Menedżer a działacz w sporcie - Notatki - Socjologia - Część 1, Notatki'z Socjologia. University of Wroclaw

Menedżer a działacz w sporcie - Notatki - Socjologia - Część 1, Notatki'z Socjologia. University of Wroclaw

PDF (195.0 KB)
6 strona
284Liczba odwiedzin
Opis
W notatkach omawiane zostają zagadnienia z socjologii: menedżer a działacz w sporcie. Część 1.
20punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument
Podgląd3 strony / 6
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.

Menedżer a działacz w sporcie- charakterystyka, podobieństwa i różnice

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Marlena Majk Wyższa Szkoła Zarządzania i Coachingu we Wrocławiu numer albumu 55/N Wrocław, styczeń 2011

 

Plan pracy

 Wstęp

 Część pierwsza: menedżer oraz działacz- definicje

 Część druga: Menedżer i działacz- podobieństwa, różnice

 Część trzecia: czy działacz może być menedżerem i czy menedżer może być

działaczem?

 Podsumowanie

 Materiały wykorzystane w pracy

 

Wstęp 

Esej w najprostszej definicji jest formą wypowiedzi literackiej, przedstawiającą punkt

widzenia autora na dany temat. W ten sposób czytelnik zapoznaje się z jego punktem

widzenia, sposobem postrzegania wszelakich zjawisk. Jest lubianą (ze względu na swą

lekkość, łatwość w przyswajaniu), lecz pozornie łatwą sztuką- należy uważać, by w swoich

rozmyślaniach nie dojść do miejsca, kiedy pisanie będzie bezładną paplaniną, zwykłym

ciągiem słów, który nie wniesie nic nowego.

Prawdę powiedziawszy, ucieszyłam się, kiedy na zajęciach padły słowa „esej na zaliczenie”.

A już temat... Marzenie. „Liczę, że co najmniej jedna praca będzie o różnicach i

podobieństwach pomiędzy menadżerem a działaczem sportowym”- niniejsze słowa

odebrałam jako sugestię dla mnie, jakobym miała podjąć się niniejszego wyzwania, zatem

próbuję. W końcu praca w Dolnośląskim Związku Piłki Nożnej jako referent ds. ewidencji i

uprawnień (czyt. rejestruję zawodników, a i umowy transferowe to mój chleb powszedni)

zobowiązuje ;) Aspiracje mam spore, ale chcieć nie zawsze znaczy móc, choć z drugiej

strony… podobno dla chcącego nic trudnego.

Część pierwsza: menedżer oraz działacz- definicje

Właściwą cześć swojej pracy postanowiłam rozpocząć od przestawienia definicji słów

„menadżer” oraz „działacz”- z tym drugim może być już nieco ciężej, bowiem na ten temat

milkną wszelkie mądre książki. Menedżer najogólniej rzecz biorąc to osoba, której głównym

zadaniem jest zarządzanie- firmą, zespołem, człowiekiem- czyli podjęcie decyzji,

zaplanowanie przebiegu procesu oraz organizowanie działań skupionych wokół niego.

Określenie kim jest „działacz”, jest już o wiele trudniejsze. Moim zdaniem to ktoś z ogromną

pasją w stosunku do tego, w obszarze w którym działa, starający się załatwić wszystko jak

najlepiej. Czasami jednak brak mu ogłady, obycia, znajomości pewnych zasad,

mechanizmów. Tak oto przechodzimy do rozwinięcia drugiej części pracy, czyli

dokładniejszej charakterystyki obu definicji.

Świat w każdej płaszczyźnie dynamicznie się rozwija, co za tym idzie- muszą rozwijać

się Ci, którzy w nim żyją. Muszą być „ogarnięci w te tematy”, mieć oczy i uszy szeroko

otwarte. Menedżera cechuje otwartość na nowinki, innych ludzi, wyzwania. Taka osoba „nie

daje sobie w kaszę dmuchać”, jest odważna i przebojowa. Bardzo często też mocno inwestuje

w siebie- przede wszystkim w swoją wiedzę poprzez udział w rozmaitych konferencjach,

szkoleniach, rozmowę z doświadczonymi menedżerami, lekturę fachowych książek.

Według Kazimierza Nalepy istniej trzy sposoby rozwoju menedżera.

Pierwszym przytoczonym są „Lasy kabackie”, czyli doszkalanie się poprzez nabywanie

doświadczenia, samodzielne poznawanie zjawisk, czego i ja jestem zwolenniczką. Bo w

końcu teoria swoje, wykładowcy swoje, a życie wszystko weryfikuje. Dzięki temu jesteśmy

już zaprawieni w bojach, szybciej dostosowujemy się do nowego otoczenia bądź w drugą

stronę- zmieniamy je tak, by było nam w nim wygodniej. Będąc kowalem własnego losu,

licząc tylko na siebie, menedżer w późniejszym czasie odczuwa dumę tym większą, że sukces

osiągnął dzięki własnej pracy.

Teoria o nazwie „Zosia Samosia” odnosi się do ludzi ambitnych, w szczególności ze

środowisk, w których się nie powodzi. Menedżer w tym przypadku „bywa” we właściwym

towarzystwie, jest otwarty na kontakty towarzyskie, szkoli się. Ciężką pracą wyznaczony cel

osiągnęły postacie nam wszystkim doskonale znane- Anna Shirley oraz Rocky Balboa.

Cechowały ich szczere chęci do rozwoju, bycia najlepszym. Dokładnie wiedzieli, czego chcą i

w jaki sposób tego dokonają oraz w oparciu o wiedzę i doświadczenie innych poszukiwali

coraz to lepszych dróg dla siebie.

Trzeci model określony jako „trening olimpijczyka” musi zajść w wyjątkowych

okolicznościach, bowiem muszą zetknąć się ze sobą dwie wybitnie silne osobowości: bardzo

zmotywowany i zdeterminowany menedżer oraz wysokiej klasy coach. Taka mieszanka

pozwala na przyspieszenie rozwoju, coach jest tu kimś w rodzaju motoru napędowego,

celownika połączonego z mechanikiem-odkrywcą, który wymienia „kluczowe dla sukcesu

podzespoły na coraz lepsze”.

Nie mniej istotny jest wygląd i zachowanie w towarzystwie. Odzwierciedlenie mają tu ludowe

mądrości takie jak „Jak Cię widzą, tak Cię piszą” oraz, że najważniejsze jest pierwsze

wrażenie. Wiadome jest, że wypada się o wiele lepiej, jeśli rozmówca widzi przed sobą osobę

schludną, elegancką, uśmiechniętą, niż kogoś, kto przed chwilą wstał z łóżka. Miłym jest,

jeśli menedżer, aczkolwiek tyczy się to tak samo każdej innej profesji, umie zwerbalizować

wszystkie myśli, nie jąka się, nie duka. Niezwykle przydatna jest sztuka autoprezentacji, na

którą, na szczęście, coraz częściej kładzie się nacisk.

Z menedżerami z prawdziwego zdarzenia mamy kontakt najczęściej w klubach szczebla

centralnego, czyli takich które udzielają się na ekstraklasowym, I- lub II- ligowym froncie.

Uczestnicy tych rozgrywek są coraz częściej już nie stowarzyszeniami, a przedsiębiorstwami,

które potrafią na siebie zarobić, lecz to już temat na osobną pracę. Najistotniejszymi

kwestiami w funkcjonowaniu przedsiębiorstwa sportowego są rozmowy ze sponsorami,

którzy po prezentacji odpowiednio skonstruowanej oferty sponsorskiej skłonią innego

przedsiębiorcę do włożenia pieniędzy właśnie w ten, a nie inny klub. Skoro mamy już

zaplecze finansowe i logistyczne, możemy podjąć rozmowy z zawodnikami oraz ich

przedstawicielami- dlaczego watro grać u nas, co nas odróżnia, w czym jesteśmy lepsi od

klubu zza miedzy. Skoro firma ma działać sprawnie, musi być zarządzana przez ludzi „z

głową na karku”, czyli takich którzy dzięki odpowiedniej wiedzy, umiejętnościom oraz

cechom charakteru będą umieli wywindować jej notowania w różnego rodzaju rankingach.

Działacze sportowi, czy też klubowi (tak na dobrą sprawę to nie stanowi zbyt dużej

różnicy, a i z klubowymi mam do czynienia na co dzień- z racji swojej pracy) stanowią

nieodłączną część sportowej mozaiki. Są ludźmi pracującymi wolontaryjnie, choć sami

mówią o swojej pracy „charytatywna”, bo najczęściej nie dość, że za swój wysiłek nie

otrzymują nic w zamian, to jeszcze „dokładają do interesu”. Mamy z nimi najczęściej

styczność w klubach niewielkich, przędących skromnie z miesiąca na miesiąc (bądź od

dotacji do dotacji), tułających się gdzieś po „A” cz „B” klasie.

Jak wygląda taki człowiek? Niczym nie wyróżnia się z tłumu. Być może codziennie mijamy

takich dziesiątki w drodze do pracy. Kiedy już staje w kolejce po odbiór dokumentów, można

go przydzielić do jednej z poniższych kategorii (tu podejrzewam, że rozpiszę się trochę

bardziej, bo i przypadki z życia wzięte):

 „Cierpliwie czekam”- widzi, że kolejka przed nim spora, za nim jeszcze dłuższa,

wszyscy uwijają się jak w ukropie, zatem nie ma sensu robić hałasu, bo to przyniesie

więcej szkody niż pożytku; czyta gazetę/ulotkę/tablicę ogłoszeń, czasem też utnie

sobie pogawędkę z towarzyszami niedoli; zdarza się, że jest jedynie wysłannikiem

 „Maruda”- tak jak bajkowa postać- nie pasuje mu wszystko wokół, co wyraża głośno,

często w sposób niezbyt grzeczny; często spóźniony, z niekompletnymi dokumentami

(a niech ktoś tylko spróbuje mu tylko zwrócić na to uwagę- musi być niezwykle

opanowany, by trzymać ręce przy sobie…)

 „Słomiany Awanturnik- Rewolucjonista”- jak wyżej, ponadto ma sto tysięcy

pomysłów, co zrobić, by było lepiej, lecz już gdy proponuje mu się zamianę

miejscami- chowa ręce w kieszeń

 „Znam kogoś, kto zna kogoś…”- tacy, którzy próbują utorować sobie drogę

nazwiskiem kogoś znanego w środowisku, kto jest z nimi w jakiś tam sposób

powiązany, bądź (o zgrozo!) sami są „tymi znanymi w środowisku” i jeśli coś się nie

spodoba- udają się do szefa. Chcąc nie chcąc, polecenie szefa wykonujemy „na już”

(chyba, że nie zależy nam na posadzie)

 Znajomi- nie ukrywam, moja ulubiona kategoria. Nie ma nic lepszego, niż

uśmiechnięta, znajoma twarz w rozgorączkowanym tłumie. Można mu wszystko

spokojnie wytłumaczyć, z komfortem, że nie uniesie się gniewem itd. W dodatku

przygotuje wszystko w pożądany sposób; żyć, nie umierać, tylko z takimi

współpracować.

O większości z wyżej wymienionych można powiedzieć jeszcze kilka rzeczy, mianowicie. Ze

swoim klubem są związani od dziecka/od lat- sami byli zawodnikami, tata jest prezesem, gra

syn/ córka. Piłka jest najczęściej dodatkiem do codziennych obowiązków, w związku z czym

brakuje im wiedzy (choć to zdarza się coraz rzadziej) na temat rejestracyjno-transferowo-

boiskowych meandrów. Nie raz zdarza się, że nie przyjmują tego co się do nich mówi i nie

dociera do nich, że przepisy, do których jesteśmy zobligowani się stosować, nie zostały

wymyślone przez nas, tylko przez kogoś o wiele ważniejszego i mądrzejszego przez nas i nam

również nie zawsze pasują.

komentarze (0)
Brak komentarzy
Bądź autorem pierwszego komentarza!
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
Docsity is not optimized for the browser you're using. In order to have a better experience we suggest you to use Internet Explorer 9+, Chrome, Firefox or Safari! Download Google Chrome