Tolerancja jako warunek życia w globalnej wiosce - Notatki - Socjologia, Notatki'z Socjologia. University of Wroclaw

Tolerancja jako warunek życia w globalnej wiosce - Notatki - Socjologia, Notatki'z Socjologia. University of Wroclaw

PDF (71.6 KB)
6 strona
530Liczba odwiedzin
Opis
W notatkach omawiane zostają zagadnienia z zakresu socjologii: tolerancja jako warunek życia w globalnej wiosce.
20punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument
Podgląd3 strony / 6
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.

1

Tolerancja jako warunek życia w globalnej wiosce

W poniższej rozprawce pragnęłabym rozważyć zjawisko tolerancji w aspekcie warunku

życia w globalnej wiosce. Czy w istocie jest ona niezbędnym elementem? Czy tolerancja ma

jakikolwiek wpływ na uwarunkowania globalnej wioski? Aby dogłębnie przyjrzeć się temu zjawisku

i wyłonić prawidłową tezę rozpocznę od wyjaśnienia pojęć: tolerancja i globalna wioska.

Większość filozofów uważa, że tolerancja jest nieodrodną córką mądrości. Prawdziwa zaś

mądrość nie jest niestety zbyt częstym zjawiskiem, jest darem Bożym. Nie wystarczy wiele umieć,

nie wystarczy być inteligentnym, nie wystarczy nawet rozumieć – prawdziwa mądrość łączy w sobie

wszystkie te cechy dodając do nich serce, umiejętność zrozumienia spraw we wszystkich ich

aspektach i uwarunkowaniach. Tolerancja wymaga od człowieka przede wszystkim mądrości serca,

umiejętności wczucia się w sytuację drugiego człowieka, zrozumienia i akceptacji jego odmienności.

Niekiedy bardzo trudne jest wyplenienie swoich uprzedzeń, które nierzadko wypływają

z irracjonalnych pobudek, z nieznajomości ludzkich uwarunkowań, z niemożności zrozumienia

odmiennych poglądów, kultur, zachowań, czy obyczajów. Wynika z niezrozumienia tego, że człowiek

w swojej istocie jest różnorodny.

Wyraz ,,tolerancja” - jak podaje Stefan Swieżawski - pochodzi od łacińskiego czasownika

tolero, tolerare, któremu odpowiadają takie polskie wyrażenia jak ,,znosić czyjeś usposobienie”,

,,wytrzymywać ciężar czegoś”, ,,cierpieć przy sobie czyjąś obecność” itp. Wszystkie te wyrażenia

wskazują na jakieś pokonywanie trudności związanych ze współistnieniem ze sobą dwóch rzeczy lub

osób, które z natury swojej nie są do ścisłej symbiozy przystosowane, są nawzajem ,,inne”.

Nas obchodzi żywo takie pojęcie tolerancji, które odnosi się do innych niż my ludzi i do innych niż

nasze poglądów. Chodzi tu o właściwe ustosunkowanie się człowieka do wszystkiego, co określa on

jako,,inne”.1

Świat staje się powoli „globalną wioską”. Spowodowała to uniformizacja i homogenizacja

kultury na skalę globalną, która dokonuje się głównie za pośrednictwem mass mediów, z najsilniej

oddziałującą telewizją.2 Termin globalna wioska obecnie oznacza zatem trend, w którym masowe

media elektroniczne obalają bariery czasowe i przestrzenne, umożliwiając ludziom komunikację na

masową skalę. W tym sensie glob staje się wioską za sprawą elektronicznych mediów.

Dzisiaj termin globalna wioska jest najczęściej używany w formie metaforycznej do opisania

1 S. Swieżawski , O właściwe rozumienie tolerancji, [w:] Znak, nr 457 (6), Kraków 1993, s. 4 2 P. Sztompka, Socjologia zmian społecznych, [w:] Znak, Kraków 2005, s. 98

2

Internetu i World Wide Web. Internet globalizuje komunikację, pozwalając

użytkownikom z całego świata komunikować się ze sobą.

Niestety pomimo tych zmian zanika komunikacja i zdolność porozumiewania się między

ludźmi. Zdawałoby się, że w dzisiejszych czasach, gdy postęp techniczny sprawił, że niemal każdy

posiada telefon i w każdej chwili może rozmawiać z innym człowiekiem na drugim końcu świata, to

zrozumienie i tolerancja wzrośnie. Niestety jak się okazuje to nie wystarcza. Gdy coraz częściej

zamykamy się w czterech ścianach swoich domów, gdy nie znamy nawet najbliższych sąsiadów, gdy

nie potrafimy prawdziwie rozmawiać z drugim człowiekiem, to nie pomogą tu najnowocześniejsze

urządzenia.

Pomimo wszystko jednak postaram się ukazać korzyści wypływające z tolerancji

i udowodnić, że stanowi ona warunek życia w globalnej wiosce, że jest nie tylko elementem

niezbędnym, ale nadzwyczaj pożądanym.

Zacznę od tego, że z przejawem postawy tolerancji spotykamy się już w Biblii, czytając

postulat gościnności wobec „obcych”. W Pierwszym Testamencie gościnność wobec „przybyszów”

była czymś nie tylko normalnym, ale i sakralnym. Gościnność odnosiła się do podróżnych,

cudzoziemców, natomiast obcym mieszkającym w kraju izraelskim trzeba było zagwarantować

prawa. Izrael pamiętał o tym, że sam był kiedyś przybyszem i obcym, że doznał ratunku od Boga

i że otrzymał od niego ziemię jako dar. Abraham, ojciec narodu usłyszał w północnej Mezopotamii

głos Boga: „Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca...” ( Rdz 12, 1). Wieki później jego

potomkowie opuszczają ziemię chananejską i za chlebem wędrują do Egiptu, gdzie tak dotkliwie

doświadczyli swej obcości, wręcz skazani na pierwszą w dziejach szoah. Pamięć tego tragicznego

wyobcowania odnawia Żyd przy odmawianiu swego starożytnego credo: „Ojciec mój, Aramejczyk

błądzący, zstąpił do Egiptu(...). Egipcjanie źle się z nami obchodzili, gnębili nas i nałożyli na nas

ciężkie roboty przymusowe. Wtedy myśmy wołali do Pana (...). Wyprowadził nas Pan z Egiptu (...).

Zaprowadził nas na to miejsce (...).” (Pwt 26, 5-9); wcześniej mówi Mojżesz o sobie w Madian:

„Jestem cudzoziemcem w obcej ziemi” (Wj 2,22). I nawet po osiedleniu się w Ziemi Obiecanej

odczuwa solidarność z tamtymi przodkami bez ziemi pod nogami i bez dachu nad głową, wyznając

przed Bogiem: „gościem jestem u Ciebie, przechodniem- jak wszyscy moi przodkowie” (PS 39, 13).

Ta pamięć i świadomość prowokowały go także do solidarności z obcymi, którzy do jego kraju

przybyli albo w nim już przed nim mieszkali.3

Powyższy argument dowodzi, że idea tolerancji powinna przyświecać każdemu

chrześcijaninowi, pamiętającemu o tym, że wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga. Wiążące jest

stanowisko Jezusa, wyrażone w jego postępowaniu, jak i w słowach. Z ewangelii Marka dowiadujemy 3 A. Borowiak, P. Szarota, Tolerancja i wielokulturowość- wyzwania XXI w, Warszawa 2004, s. 28-29

3

się, że Jezus zasiadał do wspólnego stołu z celnikami i innymi grzesznikami, a wiec z ludźmi

wykluczonymi z kultu i towarzystwa „moralnie chorymi”. Jezus potwierdza diagnozę gorszących się

„niektórych uczonych w Piśmie spośród faryzeuszów” stwierdzając, że nie zdrowi, lecz chorzy

potrzebują lekarza, co objawia się właśnie przez wspólne spożywanie posiłku.

Mamy tutaj przykład podwójnej tolerancji: nie tylko wobec tych, którym Jezus ukazuje

miłosierdzie, ale także wobec gorszących się. Ewangelia nie wzywa nas do fanatyzmu, natomiast

uczy nas cierpliwości i nadziei w oczekiwaniu, albowiem „Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak

gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje

i rośnie”.

Kolejnym argumentem przemawiającym za uzasadnieniem postawionej hipotezy jest

Chrześcijański imperatyw tolerancji wobec obcych, któryt jest zbudowany na obcości samego

Jezusa i na jego identyfikacji z obcym: „byłem obcym, a przyjęliście mnie”, co wraz z nakazem

„obcego będziesz miłował” stanowi punkt szczytowy antyksenofobicznej etyki

judeochrześcijańskiej. Mamy kochać obcego jak Bóg go kocha, jako, że w tym obcym- przyjętym

lub odrzuconym-samego Boga przyjmujemy lub odrzucamy. Nasza obojętność stanowi śmiertelne

zagrożenie dla niego- i wieczne dla nas: „Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny”. Zatem

stosunek do obcych to nie tylko kwestia etyki, ale przede wszystkim wiary: mój stosunek do

obcego to opowiedzenie się za Bogiem lub przeciw Bogu. Tym samym ksenofobia i wszelka inna

nietolerancja względem człowieka jest grzechem przeciwko Bogu.4

W dyskursie na temat tolerancji wyraźnie zaznacza się nowa opcja aksjologiczna, związana

z pojawieniem się ponowoczesności i postmodernizmu. Prezentowany artykuł stanowi próbę

pokazania ponowoczesnego sposobu myślenia o postawach moralnych oraz zastanawiania się, czy

i na ile ponowoczesne propozycje pojmowania i realizacji idei tolerancji znajdują swe

potwierdzenie w wynikach empirycznych badań psychologicznych dotyczących konsekwencji

posiadania przez podmiot postmodernistycznych przekonań światopoglądowych. 5

Współczesne procesy globalizacji i związane z nimi nowe technologie komunikacyjne

sprawiły, że każdy lub prawie każdy mieszkaniec Zachodniego Świata świadomy jest istnienia

innych niż oferowane przez jego najbliższe otoczenie społeczno- kulturowe systemów wartości

i zasad etycznych. Powstają nowe kodeksy etyczne i co za tym idzie różne wzorce zachowań

moralnych. Jakże niezbędne jest zatem zjawisko tolerancji dla tak zwanej inności, odrębności. To

kolejny argument utwierdzający mnie w przekonaniu, ze tolerancja jest niebywale waznym spoiwem

współczesnego świata, w tym rozumianego również jako globalna wioska.

4 A. Borowiak, P. Szarota, Tolerancja i wielokulturowość- wyzwania XXI w, Warszawa 2004 s. 36-37 5 A. Borowiak, P. Szarota, Tolerancja i wielokulturowość- wyzwania XXI w, Warszawa 2004 s. 39

4

Mówiąc o globalizacji mamy na myśli rozprzestrzenianie się charakterystycznych trendów

w światowej ekonomii, polityce, życiu społecznym, kulturze na państwa całego świata.

Nietrudno więc zauważyć, że głównym celem globalizacji jest stworzenie globalnej wspólnoty,

a siła która niewątpliwie napędza ten proces jest postęp techniczny w zakresie mediów

elektronicznych.

Jej zwolennicy akceptują upowszechnienie za pomocą mediów ogólnoludzkich wartości, praw

człowieka, tolerancji, demokracji, co w konsekwencji ma prowadzić do włączenia wszystkich

narodów do wielkiej światowej społeczności, by nie było wśród niej różnorodności, gdyż według

globalistów wielokulturowość, a tym samym i wielonarodowość będzie przyczyną sprzeczności czyli

wojen. Ale czy jest możliwe utworzenie jednolitego społeczeństwa np. Aborygenów i Japończyków?

Czy nawet jeśli wyjdzie z tego jakaś średnia, to czy nie będzie to stratą dla kultury

ogólnoświatowej? Czy te cywilizacje: japońska i Aborygenów odejdą już tylko do historii? Czy

w takim razie pluralizm form, różnych działań kultur i narodów może być błędem w rozwoju świata?

Prof. Feliks Konieczny wypowiadając się na temat globalizacji w swoich publikacjach,

napisał, że: „Nigdy nie było i nie ma wspólnej drogi cywilizacyjnej dla całego rodu ludzkiego, boć nie

ma ogólnoludzkiej metody ustroju życia zbiorowego. Cywilizacje nie łączą ludów lecz je dzielą

i dzielić nie przestaną. Historia powszechna składa się z dziejów cywilizacji i ich wzajemnych

stosunków.” Zgadzam się tu z prof. Koniecznym, gdyż wiara w metodę jedną, wspólną całemu

rodzajowi ludzkiemu, może się pojawić tylko w głowach ściśle ahistorycznych, pozbawionych

znajomości historii. Możemy przytoczyć tu przykład Aleksandra Wielkiego i jego państwa, od

Macedonii po Indie, tworzonego nie tylko na drodze podboju militarnego, ale również uwzględniając

potrzeby podbijanych narodów. Po jego śmierci rozpada się ono z dnia na dzień. Następuje podział

tego terytorium pomiędzy jego wodzów. I tu nasuwa się pytanie: „ Czyżby żaden z nich nie był na

tyle ambitny, by sięgnąć po całość lub jego większą część?” Przecież organizacja państwa

była sprawna! Ale tu problem polegał na tym, że każdy z osobna i wszyscy

razem wzięci nie potrafili wykreować ogólnej metody życia zbiorowego.

Dzisiaj również nie jesteśmy w stanie zespolić-ujednolicić wszystkich państw, tworząc

jedną, wielką rodzinę. Ujednolicenie prawa z UE, jak to się obecnie dzieje, przyjęcie waluty euro,

powiązanie i uzależnienie struktur wojskowych, a nawet stworzenie nad parlamentu i nad rządu

europejskiego oraz niby religii New Age nie stworzy globalnej cywilizacji.

Będzie to tylko mieszanka nie tworząca jedności.

To prawda, iż wielu z nas pragnie ujrzeć Europę zjednoczoną i naprawdę demokratyczną, ale

przede wszystkim Europę wielonarodowościową, połączoną wspólnym celem, u którego podstaw leży

szacunek i tolerancja.

5

Przykładem takiej globalizacji jest akceptacja, a zarazem integracja z ludnością

mniejszości narodowych zamieszkujących min. Polskę, poprzez prezentowanie różnych kultur na

scenach, a także pogłębianie postaw tolerancji i poszanowania dzięki wspólnej pracy i różnym formą

rekreacji. Oto kolejny przykład argumentu przemawiającego za tolerancją w globalnej wiosce.

Opisywane zjawisko możemy zaobserwować np. na wschodnich terenach Polski i na przykładzie

mojego miasta Węgorzewo, którego społeczność tworzą nie tylko Polacy ale także Ukraińcy

i Niemcy. Miasto to promuje model współistnienia grup narodowościowych i etnicznych w zgodzie,

szacunku i wspólnej pracy. Społeczeństwo na przełomie 50 lat nauczyło się tolerować „inność”.

Wspólnie borykając się z problemami, szukając najkorzystniejszych rozwiązań. Można też

zaobserwować, że coraz więcej małżeństw zawieranych na naszych terenach jest mieszanych, przy

czym żadne z małżonków nie wypiera się swojego obrządku i kultywuje go dalej.

Na ulicy coraz częściej słyszy się nie tylko język polski ale także

język ukraiński i nie stanowi to dla ludności czegoś dziwnego.

Formą, która pełni kluczową rolę w dobie globalizacji i przyczynia się w największym stopniu do

szerzenia idei tolerancji jest forma artystyczna. Imprezy kulturalne są organizowane na terenie

całej Polski. Jedną z nich jest „Watra” co po ukraińsku oznacza rozpalony ogień- symbol miłości

eszcze 10 lat temu skupiała ona tylko Ukraińców, a dzisiaj jest ona tworzona wspólnie przez

mniejszości narodowe: Żydów, Niemców, Rosjan. Pozytywnym zjawiskiem jest to, że na „Watrę”

coraz chętniej przyjeżdżają Polacy nawet z najdalszych krańców Polski,

by oglądać dorobek kulturalny swoich przyjaciół.

Sprawdza się tu stare polskie przysłowie, że: „Muzyka łagodzi obyczaje.”, a także uczula na piękno

i uczy kochać nie tylko swoje ale i cudze. To także dowód na nieograniczone możliwości tolerancji.

Aby nauczyć się żyć z globalizacją, trzeba tolerować i akceptować jej plusy

i minusy. Musimy także otworzyć się na dialog, wyrzec się rozwiązań siłowych. Tolerancje możemy

wszczepiać jedynie poprzez rozmowę, spotkania, wykluczając siłę. Tolerancja w dobie globalizacji

nie stanowi dodatku do działalności politycznej czy psychicznego lub kulturowego luksusu- jest

elementarną koniecznością dla wszystkich. Nie możemy być obojętni i bierni wobec przekonań

i określanego przez nie postępowania naruszającego zasadnicze normy etyczne.

Nie twierdzę oczywiście, że globalizacja oznacza tylko zło, gdyż tak naprawdę, jak powiedział Jan

Paweł II: „Globalizacja sama z siebie nie jest ani dobra, ani zła. Może stanowić zagrożenie, jeśli

uczyni się z niej współczesna formę kolonializmu, gdzie zysk finansowy i kolorowe błyskotki reklam

staną się wartością naczelną. Trzeba wtedy zatroszczyć się o kulturowe więzi solidarności dzięki,

którym zarówno respektuje się nienaruszalną godność osoby ludzkiej, jak i uznaje prawo kultur do

zachowania im właściwych różnic.”

6

Reasumując moje powyższe rozważania zmierzające do uzasadnienia postawionej na

wstępie hipotezy, muszę jednoznacznie stwierdzić, ze tolerancja jest pożądanym elementem

warunkującym życie globalnej wnioski. Znaczna większość argumentów przemawia właśnie za

przyjęciem takiego jednoznacznego stanowiska. Kompromis był, jest i będzie motorem napędowym

w życiu wszystkich społeczeństw niezależnie od koloru skóry, epoki, poglądów, zwyczajów, wierzeń

itp.

Podkreślić jednak należy, że w dobie globalizacji, standaryzacji życia, winniśmy

intensywniej kultywować zarówno lokalną jak i narodową kulturę, by uczynić z niej nasz wkład,

w wielokulturowość naszego globu, oraz by wszyscy, a nie tylko wybrani, mogli czerpać

ekonomiczne korzyści bez utraty swej kulturowej i narodowej tożsamości w poczuciu dobrze

wypełnionego obowiązku i w poszanowaniu się wzajemnym zgodnie z właściwie pojętymi zasadami

tolerancji.

BIBLIOGRAFIA:

1. Wolter, Traktat o tolerancji, Warszawa 1988

2 Agnieszka Borowiak, Piotr Szarota, Tolerancja i wielokulturowość- wyzwania XXI w, Warszawa

2004

3. Piotr Sztompka, Socjologia zmian społecznych, Znak, Kraków 2005

2. Mikołaj Kozakiewicz, O tolerancji i swobodzie sumienia, Warszawa 1983

3. Alvin i Heidi Toffler, Wojna i antywojna- Jak przetrwać na progu XXIw ?, Warszawa 1998

4. Alvin Toffler, Szok przyszłości, Poznań 1998

5. Artykuły: Newsweeka i Polityki

6. Opracowanie, O ład w historii, Wrocław 1999

7. Strona internetowa : http://www.zygzak-branice.pl/podstrony/felieton05.html

komentarze (0)
Brak komentarzy
Bądź autorem pierwszego komentarza!
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
Docsity is not optimized for the browser you're using. In order to have a better experience we suggest you to use Internet Explorer 9+, Chrome, Firefox or Safari! Download Google Chrome