emisję banknotów i bicie monet. Renta emisyjna – to realna wartość zasobów przejętych przez państwo dzięki zdolności do emisji pieniądza. Realny popyt na pieniądz rośnie wraz ze wzrostem dochodu realnego. Długookresowy wzrost gospodarczy jest źródłem finansowania renty emisyjnym. Drugim potencjalnym źródłem jest podatek inflacyjny. Realny dochód z podatku inflacyjnego = stopa inflacji x realny popyt na pieniądz gotówkowy. Wzrost nominalny podaży pieniądza przyspiesza wzrost cen. Inflacja obniża realną wartość nieoprocentowanej części długu państwa, a mianowicie gotówki. Jednak realna wartość wpływów z podatku inflacyjnego nie może wzrastać w nieskończoność. Tak więc jeśli państwo musi pokryć realny deficyt drukowaniem pieniądza, to istnieją dwie stopy wzrostu ilości pieniądza w obiegu i dwie stopy inflacji pozwalające na osiągnięcie tego celu. Drukowanie pieniądza w pewnym memencie może nie zapobiec hiperinflacji. 28.3 Inflacja, pieniądz i deficyt budżetowy Jeśli założymy, że wielki deficyt budżetowy prowadzi do inflacji, bo zmusza państwo do drukowania pieniędzy, to walka inflacją wymaga restrykcyjnej polityki fiskalnej. Rząd M. Thatcher – 1980 r – średniookresowa strategia finansowa (Medium-Term Financial Strategy – MTFS) Zakłada ona, że szybki wzrost ilości pieniądza powoduje inflację i że duży deficyt prowadzi do wzrostu ilości pieniądza. Nie istnieje jednak oczywisty związek pomiędzy wielkością deficytu budżetowego a inflacją. Deficyt a wzrost ilości pieniądza Deficyt budżetu lub deficyt sektora publicznego może być finansowany przez pieniądze pożyczone od sektora prywatnego poprzez obligacje. Państwo może także dodrukować pieniądze i przeznaczać je bezpośrednio na wydatki. Związek pomiędzy ilością pieniądza a potrzebami pożyczkowymi sektora publicznego (PPSP) jest słabo widoczny w krótkim okresie czasu, w długim staje się wyraźny. Wtedy zadłużenie wynikające z konieczności obsługi oprocentowania długu publicznego rosną. Rząd musi zmienić politykę fiskalną lub zacząć drukować pieniądze. Wzrost wielkości pieniądza a inflacja w Wilkiej Brytanii Z analizy danych wynika, że nie istnieje ścisły związek między miarą nominalnej podaży pieniądza (M0) a inflacją. Zmiany stóp procentowych i dochodu realnego prowadzą do zmian realnego popytu na pieniądz, które powodują zniekształcenie prostej zależności. zmiany nominalnej ilości pieniądza nie powodują natychmiastowej zmiany cen – proces jest powolny. 28.4 Inflacja, bezrobocie i produkcja Krzywa Philipsa Profesor Philips wykazał w 1958 roku istnienie silnej statystycznej zależności między poziomem inflacji w danym roku, a bezrobociem. Zależność ta znana jest jako krzywa Philipsa. Krzywa Philipsa dowodzi, że wyższej stopie inflacji towarzyszy niższa stopa bezrobocia i odwrotnie. Sugeruje to, że możemy niższe bezrobocie za cenę wyższej inflacji lub odwrotnie. Krzywa obrazuje tempo inflacji, będące wynikiem takiego wyboru: wyższy popyt globalny wywiera presję na wzrost płac i cen i prowadzi do wyższej inflacji, dając w zamian niższe bezrobocie. Teoria ta była bardzo na rękę ówczesnym rządom o orientacji keynesowskiej. Rządy miały wybrać określony punkt na krzywej i następnie ustalały zestaw środków polityki fiskalnej i pieniężnej, aby osiągnąć odpowiedni poziom popytu globalnego i odpowiedni poziom bezrobocia. W latach ’70 wierzono, że gdyby bezrobocie wzrosło w UK do 2,5 % to inflacja spadła by do zera. Po 1970 bezrobocie wzrosło powyżej 10% a krzywa przestała odpowiadać faktom. Jeśli proces dostosowywania się cen i płac trwa dłużej, to po pierwsze wyższe ceny spowodują spadek realnej wartości pieniądza i wzrost stopy procentowej, co wymusi spadek popytu na realne zasoby pieniądza. Popyt globalny zacznie spadać, a bezrobocie wzrastać. Po drugie tempo wzrostu cen i płac staje się coraz wolniejsze. Krzywa Philipsa nie jest ilustracją trwałej zależności odwrotnej między inflacją a bezrobociem, lecz wskazuje zależność przejściową, pojawiającą się w okresie dostosowywania się gospodarki do

docsity.com

gwałtownie zmienionego poziomu popytu globalnego. Wzrost łącznego popytu wymusza przejściową inflację, która powoduje spadek realnych zasobów pieniądza i sprawia, że popyt globalny z powrotem ustala się na poziomie odpowiadającym stanowi pełnego zatrudnienia. Szybkość, z jaką gospodarka przesuwa się wzdłuż tej krzywej, zależy od giętkości płac nominalnych, a zatem i cen. Według skrajnych monetarystów ich dostosowanie jest błyskawiczne, więc fakt, że gospodarka nie znajduje się ciągle w stanie równowagi długookresowej jest spowodowany jedynie tym, że pracownicy zawierają przez cały rok obowiązujące porozumienia płacowe. Zmiany popytu globalnego, których nie przewidziano w chwili ustalania wysokości płac oznaczają, że poziom płac nominalnych i cen przejściowo uniemożliwia odpowiednie dostosowanie się realnej podaży pieniądza i tym samym zrównanie popytu globalnego z produkcja potencjalną. Takie błędy są korygowane podczas kolejnych negocjacji płacowych. Z kolei model, zakładający pewną ociężałość w dostosowywaniu się cen i płac, oznacza, że gospodarka potrzebuje o wiele więcej czasu, żeby dostosować się do gwałtownych zmian popytu globalnego. Ruchy wzdłuż krzywej trwają o wiele dłużej. Założenia powyższego rozumowania: -równowaga długookresowa oznacza m.in. stałość nominalnej podaży pieniądza i brak inflacji; - wszelkie wstrząsy dotykają globalnego popytu, a nie podaży; - naturalna stopa procentowa jest stała. Pionowa długookresowa krzywa Philipsa Nominalna podaż pieniądza może się zmieniać w długim okresie. Gdy ceny i nominalna podaż wzrastają w tym samym tempie, realna podaż pieniądza jest stała i równa się wielkości popytu na realne zasoby pieniądza. Według Miltona Friedmana, różnica pomiędzy wielkością produkcji, zatrudnienia i bezrobocia w przypadku stanu równowagi długookresowej, a poziomu tych zmiennych, gdy nie występowałaby inflacja, powinna być niewielka. Jeśli mamy do czynienia z równowagą długookresową, której towarzysz inflacja, to płace powinny rosnąć w tym samym tempie, co ceny. Inflacja nie obniża ani realnej podaży pieniądza, ani płac realnych. Jeśli zaś nominalna stopa % wzrasta proporcjonalnie do poziomu inflacji utrzymując niezmieniony poziom realnej stopy procentowej, to ani pożyczkodawcy ani pożyczkobiorcy nie zyskują ani nie tracą w wyniku inflacji. Friedman zasugerował, że odpowiadające stanowi równowagi długookresowej wielkości pełnego zatrudnienia, produkcji potencjalnej, płac realnych i bezrobocia nie zależą od tempa inflacji. Ponieważ wszystkie zmienne są w stanie dostosowywać się, i utrzymać na niezmienionym poziomie wartość odpowiadających im zmiennych realnych, wartości tych zmiennych nie ulegną zmianie pod wpływem inflacji w długim okresie, gdy istnieje możliwość pełnego dostosowania się podmiotów gospodarczych do warunków wyznaczanych przez tempo inflacji, które odpowiada równowadze. Ostatecznie gospodarka powraca do naturalnej stopy bezrobocia, na którą nie ma wpływu inflacja. Każdy impuls wywołujący wzrost popytu globalnego zmniejszy przejściowo bezrobocie i zwiększy presją na podwyżkę płac i cen, aż przejściowy okres dodatkowej inflacji, w trakcie którego ceny wzrastają szybciej niż nominalna podaż pieniądza, zmniejszy realną podaż pieniądza i zwiększy popyt globalny do poziomu odpowiadającego pełnemu zatrudnieniu. Można zatem narysować krótkookresową krzywą Philipsa, na której leży punkt odpowiadający stanowi równowagi długookresowej (przecina się z pionową prostą ilustrującą rozumowanie Friedmana; rysunek 28.7) W krótkim okresie wzrost popytu globalnego spowoduje wzrost bezrobocia i spadek inflacji, jednak wywołana presja na wzrost cen i płac spowoduje spadek realnej podaży pieniądza oraz łącznego popytu i spowoduje powrót do sytuacji wyjściowej. I odwrotnie – spadkowi popytu początkowo towarzysz spadek bezrobocia i wzrost inflacji. Krótkookresowa krzywa Philipsa ilustruje sytuacje przystosowywania się gospodarki do zmian popytu globalnego. Oczekiwania i wiarygodność Jeżeli rząd postanawia obniżyć stopę wzrostu nominalnej podaży pieniądza, to przedsiębiorcy, związani dawnymi umowami muszą zmniejszać płace nominalne zgodnie ze starą stopą inflacji. W efekcie następuje zmniejszenie realnej podaży pieniądza. Ceny rosną szybciej niż nominalna ilość pieniądza. Popyt globalny spada, pojawia się bezrobocie. Dwa scenariusza dalszych wydarzeń  optymistyczny – pracownicy wierzą, że rząd będzie trwał przy restrykcyjnej polityce pieniężnej i inflacja wkrótce się obniży, przy negocjacjach będą więc żądać o wiele niższej stopy wzrostu płac nominalnych. W dodatku, ponieważ bezrobocie osiągnęło wyższy poziom, nastąpi dodatkowa presja na obniżkę płac. Inflacja rzeczywiście szybko się obniża, a kiedy jest niższa od stopy wzrostu ilości pieniądza, realna podaż pieniądza wzrasta, co sprawia, że zwiększa się popyt globalny, a bezrobocie powraca do naturalnego poziomu.

docsity.com

pesymistyczny – pracownicy nie wierzą, że rząd wytrwa przy restrykcyjnej polityce pieniężnej. Sądzą, że inflacja nie spadnie. Nie zgadzają się na zmniejszenie skali podwyżek. Jeżeli państwo w rzeczywistości zwiększa podaż pieniądza według niższej stopy wzrostu, to w krótkim okresie czasu ceny wzrastają szybciej niż nominalna ilość pieniądza. Realna podaż pieniądza powtórnie się zmniejsza, popyt globalny nadal spada, bezrobocie wzrasta. W miarę pogłębiania się kryzysu wzrasta prawdopodobieństwo, że rząd nie wytrzyma i aby powstrzymać bezrobocie zwiększy podaż pieniądza, aby wzbudzić popyt globalny. Próba znacznego ograniczenia inflacji się nie powiedzie. Zmiany poziomu naturalnej stopy bezrobocia Stopa bezrobocia wzrastała nieustannie od połowy lat ‘60/ Bezrobocie strukturalne zwiększyło się, a pracownicy zorganizowani w związki zawodowe zapewnili sobie podwyżki płac realnych przewyższające wzrost wydajności pracy. Inflacja i bezrobocie od 1960r. W tym okresie wiele rządów było zobowiązanych do utrzymywania stanu pełnego zatrudnienia nawet w krótkim okresie. Wszelkie wstrząsy pobudzające inflację były amortyzowane przez wzrost nominalnej podaży pieniądza, mający zapobiec spadkowi realnej podaży pieniądza w krótkim okresie. W efekcie częstego podnoszenia podaży pieniądza inflacja rosła. Od połowy lat ’70 głównym celem było stłumienie inflacji, nawet, jeśli oznaczało krótkookresowy wzrost bezrobocia. Przez to inflacja zmniejszyła się we wczesnych latach ’80. Krzywa Philipsa jest w dłuższym okresie i przebiega przez punkt wyznaczający naturalną stopę bezrobocia. Wzrost tej stopy jest wielu krajach ważnym czynnikiem wpływającym na zwiększenie faktycznego bezrobocia. Z kolei wysokość krótkookresowej krzywej Philipsa, (obrazującej tymczasowy stosunek między inflacją a bezrobociem dotyczący sytuacji, gdy gospodarka dostosowuje się do wstrząsów popytowych), zależy od bieżących oczekiwań, co do wysokości stopy inflacji i wzrostu ilości pieniądza w przyszłości. Na początku lat ’80 inflacja ciągle była wysoka, środki polityki antyinflacyjnej dopiero zaczynały działać. Realna podaż pieniądza zmalała, ponieważ inflacja nie obniżyła się od razu. Pojawił się krótkookresowy kryzys, pogłębiony podwojeniem się cen ropy w latach 1979 – 80. Wstrząs podażowy Skutki: zwiększenie inflacji, gdyż przedsiębiorstwa podnoszą ceny, aby zrekompensować wzrost kosztów. Gdy rząd nie zamortyzuje wstrząsu po stronie podaży, tempo wzrostu ilości pieniądza nie zmieni się. Wyższa inflacja spowoduje spadek realnej podaży pieniądza, wzrost stopy procentowej oraz zmniejszenie popytu globalnego. Pojawi się kryzys typu keynesowskiego oraz stagflacja – współwystępowanie wysokiej inflacji i dużego bezrobocia. Często jest ona spowodowane przez ujemny wzrost podażowy. Przymusowe bezrobocie stopniowo powoduje obniżenie lub zahamowanie wzrostu płac. Stopa inflacji spada poniżej stałej stopy ilości wzrostu pieniądza, a realna podaż pieniądza zaczyna znowu wzrastać. Gospodarka powoli powraca do naturalnej stopy bezrobocia. Jeśli rząd nie zamortyzuje wstrząs podażowy, wraz ze wzrastaniem inflacja zwiększa stopę wzrostu ilości pieniądza. W krótkim okresie nie nastąpi spadek popytu globalnego i wzrost bezrobocia, lecz wzrost ilości pieniądza i stopa inflacji stel będą się zwiększać. Tak więc w pierwszym wypadku konieczny będzie okres bezrobocia, w drugim trwałe podniesienie stopy inflacji. Wiarygodność prowadzonej polityki ekonomicznej ma decydujące znaczenie. W długim okresie w zasadzie nie istnieje odwrotna zależność między inflacją a bezrobociem. Długookresowa krzywa Philipsa jest pionowa i przecina oś odciętych w punkcie odpowiadającym naturalnej stopie bezrobocia. Krótkookresowa krzywa Philipsa ilustruje występującą przejściowo relację między inflacją a bezrobociem, w okresie, gdy gospodarka dostosowuje się do zakłóceń popytu globalnego. Bezwzględna wartość tego krótkookresowego stosunku substytucji (położenie krótkookresowej krzywej Philipsa) zależy od oczekiwań, co do kształtowania się inflacji i tempa wzrostu ilości pieniądza w długim okresie. Jednak, kiedy wstrząsy dotyczą podaży, w krótkim okresie odwrotna zależność między inflacją a bezrobociem nie istnieje. Początkowo możliwe jest, że inflacji towarzyszy wyższe bezrobocie. Ramka 28.3 niezależność banku centralnego Inflacja pojawia się zasadniczo, gdy rząd w walce o wpływy w gospodarce bierze górę nad bankierami. Grilli, Masciardo i Tabellini (GMT) badali niezależność banków centralnych (jej stopień). Ma ona wymiar ekonomiczny (stosowane w praktyce procedury – np. automatyczne pożyczki dla rządu od

docsity.com

banku, kto ustala wysokość stopy dyskontowej) i polityczny (sposób powoływania dyrektora, kadencja). Dokonali oni klasyfikacji Banków Centralnych w różnych krajach. Im bardziej bank niezależny, tym niższa inflacja, a stopa wzrostu gospodarczego jest taka sama jak tam, gdzie jest bardziej zależny. Koszty inflacji Ludzie ulegają złudzeniu inflacyjnemu, gdy mylą zmiany realne ze zmianami nominalnymi. Ludzki dobrobyt zależy od zmiennych realnych, a nie nominalnych. Jeżeli wszystkie zmienne nominalne rosły by w tym samym stopniu, to ludzie nie odczuli by różnicy (wyższe ceny, wyższe płace). Jeżeli ludzie nie biorą tego pod uwagę ulegają złudzeniu inflacyjnemu. (biorą pod uwagę tylko swe nominalne wydatki. Inny rodzaj tego złudzenia następuje np. w sytuacji podwyżek ropy. Zmuszają one kraje importujące ropę do przeznaczenia większej ilości dóbr konsumpcyjnych na eksport. Konsumpcja krajowa się obniża, co może nastąpić w dwojaki sposób: -jeśli pracownicy nie upomną się podwyżki płac, mających zrekompensować koszty kupowania prod. Ropopochodnych. Płace realne spadają. Przy założeniu, że przedsiębiorstwa nie podnoszą cen tych produktów, lecz je absorbują. Gospodarka dostosowuje się do sytuacji w sposób bezinflacyjny, lecz następuje spadek stopy życiowej. -jeśli ludzie próbują utrzymać dotychczasową stopę życiową, domagając się podwyżek płac nominalnych odpowiadających wzrostowi kosztów utrzymania, to z kolei przedsiębiorstwa bronią swych zysków, podnosząc ceny na paliwo etc. Państwo próbuję neutralizować wysoką inflacje drukując dodatkowe ilości pieniądza. Także następuje spadek stopy życiowej, na eksport ciągle trzeba przeznaczać więcej dóbr. Płace i ceny rosną, ale ceny szybciej. Ludzie w takiej sytuacji wyciągają błędny wniosek, przypisują spadek płac realnych inflacji, a nie jak jest w rzeczywistości cenom ropy (ujemny wstrząs podażowy). Pełne dostosowanie i doskonała antycypacja Jeżeli inflacja w danym państwie byłaby dla wszystkich przewidywalna, brali by to pod uwagę w swoich działaniach. Ceny, płace nominalne i nominalna podaż rosną jednocześnie, inflacja nie narusza dochodów realnych. Gospodarkę dostosowuje się do tego stanu rzeczy, podatki są dostosowywane etc. Wszystkie transakcje, płatności, działalność giełdy do tego dostosowane. Pytanie: czy takie doskonałe dostosowanie jest możliwe? Koszty zdzieranych zelówek. Nominalna stopa procentowa zwykle wzrasta wraz z inflacją, stopa ta jest miarą kosztu alternatywnego trzymania pieniądza w formie gotówki. Jeżeli inflacja wzrasta, ludzie trzymają mniejsze zasoby pieniężne. „ucieczka od pieniądza”. Kiedy ta stopa jest wysoka i ludzie zmniejszają realne zasoby pieniężne, społeczeństwo zużywa więcej zasobów, zawierając transakcje, a więc mniejszą ich ilość może przeznaczyć na konsumpcję dóbr i usług. Zjawisko to nazywane jest kosztami zdzieranych zelówek. Koszty zmienianych jadłospisów Ceny rosną – zmiana wywieszek z cenami. Koszty zmienianych jadłospisów odpowiadają realnym zasobom zużywanym po to, aby wydrukować nowe etykiety z cenami wówczas, gdy te wzrastają lub spadają. Koszty są duże np. w wypadku cen w automatach. Do tych kosztów należałoby też zaliczyć wysiłek związany z dokonywaniem pamięciowych obliczeń. (trudno sprawdzić, jak cena zmieniła się w ujęciu realnym). Powyższych dwóch rodzajów kosztów nie da się uniknąć nawet, jeśli inflacja jest przewidywalna. Koszty te stają się bardzo istotne, gdy pojawia się hiperinflacja. Inflacja bezbłędnie przewidziana i instytucje, które nie są w stanie w pełni się dostosować. Założenie: inflacja bezbłędnie przewidziana, ale instytucje uniemożliwiają ludziom dokonanie niezbędnych zmian, aby zmienne nominalne się dostosowały. Wtedy inflacja wpływa na zmienne realne silniej, niż wynikałoby to z dwóch powyższych rodzajów kosztów. Kontrola stopy procentowej Aby realna stopa pozostałą stała, nominalna musi wzrastać w tempie inflacji. Jeśli banki płaciłyby z tego tytułu odsetki (przy rachunkach czekowych) koszty zdzieranych zelówek odnosiłyby się jedynie do samej gotówki. Jednak w wielu krajach te rachunki nie są oprocentowane lub odsetki niewielkie. Jednym ze skutków chronicznej inflacji jest domaganie się przez ludzi zmian instytucjonalnych, które umożliwiłyby dostosowanie się zmiennych nominalnych do poziomu inflacji. Im dłuższy okres inflacji, tym bardziej prawdopodobne, że banki zmuszone będą płacić większe odsetki nominalne. Ponieważ

docsity.com

jednak zmiany instytucjonalne są powolne, to skutkiem wzrostu inflacji w krótkim okresie może być spadek stóp procentowych od wielu rodzajów kredytów. Podatki Kolejnym skutkiem antycypowanej inflacji w warunkach niedoskonałego dostosowania się instytucji jest nienadążanie stawek opodatkowania za inflacją. Drenaż podatkowy – to wzrost realnych wpływów podatkowych wywołany inflacją, która zwiększa dochody nominalne i sprawia, że niektórzy ludzie zostają zaliczeni do wyższych przedziałów opodatkowania w ramach systemu progresywnego podatku dochodowego. Osoba będąca w wyższym progu podatkowym płaci realnie więcej po wzroście inflacji. Aby uniezależnić system podatkowy od wpływu inflacji należy podnosić nominalne przedziały opodatkowania równolegle do postępów inflacji. Zwykle przedstawia się to jako obniżkę podatku dochodowego lub zbytnią szczodrość rządu – jest to złudzenie inflacyjne. Opodatkowanie dochodów z kapitału Podatek dochodowy na dochód z odsetek jest również poddany działaniu inflacji. Nominalna stopa procentowa – inflacja = realna stopa procentowa. Podatek dochodowy obejmuje stopę nominalną. Wyższa inflacja obniża realny dochód z udzielania kredytów. Opodatkowanie zysków kapitałowych – wraz ze wzrostem inflacji rosą ceny nominalne akcji – w celu zachowania ich wartości realnej. Opodatkowanie zysków. Inflacja może zwiększyć realny ciężar opodatkowania zysków spółek. Rachunkowość uwzględniająca inflację polega na przyjęciu takich definicji kosztów, przychodów, zysków i strat, które są w pełni dostosowane do warunków inflacji. Nieoczekiwana inflacja Redystrybucja Jeśli inflacja niespodziewanie wzrośnie wyżej, niż wynosiły oczekiwania, zyskuje kredytobiorca, traci osoba udzielająca pożyczki. Nieoczekiwana inflacja powoduje redystrybucję dochodów i bogactwa. Prowadzi to do zakłóceń w gospodarce (np. bankructwa) oraz do sformułowania sądów wartościujący dotyczący tej redystrybucji. Zależy to od orientacji politycznej. Jeśli bogaci pożyczkodawcy stracą na rzecz biednych kredytobiorców, to partie promujące egalitaryzm zajmą stanowisko pozytywne. Jeden z ważniejszych procesów redystrybucyjnych zachodzi między państwem a sektorem prywatnym – obniżenie wartości zadłużenia pastwa, może taniej wykupić obligacje. Wiele osób kupujących aktywa finansowe (obligacje) to osoby w podeszłym wieku – mają oszczędności. Osoby biorące pożyczki – często osoby młode lub wkraczające w wiek średni. Nieoczekiwana inflacja zmienia rozkład dochodów na ich korzyść. Niepewność, co do wysokości inflacji Powoduje dwa rodzaje kosztów  bardziej złożone staje się planowanie długookresowe.  ludzie nie lubią ryzyka. 28.6 Sposoby przeciwdziałania inflacji 3 sposoby:  zdecydowane środki polityki gospodarczej  przepisy prawne, instytucje  nauczyć się żyć z inflacją Eliminowanie inflacji W długim okresie – niskie tempo wzrostu ilości pieniądza  niska inflacja Konieczne może być zastosowanie restrykcyjnej polityki fiskalnej, pozwalające na utrzymanie deficytu budżetowego na niskim poziomie. Może się to wiązać z okresem wysokiego bezrobocia. Środki polityki dochodowej Polityka dochodowa jest próbą bezpośredniego oddziaływania na wysokość płac i innych dochodów.

docsity.com

Przepisy prawa, nieformalna presja dotycząca podwyżek płac (tak żeby te nie przekroczyły pewnego poziomu). Dotychczasowe próby skutkowały krótkotrwałym efektem i końcowym niepowodzeniem. Błędy  jednoczesne redukowanie różnic w płacach – UK lata ’70, w efekcie zaburzenia rynku pracy; możliwa jest jednak polityka dochodowa, której jedynym celem jest zahamowanie wzrostu płac nominalnych i inflacji.  wiara, że długookresowa polityka dochodowa może zahamować wzrost płac i cen nawet, gdy nominalna ilość pieniądza rośnie w szybkim tempie.  trudno stosować tą politykę, gdy płace realne zmieniają się z upływem czasu. Polityka ta powinna być traktowana jako tymczasowe narzędzie służące przyspieszeniu procesu dostosowania płac do zmiany tempa wzrostu nominalnej ilości pieniądza uważanej za powszechnie trwałą. Reforma instytucjonalna i konstytucyjna Podejście ma charakter długookresowy. Kontrola działań banku centralnego  ustawa wprowadzająca trwałe ograniczenie tempa wzrostu nominalnej podaży pieniądza do określonej wielkości. (np.4%) Istotą tego zalecenia jest ograniczeni swobody działania rządu. Ma to usunąć pokusę manipulowania pieniądzem, np. przed wyborami, zwiększyć wiarygodność długookresowej polityki restrykcyjnej. Kontrola systemu bankowego Np. zmuszenie banków do utrzymywania rezerw gotówkowych na poziomie 100% - mogłyby otwierać rachunki czekowe gdyby miały do tego odpowiednie rezerwy. Państwo kontrolując podaż pieniądza gotówkowego kontrolowałoby całą podaż pieniądza. Państw drukowałoby jednorazowo dużą ilość pieniędzy, którą przejęłyby banki, by utrzymać rezerwy. Taka regulacja mogłaby zniechęcić banki, bo mają one aktywa nie tylko w gotówce. Mogłyby powstać nowe instytucje – kredytodawcy dla banków, nie jest to więc metoda rozwiązująca problem. Przystosowanie do życia z inflacją Jeżeli podwyższona inflacja ma względnie trwały charakter to gospodarki uczą się z nią żyć. Powoduje to konieczność dostosowania się przez banki, przedsiębiorstwa, państwo, dostosowanie podatków. Indeksacja – automatycznie dostosowuje wysokość nominalnych zobowiązań do skutków inflacji. Została wprowadzona w krajach gdzie inflacja > 30-40% Czy powinniśmy się przystosowywać do inflacji? Bez indeksacji i głębokich form instytucjonalnych życie w inflacji jest kosztowne. Indeksacja niemal zawsze jest rozwiązaniem niedoskonałym. Wypłacanie rekompensat musi następować w rozsądnych terminach, w międzyczasie zmieniają się płace realne. Indeksacja zwiększa prawdopodobieństwo przedłużania się wysokiej inflacji.

docsity.com

komentarze (0)
Brak komentarzy
Bądź autorem pierwszego komentarza!
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.