Budżet państwa - Notatki - Ekonomia - Część 2, Notatki'z Ekonomia. Cracow University of Economics
Misio_88
Misio_887 March 2013

Budżet państwa - Notatki - Ekonomia - Część 2, Notatki'z Ekonomia. Cracow University of Economics

PDF (516.2 KB)
11 strona
1000+Liczba odwiedzin
Opis
Notatki omawiające zagadnienia z dziedziny ekonomii: podatki i wydatki państwa jako instrumenty stabilizacji koniunktury
20punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument
Podgląd3 strony / 11
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.

13

zagospodarowanie mniej rozwiniętych regionów kraju oraz zmiany strukturalne podyktowane względami

ochrony środowiska.

Bardzo trudnym zabiegiem jest również zmniejszenie wydatków na cele socjalne.

Ograniczenie zakresu pomocy socjalnej jest posunięciem niepopularnym i niechętnie przyjmowanym

przez społeczeństwo. Często nawet utrzymanie takiego samego poziomu jednostkowych świadczeń

socjalnych może wymagać wzrostu globalnych wydatków budżetowych na te cele. Sytuacja taka

występuje w okresie recesji, gdy obniżenie liczby zatrudnionych automatycznie wymaga wzrostu

środków budżetowych na wypłaty zasiłków dla bezrobotnych. Także sytuacja demograficzna (np. wzrost

liczby ludności w wieku emerytalnym) wymusza zwiększenie wydatków budżetowych na świadczenia

emerytalne, pokrycie świadczeń lekarskich itp.

Również wiele innych pozycji wydatków budżetowych charakteryzuje się małą elastycznością.

Istnieją więc ograniczone możliwości ich zmniejszania. Zwiększenie dochodów budżetu (zwłaszcza przez

podniesienie podatków) napotyka jednak dosyć sztywne bariery. Zwiększanie podatków poza tym, że jest

trudne (ze względów politycznych) do przeforsowania w parlamencie, ma też wiele negatywnych

konsekwencji ekonomicznych: osłabia bodźce do pracy, zmniejsza popyt konsumpcyjny, ogranicza

możliwości inwestycyjne i zniechęca do podejmowania inwestycji. Presja na wzrost wydatków

budżetowych przy ograniczonych możliwościach zwiększenia dochodów prowadzi do powstawania

deficytu budżetowego oraz prób jego likwidacji m.in. przez zaciąganie pożyczek u społeczeństwa.

Pożyczki te w okresach późniejszych trzeba spłacić łącznie z należnym oprocentowaniem. W ten sposób

poważną i trwałą pozycją w budżecie wielu rozwiniętych gospodarczo krajów stają się wydatki związane

z obsługą długu publicznego.

Transformacja polskiej gospodarki wpłynęła nie tylko na zmianę struktury dochodów budżetu

państwa, lecz także w istotny sposób zmieniła strukturę wydatków budżetowych. W Polsce, podobnie jak

w innych krajach „realnego socjalizmu”, bardzo dużo środków przeznaczano na dotacje dla

przedsiębiorstw państwowych i spółdzielczych; stanowiły one 40% (a niekiedy nawet więcej) ogółu

wydatków budżetowych. Jednym z elementów planu Balcerowicza było poważne ograniczenie dotacji

budżetowych. W 1990 r. stanowiły one 16,9% ogółu wydatków budżetu państwa, podczas gdy w 1989 r.

28,6%, a w 1988 r. 33,2%. Kolejne lata realizacji programu urynkowienia gospodarki przyniosły dalsze

poważne zmniejszenie udziału dotacji w wydatkach budżetu państwa: do 9,1% w 1991 r., 5,2% w 1992 r.,

3,9% w 1993 r. i 3,2% 1994 r. Zakres dotacji zawęził się, w zasadzie, do bardzo wąskiej grupy produktów

i usług (węgiel kamienny, przewozy pasażerskie kolejowe i autobusowe, nawozy sztuczne).

Kolejną charakterystyczną zmianą po stronie wydatków budżetu państwa jest szybki wzrost tzw.

wydatków sztywnych. Wydatki te rosną głównie z powodu wzrostu zobowiązań wobec banków oraz

rosnących dopłat do systemu ubezpieczeń społecznych związanych z coraz większą liczbą emerytów,

rencistów i bezrobotnych. Stosunek wydatków sztywnych do dochodów budżetu państwa wzrósł z 24,0%

w 1991 r. do 47,5% w 1994 r. Oznacza to systematyczne zmniejszanie się środków pozostających na inne

docsity.com

14

cele, co w znacznym stopniu tłumaczy występowanie w Polsce trudności ze zbilansowaniem budżetu

państwa.

Podatki i wydatki państwajako instrumenty stabilizacji koniunktury.

Mnożnikowy efekt wydatków, podatkówi zrównoważenia budżetu

Przy analizie wpływu wydatków rządowych na koniunkturę należy wprowadzić rozgraniczenie

między wydatkami związanymi z zakupem produktów i usług przez państwo oraz wydatkami

transferowymi.

Państwo finansując wydatki związane z zakupem produktów i usług występuje na rynku jako

ostateczny nabywca części dochodu narodowego (Y), który oprócz produktów i usług zakupionych przez

państwo (G) tworzą wydatki konsumpcyjne gospodarstw domowych (C) i zakupy dóbr inwestycyjnych

(I). Stąd: Y = C + I + G.

Natomiast przez wydatki transferowe państwo nie dokonuje żadnych zakupów, a jedynie

powiększa dochody podmiotów, które te transfery otrzymują. Zwiększenie rozmiarów globalnego popytu

i dochodu narodowego dokonuje się zatem w sposób pośredni.

W analizach teoretycznych można przyjąć, że wydatki państwa nie zmieniają się automatycznie

wraz ze wzrostem (spadkiem) produkcji i dochodu. Poziom wydatków rządowych zależy od tego, jakie są

potrzeby socjalne, gospodarcze itp. Załóżmy więc, że wydatki rządowe (G) mają, podobnie jak

inwestycje (I), charakter autonomiczny i są pewną wielkością niezależną od bieżącego poziomu dochodu

narodowego.

Gdy bierzemy pod uwagę wydatki rządowe (G), krzywa globalnego popytu przesuwa się z APp do

AP’p, co oznacza, że uwzględnienie G wywołuje podniesienie poziomu produktu narodowego

odpowiadającego warunkom równowagi (rys. 3).

Rys. 3 Wydatki państwa i produkcja zapewniająca równowagę

docsity.com

15

Załóżmy, że rząd przeznacza dodatkowe 10 mln zł na budowę drogi. Kwota ta zostanie wydana na

zakupy rzeczowe (maszyny, urządzenia, materiały budowlane) oraz płace zatrudnionych przy budowie

drogi pracowników. Część dochodów, które z tego tytułu otrzymują przedsiębiorstwa i gospodarstwa

domowe, zostanie, być może, odłożona jako oszczędności. Można jednak przypuszczać, że większość

dochodów zostanie przeznaczona na zakup produktów i usług, co z kolei doprowadzi do powiększenia

popytu w innych sferach gospodarki i wywoła kumulacyjne efekty w postaci przyrostu dochodu

narodowego.

Mnożnik wydatków budżetowych (mg) wskazuje ile razy przyrost dochodu jest większy od

przyrostu wydatków rządowych na produkty i usługi. Jeżeli symbolem ksk oznaczymy krańcową

skłonność do konsumpcji (ksk = ΔC/ΔY), to podstawową formułę mnożnika wydatków budżetowych

można przedstawić następująco:

mg = ΔY/ ΔG = 1/(1 – ksk).

Jeżeli przyjmiemy, że krańcowa skłonność do konsumpcji (ksk) wynosi 0,8, to dodatkowe

10 mln zł przeznaczone na budowę drogi daje dodatkowy przyrost dochodu narodowego w wysokości

50 mln zł, gdyż mnożnik wydatków budżetowych wynosi 5:

mg = 1/(1 – 0,8) = 1/(0,2) = 5.

Wydatki rządowe na produkty i usługi są ważnym czynnikiem determinującym poziom dochodu

narodowego i zatrudnienia. Jeżeli wydatki te wzrosną, produkcja będzie wzrastała w stopniu

wyznaczonym przez wielkość mnożnika. Należy jednak wziąć pod uwagę, że mnożnik działa

dwukierunkowo. Jeżeli wydatki rządowe spadają, a podatki i inne czynniki wpływające na dochód

narodowy pozostają bez zmian, kumulacyjne efekty mnożnikowe prowadzą do spadku dochodu

narodowego. (Jeżeli mnożnik wydatków rządowych wynosi 5, to obniżenie wydatków budżetowych o

10 mln zł, przy innych nie zmienionych warunkach, prowadzi do spadku dochodu narodowego o

50 mln zł). Wydatki rządowe mogą zatem wpływać stabilizująco lub destabilizująco na gospodarkę:

wzrost wydatków rządowych w okresie recesji wpływa na wzrost dochodu narodowego, a ograniczenie

wydatków wywołuje skutek odwrotny.

Transfery wpływają na dochód narodowy pośrednio. Zwiększają zasoby pieniężne ludności (a w

przypadku subwencji także dochody przedsiębiorstw), sprawiają więc, że dochód do dyspozycji jest

większy. Z drugiej jednak strony, podatki wpłacane do budżetu zmniejszają rozmiary dochodu do

dyspozycji. W analizach teoretycznych wyjaśniających zależności między podatkami i dochodem

narodowym często używany jest termin: podatki netto. Jeżeli np. państwo otrzymało 40 mln zł w postaci

podatków bezpośrednich i pośrednich, ale równocześnie wypłaciło z budżetu 10 mln zł w postaci

transferów, to dochód do dyspozycji w rzeczywistości zmniejszył się o 30 mln zł. Podatki netto (Tn) są

więc różnicą między kwotą podatków wpłaconych do budżetu i kwotą transferów, które budżet wypłacił.

O zmianach wielkości dochodu narodowego w wyniku zmian kwot podatków informuje mnożnik

podatkowy, który przybiera postać:

docsity.com

16

mt = ΔY / ΔT = – ksk / (1 – ksk).

Mnożnik ten jest ujemny, ponieważ zmiany podatków i dochodu narodowego nie są jednokierunkowe.

Kwotowe podwyższenie podatków obniża dochód do dyspozycji, a w konsekwencji wydatki

konsumpcyjne, co w ostateczności prowadzi do obniżenia dochodu narodowego. Z kolei przy obniżeniu

obciążeń podatkowych następuje proces odwrotny: dochód do dyspozycji wzrasta, co prowadzi do

wzrostu konsumpcji oraz przyczynia się do wzrostu dochodu narodowego.

Mnożnik podatkowy działa z mniejszą siłą niż mnożnik wydatków rządowych na produkty i

usługi. Z porównania obu mnożników wynika, że bezwzględna wielkość mnożnika wydatków jest

większa (w liczniku mnożnika podatków występuje parametr ksk, który z założenia jest mniejszy od

jedności):

1 / (1 – ksk) > – ksk / (1 – ksk), czyli mg > mt.

Powód, dla którego mnożnik podatkowy jest niższy niż mnożnik wydatków, można wyjaśnić

następująco. Jeżeli rząd przeznacza l złotówkę na zakup produktów i usług, to cała ta złotówka staje się

elementem dochodu narodowego. Natomiast przy obniżeniu podatków o l złotówkę tylko część tej

złotówki jest przeznaczana na zakupy konsumpcyjne tworzące dochód narodowy, a pozostała jej część

jest oszczędzana. Różnica w oddziaływaniu złotówki przeznaczonej na wydatki rządowe i złotówki z

podatków jest o tyle mniejsza, o ile mnożnik podatkowy jest niższy od mnożnika wydatków. Oznacza to,

że spowodowanie pożądanej zmiany wielkości dochodu narodowego wymaga większej zmiany podatków

niż wydatków rządowych.

Dotychczas wpływ wydatków budżetowych oraz podatków na popyt i dochód narodowy

rozważaliśmy nie biorąc pod uwagę stopnia zrównoważenia budżetu. Zobaczymy teraz co się dzieje, gdy

budżet jest zrównoważony, czyli przyrost wydatków rządowych jest równy przyrostowi dochodów

budżetowych (ΔG = ΔTn) przy założeniu, że dochody te pochodzą w całości z podatków. Można by

sądzić, że dodatnie oddziaływanie większych wydatków budżetowych zostanie zniwelowane przez

spadek popytu i dochodu narodowego spowodowany podniesieniem podatków i zmniejszeniem dochodu

do dyspozycji. Jest to jednak stwierdzenie pochopne. Jednoczesny wzrost wydatków budżetowych i

podatków może bowiem przyczyniać się do wzrostu dochodu narodowego, jeśli spełnione są następujące

założenia:

1) zwiększone wydatki budżetowe zostaną w całości przeznaczone na wydatki konsumpcyjne (w całości

przyczynią się do wzrostu popytu i dochodu narodowego);

2) wzrost podatków nie obniży wielkości wydatków konsumpcyjnych o pełną kwotę zapłaconych

podatków, gdyż zazwyczaj nie całe dochody przeznaczane są na konsumpcję, a ponadto część wydatków

konsumpcyjnych może być pokryta z oszczędności.

Wyjaśnimy to posługując się następującym przykładem. Przyjmijmy, że wydatki budżetowe

wzrosły o 10 mln zł w wyniku zwiększenia podatków o tę kwotę. Wzrost wydatków budżetowych

podnosi łączny popyt ludności o całą tę kwotę. Z kolei spadek dochodów do dyspozycji wywołany

docsity.com

17

wzrostem podatków o 10 mln zł zmniejszy popyt konsumpcyjny w mniejszym stopniu, np. przy

krańcowej skłonności do konsumpcji równej 0,8 popyt konsumpcyjny spadnie o 8 mln zł. W sumie

globalny popyt konsumpcyjny wzrasta o 2 mln zł, co przy ksk = 0,8 i mnożniku wydatków rządowych mg

= 5 daje wzrost dochodu narodowego w wysokości 10 mln zł.

Przykład ten pokazuje działanie mnożnika zrównoważonego budżetu, oznaczające, że wzrost

wydatków budżetu państwa, którego źródłem jest taki sam wzrost podatków od ludności, powoduje

wzrost dochodu narodowego równy wzrostowi wydatków budżetowych. Mnożnik zrównoważonego

budżetu wynosi więc 1.

Aktywna i pasywna polityka fiskalna. Automatyczne stabilizatory koniunktury

Polityka fiskalna opiera się na wykorzystaniu podatków i wydatków budżetowych do stabilizacji

gospodarki oraz realizacji innych celów ekonomicznych i społecznych. Instrumenty te mogą być

wykorzystywane w różny sposób. Można mówić o aktywnej i pasywnej polityce fiskalnej. Istotą

aktywnej polityki fiskalnej jest podejmowanie takich decyzji dotyczących zmian dochodów i wydatków

budżetowych, które pozwolą osiągnąć zamierzone w danej sytuacji cele gospodarcze. Natomiast

pasywna polityka fiskalna polega na wykorzystaniu właściwej niektórym instrumentom wrażliwości na

zmiany poziomu dochodu narodowego, zatrudnienia i innych wielkości ekonomicznych. Instrumenty te

samoczynnie, bez potrzeby podejmowania konkretnych decyzji dostosowawczych, reagują na zmianę

koniunktury. Z tego właśnie względu określane są często jako automatyczne stabilizatory koniunktury.

Aktywna polityka fiskalna polega na świadomym interwencjonizmie, wymagającym każdorazowo

podejmowania decyzji o wykorzystaniu konkretnych instrumentów fiskalnych, takich jak: zwiększenie

lub ograniczenie wydatków budżetowych na określone cele (np. roboty publiczne), zmiana stawek i zasad

opodatkowania, zmiana zasad subwencjonowania przedsiębiorstw oraz określanie sposobu, zakresu i

terminu wykorzystania tych instrumentów. Decyzje takie z reguły prowadzą w dłuższym okresie do

wzrostu udziału wydatków budżetowych w dochodzie narodowym i napotykają na krytykę ze strony

zwolenników nurtu liberalnego, przeciwstawiających się nadmiernemu rozszerzaniu roli państwa w

gospodarce oraz arbitralnemu manipulowaniu podatkami i wydatkami budżetowymi.

Istotną słabością aktywnej polityki fiskalnej jest to, iż decyzje dotyczące korygowania działania

instrumentów fiskalnych wymagają zmian legislacyjnych w programach budżetowych. Prowadzi to do

opóźnień w działaniu instrumentów polityki fiskalnej. Opóźnienia te wynikają z czasu niezbędnego do

sformułowania, akceptacji i wdrożenia pakietu środków polityki interwencyjnej. Można wyodrębnić

cztery rodzaje opóźnień:

1) diagnostyczne, związane z potrzebą dokonania oceny zmian zachodzących w gospodarce, zebrania

niezbędnych informacji statystycznych i ich przetworzenia;

2) decyzyjne, wynikające z czasu potrzebnego do dokonania wyboru narzędzi, które powinny być

zastosowane i przeprowadzenia zmian legislacyjnych;

docsity.com

18

3) wdrożeniowe, ze względu na czas niezbędny do praktycznego zastosowania przyjętego pakietu

środków polityki gospodarczej;

4) związane z reakcją podmiotów gospodarczych na wprowadzone narzędzia interwencyjne.

Duże opóźnienia w stosowaniu narzędzi fiskalnych mogą wpływać nie tylko na osłabienie

skuteczności polityki interwencyjnej, lecz także podważać jej sens - w trakcie opóźnienia sytuacja

gospodarcza może się zmienić. Aby ten problem wyjaśnić, posłużymy się przykładami.

Załóżmy, że w gospodarce polskiej obserwujemy oznaki spadku koniunktury. Rząd dokonuje

oceny czy gospodarce grozi poważny spadek koniunktury, czy też może szybko powrócić do

poprzedniego stanu. Następnie dokonuje się wyboru narzędzi i określa się zakres, w jakim je wykorzystać

i z jaką siłą mogą one oddziaływać na gospodarkę. Załóżmy, że rząd zdecyduje się na obniżenie stawek

podatkowych. Wymaga to niezbędnych zmian legislacyjnych, przedyskutowanych i zatwierdzonych

przez Sejm. W wyniku obniżenia stawek podatkowych wzrosną dochody do dyspozycji i zaczną się

dokonywać zmiany w wydatkach gospodarstw domowych. W tym czasie recesja może się skończyć i

zacząć faza ożywienia. Zwiększenie wydatków zamiast tłumić recesję będzie więc wzmacniać ożywienie

i stwarzać groźbę inflacji.

Załóżmy z kolei, że ożywienie nastąpiło szybko i gospodarce grozi inflacja. Jeszcze raz rząd musi

postawić diagnozę sytuacji i zdecydować, jakie środki zastosować. Jeżeli postanowi podnieść podatki,

znów musi przeprowadzić odpowiednie działania legislacyjne oraz wdrożeniowe i czekać na efekty.

Może więc być tak, że ograniczenie wydatków spowodowane podniesieniem stopy podatkowej, jeśli

nastąpiło zbyt późno, przyczyni się nie tyle do wyhamowania inflacji, ile do pogłębienia recesji, w której

się gospodarka w trakcie tych działań ponownie znalazła. Rządowa polityka stabilizacyjna może zatem

sprzyjać wzmocnieniu wahań cyklicznych zamiast przyczyniać się do ich tłumienia.

Od końca lat sześćdziesiątych pojawiło się wiele prac teoretycznych sugerujących, że polityka

stabilizacyjna przyczynia się raczej do destabilizacji gospodarki niż do jej stabilizacji i wywołuje większe

fluktuacje dochodu narodowego oraz zatrudnienia niż następowałyby bez zastosowania narzędzi

interwencyjnych. W rezultacie wielu ekonomistów i polityków gospodarczych odchodzi od propagowania

i wprowadzania w życie ambitnych planów stabilizacyjnych. Polityka fiskalna lat siedemdziesiątych i

osiemdziesiątych w coraz większym stopniu zaczęła przybierać pasywny charakter, opierając się głównie

na wykorzystywaniu instytucjonalnych właściwości gospodarki, które bez specjalnej bezpośredniej in-

gerencji władz administracyjnych działają w kierunku dławienia wahań koniunkturalnych dochodu i

zatrudnienia.

Niektóre wydatki i dochody rządowe poza tym, że mogą być wykorzystane jako narzędzia

świadomego interwencjonizmu, mają tę właściwość, że działają samoczynnie wpływając na

kształtowanie się globalnego popytu i w ten sposób oddziałują stabilizująco na gospodarkę. Właściwość

tę mają np. podatki. Wzrost dochodów ludności lub przedsiębiorstw automatycznie sprawia, że dochody

budżetu państwa z tytułu podatków wzrastają. Dzieje się to bez potrzeby dokonywania jakichkolwiek

docsity.com

19

zmian w zasadach opodatkowania, stawkach opodatkowania, trybie poboru podatków itp. Często mówi

się więc, że niektóre instrumenty fiskalne charakteryzują się dużą wrażliwością na zmiany sytuacji

gospodarczej, mają „wbudowaną giętkość” stabilizacyjną.

Określenie: automatyczne stablilizatory koniunktury sugeruje, że instrumenty te działają

samoczynnie bez potrzeby ingerencji państwa. Co prawda uruchomienie ich nie wymaga decyzji władz

administracyjnych, jednak ich ustanowienie, tzn. określenie zasad opodatkowania różnych rodzajów

dochodów, zasad i trybu przyznawania zasiłków dla bezrobotnych, zasad subwencjonowania rolnictwa

itp., jest zadaniem państwa. „Automatyzm” tych środków polega na tym, że:

a) po ich zatwierdzeniu zaczynają działać bez konieczności wprowadzania częstych korekt na skutek

zmian sytuacji gospodarczej,

b) siła i zakres ich działania zależy niemal wyłącznie od skali zmian poziomu aktywności gospodarczej.

Do najważniejszych automatycznych stabilizatorów koniunktury zaliczyć należy:

- podatki od dochodów ludności,

- podatki od przedsiębiorstw,

- podatki pośrednie (nakładane na artykuły konsumpcyjne),

- zasiłki dla bezrobotnych i inne formy świadczeń społecznych,

- programy pomocy dla rolnictwa (subwencje, polityka gwarantowanych cen produktów rolnych).

Od automatycznych stabilizatorów koniunktury oczekuje się, aby w okresie recesji hamowały

spadek globalnego popytu, a w okresie ekspansji hamowały jego wzrost. Wyjaśnimy to na przykładzie

progresywnego opodatkowania dochodów ludności. W okresie recesji, gdy spadają dochody ludności,

jeszcze szybciej (ze względu na progresywny charakter stawek podatkowych) zmniejszają się wpływy

budżetowe z tytułu podatków. Dochód do dyspozycji obniża się więc wolniej niż dochód brutto, wobec

czego spadek popytu globalnego jest mniejszy niż wynikałoby to ze spadku dochodu narodowego.

Wbudowana giętkość systemu podatkowego prowadzi więc do hamowania tempa spadku produkcji,

zatrudnienia i dochodu narodowego. Z kolei w okresie ożywienia koniunktury i wzrostu dochodów

ludności kwoty podatków rosną szybciej niż dochody ludności. Dochód do dyspozycji wzrasta więc

wolniej niż dochód narodowy. Podatki działając jako automatyczny stabilizator hamują wzrost popytu

ludności i przeciwdziałają powstawaniu presji inflacyjnej.

Na podobnej zasadzie działają stabilizująco na gospodarkę zasiłki dla bezrobotnych i świadczenia

socjalne, których globalne kwoty automatycznie rosną w okresie recesji, gdy wzrasta liczba bezrobotnych

i obniża się poziom dochodów, oraz spadają, gdy spada liczba bezrobotnych i wzrasta poziom dochodów.

A więc te elementy wydatków budżetowych zmieniają się automatycznie w pożądanym kierunku,

częściowo korygując zmiany dokonujące się w globalnym popycie.

Zwróćmy uwagę na niektóre słabości polityki nastawionej na wykorzystywanie

automatycznych stabilizatorów koniunktury.

docsity.com

20

Automatyczne stabilizatory koniunktury, przez oddziaływanie na globalny popyt, mogą

zmniejszyć wahania gospodarki w stosunkowo krótkim okresie. Nie stwarzają jednak warunków do

zmiany istniejącej sytuacji gospodarczej. Ich zadaniem jest dążenie do utrzymania dotychczasowego

poziomu aktywności gospodarczej przez obronę wyjściowych rozmiarów popytu globalnego, niezależnie

od tego, na jakim poziomie ten popyt się ustabilizował (i przy jakim poziomie zatrudnienia).

Automatyczne stabilizatory koniunktury nie są więc w stanie zapewnić warunków zrównoważonego

wzrostu, który wymaga jednakowego tempa wzrostu mocy wytwórczych, zatrudnienia i efektywnego

popytu. Z tego względu zwolennicy interwencjonizmu państwowego widzą potrzebę wspomagania auto-

matycznych stabilizatorów aktywnymi formami oddziaływania na procesy gospodarcze.

Skutkiem działania automatycznych stabilizatorów koniunktury jest tendencja do powstawania

deficytu budżetowego w okresach recesji (duże wydatki budżetowe na tworzenie dodatkowego popytu i

niskie dochody budżetowe) oraz nadwyżek budżetowych w okresach ożywienia gospodarczego

(zwiększone dochody budżetowe przy równoczesnym ograniczeniu wydatków transferowych). W

obecnych warunkach dążenie do tego, aby roczne wydatki rządowe były ściśle powiązane z rocznymi

dochodami, byłoby wręcz niewskazane i prowadziłoby do konieczności rezygnacji z wielu

automatycznych stabilizatorów koniunktury. Wydatki rządowe stałyby się ponadto główną siłą

destabilizującą. Dochody budżetowe rosną w okresie rozkwitu gospodarczego i spadają podczas recesji.

Koncepcja rocznego zbilansowania wymuszałaby taki sam kierunek zmian wydatków rządowych. W tej

sytuacji zmiany dochodu narodowego prowadziłyby nie tylko do zmian poziomu konsumpcyjnych

wydatków gospodarstw domowych, lecz także do zmian wydatków rządowych. Nastąpiłby wzrost

krańcowej skłonności do konsumpcji w całej gospodarce i wzrosłaby wartość mnożnika wydatków

budżetowych. Roczne zbilansowanie budżetu potęgowałoby wahania dochodu narodowego.

Propozycje utrzymania zasady równowagi budżetowej, mimo praktycznych trudności

zbilansowania dochodów i wydatków w czasie, mają na celu:

1) uniknięcie konsekwencji chronicznego deficytu budżetowego,

2) ochronę gospodarki przed długookresowym trendem wzrostu sektora publicznego i wydatków

budżetowych (wynikającym z większej skłonności rządu do prowadzenia ekspansywnej polityki fiskalnej

podczas kryzysu, niż do jej ograniczania podczas dobrej koniunktury).

Przestrzeganie zasady rocznego zbilansowania budżetu mogłoby temu zapobiec, ale kosztem

destabilizacji gospodarki. Rozwiązaniem alternatywnym mogłaby być zasada zbilansowania budżetu w

okresie jednego cyklu koniunkturalnego. Przyjęcie tej zasady chroniłoby przed nadmiernym deficytem, a

równocześnie hamowałoby wzrost sektora publicznego i wydatków budżetowych.

Chociaż cykliczne zbilansowanie budżetu jest zarówno bardziej prawdopodobne, jak i bardziej

pożądane niż zbilansowanie roczne, w literaturze ekonomicznej pojawia się szereg wątpliwości, czy

wymuszanie zbilansowania budżetu w jakimkolwiek konkretnym okresie jest sensowne. Wielu

docsity.com

21

ekonomistów uważa, że w miarę możliwości należy dążyć do równoważenia budżetu, nie fetyszyzując

jednak kwestii deficytu budżetowego.

Deficyt budżetowy i dług publiczny

Wysoki deficyt budżetowy utrzymujący się w wielu krajach niezależnie od koniunktury

gospodarczej utwierdza wielu ekonomistów w przekonaniu o strukturalnym charakterze przyczyn

nierównowagi budżetowej. Poglądy dotyczące deficytu zmieniają się. Okazuje się, że nie tylko

klasyczna koncepcja finansów publicznych, opierająca się na zbilansowaniu rocznym budżetu, staje się

coraz mniej aktualna. We współczesnej literaturze ekonomicznej trudno znaleźć jednoznaczne opinie o

tym, czy deficyt budżetowy i tzw. dług publiczny są pożądane, czy też niepożądane oraz jak wpływają na

gospodarkę. Widoczna jest rozbieżność stanowisk w kwestii finansowania wydatków publicznych.

Wzrastające wydatki rządowe mogą być finansowane z takich źródeł, jak podatki, pożyczki

zaciągane u społeczeństwa, sprzedaż części majątku państwa, dodatkowa emisja pieniędzy, kredyty

zagraniczne. Możliwości wykorzystania tych źródeł, a także konsekwencje wynikające z ich stosowania

mogą być różne.

Podniesienie podatków od dochodów osobistych jest decyzją niepopularną politycznie i spotyka

się z oporem wyborców, a ponadto wywołuje negatywne skutki ekonomiczne: osłabia motywację do

pracy oraz prowadzi do zmniejszenia dochodów ludności, co ogranicza rozmiary potencjalnego popytu.

Również podniesienie podatków od dochodów przedsiębiorstw prowadzi do negatywnych skutków

ekonomicznych, ponieważ zmniejsza skłonność do inwestycji. W praktyce możliwość manewrowania

tym narzędziem jest więc ograniczona, a jego skuteczność niewielka, gdyż podatki nie kreują

dodatkowego popytu, a jedynie prowadzą do przesunięcia siły nabywczej z płatników podatku na rząd.

Podobny efekt występuje wtedy, gdy wydatki rządowe finansowane są z pożyczek zaciąganych u

ludności lub przedsiębiorstw. Przez sprzedaż obligacji państwowych lub bonów skarbowych państwo

mobilizuje niewykorzystane oszczędności i przeznacza je na finansowanie wydatków publicznych. Także

sprzedaż części majątku publicznego (np. przez prywatyzację znacjonalizowanych przedsiębiorstw)

prowadzi do przejmowania przez państwo części oszczędności ludności lub przedsiębiorstw. Wymienione

sposoby zwiększania dochodów budżetowych można, z punktu widzenia kreowania globalnego popytu,

porównać z przekładaniem pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej.

Problem finansowania wydatków publicznych zaczyna się komplikować wówczas, gdy

oszczędności ludności są niewystarczające lub też trudno je przekształcić w obligacje państwowe z

powodu małego zainteresowania ludności ich zakupem. Aby tę barierę przełamać, państwo może uciekać

się do emisji dodatkowych pieniędzy. Dzieje się to za pośrednictwem banku emisyjnego, któremu rząd

zleca zakup obligacji pod zastaw rządowych papierów wartościowych. W zamian za obligacje bank

emisyjny otwiera państwu długoterminowy kredyt umożliwiający finansowanie jego wydatków. Taki

sposób kreowania dodatkowego popytu przez rząd w wielu krajach jest zjawiskiem powszechnym.

docsity.com

22

Podstawowym źródłem pokrywania poważnej części deficytu budżetowego staje się dług publiczny

zaciągany w bankach (a często na podobnych zasadach w innych instytucjach finansowych, np. w

firmach ubezpieczeniowych, które traktują korzystnie oprocentowane obligacje państwowe jako źródło

stałego dochodu). Ta forma finansowania wydatków rządowych różni się od poprzednich głównie tym, że

umożliwia kreowanie dodatkowego popytu, co stwarza większe możliwości oddziaływania na

koniunkturę, ale równocześnie może prowadzić do powstawania inflacji. Niebezpieczeństwo to jest

mniejsze, jeśli w gospodarce występują niewykorzystane rezerwy mocy wytwórczych. Dodatkowemu

popytowi kreowanemu przez rząd towarzyszy wówczas wzrost podaży, a zadłużenie sprzyja ożywieniu

gospodarki. Jednak w momencie zbliżania się do pełnego wykorzystania mocy wytwórczych może

dochodzić do wzrostu ogólnego poziomu cen, z powodu ograniczonych możliwości dostosowania

rozmiarów podaży do wzrastających rozmiarów popytu. W finansowaniu deficytu budżetowego w drodze

dodatkowej emisji pieniędzy można więc doszukiwać się jednej z przyczyn inflacji.

Z dużymi wydatkami rządowymi prowadzącymi do powstawania deficytu budżetowego wiąże się

następny kontrowersyjny problem: czy deficyt budżetowy „wypycha” inwestycje prywatne, czy też do

nich zachęca. Często padają argumenty, że wydatki rządowe osłabiają naturalną żywotność gospodarki,

gdyż rząd finansując duże programy robót publicznych, np. w dziedzinie tzw. infrastruktury gospodarczej

i budownictwa mieszkaniowego, a także rozwijając działalność produkcyjną eliminuje z tych dziedzin

prywatnych inwestorów i hamuje rozwój sektora prywatnego. Pogląd ten opiera się na założeniu, że duże

zapotrzebowanie na kredyty udzielane przez banki na finansowanie wydatków rządowych prowadzi do

wzrostu stopy procentowej, co z kolei negatywnie oddziałuje na inwestycje prywatne. Obserwacja

zachowania różnych podmiotów gospodarczych wskazuje jednak na dyskusyjność tego założenia. Można

bowiem argumentować, że podniesienie stopy procentowej bardziej wpływa na wydatki inwestycyjne

małych przedsiębiorstw oraz na zakupy ratalne dóbr konsumpcyjnych, niż na wydatki inwestycyjne

dużych przedsiębiorstw. Duże przedsiębiorstwa podejmują decyzje inwestycyjne biorąc pod uwagę

przewidywany popyt, przewidywaną stopę zysku oraz stopień wykorzystania istniejących mocy

produkcyjnych, a ponadto podejmując inwestycje w znacznie większym stopniu niż małe

przedsiębiorstwa bazują na własnych środkach. Negatywne skutki wysokiej stopy procentowej mogą być

też neutralizowane przez rozwiązania przyjęte w systemie podatkowym, umożliwiając wyłączenie z

podstawy opodatkowania kosztów związanych ze spłatą oprocentowania. Deficyt budżetowy nie musi

więc prowadzić do „wypychania” inwestycji prywatnych, które są uwarunkowane wieloma czynnikami.

Prowadzona w większości rozwiniętych gospodarczo krajów polityka fiskalna wiąże się z

wysokimi wydatkami publicznymi, często przewyższającymi bieżące dochody budżetowe. Tylko w

nielicznych krajach udaje się uniknąć deficytu budżetowego. Utrzymujący się przez lata deficyt

budżetowy prowadzi do szybkiego wzrostu zadłużenia publicznego. W niektórych krajach (Włochy,

Grecja) dług publiczny w 1990 r. był zbliżony do wielkości produktu krajowego brutto, a niekiedy nawet

kwotę tę przekraczał (Belgia, Irlandia).

docsity.com

23

Dług publiczny jest finansowym zobowiązaniem państwa z tytułu zaciągniętych pożyczek oraz

innych form działalności, w wyniku których państwo płaci odszkodowanie (np. wywłaszczenie mienia

na zasadach odpłatności). Biorąc pod uwagę źródła zaciągania długu można mówić o długu publicznym

krajowym i zagranicznym. Krajowymi wierzycielami długu publicznego mogą być osoby fizyczne oraz

przedsiębiorstwa, w tym banki i różne instytucje finansowe.

Część dochodów budżetowych państwa przeznaczona jest na obsługę długu publicznego, tzn.

spłatę rat zaciągniętych pożyczek oraz wypłatę oprocentowania. Systematyczny wzrost rozmiarów długu

publicznego prowadzi do wzrostu kosztów jego obsługi, głównie z powodu wysokiego oprocentowania

pożyczek państwowych. W wielu krajach wydatki związane z obsługą długu publicznego stanowią około

10% ogólnych wydatków budżetu.

Następstwem wewnętrznego zadłużenia jest redystrybucja dochodu narodowego w obrębie

danego społeczeństwa. Dług publiczny reprezentuje żądania jednych członków społeczeństwa wobec

innych. O realnym ciężarze i korzyściach tej redystrybucji decyduje rozłożenie obligacji i pożyczek

państwowych między różne grupy społeczeństwa oraz struktura podatków. Wzrastające koszty obsługi

długu publicznego obciążają płatników podatków. Natomiast korzyści w postaci odsetek od udzielonych

pożyczek uzyskują głównie instytucje finansowe, w których obecnie skoncentrowana jest poważna część

długu publicznego. Prowadzi to do przesunięcia bogactwa społecznego z grup gospodarczo i politycznie

słabszych do silniejszych.

Efekty jakie społeczeństwo uzyskuje z tytułu zadłużenia zagranicznego w poważnym stopniu

zależą od sposobu wykorzystania pożyczek. Jeżeli pożyczki przeznaczone są na inwestycje, które

umożliwiają wzrost dochodu narodowego oraz efektywny eksport, to istnieją realne szanse na

unowocześnienie gospodarki i szybką spłatę kredytów. Natomiast jeżeli pożyczki zostaną wykorzystane

na nieefektywne programy inwestycyjne lub na cele konsumpcyjne, ciężar długu publicznego ponoszą

przyszłe pokolenia.

docsity.com

komentarze (0)
Brak komentarzy
Bądź autorem pierwszego komentarza!
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
Docsity is not optimized for the browser you're using. In order to have a better experience we suggest you to use Internet Explorer 9+, Chrome, Firefox or Safari! Download Google Chrome