Unia Europejska- wspólnota narodów, czy superpaństwo - Notatki - Dziennikarstwo, Notatki'z Dziennikarstwo prasowe
Karolina_90
Karolina_9028 May 2013

Unia Europejska- wspólnota narodów, czy superpaństwo - Notatki - Dziennikarstwo, Notatki'z Dziennikarstwo prasowe

RTF (38.8 KB)
3 strony
924Liczba odwiedzin
Opis
Dziennikarstwo: notatki z zakresu dziennikarstwa przedstawiające pytanie czy Unia Europejska to wspólnota narodów, czy superpaństwo?
20punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument

Unia Europejska- wspólnota narodów, czy superpaństwo

Terytorium Unii Europejskiej liczy sobie 4,325 mln km , zamieszkuję ją 495 mln ludzi, w jej skład wchodzi 27 państw, w 2006 roku PKB całkowite wyniosło 13,3 bilionów. Z roku na rok liczby te są coraz większe. Pojawiają się nowi członkowie, europejska gospodarka szaleje, co przynosi pożądane rezultaty. Wydaje się, że na naszych oczach powstaje kolejne mocarstwo, które nie zadowoli już rozdawanie kart na własnym podwórku, ale ma zamiar przywrócić Europie hegemonie, co najmniej tak dużą, jaką cieszyło się Imperium Brytyjskie od XVII do połowy XX wieku. Będzie to trudne, ale bez wątpienia zjednoczona Europa może już niedługo stać się międzynarodowym potentatem. Jednak proces ten doprowadzi do unicestwienia suwerenności i różnorodności narodowej, o którą tak długo walczyli nasi przodkowie. Idea utworzenia wspólnoty na kształt Unii Europejskiej dojrzewała w europejskim społeczeństwie od wieków. Pierwsze próby połączenia kontynentu miały miejsce już po upadku Cesarstwa Rzymskiego, by dopiero w drugiej połowie XX wieku doprowadzić do jej powołania, a stało się tak, ponieważ ludzie po wydarzeniach II wojny światowej potrzebowali przede wszystkim nadziei. Silna zjednoczona Europa była tym, w co ludzie wierzyli. Ich wiara doprowadziła do powstania Unii Europejskiej, do której to 1 maja 2004 roku również dołączyła Polska. Obecny wizerunek i kształt Europy jest wynikiem wielu zawirowań historycznych. Dzisiejsza zjednoczona Europa to efekt wielu wojen, politycznych sojuszy i jak to zazwyczaj w życiu bywa zbiegów okoliczności. Wspólny traktat europejski, wspólna strefa Schengen, wspólna waluta, wspólne instytucje takie jak: Parlament Europejski, Komisja Europejska, Rada Europejska, Europejski Trybunał Sprawiedliwości, coraz częściej rozważane ustanowienie wspólnego stanowiska prezydenta Unii Europejskiej, próby wprowadzenia wspólnego języka ( początkowo miał nim być esperanto, a obecnie jego role ma zająć język angielski) utwierdzają mnie w przekonaniu, że integracja europejska będzie się pogłębiać, aż w końcu doprowadzi do stworzenia jednego organu, a obecne państwa staną się odpowiednikami dzisiejszych województw. Oczywiście jak zawsze są dwie strony medalu. Uczestnictwo w tak elitarnym klubie, jakim jest Unia Europejska każdemu ze swoich członków zapewnia ogromne profity. Dla krajów takich jak nasz najważniejsze jest ogromna pomoc finansowa. Łącznie od 2007 roku Polska ma do wykorzystania 60 miliardów euro, czyli ok. 235 miliardów złotych z funduszy europejskich. Kolejnym plusem tej postępującej integracji jest wspólna waluta. Dzięki euro wszelkie płatności pomiędzy wszystkimi członkami Unii będą odbywać się w jednej walucie, bez zbędnej utraty wartości. Także nie będziemy musieli wymieniać naszej krajowej waluty na euro, co oszczędzi nam wiele zachodu. Pozytywnym aspektem członkostwa

jest również swoboda przemieszczania się obywateli po zjednoczonej Europie. Dzięki temu znikną uciążliwe kontrole graniczne i wiążące się z nimi ogromne korki przy granicy, które nie raz wyprowadzały mojego tatę z równowagi. Do szafy będziemy mogli schować paszporty, które pozostaną z nami, jedynie jako wspomnienie, tak samo odległe jak kartki na żywność w czasach komunizmu. Dla przeciętnych ludzi bycie częścią wspólnoty europejskiej jest ogromną szansą. Daje możliwość zatrudnienia w każdym kraju członkowskim, młodzieży otwiera nowe perspektywy edukacyjne, które bez integracji byłyby nie do zrealizowania. Przedsiębiorcom unijnym daje szansę konkurowania z producentami z innych krajów. Profitem dla tej grupy społecznej jest możliwość zaistnienia na rynku europejskim i sprzedaż swoich dóbr w obrębie wspólnoty. Nie możemy jednak zapominać o tym, co zmieni stworzenie superpaństwa z krajów członkowskich Unii Europejskiej. Doprowadzi do utraty suwerenności narodowej, o którą my Polacy zbyt często musieliśmy walczyć, by tak po prostu ją oddać. Zbyt wielu wielkich Polaków oddało życie za to abyśmy teren, który teraz zamieszkujemy nazywać Polską. Ze względu na swoją historię zrzeczenie się swojego kraju nawet na rzecz superpaństwa, byłoby haniebne. Wspólnota taka jak ta, która tworzy się na naszych oczach nie będzie posiadała własnego narodu, języka ani kultury, ponieważ praktycznie jest to niemożliwe do zrealizowania. Przy tak wielkiej różnorodności, której nie da się zdławić, ani pogodzić w żaden sposób. Oczywiście różnorodność jest czymś bardzo pozytywnym, jednak w czasach gdzie prym odgrywa globalizacja, odmienność wewnątrz europejska może zniknąć. Ważnym czynnikiem potwierdzającym zmniejszanie się suwerenności państw członkowskich jest prawo europejskie. Jest tak, ponieważ jego status jest nadrzędny względem systemów prawnych państw członkowskich. Wobec takiego systemu wszelkie działania np.: wojenne na terenach jakiegoś z państw członkowskich nie są sprawą wyłącznie kraju, który stanowi pole tych wydarzeń, ale jest również kwestią poruszaną na forum unijnym. Tendencją ostatnich dziesięcioleci jest wzmacnianie się zażyłości i współpracy państw. W Unii Europejskiej zjawisko to jest bardzo widoczne, choćby na przykładzie wcześniej wymienionych przeze mnie instytucji, które zwiększają zależność polityczną i ekonomiczną między poszczególnymi członkami wspólnoty. Wynikiem takich zjawisk jest tracenie na znaczeniu suwerenności narodowej. Jako względnie stały obserwator wydarzeń politycznych nie tylko na polskim podwórku, ale również na arenie międzynarodowej uważam, że kwestią czasu jest stworzenie superpaństwa europejskiego. Jedyne nurtujące mnie pytanie to: Kiedy to nastąpi i jaką przybierze formę. Już w XIX wieku tak pisał Victor Hugo: W XX wieku będzie istniał wielki

naród.( ) Będzie on znamienity, bogaty, silny, nastawiony pokojowo i serdecznie wobec reszty ludzkości.( ) Będzie się nazywał Europa. Dzisiaj mamy wiek XXI, a jeden naród europejski nie powstał. Jego namiastką jest Unia Europejska, która poprzez postępującą integracje doprowadzi do powstania superpaństwa. Czy tego chcemy, czy nie proces ten cały czas postępuje. Zegar tyka, więc cieszmy się swoją suwerennością póki możemy. Każdy wielki sukces wymaga wielkich poświęceń, a dla Europy taki wspólny twór byłby niewątpliwym sukcesem.

komentarze (0)
Brak komentarzy
Bądź autorem pierwszego komentarza!
To jest jedynie podgląd.
Zobacz i pobierz cały dokument.
Docsity is not optimized for the browser you're using. In order to have a better experience we suggest you to use Internet Explorer 9+, Chrome, Firefox or Safari! Download Google Chrome