Erozja władzy, anatomia zjawiska - Notatki - Stosunki międzynarodowe - Część 2, Notatki'z Stosunki międzynarodowe. University of Silesia in Katowice
Kuba2013
Kuba201322 March 2013

Erozja władzy, anatomia zjawiska - Notatki - Stosunki międzynarodowe - Część 2, Notatki'z Stosunki międzynarodowe. University of Silesia in Katowice

PDF (236.0 KB)
12 strona
712Liczba odwiedzin
Opis
W notatkach wyeksponowane są tematy z zakresu stosunków międzynarodowych: erozja władzy, anatomia zjawiska. Część 2.
20punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument
Podgląd3 strony / 12
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.

14

Ludowej, jeżeli wymaga tego wzgląd na obronność lub bezpieczeństwo państwa. Z tych

samych powodów Rada Państwa może ogłosić częściową lub powszechną mobilizację.”

Dekret został przyjęty wbrew prawu. Trwała sesja Sejmu, a Konstytucja nie zezwalała na

wydawanie dekretów w czasie trwania sesji Sejmu (art.31, ust.1).12

Na podstawie dekretów Rady Państwa i rozporządzeń Rady Ministrów

wprowadzono ograniczenie praw obywatelskich. Ponad 10 tysięcy osób zostało

aresztowanych lub internowanych. Wśród internowanych byli czołowi działacze

Solidarności, działacze opozycji, naukowcy, ludzie kultury i sztuki, nauczyciele. Związki

zawodowe uległy rozwiązaniu, zdelegalizowano niektóre z organizacji społecznych,

zakazano strajków. Transport, energetyka, przemysł wydobywczy, telekomunikacja

zostały zmilitaryzowane. W zakładach pracy wprowadzono komisarzy wojskowych.

Pracownikom sprzeciwiającym się wykonywaniu poleceń groziły kary, orzekane przez

sądy wojskowe w postaci dezercji, a niekiedy nawet kary śmierci.

Zdecydowana część dużych zakładów pracy tuż po wprowadzeniu stanu wojennego

strajkowała. Opór społeczeństwa sprawił, że strajki przybierał brutalny wyraz. 16

grudnia 1981 roku w kopalni Wujek w Katowicach zastrzelono dziewięciu górników.

Chęć do wpasowania społeczeństwa polskiego w irracjonalną rzeczywistość okazała się

totalnym niepowodzeniem. Stan wojenny zakończono 22 lipca 1983 roku.

Kryzys gospodarczy oraz brak perspektyw na przyszłość sprawiły, że pogłębiały się

choroby społeczne. Pojawił się alkoholizm, drobne kradzieże, prostytucja, zaczęło się

szerzyć łapówkarstwo i chuligaństwo.

Okres PRL, a zwłaszcza lata 80-te przyniosły traumatyczne przemiany w

świadomości Polaków. Nadzieje z początku dekady, których kulminacją było powstanie

„Solidarności”, wiązały się z odrodzeniem poczucia wspólnoty społecznej opartej na

wartościach. Stan wojenny zadał tym nadziejom potężny cios. Stopniowo narastało

poczucie beznadziejności i zwątpienie w sens postaw obywatelskich. Dla rządzących

władza stała się celem samym w sobie. Brak zmiany koncepcji ustrojowych pogłębiało

proces erozji władzy. Mimo zmian sprawujących władzę dygnitarzy na jej najwyższych

szczeblach, sposób rządzenia pozostawał nadal ten sam. Społeczeństwo traktowano jako

12 M.Kula, PRL trwanie i zmiana, Warszawa 2003.

15

narzędzie do budowy „socjalistycznego państwa”, a wszelkie jego żądania o poprawę

warunków życiowych kończyły się przemocą i represjami ze strony rządzących.

Wraz z rozkładem władz komunistycznych przybliżało się odzyskanie niepodległości, ale

jednocześnie upowszechniały się lęki rodzące agresję w stosunkach międzyludzkich,

masową emigrację, wzrost przestępczości i liczby samobójstw. Dopiero przełom 1989

roku zapoczątkował zmiany tych tendencji.13

Erozja władzy w okresie transformacji:

M. Gulczyński proces transformacji ustrojowej w Polsce określa mianem „refolucji”, czyli

skrzyżowania rewolucji z ewolucją, a pierwszą jej fazę mianem „inicjacji”. Faza inicjacji kończy

się z chwilą porozumień zawartych w ramach Okrągłego Stołu, a faza transformacji ustrojowej

w momencie uchwalenia Konstytucji II RP.

Z kolei prof. dr hab. Blok stoi na stanowisku, iż o procesie transformacji zadecydował splot

różnorodnych czynników różnej natury, z których trudno było by wyselekcjonować czynniki

determinujące ten proces w sposób jednoznaczny. Niebagatelną rolę odegrały tu czynniki

zewnętrzne i sytuacja gospodarcza i militarna Związku Radzieckiego, która uniemożliwiała

siłową regulację spójności systemowej oraz jedności obozu państw będących w orbicie jego

wpływu.

Czynniki wewnętrzne,takie jak tradycje historyczne, specyfika systemu politycznego i

ekonomicznego oraz będąca tego konsekwencją struktura i kondycja społeczeństwa polskiego

wydaje się,że zadecydowały, iż ten proces rozpoczął się w Polsce i w tym konkretnym czasie. 14

Jeśli chodzi o zjawisko erozji władzy, to według J. Kozieleckiego, jest to fenomen polegający na

zmniejszeniu się racjonalności decyzji kierowniczych i na osłabieniu woli ich urzeczywistniania.

Zjawisko erozji władzy można sprowadzić do dwóch zasadniczych twierdzeń:

- czynności kierownicze i przywódcze stopniowo stają się coraz mniej skuteczne;

- im wyższy szczebel administracyjny, im potężniejsze stanowisko, tym silniejsze są tendencje do

psucia się organów władzy. 15

Najbardziej podatne na to zjawisko są stanowiska na wysokich szczeblach, im potężniejsze

stanowisko tym większa tendencja do psucia się władzy.

Aby zilustrować zjawisko erozji władzy w okresie transformacji posłużymy się paroma

przykładami. Mianowicie odniesiemy się do postaci Lecha Wałęsy, PZPR-u oraz Związku

Radzieckiego. 13 W.Roszkowski, Najnowsza historia Polski 1980 – 2002, Warszawa 2003 14 Z.Blok, Transformacja jako konwersja funkcji wewnątrzsystemowych na przykładzie Polski, Poznań 2006 15 J.Kozielecki, Erozja władzy : autonomia zjawiska, Warszawa 1986

16

Zjawisko erozji władzy według J. Kozieleckiego związane jest z interakcyjnym modelem działania

(interakcyjny model zachowania) ,który podkreśla złożoność i wielokierunkowość uwarunkowań.

Zgodnie z tym modelem należałoby odrzucić uproszczony pogląd, że wielkie wydarzenia, takie

jak rewolucje społeczne, stanowią wyłącznie dzieło wielkich przywódców i elit. Bowiem, nawet

najwięksi aktorzy zależą od sceny, na której grają, i od sprzyjających okoliczności. Należy więc

podkreślić, że działania, a więc również decyzje kierownicze i przywódcze, są jednocześnie

wyznaczane przez trzy główne czynniki:

- zmienne osobowe (endogenne),

- zmienne środowiskowe (egzogenne),

- oraz czynniki procesualne. 16

Władza jest to zdolność do narzucania i egzekwowania decyzji, czyli wpływania na ludzi, by

zachowywali się w sposób oczekiwany i pożądany. Z kolei narzucanie i egzekwowanie własnej

woli jest możliwe dzięki pewnym środkom, takim jak instytucjonalne instrumenty przymusu,

manipulacja, wzmocnienia pozytywne, charyzma i perswazja.

W przypadku PZPR najistotniejszym instrumentem sprawowania władzy przez partię był

system nomenklatury, czyli możliwość swobodnego rozdzielania i odbierania ważniejszych

stanowisk we wszystkich instytucjach i przedsiębiorstwach państwowych, a także w większości

istniejących organizacji społecznych. Jesienią 1988 roku,a zatem u schyłku swego istnienia,

aparat PZPR decydował o obsadzie 273 tysięcy stanowisk w całym kraju, poczynając od funkcji

marszałka Sejmu i premiera, a na prezesach GS-u i kierownikach szkół podstawowych kończąc.

Drugim równie ważnym filarem władzy PZPR co nomenklatura był aparat przymusu, którego

trzon stanowił UB, a później SB.

Trzecim filarem były finanse PZPR, kwestia budząca duże emocje, bowiem jak wynika z ustaleń

Dariusza Stoli, od początku do końca swojego istnienia nie była w stanie utrzymać się ze składek

płaconych w różnych okresach przez niebagatelną liczbę 1,5 do 3mln członków. Pieniądze były

brane wprost z budżetu państwa.

Wspominamy o tym dlatego, żeby uświadomić każdemu, że władzy nie sprawuje jedna osoba, że

jest to jeden wielki system, w którym oddziaływują na siebie różne czynniki, stąd też wielka siła

partii PZPR przez tyle lat, która miała w ręku administrację, milicje i wojsko. Dopiero w latach

1988-1990 postępujący proces utraty kontroli nad administracją, rozkład struktur, kryzys

finansów partyjnych i zły morale w wojsku doprowadziły do ogromnej niemocy. Partia po

przegranych wyborach z czerwca 1989r w bardzo szybkim czasie utraciła to, co było podwaliną

ich rządów, kontrolę nad instrumentami władzy. Należałby jeszcze wspomnieć o jeszcze jednym 16 ibidem

17

istotnym czynniku oddziaływującym na władzę, a mianowicie wsparcie rządów komunistów

przez ZSRR, tymczasem u schyłku istnienia partii władze w Związku sprawował Gorbaczow,

W Jego działalności politycznej można dostrzec psychologiczne zjawisko autonomii

funkcjonalnej, które wykrył Allport. Polega ono na tym, że z biegiem czasu środki służące

zaspokojeniu potrzeb autonomizują się i staja się niezależnymi celami. Zjawisko to może odegrać

zarówno pozytywną jak i negatywną rolę w zachowaniu.

Kozielecki przypuszcza, iż jedną z przyczyn psucia się władzy jest zjawisko jej

autonomizacji. Przywódcy, menadżerowie i kierownicy różnych szczebli koncentrują się na

procesie panowania i kontroli. Źródłem ich przyjemności stają się czynności instrumentalne jak

wydawanie decyzji, a nie realne sukcesy w polityce gospodarczej czy społecznej.

Idealnie w tą kategorie wpisuje się postać Lecha Wałęsy. Faktem jest, że przed swoją

prezydenturą w 1991roku był nadzieja dla wielu Polaków i że od początku strajku sierpniowego

był, mówiąc obrazowo „wielowątkowy” w działaniu. Tymczasem będąc głową państwa skupiał

się głównie na powoływaniu ludzi na stanowiska i ich odwoływaniu ze stanowisk. Nie poświęcał

wystarczającej uwagi sprawom najważniejszym, kiedy sytuacja gospodarcza w kraju była zła.

Nie będąc głową państwa, był tym, który rozwiązywał konflikty, w czasie prezydentury, był

nieustannie jedną ze stron konfliktu.

Najwidoczniejszym przejawem władzy było stosowana przez niego karuzela stanowisk.

Jedną z pierwszych czynności Lecha Wałęsy na stanowisku prezydenta było powołanie

nowego rządu, który miał się składać z fachowców i być ponadpartyjny. Prezydentowi

miał w tym pomóc premier Jan Olszewski. Tymczasem Wałęsa poinformował premiera,

że ma już prawie gotową listę członków rządu i pozostawił mu obsadę tylko pięciu mniej

ważnych resortów.

Zdaniem Zdzisława Najdera, kierownika Komitetu Obywatelskiego, istotą zachowania Wałęsy

było niedopuszczenie do wytworzenia się nowego, opartego na własnym i czytelnym, programie,

ośrodka władzy.

Często nadużywał swojej władzy, naciągał prawo do odwoływania z foteli, a przykładem

jest usunięcie Adama Michnika z funkcji redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” .

Wałęsa nie miał ku temu żadnych uprawnień, bo „Gazetę” wydaje niezależna spółka

„Agora”.

Trzecim przykładem może być usunięcie Henryka Wujca. Przewodniczący Solidarności

wysłał list z słowami „Czuj się odwołany”, a tłumaczył to potrzebą zwiększenia

pluralizmu i nadania Komitetowi „szerszej politycznej formacji”.

18

Kolejnym przykładem jest żądanie od koalicji tuż po wyborach przedstawienia trzech

kandydatów na premiera, z których on wybierze najlepszego. To oczywiście

niekonstytucyjny wymóg. Gdyby przywódcy SLD i PSL do się do niego dostosowali, to

ukazaliby swoją podległość. Listownie zawiadomili Wałęsę, że ich kandydatem jest

Waldemar Pawlak. Za tego rządu udało się jednak prezydentowi wymusić na koalicji

taka interpretację „Małej Konstytucji”, że to głowa państwa samodzielnie obsadza

„resorty prezydenckie” –MON, MZS, MSW. Wałęsa żąda dymisji Kołodziejczaka, a

premier Pawlak niespodziewanie wbrew protestom SLD i opozycji, posłusznie spełnia

żądania.

Ostatnim przykładem takiego zachowania jest usunięcie Adama Hodysza. Dla części

społeczeństwa pamiętającej komunizm nie do pojęcia była argumentacja użyta przez prezydenta

przy usuwaniu szefa gdańskiego oddziału UOP Adama Hodysza, że jest on osobą, która pracując

w SB, już raz „zdradziła”, współpracując z podziemną „Solidarniścią”. Pojawiły się wówczas

informacje, że Hodysz został odwołany, gdyż poznał dowody współpracy Wałęsy ze służbami

PRL.

Tak więc wszystkie działania prezydenta dowodziły tego, iż czynności kierownicze i przywódcze,

które normalnie są środkami służącymi do pomnażania dobrobytu i utrwalania bezpieczeństwa

społeczeństwa, stały się niezależnymi celami. Proces ich wykonywania sprawiał przyjemność i

wywołał poczucie wyższości oraz dumy.

Autonomia tego rodzaju w sposób nieunikniony zmniejsza efektywność decyzji przywódczych i

kierowniczych, osłabia także rolę ich realizacji. Wałęsa zaczął kierować swoją uwagę na sam

proces panowania i kontroli. Władza autonomizowana w ten sposób, czyli „władza dla władzy”

staje się bezużyteczna, bo przestaje być siłą organizacyjną i kierowniczą.

Czynnikiem osobowym wpływającym na erozję władzy jest często motywacja

kratyczna, czyli potrzeba władzy. Jej cechą charakterystyczną jest to, że rzadko kiedy zostaje

nasycona. Pragnienie władzy działa wręcz odwrotnie, gdyż osiągając wyższe stopnie kontroli

instytucjonalnej, człowiek chce ciągle rozszerzać swoją władzę. Proces ten działa na zasadzie kuli

śniegowej.

Taką potrzebę władzy można dostrzec w postawie generała Wojciecha Jaruzelskiego. Jest to

zauważalne zwłaszcza po klęsce wyborczej, kiedy partia starała się utrzymać władzę, obsadzić

najważniejsze stanowiska ludźmi z PZPR. Dużym sukcesem było wybranie generała na

nowoutworzony urząd prezydenta, który został wyposażony w szeroki zakres kompetencji.

Zgodnie z zasadą kuli śniegowej było to niewystarczające, otóż najpilniejszym zadaniem głowy

państwa stało się obsadzenie stanowiska premiera. Jaruzelskiemu zależało to utrzymaniu tej

19

funkcji pod kontrolą PZPR. Partia nie mogła pogodzić się z faktem, że traci na sile, a właściwie,

że po wyborach już straciła. Oczywistym było, że Solidarność nie zgodzi się na kandydata

Kiszczaka, Lech Wałęsa dał do zrozumienia, że umożliwienie wyboru Jaruzelskiego było

ostatnim ustępstwem wobec komunistów.

Tymczasem sytuacja gospodarcza w kraju była coraz gorsza. Wielu członków partyjnego

kierownictwa zrezygnowała z funkcji, a w masach członkowskich narastał kryzys związany z

klęską wyborczą i przekonaniem, że dni władzy komunistycznej są policzone.

Kolokwialnie mówiąc walka o stołki powoduje, że politycy nie koncentrują się na tym, co

naprawdę ważne, na celach społecznych, na ogólnej sytuacji w partii, a nie na możliwościach

osiągania i rozciągania władzy. Wojciecha Jaruzelskiego nie satysfakcjonowała funkcja

prezydenta, pragnąłby na stanowisku premiera był człowiek z PZPR.

Drugim przykładem polityka, który w swoim postępowaniu kierował się motywacją kratyczną

jest Lech Wałęsa. To, że pojawiła 88-1990 się ta potrzeba władzy u Wałęsy nie jest przypadkowe.

Otóż był politycznym naturszczykiem, robotnikiem, który stanął na czele wielomilionowego

ruchu. To musiało zaowocować u niego wodzowskimi zapędami. Po wytrawnych politykach i

intelektualistach pokroju Mazowieckiego, Geremka czy Michnika, którzy Wałęsę przecież znali

od lat, można było się spodziewać większej sprawności politycznej. Tymczasem oni, zamiast

dopieszczać Wałęsę –choćby robiąc wrażenie, że konsultują z nim każdą decyzję sprawiali, że

poczuł się opuszczony. Frustrację Wałęsy szybko wykorzystali Ci działacze opozycji, których

aspiracje polityczne także nie zostały spełnione po pierwszych miesiącach Polskiej

Rzeczypospolitej.17

Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla Gazety Wyborczej stwierdził,że Wałęsa cierpi na

patologiczną miłość własną. Najczęściej używane przez niego słowa to "ja" albo "prezydent".

"Ja" zrobiłem, "ja" przewidziałem, "ja" ostrzegałem (…)18

Potrzeba władzy (inaczej motywacja kratyczna, władcza) u Wałęsy polegała na silnym dążeniu

do wywierania wpływu na jednostki i grupy społeczne. Wzrastające dążenie do pomnażania

kontroli nad innymi i nad instytucjami powoduje, że kierownicy i grupy elitarne nie tyle

koncentrują swoją uwagę na celach społecznych, ile na możliwości osiągnięcia wyższych szczebli

władzy. Działania te powodują konflikty w ramach rządzącej elity i konflikty między tą elitą a

ludźmi z zewnątrz. Przykładem może być tutaj tzn. „konflikt na górze” pomiędzy Wałęsą a

Mazowieckim. Był to konflikt wewnątrz dawnej antykomunistycznej opozycji, którego skutkiem

był ostateczny rozpad ruchu „Solidarności” na różne, skłócone często ze sobą, ugrupowania.

17 A.Brzezicki, K.Brunetko, J.Skoczylas, Wałęsa. Ludzie. Epoka, Warszawa 2005 18 J.Kurski, Wódz – przedostatni rozdział, Gazeta Wyborcza - 1992/04/22

20

Podobnie, jak wszystkie inne wojny, „wojna na górze” nie wybuchła ot tak, z niczego. Konflikt

między Lechem Wałęsą i Tadeuszem Mazowieckim zaczął się tlić już w momencie powołania

rządu pod przewodnictwem tego ostatniego. Przewodniczący „Solidarności” liczył na to, że to on

właśnie będzie de facto sterował działaniami Rady Ministrów (a przynajmniej jej wywodzącej się

z opozycji części) – nie ponosząc oczywiście za nie odpowiedzialności. Tymczasem Mazowiecki

powiedział, że nie będzie premierem malowanym, powołał rząd autorski i zaczął rządzić nie

słuchając poleceń z Gdańska.

Toczył zaciekłą walkę o kompetencje Prezydenta. Ta walka o pozycję w strukturze władzy, co już

było wspomniane wcześniej była powodem ciągłego konfliktu z koalicją. Dużym sukcesem było

jednak podpisanie „małej konstytucji” 1.VIII.1992r przez Prezydenta, dzięki której uzyskał on

prawo rozwiązywania Sejmu, desygnowania Prezesa Rady Ministrów, powoływania pełnego

składu rządu i przyjmowania dymisji Rady Ministrów.19

Pragnął umocnienia swego zwierzchnictwa nad armią poprzez szefa Sztabu Generalnego gen.

Tadeusza Wileckiego, podczas gdy koalicja podkreślała autonomiczną rolę ministra obrony gen

Kołodziejczaka. W rezultacie konfliktu, Kołodziejczak, mianowany uprzednio na wniosek

Wałęsy, został odwołany przez premiera Pawlaka, również z inicjatywy Pawlaka. Dzięki temu

posunięciu został uznany za zagrożenie dla demokracji.

Kończąc ten wątek Wałęsa dobierał ludzi i przymierzał się do planu przejęcia maksimum

władzy. Nawiązywał do Konstytucji kwietniowej z 1935 roku i uprawnień, jakie dawała ona

prezydentowi. Marzyła mu się silna władza prezydenta. Często odwoływał się do tradycji

marszałka Piłsuckiego. W czasie wywiadów udzielanych wielu dziennikarzom chętnie pozował do

zdjęcia na tle stojącej na Jego biurku statuetki marszałka. Uważał się za jego następcę.

Wypowiedzi Wałęsy były zawiłe i zaskakujące,a jego rzecznik prasowy musiał tłumaczyć, że

prezydent miał co innego na myśli.20

W badaniu procesu erozji władzy nie można pominąć zmiennych poznawczych, czyli

całego zespołu cech i układów, takich jak zdolności twórcze i kratyczne, wiedza ekonomiczna i

polityczna, umiejętności rozwiązywania problemów i dylematów decyzyjnych, intuicja i mądrość

życiowa.

W przypadku partii PZPR nie mówimy o zdolności ale raczej braku umiejętności współdziałania

z koalicjantami ZSL-SD. Erozja koalicji postępowała od czasu wyborów, a potęgował ją brak

pomysłu PZPR na sposób ułożenia współpracy z wybijającymi się na niezależność partiami

satelickimi. Tym, co budziło duże niezadowolenie było też powierzenie misji tworzenia rządu

19 W.Roszkowski, Najnowsza historia Polski 1980 – 2002, Warszawa 2003 20 A.Czubiński, Historia Polski XX wieku, Poznań 2000

21

Kiszczakowi, miało to fatalny wydźwięk propagandowy i kojarzyło się z karuzelą stanowisk.

Partia dla ratowania sytuacji proponowała utworzenie Koalicyjnej Komisji Współdziałania.

Partie koalicyjne zorientowały się, że komisja ma służyć komunistom w stworzeniu sprawnego

mechanizmu pozwalającego na odrzuceniu przez Sejm veta opracowanego przez opozycję

Senatu.21

Kolejną zmienną jest zmienna poznawcza, a dokładniej styl sprawowania władzy i

funkcjonowania. Styl ten z początku skuteczny z czasem traci na efektywności. Nowe warunki

wymagają często nowych form rządzenia, tymczasem decydenci utrzymują dawne struktury i

dawne strategie kierowania.

Podobna sytuacja ma miejsce w PZPR w latach 1988-1990, kiedy oczywistym było, że partii brak

było innowacji, modernizacji w sposobie funkcjonowania. Konieczność reform była dostrzegalna,

w IX.1988 ponad 83% partyjnych respondentów odpowiedziało twierdząco na pytanie „czy

nadszedł czas koniecznych przemian roli i charakteru partii”. Jedną z propozycji była

przebudowa szkieletu PZPR, czyli liczącego kilkanaście tysięcy funkcjonariuszy aparatu

partyjnego. Powstał też pomysł odmłodzenia kadr partyjnych, bowiem „większość

funkcjonariuszy miała wiele zwątpień, zahamowań i brak wiary”. Były to jednak same piękne

idee, nawet sam generał nie miał wykrystalizowanego pomysłu reorganizacji aparatu partyjnego,

a poza tym pomysły zmian pojawiły się zdecydowanie za późno, bo tuż przed rozpoczęciem

transformacji systemowej. Widocznym sygnałem do reform były dopiero wyniki opinii

publicznej o zaufaniu do partii, gdzie 4,5% odpowiedziało, że ma „raczej duże zaufanie”

Wszystko to świadczy o braku zdolności twórczych, braku umiejętności rozwiązywaniu

problemów. Generał Jaruzelski jaki i cała partia dostrzegali potrzebę zmian, ale dopiero wtedy,

kiedy społeczeństwo odwracało się ku opozycji. Nie pozostało to bez wpływu na atmosferę w

partii, w której dominowało poczucie wszechogarniającego marazmu i niemożności wśród

działaczy PZPR i strachu przed spodziewanym kolejnym buntem społecznym.

Niewątpliwie również i ta cecha władzy wywarła wpływ na erozję władzy w PZPR. Owy brak

zdolności twórczych zaowocował nie tylko spadkiem zaufania społeczeństwa, ale też negatywnie

wpłynął na współdziałaczy partyjnych, którzy czuli się samotni i bezradni, chcieli reform ale nie

wiedzieli jak je przeprowadzić.

Główną odpowiedzialność za te sytuację ponosi Wojciech Jaruzelski, który świadom konieczności

modernizacji twierdził, że proponowane reformy są zbyt radykalne.

„Bylibyśmy kompletnymi durniami, gdybyśmy chcieli zwalniać aparat czy podważać jego rolę”.22

21 A.Dudek, Ślady PeeReLu, Kraków 2005 22 A.Dudek, Reglamentowana rewolucja, Kraków 2004

22

Dużym błędem była przerażająco duża liczba funkcjonariuszy PZPR co wiązało się z ogromnymi

kosztami a partia przeżywała ogromne problemy finansowe. Dopiero w styczniu 1989r generał

zgodził się ostatecznie na redukcję aparatu partyjnego o 15%. Myślę, że błędem było też, nie

wprowadzenie zaraz po obradach okrągłego stołu bardziej demokratycznych zasad

podejmowania decyzji w partii.

Mówiąc o zmiennej poznawczej a dokładniej o zdolnościach twórczych Lecha Wałęsy trzeba by

dokonać rozróżnienia na okres przed objęciem fotela prezydenckiego i w czasie jego piastowania.

Kiedy nie był jeszcze głową państwa miał niemal siłę metafizyczną, został on prezydentem

właśnie dlatego, iż był kojarzony z tym, który obalił dyktaturę i przyniósł wolność, to on sprawił

cud. Lech Wałęsa był przywódcą charyzmatycznym i taki był potrzebny Polsce kiedy budowano

pluralizm na reżimach monopartyjnej dyktatury. Był ucieleśnieniem marzeń o wolności i

sprawiedliwości. Jednak w warunkach procedur demokratycznych jego „piękno” zbledło. Jak to

ładnie powiedział Michnik „Żaden cud nie następuje, a przywódca ruchu antykomunistycznego

przeobraża się w normalnego człowieka, ze zwykłymi ludzkimi wadami. Demokratycznym

państwem nie może kierować w ten sam sposób, jak kiedyś masowym ruchem przeciw

dyktaturze”

Charyzmatyczny lider skazany jest, jako prezydent, na permanentny konflikt z klasą polityczną

– z rządem i parlamentem. 23

Kiedy jego poparcie było nikłe, wpadł na pomysł utworzenia BBWR Bezpartyjny Blok

Wspierania Reform, żeby odtworzyć sobie zaplecze poparcia. Miał on odnosić się do tradycji

propiłsudczykowskiego Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem. Bezpartyjny Blok

Wspierania Reform był formacją polityczną mającą stworzyć w nowym parlamencie zaplecze

Prezydenta RP, który liczył na uzyskanie przez swoje ugrupowanie co najmniej 25% głosów. W

wyniku wyborów parlamentarnych, które odbyły się 19 września 1993 BBWR uzyskał 746 653

głosy, tj. 5,41% poparcia, co przełożyło się na jedynie 18 mandatów parlamentarnych (16

sejmowych i 2 senackie). Jest wysoce prawdopodobne, że gdyby nie fakt, że kampanię telewizyjną

prowadził dobrze wypadający w mediach Andrzej Olechowski, to ugrupowanie to nie

przekroczyłoby nawet 5% progu wyborczego. Już wówczas Lech Wałęsa zaczął się dystansować

od swojej nowej formacji.24

Pomysł z BBWR okazał się niewypałem jest to dowód braku zdolności twórczych, a ponadto

swymi działaniami zrażał on swoich niedawnych sympatyków.

23 T.Biernat, Józef Piłsudski-Lech Wałęsa, Toruń 2000 24 www.wikipedia.pl

23

Według Grzegorza Grzelaka , współpracownika Wałęsy (1980-81) ,urząd prezydenta winien mieć

charakter kreatywny. Tymczasem Wałęsa ciągle działał według starych zasad, niszczył układ, z

którym aktualnie walczył. Stąd potrzeba "zderzaków". Stąd program minimum - utrzymać się

na powierzchni. Jednak, gdy się jest prezydentem, należy myśleć w kategoriach

odpowiedzialności historycznej. I wtedy nie jest ważne, czy Wałęsa utrzyma się u władzy, ale czy

i jak przeprowadzi państwo przez trudne przemiany strukturalne.

Krzysztof Wyszkowski,dziennikarz "Tygodnika Solidarność" i członek sztabu wyborczego

Wałęsy, stwierdził,że półtora roku prezydentury nie ujawniło żadnych czynników twórczych.25

Można by było przypuszczać, iż państwo i interes prezydenta były w mniemaniu Wałęsy

równoważnymi wartościami, żeby nie powiedzieć, że wartością niższą była Polska.

Sumując podstawową słabością Lecha Wałęsy była utrata posiadanych kiedyś umiejętności

współpracy z kompetentnymi i znającymi się na polityce ludźmi. W okresie prezydentury wyszły

na jaw ułomności, które dawniej, dzięki tej współpracy, nie odgrywały wielkiej roli. Brak

wykształcenia i ogólnego wyrobienia kładzie się cieniem na jego prezydenturze.

Kolejnym z czynników warunkujących zjawisko erozji władzy jest przestrzeń

kratyczna, czyli warunki zewnętrzne. Jednym z jej wymiarów jest stopień niepewności zdarzeń

politycznych, militarnych, zależny od nasycenia jej informacjami.

Istotny wpływ na sytuację w partii PZPR miała też przestrzeń kratyczna, którą tworzą warunki

naturalne.

Zasadniczej zmianie uległo położenie międzynarodowe Polski, jakie dokonało się za sprawą

gorbaczowskiej pierestrojki, bowiem na Kremlu akceptowano możliwość wprowadzenia w Polsce

rzeczywistego systemu wielopartyjnego, a tym samym dopuszczenia Solidarności do

współudziału we władzy. Dla partyjnych zwolenników zerwania umów okrągłego stołu oznaczało

to brak poparcia Moskwy, bez którego żaden z PZPR-owskich dogmatyków nie był zdolny do

zdecydowanego działania.

Z kolei ZSSR pod koniec lat 80 przeżywał nie tylko kryzys polityczny ale i gospodarczy, co nie

pozostało bez wpływu na sytuację w krajach zależnych od Moskwy. Jesienią 1989r obalono

reżimy komunistyczne w Czechosłowacji i NRD. Gorbaczow próbował opanować sytuację, a

mianowicie doprowadził do zmiany konstytucji i objął stanowisko prezydenta.

Zawodowi politycy, menedżerowie, generałowie i urzędnicy, elity i grupy kierownicze zdobywają

i sprawują władzę w określonych warunkach naturalnych, demograficznych i społecznych,

25 J.Kurski, Wódz – przedostatni rozdział, Gazeta Wyborcza - 1992/04/22

24

kulturowych i historycznych, które nie tylko sami kształtują, ale które wpływają na ich decyzje:

ograniczają je lub ułatwiają.26

Najlepszym przykładem będzie tutaj zachowanie prezydenta w czasie moskiewskiego puczu,

który miał miejsce w 1991 w Moskwie i wywołał w Warszawie konsternację i zaniepokojenie.

Problem polegał na tym, że rozwój sytuacji w Moskwie znany był polskiemu kierownictwu w tym

prezydentowi jedynie z agencji prasowych, gdyż ambasador w ZSRR Ciosek nie odzywał się z

Krymu. Z kolei ambasador ZSRR w Warszawie robił wrażenie, jakby puczyści panowali nad

sytuacją. Wałęsa zdecydował się nie podejmować żadnych nagłych kroków. Nie wystąpił też z

żadnym osobistym oświadczeniem, albo dlatego że nie wiedział jeszcze jak mogą się potoczyć

wypadki, albo dlatego że nie chciał tworzyć nerwowej atmosfery w społeczeństwie. 27

Jak skomentował to Jacek Merkel (współpracownik Wałęsy od stanu wojennego. Szef jego sztabu

wyborczego. Od grudnia 1990 r. pełnił funkcję ministra stanu ds. bezpieczeństwa narodowego.

Zwolniony nagle w marcu 1991. Prezes Banku "Solidarność") „Jeśli w sąsiednim mocarstwie ma

miejsce pucz wojskowy o fundamentalnym znaczeniu dla bezpieczeństwa i suwerenności Polski,

uruchomiona powinna zostać państwowa maszyneria według tajnego, wcześniej zaplanowanego

schematu. Prezydent powinien zwołać w trybie natychmiastowym posiedzenie Rady

Bezpieczeństwa, na którym ministrowie obrony, spraw zagranicznych i wewnętrznych

zreferowaliby sprawę. Powinien powołać sztab antykryzysowy. Na podstawie uprawnień

konstytucyjnych powinien też zwołać nadzwyczajne posiedzenie rządu. W tym czasie rzecznik

prasowy prezydenta powinien kończyć orędzie prezydenta do narodu”.28

Brak systematycznej pracy nad kwestią wschodnią spowodował, że w momencie puczu Wałęsa

nie wiedział, jak się zachować. W ostatniej chwili wyrwano mu z ręki gratulacyjny list do

Janajewa. Spodziewał się, że pucz pociągnie za sobą duże zmiany i że SdRP może stać się główną

siłą polityczną. Myślał, że jak pierwszy napisze list, to nie straci inicjatywy. Pomylić się może

każdy, ale jego polityka wschodnia była po prostu kwestią przypadku.

Dopiero po porażce puczystów Wałęsa połączył się telefonicznie z Jelcynem. Spóźniona rozmowa

z Jelcynem i jej upublicznienie robiły wrażenie, że Wałęsa stara się naprawić swój image.

Reakcja władz polskich na wydarzenia w Moskwie była z pozoru poprawna, naprawdę jednak

ukazała bierność i brak koordynacji różnych ogniw administracji i słabość służb

dyplomatycznych. Niestety, z braków tych nie wyciągnięto większych wniosków. 29

26 J.Kozielecki, Erozja władzy : autonomia zjawiska, Warszawa 1986 27 W.Roszkowski, Najnowsza historia Polski 1980 – 2002, Warszawa 2003 28 J.Kurski, Wódz – przedostatni rozdział, Gazeta Wyborcza - 1992/04/22 29 W.Roszkowski, Najnowsza historia Polski 1980 – 2002, Warszawa 2003

25

Sam Wałęsa twierdził,że prowadzi świetną politykę wobec Rosji: czekanie, nie czynienie żadnych

gestów w żadną stronę, podtrzymywanie Gorbaczowa.

Zostańmy na chwilę przy Związku Radzieckim. Otóż tam również wystąpiło zjawisko erozji

władzy, a jednym z jej czynników była przestrzeń kratyczna.

Kryzys polityczny, którego rezultatem było rozwiązanie w 1991 roku ZSRR wynikał nie tylko z

nagromadzonych przez stulecia konfliktów narodowych lecz także z tego, że rozpoczynając

demokratyczne reformy, ekipa Gorbaczowa zlekceważyła wagę problemu narodowego, o którym

sam Gorbaczow pisał, że został pomyślnie rozwiązany. Jego niezrozumienie problemu

narodowego, jakim były nierosyjskie republiki ZSRR, było wręcz zdumiewające. Gorbaczow był

wychowywany z ideologii marksizmu – leninizmu, głoszącej między innymi pełne rozwiązanie

problemu narodowego w ZSRR. Może więc uleganie temu ideologicznemu mitowi uniemożliwiło

mu trafne odczytanie sytuacji? Skutki tego błędu okazały się śmiertelne dla ZSRR.30

30 J.Wiatr, Europa postkomunistyczna, Warszawa 2006

komentarze (0)
Brak komentarzy
Bądź autorem pierwszego komentarza!
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
Docsity is not optimized for the browser you're using. In order to have a better experience we suggest you to use Internet Explorer 9+, Chrome, Firefox or Safari! Download Google Chrome