Definicja asertywności - Notatki - Psychologia rozwojowa osobowości - Część 2, Notatki'z Psychologia rozwojowa osobowości. University of Warsaw
Polanski_R
Polanski_R4 March 2013

Definicja asertywności - Notatki - Psychologia rozwojowa osobowości - Część 2, Notatki'z Psychologia rozwojowa osobowości. University of Warsaw

PDF (525.3 KB)
13 strona
1000+Liczba odwiedzin
Opis
Słowo to przyszło do nas z języka angielskiego, gdzie znaczy „stanowczy, nie znoszący sprzeciwu”. I w takim znaczeniu używane jest także w języku polskim, a więc osoba asertywna to osoba pewna siebie z adekwatnym poczuc...
20punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument
Podgląd3 strony / 13
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.

szczegółowo, przytaczając owo trudne zachowanie.

Uogólnienia przypominają zmasowany atak i wywołują na ogół „efekt domina”,

mogą wywołać awanturę „od zarania dziejów”, kiedy wypominamy sobie o

wiele więcej niepotrzebnych rzeczy, których w przytomności nigdy byśmy nie

powiedzieli.

Generalnie schemat asertywnej wypowiedzi tj. wypowiedzi oddającej sedno

sprawy, ale bez zranień emocjonalnych i ofiar, jest taki:

o „Lubię Cię, jednak to zachowanie mnie złości”.

o „To, że rozrzucasz rzeczy po całym domu, wywołuje u mnie furię”

o „Czuję wielkie rozczarowanie, że mimo składanych obietnic nadal nie

powbijałeś tych gwoździ”

(A 5) Pytania do poważnego przemyślenia:

Czy potrafisz w taktowny (delikatny lub humorystyczny) sposób domagać się

respektowania własnych praw od osób do których żywisz głęboki szacunek,

uznanie, miłość (np. rodzice, partner życiowy, autorytet)?

Czy potrafisz w sposób swobodny dla siebie komunikować swoje uczucia

otoczeniu?

Czy potrafisz odróżnić chwilowe stany przykrości (zawodu, zdenerwowania na

kogoś) od stałych uczuć jakie żywisz do danej osoby?

Zapisz wszystkie inne pytania i wątpliwości, które przyszły ci do głowy:

Aspekt nr 6. Proszenie o coś co chcemy lub nam się należy

Kolejna sprawa dotyczy wyrażania naszych próśb i oczekiwań.

Pamiętajmy, że manifest asertywności głosi iż nikt nie jest po to, aby spełniać

nasze oczekiwania, ale ... być może zechce! I możemy o to prosić!

Mamy prawo prosić, zaprosić, zaproponować... pamiętając, że dana osoba

może odmówić (bez tłumaczenia się), nieco zmienić warunki, negocjować

rozwiązania, wprowadzać własne poprawki!

Szczególnym nie asertywnym zachowaniem jest kategoryczne żądanie,

uciekanie się do zmuszania i stawiania warunków.

Przypominam dwie nieasertywne postawy:

Uległość, która polega na rezygnacji z respektowania swoich praw,

podporządkowaniu się innym. Ma ona miejsce kiedy ktoś nad nami

dominuje (faktycznie lub tak się nam wydaje) oraz

Agresja. Dotyczy sytuacji kiedy to my sami dominujemy nad kimś i

przejawia się w poprzez szantaż (np. emocjonalny), inwazję, rozkazywanie,

pouczanie, przemoc słowną (i niestety czasem fizyczną).

Zarówno uległość, jak i agresja to zachowania, które na krótką metę, w

konkretnej sytuacji, mogą się nawet okazać skuteczne, ale w dłuższej

perspektywie, ponawiane, powtarzane są zgubne dla obu stron. Zwłaszcza

kiedy dotyczą ważnych obszarów życiowych. Szczególnie obecny na co dzień

jest szantaż emocjonalny. Polega on na jednoznacznym postawieniu sprawy:

„Jeśli mnie kochasz, to bądź taki a taki”.

Inny rodzaj szantażu, który jest uprawiany często wobec dzieci polega na

szantażowaniu swoim zdrowiem (ewentualnie ciężkimi chorobami) i wywołanie

poczucia wstydu lub winy.

docsity.com

Na przykład: matka prosi dzieci o pomoc w przeniesieniu mebli. Dzieci oglądają

mecz (są zagorzałymi kibicami) i na prośbę matki reagują tak dobrze znanym

„zaraz, zaraz”. Matka ciężko wzdychając sama zaczyna przestawiać meble, co

i rusz łapiąc się za serce i pomrukując „przez was wyląduję w szpitalu”.

Oczywiście matka mogłaby chwilę poczekać, wziąć pod uwagę okoliczności i

uzgodnić za jaki czas dzieci wezmą udział w tym domowym przedsięwzięciu,

ale woli (czasem nie jest do końca świadome) pokazać swe zalety

„poświęcającej się matki-polki”.

O co można prosić?

O pomoc w rozwiązaniu problemów osobistych

O pomoc w przypadku kłopotów zawodowych

O pomoc w malowaniu mieszkania

O pomoc w opiece nad dziećmi

O pomoc w domu

O wysłuchanie nas

O pożyczkę

O podwyżkę

O towarzystwo do kina

O opinię, poradę lub ocenę

O ściszenie radia w autobusie lub samochodzie

O trzymanie tajemnicy

O danie nam przez jakiś czas spokoju

O kwiatki

Możemy też poprosić kogoś o rękę

Można prosić praktycznie o wszystko, co jest nam potrzebne, co może

poprawić naszą sytuację, co może przynieść nam ulgę, oddech, spokój,

zadowolenie i tak dalej.

Nie ma takiej reguły, że to o co prosimy musimy otrzymać – dokładnie tak jak

chcemy, to, co chcemy, kiedy chcemy.

Ludzie nie są po to, aby spełniać nasze oczekiwania.

Ale zawsze trzeba próbować.

Perspektywa odmowy, perspektywa usłyszenia tego okropnego „nie”, wielu

osobom blokuje aktywność w tym obszarze. I czasami nigdy nie poproszą o

coś, co inni z chęcią by zrobili.

A dlaczego nie robią? Bo nie wpadli na to; bo nie mają daru jasnowidzenia!

Znam wiele osób, które naprawdę wierzą w to, że inni powinni się domyśleć

czego oni potrzebują, na co czekają. I obnoszą swoje rozczarowanie i smutek.

Sytuacja taka jest tak popularna w relacjach męsko-damskich, że aż

humorystyczna. Może masz jakieś skojarzenia z własnego życia?

Tam, gdzie jest humor – wygląda to jeszcze nie najgorzej.

Najgorzej jest tam, gdzie brak asertywności w tym obszarze kreuje ciężką

napiętą atmosferę wzajemnego rozczarowania, szantażu emocjonalnego i

poczucia krzywdy u zaangażowanych w ten dramat osób.

(A 6) Pytania do poważnego przemyślenia:

Czy umiesz swobodnie poprosić kogoś o coś na czym Ci zależy?

docsity.com

W jakich obszarach, wobec jakich spraw przychodzi Ci to łatwo?

W jakich - masz duże trudności?

Kiedy w ogóle rezygnujesz z proszenia? Z jakiego powodu?

Kiedy reagujesz agresją, a kiedy uległością?

Zapisz wszystkie inne pytania i wątpliwości, które przyszły ci do głowy:

Aspekt nr 7. Odmawianie czegoś komuś

Odmawianie czegoś komuś potocznie najsilniej kojarzy się z asertywnością.

Właśnie mówienie NIE: nie teraz, nie z tobą, nie dzisiaj, nie jestem

zainteresowany... bez zbędnego tłumaczenia się, fantazjowania, zmyślania

powodów, czucia się głupio.

Ileż to opisano (w książkach, na filmach i w życiu) wpadek, których scenariusze

powstały ze zmyślania. Mówimy komuś, że czegoś nie możemy zrobić,

ponieważ właśnie odwiedziła nas cała rodzina w komplecie i musimy się nią

zajmować przez najbliższy tydzień, by potem ... natknąć się na daną osobę w

scenerii obnażającej całe kłamstwo.

Głupio, wstyd i znowu trzeba coś wymyślić!

Odmawianie kiedy naprawdę jest uzasadnione nie jest dyshonorem!

Z moich doświadczeń wynika, że człowiek, który zachowuje się w tym obszarze

uczciwie zaczyna być bardziej ceniony, jego TAK i jego NIE jest traktowane z

szacunkiem.

zadanie dla Ciebie

Przemyśl okoliczności życiowe, w których zdarzyło Ci się nie odmówić, mimo,

że nie miałaś ochoty na konsekwencje owej propozycji (np. więcej pracy,

rezygnacja z innego działania).

Zastanów się komu i czego chciałbyś odmówić, ale nie wiesz jak to zrobić?

Na przykład: jesteś rodzinną przechowalnią dzieci, albo bankiem udzielającym

pożyczek pieniężnych czy ubrań, albo stałym źródłem brakujących przypraw

kuchennych dla sąsiadów, czy też osobą bez rodziny „więc może by Pani

przejrzała te papiery w weekend?” I tak dalej.

Jeśli coś jest naprawdę dla Ciebie niewygodne, niezręczne, nieprzyjemne;

czujesz, że jesteś wykorzystywana i wyczerpywana roszczeniami innych –

odmawiaj!

Zrób listę najtrudniejszych sytuacji i zacznij ćwiczyć odmowę w wyobraźni i

przed lustrem!

Z drugiej strony - nie nadużywaj słowa NIE, kiedy nie ma wyraźnej potrzeby, a

konkurencją jest jedynie (przepraszam) twoje lenistwo, niechęć, strata wolnego

czasu.

Życie wymaga nieco poświęcenia i wysiłku dla innych.

Nieustające NIE może Cię otoczyć jak mur i ofiaruje izolację!

(A 7) Pytania do poważnego przemyślenia:

W jakich okolicznościach jest Ci łatwo powiedzieć „nie”, odmówić bez poczucia

winy i innych nieprzyjemnych sensacji?

W jakich sytuacjach najczęściej uciekasz się do kłamstwa, fantazjowania,

zamiast po prostu powiedzieć „nie” bez tłumaczenia się?

Komu nie potrafisz odmawiać?

docsity.com

Jeśli odmówisz, jakich konsekwencji obawiasz się najbardziej?

Co byś zyskała, gdybyś bardziej asertywnie mówiła „nie” w obszarach

najbardziej dla Ciebie ważnych?

Zapisz wszystkie inne pytania i wątpliwości, które przyszły ci do głowy:

Aspekt nr 8. Przyjmowanie komplementów

Dla wielu, sztuka przyjmowania komplementów z uśmiechem i krótkim

„dziękuję” to rzecz nie-do-wyobrażenia-sobie.

Wiele osób (niestety najczęściej pań) natychmiast próbuje się wytłumaczyć!

Komplement złożony z okazji ładnej kreacji, kwitowany jest „ach, to taka stara

kiecka, znalazłam ją przypadkowo w szafie”. Informacja iż tak ładnie dzisiaj

wyglądasz, powoduje kilkuminutową sekwencję na temat trzech

nieprzespanych nocy, ząbkujących dzieci lub zwalenia „winy” na nowy krem.

zadanie dla Ciebie

Jak reagujesz na komplementy?

Wymień konkretne przykłady komplementów z różnych obszarów, które

słyszysz od innych:

Urody

Wyglądu

Umiejętności zawodowych

Umiejętności domowych

Umiejętności życiowych

Sprawności intelektualnej

Sprawności fizycznej

Kreatywności

Które komplementy lubisz, a które wprowadzają cię w zakłopotanie?

Jeżeli na komplementy skierowane do Ciebie, reagujesz paniką,

zakłopotaniem, poczuciem konieczności tłumaczenia się � wróć do obszaru

nr1 „Mówienie i myślenie o sobie dobrze”.

I tym bardziej popracuj nad listą 20-30 cech pozytywnych.

Przeczytaj ją sobie na głos.

To, co ewentualnie jest najtrudniejsze dla Ciebie do uwierzenia zapisz na

samoprzylepnej kartce i przylep ją sobie do lustra.

Czytaj tyle razy aż usłyszysz swój własny spokojny głos.

(może to trochę potrwać!)

(A 8) Pytania do poważnego przemyślenia:

Spróbuj przeanalizować, w których obszarach jest Ci najtrudniej przyjmować

komplementy i słowa uznania: wygląd zewnętrzny, uroda, urok osobisty,

inteligencja, sprawność w działaniu, dobra organizacja pracy lub życia,

poczucie humoru? Inne, jakie?

Co czujesz, gdy jesteś przez kogoś obsypywana komplementami?

Czy niektóre komplementy Cię krępują lub paraliżują? Zastanów się, które

komplementy konkretnie są dla Ciebie najtrudniejsze do przyjęcia? Od kogo

one płyną?

Jakie komplementy chciałabyś usłyszeć i od kogo?

Jakie komplementy mówisz sam sobie?

docsity.com

Zapisz wszystkie inne pytania i wątpliwości, które przyszły ci do głowy:

Aspekt nr 9. Przyjmowanie krytyki i negatywnych ocen

Już było o tym wyżej, że Errare humanum est – błądzić jest rzeczą ludzką.

Błądzimy, gubimy się, robimy coś nie tak, jak tego oczekują inni. Zaś inni

skrupulatnie nas o tym informują z ramienia bycia naszym przełożonym,

naszymi przyjaciółmi lub z innego powodu – czasem w ramach obszaru tu

omówionego pod numerem 3 i 5.

Czasami słowa innych (kogo?) przywalają nas jak ogromny głaz; aż tracimy

oddech i jakiekolwiek dobre mniemanie o sobie?

Czy to możliwe, żeby głos tak działał? Co się w nas wali, że aż tak dotkliwie

gniecie nas krytyka?

Znowu trzeba przypomnieć o poczuciu własnej wartości; o przekonaniach, że:

o inni są nieomylni w ocenach,

o inni mają zawsze rację,

o jestem do niczego – jeżeli tak ktoś powie.

Przecież takie przekonania są absurdalne i uderzają w nas jak zatrute strzały –

w samo serce!

W tym przypadku są dwie możliwości:

1. ktoś inny (inni) mają rację

2. ktoś inny (inni) nie mają racji

Trzeba to sprawdzić, przeanalizować traktując krytykę jako wskazówkę do

wzięcia pewnego obszaru pod lupę.

Asertywna reakcja polega właśnie na tym iż „roboczo” przyjmujemy to do

wiadomości, traktujemy jako hipotezę do zbadania – o ile nie jesteśmy pewni,

że:

- chcemy, aby właśnie tak wyglądało nasze mieszkanie, fryzura, ubranie,

samochód

(„już nie maluje się ścian na bordowo, teraz modny jest turkus” –

„ale ja właśnie uwielbiam kolor bordo”);

- takie potrawy właśnie lubimy (i nie chcemy nic zmieniać);

- takie właśnie mamy poglądy i opinie.

Warto jest nauczyć się odróżniać:

1. krytykę życzliwą, wspierającą, pozytywnie korygującą jakiś stan rzeczy

2. od krytyki złośliwej, pomniejszającej nas.

Jak ją odróżnić?

Po tonie głosu, wyrazie twarzy, po klimacie wypowiedzi.

Z krytyką złośliwą nie ma co walczyć, gdyż tylko dostarczamy większej

satysfakcji naszemu agresorowi.

Trzeba ją „rozminować” spokojem, rzeczowością i humorem.

Wyobraź sobie, że w tych trudnych sytuacjach bierzesz głęboki oddech i

spokojnie wysłuchujesz do końca negatywnej oceny.

Wyobraź sobie, że zadajesz pytanie o szczegóły takiej a nie innej oceny.

Wyobraź sobie, że dziękujesz za słowa krytyki i ewentualnie kończysz

rozmowę w następujący sposób:

� „Dziękuję za uwagi, nigdy tak nie myślałam, przemyślę to”;

docsity.com

� ”Dziękuję za informację, ale pozwól mi myśleć po mojemu”;

� Dziękuję, że zwróciłeś mi uwagę, muszę robić to nieco uważniej”,

� „Czy mogę Cię prosić o zwrócenie mi uwagi, kiedy znowu postąpię tak i tak,

to dla mnie ważne”.

� I tak dalej w zależności od sytuacji...

Pozytywne (asertywne, spokojne) przyjęcie krytyki (i zastanowienie się nad jej

sensem) może ci przynieść nieco pożytku ... bo czasami faktycznie inni mają

rację.

Spokojnie odebranie krytyki jest najlepszą metodą na „zawodowych

krytykantów” i pouczających jak być powinno, jak być musi.

Znasz zapewne osoby, które na wszystkim znają się najlepiej i nieustająco

stawiają wszystkich pod skaner ich wartości, ich preferencji, ich oczekiwań.

Nie złość się na nich (szkoda energii!), trochę ich pożałuj, bo nie są to ludzie

szczęśliwi!

I prawdopodobnie nie potrafią inaczej skupić na sobie zainteresowania...

Przyjmując spokojnie ich krytykę wytrącasz im oręż z ręki!

Warto pamiętać iż zdarza się krytyka uzasadniona.

Od tej nie uciekaj – przyjmij ją godnie i spokojnie, przyznając się do własnych

niedoskonałości, a co najważniejsze – potraktuj ją konstruktywnie!

(A 9) Pytania do poważnego przemyślenia:

Czy usłyszenie negatywnej oceny zwala Cię z nóg, powoduje, że wpadasz w

panikę i czujesz, że jesteś do niczego?

A może wpadasz w okropną złość, zaczynasz w myśli lub na głos obrzucać

swego rozmówcę niecenzuralnymi słowami, z wyraźnym zaznaczeniem jak

nisko traktujesz jego potencjał umysłowy!

W których obszarach jesteś szczególnie wrażliwa na krytykę?

Czy umiesz korzystać z krytycznych ocen i opinii?

Co by się zmieniło w Twoim życiu, gdybyś nauczyła się wyciągać

konstruktywne wnioski z otrzymywanych krytycznych uwag i opinii?

Zapisz wszystkie inne pytania i wątpliwości, które przyszły ci do głowy:

Aspekt nr 10. Kończenie trudnych spraw, rozmów

Każdy z nas ma (lub miał) takie sprawy w życiu, które się za nim wlokły długo,

długo... Nierozwiązane problemy rodzinne, zawodowe, życiowe...

Ponieważ w określonym momencie nie starczyło nam odwagi, czasu,

asertywności, pewne wątki życiowe (jak fabuły w tasiemcowym serialu) nie

zostały zamknięte. Ciągną się za nami.

Wydaje się czasem, że przeszły do działu „zapomniane”, ale to nieprawda.

Ważne, a nierozwiązane problemy nie dają się wcisnąć do takiej szufladki.

Wyskakują - jak mawia pewna moja znajoma, znienacka jak bułki z

grzankownicy i dręczą.

Można też powiedzieć iż nierozwiązane problemy trzymają nas jak na gumce,

nie pozwalają zrobić kroku do przodu, spokojnie spać.

Niestety nie da się spokojnie, z poczuciem elegancji żyć kiedy ważne sprawy z

przeszłości są nierozwiązane.

Trzeba odważnie stawić im czoła.

docsity.com

Nie ma innego wyjścia, trzeba taki żywotny problem doprowadzić do

rozwiązania.

W rzeczywistości – jeżeli to możliwe lub w wyobraźni.

Najczęściej sprawa ma związek z przyznaniem się do błędów, uwolnieniem się

od poczucia winy i wstydu, wybaczenia sobie i innym, że postąpiliśmy właśnie

tak (gdyż wtedy nie umieliśmy inaczej!) i zamknięcia fabuły jak na filmie.

Możemy też napisać nowy scenariusz z takim właśnie zakończeniem.

Bardzo trudne sprawy mogą wymagać pomocy specjalisty lub kogoś

życzliwego, ale na szczęście łatwo jest dotrzeć do takiej pomocy.

(A 10) Pytania do poważnego przemyślenia:

Pomyśl, czy są takie sprawy, których rozwiązanie przyniosłoby Ci uczucie dużej

ulgi?

Jak myślisz ile spraw w Twoim życiu nie zostało zamkniętych do końca: dużo,

średnio, mało?

Co by się zmieniło w Twoim życiu, gdybyś definitywnie pozamykała

najważniejsze sprawy, te które się wyraźnie za Tobą wloką i nie pozwalają żyć

do przodu?

Zapisz wszystkie inne pytania i wątpliwości, które przyszły ci do głowy:

Aspekt nr 11. Reagowanie na trudne sprawy innych

To tymczasem ostatnia strefa naszego przewodnika po asertywności.

Niewiele osób potrafi właściwie reagować na trudne sprawy innych.

Większość od razu śpieszy:

o z pocieszaniem,

o porównywaniem „wiem jak to jest, kiedy mnie się to zdarzyło to...”

o radzeniem „trzeba było...”

o pouczaniem „a nie mówiłam...”,

o lekceważeniem problemu „ach, nie przejmuj się...”

W sytuacji trudnej, przykrej, kiedy rozgrywa się czyjś osobisty dramat, a

człowiek znajduje się w oparach silnych emocji, nie ma właściwie miejsca na

słowa, chyba że niezwykle proste i mądre.

Pouczanie, pocieszanie, doradzanie to zachowania zupełnie nie na miejscu.

Najpierw należy wyrazić akceptację dla przeżywanego przez kogoś stanu.

Czasem wystarczy po prostu być i trzymać za rękę, przytulić, posiedzieć obok

lub uszanować potrzebę samotnego przeżywania.

Każdy ma prawo do wyrażania własnych uczuć, we własnej skali.

Ignorowanie przeżyć innych bądź ich lekceważenie

buduje mur wzajemnego niezrozumienia, braku zaufania

i może nawet zamknąć komunikację na zawsze!

Zgubiona lalka, śmierć chomika, kłótnia z przyjacielem kilkulatka przeżywane

są w tej samej dramatycznej skali co sprawy dorosłych.

Na terytorium przeżyć drugiego człowieka wstępuj delikatnie.

Spytaj się czy ktoś cię tam zaprasza, czy chce opowiedzieć o tym, co się

dzieje.

Ludzie otoczeni swoim dramatem – tak naprawdę chcą o tym mówić, podzielić

się swoim smutkiem – ale zrobią to tylko wtedy, kiedy poczują się bezpiecznie,

docsity.com

kiedy poczują, że obok nich jest przyjazna, wspierająca osoba.

(A 11) Pytania do poważnego przemyślenia:

Jak najczęściej reagujesz na trudne sprawy innych: rzucasz się z pomaganiem

czy raczej wolisz delegować pomaganie na innych?

Czy wydaje Ci się, że potrafisz pomagać innym w sposób życzliwy, bez

narzucania się, tak, aby nie ranić ich uczuć?

W jakich sytuacjach pomaganie wychodzi Ci najlepiej?

A w jakich czujesz się najmniej zręcznie?

Zapisz wszystkie inne pytania i wątpliwości, które przyszły ci do głowy:

Komentarz 1 i asertywnogram

Aspekty asertywności 1 2 3 4 5

Mówienie i myślenie o sobie dobrze

Mówienie i myślenie o swoich wadach

Przyznawanie się do błędów i przepraszanie

Wyrażanie uczuć jakie żywimy do innych

Wyrażanie czasowych stanów emocjonalnych, jakie żywimy do innych

Proszenie o coś co chcemy lub nam się należy

Odmawianie czegoś komuś

Przyjmowanie komplementów

Przyjmowanie krytyki i negatywnych ocen

Kończenie trudnych spraw, rozmów

Reagowanie na trudne sprawy innych

Przemyśl jeszcze raz swoje funkcjonowanie w omawianych tu 11 obszarach

asertywności.

Uczciwie (przed samym sobą) przyznaj się jak sprawnie radzisz sobie w

kolejno wymienionych obszarach i oznacz je notą:

1 – bardzo źle

2 – źle

3 – jeszcze słabo

4 – w niektórych sytuacjach

5 – zawsze, wszędzie, spokojnie i bez problemów.

Potem połącz kropki linią – uzyskasz w ten sposób swój

osobisty asertywnogram.

Pasma 1,2,3 – zagrożenie!!!

Pasmo 4 – ostrzeżenie!!

Pasmo 5 – gratulacje!

Na zakończenie tej części – poświęć chwilę uwagi nad asertywnogramem

zamieszczonym poniżej.

Zastanów się jak by się zmieniło twoje życie, gdybyś osiągnął taki wynik?

Aspekty asertywność 1 2 3 4 5

Mówienie i myślenie o sobie dobrze ●

docsity.com

Mówienie i myślenie o swoich wadach ●

Przyznawanie się do błędów i przepraszanie ●

Wyrażanie uczuć jakie żywimy do innych ●

Wyrażanie czasowych stanów emocjonalnych, jakie żywimy do innych ●

Proszenie o coś co chcemy lub nam się należy ●

Odmawianie czegoś komuś ●

Przyjmowanie komplementów ●

Przyjmowanie krytyki i negatywnych ocen ●

Kończenie trudnych spraw, rozmów ●

Reagowanie na trudne sprawy innych ●

Jakie zaszłyby zmiany?

Jakie mogłyby z tego wyniknąć konsekwencje?

Czy jesteś gotowy na takie zmiany?

A może jest ci wygodniej być nieasertywnym?

... i wolisz delektować się swoim smuteczkiem, poczuciem krzywdy, żalem,

cierpieniem?

Naprawdę niewielu z nas miało szczęście wychowywać się w warunkach korzystnych

z punktu widzenia procesu kształtowania samooceny. W efekcie przeciętny człowiek

wykorzystuje ok. 10% swojego potencjału!

Pomyśl o tym.

Nie pora teraz obwiniać otoczenie lub warunki w jakich się wychowaliśmy, czy osoby,

które nas wychowywały. Wszyscy na pewno starali się, aby było jak najlepiej

(oczywiście z ich punktu widzenia).

Teraz należy wziąć sprawy w swoje ręce i doskonalić swoje życie na ile się da, z

zapałem, entuzjazmem i optymizmem, bo jak powiedział Seneka....

chętnych los wiedzie, a niechętnych wlecze. I taka jest prawda.

INNI REAGUJĄ NA NAS TAK, JAK IM NA TO POZWALAMY,

POKAZUJĄC JAK MOGĄ NAS TRAKTOWAĆ.

Przemyśl każdy z obszarów opisywanych w powyższym teście

i zacznij kreować mentalne scenariusze wydarzeń, podwyższających wyniki

przynajmniej do 90%.

Twój umysł musi wiedzieć, jak chcesz, żeby było lepiej i do czego zmierzasz.

Zafunduj sobie podróż w czasie i obejrzyj swoje życie zakładając, że w określonym

obszarze twoja asertywność wzrośnie.

Jakie obrazy pojawią się w sztuce twojego życia?

Jakie będą to przedstawienia?

Jak to wpłynie na twoje funkcjonowanie?

Co się zmieni?

Jak zmienią się relacje z innymi ludźmi?

Jak zmieni się twoje poczucie sukcesu i satysfakcji z życia?

Może warto zagrać w tę grę?!

JESTEŚ TYM, KIM MYŚLISZ SAM, ŻE JESTEŚ

JESTEŚ TYM, CO SAM DLA SIEBIE WYBIERASZ

docsity.com

Jeżeli nic z tego nie robisz to może Twoją misją życiową

jest utrwalać swoje funkcjonowanie jako:

� KAMIKADZE

� SABOTAŻYSTA (SAMEGO SIEBIE)

� MATKA POLKA (OJCIEC POLKA?)

� OFIARA OCZEKIWAŃ INNYCH

Wdrażaj nowe rozwiązania!

A stare - oddaj do Muzeum Reakcji

Komentarz 2 Asertywność czy arogancja?

W najbardziej popularnym rozumieniu asertywność jest zestawiana z

umiejętnością mówienia „nie” i umiejętnością odmawiania. Zdarza się (i to

wcale nie tak rzadko) iż asertywność interpretowana jest także jako „robienie,

tego co się chce”. W tym rozumieniu asertywność staje się użyteczną

wymówką do kierowania się tylko własnymi potrzebami, własnym interesem;

czasem po prostu – jest ni mniej, ni więcej tylko przykrywką dla arogancji.

Osoba modnie – asertywna (a raczej pseudo-asertywna) przypomina czołg,

który przemieszczając się do wyznaczonego celu, nie licząc się z niczym,

niszczy wszystko co staje na jego drodze.

Na ewentualne uwagi otoczenia dumnie wygłasza podstawowy manifest asertywnego

człowieka, czyli

nie jestem po to, aby spełniać oczekiwania innych!

Ponadto osoba pseudo-asertywna (czytaj: arogancka) dodatkowo w

interesujący sposób przekształca ów manifest asertywności w wygodny dla

siebie sposób:

Po pierwsze: eliminuje część mówiącą o tym iż „Inni ludzie także nie są po to,

aby spełniali nasze oczekiwania”.

Po drugie: wprowadza uzupełnienie uzasadniające postępowanie, które w

przerysowaniu brzmi „Robię co chcę, bo jestem asertywny”

W ten oto sposób asertywność zostaje wypaczona na rzecz mieszanki

arogancji zachowania z ignorancją innych! Staje się pretekstem do zachowań

polegających na wykorzystywaniu innych bez skrupułów, braku

odpowiedzialności, urażania innych, krytykowania, manipulacji psychicznych,

inwazji na cudze terytorium prywatności, niegrzeczności i braku szacunku.

Przypomnijmy zatem iż asertywność to pewien sposób funkcjonowania, który

opisują następujące słowa kluczowe:

autentyczna pewność siebie (nie mylona z bezczelnością!), poczucie własnej

wartości i godności (nie mylone z wywyższaniem się i dominacją nad innymi),

uznanie praw własnych i praw innych (równowaga posiadanych praw),

szacunek dla siebie i innych (niezależnie od wieku, pełnionych funkcji, stopnia

zamożności itp.), realizacja własnych potrzeb i praw bez naruszania godności

innych (polegające na respektowaniu zasad dobrej komunikacji międzyludzkiej

bez stosowania manipulacji), szczerość, swoboda i aktywne rozumienie tego,

co się dzieje (świadomość własnych i ewentualnie cudzych emocji i stanów

psychicznych), to wreszcie - elegancja działania, funkcjonowanie ze znakiem

Q!

docsity.com

Ideę asertywności bardzo dobrze oddają nasze stare przysłowia

Nie czyń drugiemu,co tobie niemiłe!

Każdy kij,ma dwa końce.

Komentarz 3 Ćwiczenia

Ponieważ nie możemy nikogo zmusić, aby się zmienił (i niestety musimy

współpracować i żyć obok osób pseudo-asertywnych i aroganckich), jedno co

możemy zrobić to umocnić naszą własną asertywność.

Co robić? Pozytywne re-konstrukcje.

Jak trenować nowe, lepsze zachowania?

W tekście – podczas omawianie 11 obszarów asertywności, sugerowałam

różne ćwiczenia, teraz jeszcze dodatkowo proponuję trzy sprawdzone

metody.

1. As-if to inaczej zabawa w udawanie. Zaczynamy udawać, grać osobę

spokojną i pewną siebie, odważną i stanowczą. Możemy podeprzeć się

jakimś dobrym modelem asertywności (w ćwiczonym aspekcie) i starać się

naśladować sposób zachowania danej osoby: sposób poruszania się,

mówienia, styl reagowania. Na przykład: zastanów się jak by w podobnej

sytuacji zachował się James Bond, agentka Scully lub twoja osobista

koleżanka znana ze skuteczności i elegancji w rozwiązywaniu problemów!

Zanim wyjdziemy z nowym zachowaniem w świat, na początek warto

odpowiednio długo trenować je przed lustrem.

2. Scenariusze to już wyższy stopień trudności. Teraz staramy się ćwiczyć

nowe sposoby reagowania w starych sytuacjach. Można zacząć od pisania

nowych dialogów; możemy wyobrażać sobie typowe, trudne do tej pory dla

nas sytuacje w których zachowujemy się po nowemu.

REŻYSERIA EMOCJONALNA

Część A: SPRAWY TRUDNIEJSZE...

Zastanów się w jakich sytuacjach tracisz panowanie nad sobą lub tłumisz

własne emocje. Spróbuj je bardzo dokładnie zdefiniować: daj przepis na swoją

złość, żal, lęk, zdenerwowanie.... Możesz sobie wyobrazić, że opisujesz to jak

fragmenty teatralnej sztuki – z pewnego dystansu, jak reżyser, który omawia

sceny ze swoimi aktorami. Wymień co najmniej 6 takich sytuacji.

Część B: NOWE SCENARIUSZE ZACHOWAŃ

Teraz – spróbujmy pozmieniać przebieg tego przedstawienia.

Opracuj nowe scenariusze zachowań, w których nie tracisz kontroli nad

sobą i wyrażasz jawnie swoje emocje i uczucia. Pamiętaj, że sam jesteś

reżyserem tego przedstawienia!

Poniżej - kilka przykładów na zmianę sposobu wyrażania się:

(1) z nieasertywnego

(2) na bardziej elegancki i oczywiście zdrowszy (dla wszystkich)!

(1) Sposób nieasertywny (2) Sposób asertywny

Wszyscy mężowie przynoszą żonom

kwiaty, tylko ty nigdy na to łaskawie

Tak lubię kwiaty. Byłoby mi tak przyjemnie, gdybyś od

czasu do czasu przyniósł mi jakiś bukiecik... (Plus miły

docsity.com

nie możesz wpaść! (Mina obrażona,

oskarżający ton głosu)

uśmiech)

Słuchaj oczywiście, że ci to załatwię,

ale teraz przyjechała moja ciocia z

Akapulco i muszę się nią zająć. (I tym

podobne kłamstwa, szybko

wypowiadane, unikanie kontaktu

wzrokowego).

Przykro mi, ale nie mogę spełnić twojej prośby.(Kontakt

wzrokowy, przepraszający, serdeczny uśmiech)

Chyba jesteś głupi! (Gesty odpowiednio

to wyrażające: pukanie się w czoło,

pogardliwie wykrzywione usta i tak

dalej).

Szanuję twoje poglądy, ale moje zdanie na ten temat jest

inne. (Uśmiech, spokojny ton głosu, utrzymywanie

kontaktu wzrokowego)

Masz natychmiast posprzątać pokój!

(Krzyk, wrzask, histeria).

Czuję, że wzbiera we mnie złość, kiedy widzę ten bałagan

w pokoju. Proszę cię, zrób coś z tym! (Stanowczy ton

głosu)

(Ucieczka, zerwanie kontaktu, trzask

drzwiami!).

Naprawdę martwi mnie to, że nie możemy się dogadać.

Spróbujmy raz jeszcze, jakoś inaczej.

Nie wierzysz!? To nie, daj mi święty

spokój! (Zerwanie kontakt, obrażenie

się).

Przykro mi, że mi nie wierzysz. Trudno mi to zrozumieć

dlaczego mnie tak traktujesz?

(Zamiast – dąsania się i dawania do

zrozumienia)

Wiem, że jesteś bardzo zajęty, ale potrzebuję twojej

pomocy...

Gdzie ty się włóczysz tyle czasu, przez

ciebie skończę na zawał serca! (Krzyk,

szantaż, wywoływanie poczucia winy).

Czekałem na ciebie 3 godziny, to były najgorsze godziny

w moim życiu, tak bardzo się niepokoiłem, że już nawet

nie mam siły cieszyć się, że jesteś cała i zdrowa...

3. Drobne manipulacje obiektami – to małe zabiegi kosmetyczne

przeprowadzane w wyobraźni, które na pewno pomogą osłabić „władzę”

innych nad nami, obniżyć lęk, dodać nieco humoru do trudnej sytuacji.

Na przykład:

• kiedy czujesz przed kimś lęk tak, że paraliżuje to Twoje myślenie i

zachowujesz się jak nieśmiałe dziecko – wyobraź sobie tę osobę w nieco

przekrzywionym kapelusiku niemowlęcym, ze zwisającymi troczkami,

odrobinę upapranymi kaszką ... Jeśli to za mało, aby obniżyć Twój lęk –

załóż jej także powyciągane śpioszki w kaczuszki i tak dalej: zmniejsz

wzrost, polej kisielem, markowe spodnie zamień na sflaczałe kalesony.

Czuj się wolny w tych mentalnych animacjach! Naprawdę nikomu nic się nie

stanie, a Tobie może wreszcie uda się wypowiedzieć to, co chcesz do

złośliwej sąsiadki, męczącej teściowej, dominującego szefa.

• możesz (oczywiście w wyobraźni) zmienić ton i tempo głosu osoby, która

wywołuje w Tobie lęk i upośledza tym sprawne funkcjonowanie. Wyobraź

sobie, że podkręcasz różne gałki i pokrętła tak, że głos tej osoby zaczyna

powoli przypominać gęganie Kaczora Donalda. Czy można się bać kogoś

docsity.com

kto mówi takim piskliwym głosem?

Kilka rad na zakończenie:

1. Nowe zachowania trenuj spokojnie i rozważnie: nie staraj się wszystkiego

zmienić od razu. Zacznij od rozgrzewek – przećwicz jakieś jedno nowe

zachowanie, ale nie wybieraj od razu sytuacji najtrudniejszych!

2. Na początku możesz sobie wybrać „hasło dnia”, codziennie inne jakieś małe

„asertywne postanowienie”; np. dzisiaj:

--> powiem kilku osobom, które lubię, że je lubię

--> wejdę do kilku sklepów i poprzymierzam trochę ubrań, po czym je

spokojnie oddam

--> na krytyczne uwagi innych (zwłaszcza Joli) uśmiechnę się i podziękuję

za udzielanie mi zainteresowanie

--> spróbuję się nie wtrącać i nie doradzać jak coś ma być wykonane

3. Jeśli Ci się uda zachować się w nowy lepszy sposób – pogratuluj sobie!

Jeśli zaś w „ogniu walki” wygrał stary nawyk – daj sobie nową

szansę.

Porządnie zwizualizuj całą sytuację tak, jak powinna przebiegać w tej

lepszej wersji. Taśmę pamięci przewiń kilka razy, tak aby się porządnie

utrwaliła. Za drugim razem uda Ci się na pewno!

4. Ćwicz mowę ciała (z ang. body language) i zasady działania tak zwanej

komunikacji niewerbalnej. Lepiej będziesz rozumiała nie tylko innych, ale i

siebie!

5. Możesz się bać, przeżywać lęki... ale próbuj, próbuj, próbuj.

docsity.com

komentarze (0)
Brak komentarzy
Bądź autorem pierwszego komentarza!
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
Docsity is not optimized for the browser you're using. In order to have a better experience we suggest you to use Internet Explorer 9+, Chrome, Firefox or Safari! Download Google Chrome