Wystawa obrazów Tadeusza Boruty - Notatki - Architektura, Notatki'z Architektura. University of Lódz
Jacek90
Jacek9022 March 2013

Wystawa obrazów Tadeusza Boruty - Notatki - Architektura, Notatki'z Architektura. University of Lódz

PDF (65.6 KB)
2 strony
636Liczba odwiedzin
Opis
W notatkach wyeksponowane są tematy z zakresu architektury: wystawa obrazów Tadeusza Boruty.
20punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument

Osowska Irmina

WYSTAWA OBRAZÓW TADEUSZA BORUTY AD PERSONAM.

Dnia 25 stycznia 2008 roku w Galerii Współczesnej Sztuki Sakralnej w

Kielcach rozpoczęła się wystawa artysty malarza i teoretyka sztuki, profesora

Uniwersytetu Rzeszowskiego Tadeusza Boruty zatytułowana ''Ad personam''.

Wystawa obejmuje cykl obrazów olejnych, których tematem dominującym

jest człowiek.

W obrazach artysty bohater to zazwyczaj młody mężczyzna,

przypominający wyglądem autora. Nie jest to jednak autoportret, postać służy

jedynie jako model. Tadeusz Boruta ukazuje go nagiego, ustawia w dość

specyficznych pozycjach, tak, że nie widzimy wyraźnie jego twarzy. Nagość oraz

swoiste gesty sprawiają wrażenie bezradności, zagubienia, a może poszukiwania

czegoś w otaczającym świecie. Mężczyzna często znajduje się sam na tle dość

ponurego otoczenia.

W obrazie „Architectus mundi” dominują tylko dwa kolory, jasny - to

człowiek i kartka papieru, nad którą pracuje, kreśląc doskonałość koła oraz

ciemny – tło, ściana pomieszczenia. Postać jest skupiona nad dziełem, którego

dokonuje. Stojąc na kartce jest jakby sam symbolem doskonałości stworzenia

( koło to doskonałość formy ).

Nieco inaczej został przedstawiony człowiek na obrazach „W

poszukiwanie formy na polonię”. Jest to ta sama postać, nagi mężczyzna kreślący

cyrklem koła, zmianie ulega jednak położenie postaci, człowiek jest bliższy

dziełu, które tworzy ( nie stoi, ale kuca ). Zmienia się również tło otaczające

postać. Pojawiają się sprzęty: stół z ustawionym na nim barankiem

wielkanocnym, chlebem i świąteczną babką, ciemna draperia, okno, czerwony

dywan. Poszerzona została również przestrzeń obrazu – za oknem widać szare ,

ponure pole. Nadal jednak dominują barwy ciemne, brudnoniebieskie szarości i

cieliste brązy. Nawet czerwony dywan nie „krzyczy” swą barwą, jego kolor jest

przygaszony czernią przecinających go pasków. Drugi z obrazów to jakby

wycinek poprzedniego, fragment z bliska przedstawiający samotnego mężczyznę.

Tu jedyną zmieniającą się barwą jest podłoże, na którym stoi postać. Jest ono

jakby lustrem odbijającym niebo, z kłębowiskiem sino – złotych chmur.

Inaczej został przedstawiony człowiek na obrazach „Scala pecatorum” i

„Upadek aniołow”. Przede wszystkim nie są to już pojedyncze postacie, a raczej

grupa ludzi ( mężczyzn ). Postacie te jakby tracą swe klasyczne proporcje i

zrównoważoną stabilność. Ich ciała są powyginane w nienaturalnych pozach.

Żarliwość gestów, gra mięśni, wyraz twarzy powoduje, że przekraczają swą

naturalność. W obrazach dominuje dynamizm, mamy wrażenie ruchu,

przeobrażenia. Trudno odczytać symbolikę tych obrazów. Może artysta chciał

uchwycić zmienność człowieka, jego wysiłek, różne postawy życiowe.

Czytelnym akcentem może być drabina wznosząca człowieka ku górze. Może to

chęć dominacji, rywalizacja we współczesnym świecie lub dążenie do

doskonałości. Czym więc jest człowiek, który spada w dół? Może tym, który nie

podołał zadaniom współczesnego świata.

W obrazach, podobnie jak w poprzednich dziełach artysty, występuje mała

ilość kolorów. Dominują cieliste beże, żółcie, przygaszone czernią tła.

"Ekspresja artystyczna Tadeusza Boruty nie jest aktem estetyzującym, czy

też próbą stworzenia przelotnego piękna (...). Zasadniczy motyw jego twórczości

stanowi niepokój o kondycję współczesnego człowieka…”- pisał Robert Redmer.

Myślę, że w pełni można się zgodzić z tymi słowami. Obrazy Tadeusza Boruty są

dość monotematyczne, dominuje w nich człowiek i to, mam wrażenie, ciągle ten

sam. Przedstawiony jest jedynie w nieco zróżnicowanych sytuacjach, tak jakby

ciągle pytał o swoją tożsamość, o relacje między nim i drugim człowiekiem.

Ciemne barwy obrazów, brak zróżnicowania kolorystycznego, dominanta postaci

powodują, że nie jest to malarstwo które może zachwycać przeciętnego „zjadacza

chleba”. Tym bardziej, że trudna jest do odczytania również symbolika

przedstawionych obrazów.

komentarze (0)
Brak komentarzy
Bądź autorem pierwszego komentarza!
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
Docsity is not optimized for the browser you're using. In order to have a better experience we suggest you to use Internet Explorer 9+, Chrome, Firefox or Safari! Download Google Chrome