Trawestacja wątków neoplatońskich w prelekcjach Adama Mickiewicza - Filozofia - Część 1, Notatki'z Filozofia
Aleksander88
Aleksander8815 lipca 2013

Trawestacja wątków neoplatońskich w prelekcjach Adama Mickiewicza - Filozofia - Część 1, Notatki'z Filozofia

PDF (176 KB)
9 strona
1000+Liczba odwiedzin
Opis
Notatki z historii dotyczące trawestacji wątków neoplatońskich w prelekcjach Adama Mickiewicza; dusza jako pierwsze zagadnienie mistycyzmu u tomistów i Platona. Część 1.
20 punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument
Podgląd3 strony / 9

To jest jedynie podgląd.

3 shown on 9 pages

Pobierz dokument

To jest jedynie podgląd.

3 shown on 9 pages

Pobierz dokument

To jest jedynie podgląd.

3 shown on 9 pages

Pobierz dokument

To jest jedynie podgląd.

3 shown on 9 pages

Pobierz dokument

Trawestacja wątków neoplatońskich

w prelekcjach parysko-koweńskich

Adama Mickiewicza

1. Wprowadzenie

Platonem interesowałem się już od dawna z racji tego, że odkrywając swoją filozofię życia

natknąłem się na cechy idealizmu. Podobnie, więc jak kiedyś Homer wprowadził mnie w

świat mitu i starożytności, tak teraz Platon pozwolił mi na rozszyfrowanie tajemnic filozofii

poczynając właśnie od platonizmu. Najpierw, więc starałem się podchodzić do innych

filozofów krytycznie z jego stanowiska, a następnie powoli uczyłem się stosować inne rodzaje

krytyk. Już na pierwszym roku zafascynował mnie problem głosu wieszczego – dajmonionu 1 ,

który był głosem boskim, do którego odwoływał się Sokrates, w momencie kiedy racje były

po obu stronach konfliktu. Był to niewątpliwie akcent mistyczny w filozofii twórcy

„Timajosa”. Starałem wybadać się również , na ile historyczne uzasadnienie ma postać

Sokratesa, o którym wiemy jedynie z przekazów szkoły platońskiej oraz poety Ksenofanesa i

komediopisarza Arystofanesa, co za tym idzie, czy ów tajemniczy głos był tylko wymysłem

Platona, pytaniem pozostawionym bez odpowiedzi. Oczywiście roztrzygnięcie pytania może

być tylko domysłem, ale celem eseju jest wydobycie pewnych, istotnych treści dla problemu i

to, wydaje mi się, że się udało. Widać mianowicie u Platona wpływy pitagorejskie. Jest to, o

tyle ciekawe iż później szkoła neoplatońska korzysta z nich w sposób pośredni. Jak też będę

chciał wykazać w niniejszej pracy wpływy sięgają aż do minionego wieku, zarówno w

filozofii jak i w poezji europejskiej. Wzorowym przykładem będzie dla mnie patron mojego

liceum Adam Mickiewicz. Poprzez szereg odniesień do jego prac będę chciał uchwycić wątki

mistyczne występujące w jego dziełach pod postaciami żywiołów. Zatrzymam się głównie na

analizie twórczości wieszcza do roku 1832, czyli sprzed okresu pisania Pana Tadeusza, który

jak się okaże jest jałowym pod względem odniesienia do filozofii mistycznej, gdyż skupia się

raczej na analizie natury ludzkiej.

Dlaczego wybrałem Adama Mickiewicza jako przykład spośród wielu literatów, czy

filozofów? Kierował mną przede wszystkim motyw odszukania istotnego momentu w historii

dla adaptacji myśli mistycznej i jest to niewątpliwie romantyzm, którego z kolei bardziej

wielkiego z mojego punktu widzenia mistrza gatunków literackich nie znam. Ponadto, jak

będę starał się udowodnić, jego osoba zasługuje na uznanie ze względu na nieprzeciętne

wręcz oczytanie i następnie odwołanie się do odpowiednich myśli jak np. myśl wschodu, czy

nawet jego autorytetu Goethego, który też czerpał z antyku. Godna poświęcenia części pracy

jest też idea „żywiołu” materialnego Bachelarda 2 jako siły dynamizującej wyobraźnię

naturalną, co ma niewątpliwie ogromne znaczenie dla samego fenomenu przyjaciela

Towiańskiego 3 . Jak też słusznie już wcześniej zauważono, w jego dziełach mamy do

czynienia z przyciąganiem przez jeden pierwotny, materialny innych żywiołów, co odkrył już

Bachelard. Twórczość Mickiewicza podzielę, więc na cztery okresy: młodzieńczy, w którym

prymat w jego pracach brał żywioł wody, następnie poetycki, związany z ogniem, oraz

Dziady, rozumiane jako wizja świata duchów, a co za tym idzie powietrza, zaś na koniec

„Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego”, w którym odnaleźć można ostatni z

żywiołów – ziemię.

Zaznaczę też tu, że w moich poszukiwaniach również ogromną rolę pełnią wątki mistyczne i

widzę tu pewną analogię do Mickiewicza, choć oczywiście różnica tkwi w skali

zainteresowań. Określiłbym siebie jako intuicjonistę, który ma jednak tą przewagę, albo i

przeciwieństwo losu, że piszę 200 lat później kiedy, to nie liczą się już tak idee, ponieważ

ludzie, a co za tym idzie kultura zdołała się na nie w pewnym sensie uodpornić. Nie uważam

jednak, że brak idei, czyli czegoś stałego, do czego dąży się, lub po prostu ma się jest

pejoratywne. Bardziej uważam za rzecz gustu, czy ktoś będzie „dryfował na fali”, czy też

będzie próbował ją ujarzmić, mając do dyspozycji niezastąpione środki, w jakie obfituje

kultura i myśl filozoficzna. Postaram się, więc odkryć przed czytelnikiem możliwości jakie

daje cywilizacji europejskiej wzbogacanie swej myśli wątkami, które straciły na wartości, a

może jeszcze nie?

2. Wstęp

2.1 Dusza jako pierwsze zagadnienie mistycyzmu u tomistów i Platona4

Kierując swoją uwagę na człowieka dochodzi się do jego cechy mianowicie nieśmiertelności.

To właśnie, leży ona w naturze człowieka jako bytu osobowego, twierdzą tomiści, ale zaraz

też dodają, że jesteśmy nieprzypadkowo przyporządkowani transcendentnym względem jego

doczesnej kondycji (naturalnego życia wewnątrz świata rzeczy i ludzi) celom i wartościom. Ja

wierzę w dualizm, ale nie wiem, czy to właśnie dusza ,czy coś innego jest odpowiedzialna za

to, że jestem częścią przyrody. Problem jest istotny o tyle, że to właśnie dusza jest

podstawową kategorią mistycyzmu. Uważam, że jego istotność tkwi w tym, że jako ogólne

zagadnienie jest on ponadczasowy. Warto by przy tej okazji wrócić do źródeł co uczynię.

W klasycznej definicji Platona syntetyzuje on duszę, jako czynnik życia oraz jako coś

realnego. Już na etapie biologicznie rozumianej rzuca nam się w oczy opozycja czynnika

wprowadzającego w ruch z materią. Drugie ujęcie wskazuje nam na pochodną definicję

nowożytną Kartezjusza, dla której esencją jest funkcja poznawcza. Starożytność z tomizmem

łączy chęć ujmowania metafizycznego. Warto zwrócić uwagę na to, że problem jest

skomplikowany, gdyż natura człowieka wg tomistów to powiązanie elementów bytowo

istotnie różnych. Zakładając istnienie ”ja” niezmiennego podmiotu strumienia świadomości,

które bierze udział jako podmiot i spełniacz w pewnych procesach, ale zdolne jest tylko do

zapamiętywania i zyskiwania pewnych własności i jako takie jest nazwane duszą ludzką. Jest,

więc czymś niezłożonym i pojedynczym. Problem dla tomistów stanowi zagadnienie

niematerialności duszy ludzkiej, gdyż trudność leży w pozytywnym określeniu materii. To

owa niecielesność znamionuje naszą świadomość oraz akty. Dusza jest, więc odrębną

bytowością, przedmiotem trwającym w czasie, indywidualnie ukwalifikowanym „ja”, tj.

podmiotem cech i procesów – posiadającym charakterystyczne znamiona tego, co

substancjalne. Takim przykładem w pełni ducha jest Bóg. W ten sposób doszliśmy do

kolejnego zagadnienia neoplatonizmu, ale na drodze współczesnej – tomistycznej i w sposób

ogólnie niesprzeczny z założeniami Platona. Problem dawniej, jak i dziś okazuje się ten sam,

mianowicie zarzut materialistów, którego wolałbym nie rozwijać. Mam nadzieję, że

zainteresowałem współczesnego czytelnika aktualnym problemem istnienia duszy.

Zaznaczę jeszcze ciekawy aspekt tomistyczny i platoński, czy człowiek w swoim naturalnym,

śmiercią kończącym się życiu nie może dotrzeć bezpośrednio poznawczo do Boga (ująć Go

jako pełni dobra), a co za tym idzie, jest bytem, który nie może osiągnąć swego naturalnego

celu? Odpowiedź pozytywna będzie brzmiała, że jeśli dusza jest nastawiona na osiąganie

wartości absolutnych i z natury dąży do osiągnięcia tego, co doczesne człowiek płaci

zasłużoną cenę. Poza tym dusza ma funkcje nie związane z cielesnością i jest pojedyncza,

więc nie ma w niej nic, co by mogło ulec rozkładowi. Tomista mówi, że utrata bytu przez

człowieka byłaby przemianą substancjalną. Jeśli weźmie się pod uwagę hylemorfizm

Arystotelesa, to śmierć na tym właśnie polega, że oddziela się materia pierwsza od formy

substancjalnej. Dlatego dusza odłączona przez śmierć od ciała naturalnie dąży do ponownego

wcielenia. Stąd, też Zmartwychwstanie jest przynajmniej filozoficznie co najmniej

prawdopodobne.

Zagadnienie dotyczące sposobu istnienia duszy to pierwszy z wątków neoplatonizmu, który

udało mi się wyłowić. Encyklopedycznie wymienię następne: najwyższe piękno, niezmienne

prawdy, budowniczy świata, idee Boże, miłość nadzmysłowa. Na uwagę zasługuje pytanie

czy Platon był orfikiem 5 , czy sokratykiem, ale jak to zaznaczyłem we wprowadzeniu

problemami nieroztrzygniętymi nie będę się w niniejszej pracy zajmował. Na pewno zaś

nauczyciel Arystotelesa przejął od pitagorejczyków harmonię w świecie, oraz ideę symetrii.

Dusza przed nim, w tradycji orficko – pitagorejskiej była nadziemskim demonem, a wg

filozofów jońskich był to po prostu rodzaj materii. Sam neoplatonizm 6 był ostatnią formacją

filozoficzną starożytnej Grecji. Następnie rozwój myśli zauważyć można przez recepcję

Greków Aleksandryjskich jak Orygenes, Plotyn, Pseudo – Dionizy i Jan z Damaszku,

następnie mistyków chrześcijańskich do właśnie renesansowych filozofów przyrody, gdzie

już widać związek z Adamem Mickiewiczem, który sięgał do starożytnych źródeł na wzór

Goethego ale już nie tak bezpośrednio. I tak, z pewnej autonomiczności platonizmu, który

przezwyciężał dualizm świata oryginalne okazały się myśli dotyczące istnienia absolutu

transcendentnego, fenomenalistycznej materii świata oraz ważnej, ekstatycznej teorii

poznania rozumianej jako zespolenie z Absolutem. Dość dużą rolę odgrywa w neoplatonizmie

Plotyn 7 , który dokonał syntezy epoki w III w. n. e. Po okresie neopitagorejskim między I w.

p. n .e., a I w. n. e. nadchodzi czas na zmiany, Bóg Demiurg 8 zmienia się w panteistycznie

9

rozumiany byt, u Filona następuje emanacja światła bytu co powoduje pytanie o naturę bytu.

Absolut staje się ważniejszy od idei i cechują go niezależność i bezwzględność. Ta skłonność

Platona do uważania Jedni za matkę wszechrzeczy, w sensie możliwości partycypowania w

niej zarówno idei, jak i przedmiotów później przechodzi w myśl panteistyczną, a jak

wspomniałem „cały” byt był przedmiotem filozofii starożytnej co odezwie się później echem

u Mickiewicza i w filozofii niemieckiej XIX wieku.

2.2 Różne znaczenia mitu u Platona oraz jego szczególne znaczenie dla poezji

Od tego punktu trzeba, moim zdaniem, wyjść chcąc podjąć się analizy myśli

Mickiewicza, gdyż odnajduję tu analogię z filozofami przyrody, którzy byli poprzednikami

samego Platona. Tu odkryjemy, że to właśnie kontemplacja mistyczna jest postawą Greków

odpowiednią do poznania prawdy i siła tej myśli potrafiła zaktywizować mistycyzm. Jako

theorein 10

stanowiła ona cel filozofii. Zauważając potęgę systemu platońskiego oraz to, że

system ów zakłada dalszy rozwój powinniśmy nie pomijać tego, że Platon znowu wraca do

mitu i poczynając od Gorgiasza aż do późnych dialogów przyznaje mu bardzo wielkie

znaczenie. Ale to przecież filozofia próbowała się od niego na różne sposoby uwolnić.

Przypomnijmy sobie Talesa, to on jako pierwszy zrywa z mitem i zwraca uwagę na logos 11

;

pytanie, więc dlaczego następuje powrót do sfery przedfilozoficznej? Hegel 12

tłumaczyłby to

tak – mit jako forma przedstawiania jest najstarsza i wyraża to, czego przesiąknięta formami

zmysłowymi myśl, nie jest w stanie wyrazić. Mit platoński w tym ujęciu zawsze należałby do

formy zewnętrznej i wyobrażeniowej. Inaczej tłumaczył występowanie dwóch sfer: mitu i

logosu, u ucznia Sokratesa Heidegger 13

. Wg niego to w pierwszej z nich dojrzeć można

najbardziej autentyczny wyraz metafizyki platońskiej. Logos ujmuje byt, a nie potrafi

wyjaśnić życia. Mit występuje tu jako mito-logia 14

. Istotnym dla nas, chcących wyjaśnić

głębokość problemu, jest wyjaśnienie powrotu do mitu Platona. Racji tych można dopatrzeć

się w tym, że dostrzegł on wartość niektórych podstawowych tez orfizmu i jego tendencji

mistycznej, jak i w tym, że od Gorgiasza wybija się religijny składnik jego myśli. Mit odradza

się u niego nie na tyle jako ekspresja fantazji, ile raczej wyraz tego, co moglibyśmy nazwać

wiarą (nadzieją). Powierza on czasem zadanie podniesienia ducha ludzkiego do wyższych

kręgów i w sfery wyższego oglądu, do którego czysty rozum dialektyczny sam z trudem

dochodzi, które jednak nie może wziąć w posiadanie drogą pośrednią. Kiedy indziej

natomiast, gdy rozum dotarł już do swych najdalszych granic, sile mitu Platon powierza

zadanie wyjścia w sposób intuicyjny poza te granice, by w ten sposób ukoronować i dopełnić

wysiłek rozumu, podnosząc ducha do oglądu albo do dążenia do transcendencji.

Mit Platona różni się od mitu przed-filozoficznego, który nie znał jeszcze logosu. Logos u

nauczyciela Arystotelesa jest pobudzany i wzbogacany przez mit. Tyle na temat ujęcia mitu w

aspekcie bytu. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę eschatologiczną treść teorii Platona

natkniemy się na ważną konsekwencję. Świat fizyczny jest odbiciem świata prawdziwego –

idei. Człowiek nie jest w stanie przeprowadzić rozumowań bezwzględnie prawdziwych, a

tylko prawdopodobne. Dlatego w tym kręgu natura ludzka musi zadowolić się mitem w sensie

„opowiadania prawdopodobnego”. W dalszej konsekwencji cała kosmologia i fizyka są w

tym sensie mitem. Trzeba też zauważyć trzecie znaczenie mitu u ateńskiego filozofa, jako

zaklinanie o charakterze typowo magicznym tzn. akcent kładzie się tu na wywód poetycko-

mistyczny, który jest w stanie dotrzeć nie tylko do warstw rozumnych, lecz także do warstw

emocjonalnych duszy. To właśnie w tym trzecim znaczeniu mit odegrał rolę w historii

literatury i poezji, którego wyraz odnaleźć można u Adama Mickiewicza. Jeśli czytelnik

dobrze rozumie, że dla Platona mit ma bardzo wielki wpływ, to porównaniem do owego

„mówienia za pomocą mitów” jest sposób wyrażania się za pomocą obrazów. Można

powiedzieć, że człowiek myśli nie tylko pojęciami, ale też obrazami, a mit platoński w swej

szlachetnej postaci to „myślenie obrazami” w wymiarze nie tylko fizyko-kosmologicznym,

eschatologicznym, ale i też metafizycznym. Jeśli dodamy do tego aspekt wyobrażeniowy to

nie powinno już budzić wątpliwości dlaczego Mickiewicz zainteresował się wątkiem

mistycznym platonizmu.

2.3 Wielość aspektów i zastosowań filozofii platońskiej

W wykładzie i rozumieniu filozofii Platona interpretatorzy idą dwoma

drogami. Jedni wykładają ją w sposób systematyczny, inspirując się schematami przyjętymi

przez Arystotelesa i późniejszych myślicieli albo nawet schematem heglowskim np. jak Zeller

– wykład wg triadycznego schematu dialektycznego: idea-natura-duch. Drudzy chcąc

wykładać chronologicznie dialog, po dialogu wcale nie rozwiązują problemu odczytywania

założyciela Akademii, a raczej go omija. Jest też trzecia droga, która doszukuje się sytemu.

Przeprowadzona jest ona wg klucza metafizycznego i gnozeologicznego. Od czasów

neoplatonizmu sądzono, że najbardziej autentyczne przesłanie platonizmu można znaleźć w

tematyce religijnej, w lęku przed tym co boskie i w ogóle w wymiarze mistycznym, które to

przetrwały do czasów współczesnych. Obecnie pojawiła się trzecia interpretacja, która istotę

platonizmu upatruje w polityce. Z pewnością teoria idei wraz ze wszystkimi jej

metafizycznymi, logicznymi i gnozeologicznymi implikacjami 15

znajduje się w centrum

spekulacji platońskiej, zwłaszcza w dialogach okresu dojrzałego i późnego. Prawdą jest

jednak i to, że nie jest tylko abstrakcyjnym metafizykiem: metafizyka idei ma także sens

głęboko religijny, a sam proces poznawczy został u niego przedstawiony jako nawrócenie,

miłość zaś, która podnosi do najwyższej idei, została przedstawiona jako siła wznosząca,

prowadząca do kontemplacji mistycznej. Oczywiście filozof na odkryciu prawdy nie miał

spocząć, a jego zadaniem miało być przekazywanie zbawienia innym. Czy zatem odkrycie

prawdy nie jest najważniejsze? Czy z filozofii Platona wziąć powinno się to, co Mickiewicz,

sposób „malowania” świata, który aktywizując wyobraźnię twórcy, pozwala odbiorcom jego

poezji i literatury odbierać prawdę o człowieku.

2.4 Mit

Zwróciłem już uwagę na rolę mitu w okresie przedplatońskim jak i samego Platona.

Teraz chcę zaznaczyć, moment w którym dokonał się zwrot od mitu ku filozofii oraz

wydobyć treści filozofów jońskich, którzy jako pierwsi filozofowie europejscy zajęli się

tematyką żywiołów. Sam Platon mówił, że jako uczeń pierwotnie zajmował się problemami

elementarnymi dla filozofii takimi jak np. dlaczego rzeczy powstają? Mówił, że wychodząc

od tych podstawowych problemów wychodząc próbował zdobyć mądrość opartą na

„badaniach przyrody”. Jest to jednak tylko pozorna zbieżność z Mickiewiczem, gdyż

zaciekawienie Platona wynikało, z tego, że próbował znaleźć on nową drogę do tłumaczenia

zjawisk i rzeczy. Nie pomniejsza to bynajmniej roli jaką filozofowie przyrody dokonali w

historii myśli. Od Arystotelesa wiemy, że Tales winien być uważany za prekursora filozofii

physis 16

, gdyż jako pierwszy twierdził o istnieniu jedynej zasady, która jest przyczyną

wszystkich istniejących rzeczy i powiedział, że zasadą tą jest jeden z żywiołów - woda.

Zasada jest tu rozumiana jako arche 17

. Anaksymander definiuje ją jako początek rzeczy. Wg

filozofów jońskich miała ona wspólne własności jako dana podstawowa i pierwsza, w

przeciwieństwie do czegoś wtórnego i przemijającego. Istnieje porównanie myśli Talesa do

np. Homera, który za ojca i matkę wszechrzeczy miał Okeanosa i Tetydę. Inna analogia

kojarzy się z wierzeniami dawnymi, wg których bogowie przysięgali na Styks podkreślając,

że przysięgę składa się właśnie na to, co jest pierwsze i najwyższe. Co jest takiego

nowatorskiego w rozwiązaniu Talesa? Otóż to, że fantastyczne mity, wypełnione symbolami i

poetyckimi wyobrażeniami zastąpione są twierdzeniami opartymi na logosie. Mickiewicz

odwołując się do symboliki żywiołów nie stara się bynajmniej odpowiedzieć na pytania

filozofów jońskich, ale czyni to w poszukiwaniu pierwiastka wyobraźnio – twórczego, co

odradza się dopiero w wątku neoplatońskim oraz mistycyzmie. Będąc uważnym można też

odkryć zainteresowanie „przyrodników” naturą, co jest cechą wspólną z autorem „Grażyny”.

U Talesa Bóg jest najstarszą z rzeczy istniejących, więc wymiar teologiczny ma charakter

naturalistyczny. To też bardziej jest znamienne u Mickiewicza niż platońskie ujęcie Boga jako

Demiurga – twórcy rzeczy. Najwięcej wspólnego z naszym wieszczem ma więc myśl

panteistyczna wg, której świat natury równoważny jest z Bogiem, co obecne jest w myśli

neoplatońskiej, jak i np. Eriugeny 18

. Irlandzki filozof twierdził, że natura Boga nie jest

poznawalna dla człowieka, ale też że świat wywodzi się z Boga i że Bóg jest „istotą

wszechrzeczy” co stanowi wpływ pośredni przez Świętego Augustyna samego Plotyna, a

więc dotyka istoty neoplatonizmu. Wpływ ten jest silniejszy niż w filozofii chrześcijańskiej

jak np. u Orygenesa, czy Pseudo –Dionizego. Droga wpływów panteistycznych,

antyscholastycznych biegła poprzez przeróżne sekty, aż do szkoły w Chartes ale po

interdykcie z 1225 roku oddziałały dopiero w XIV wieku za dziełem „mistrza” Eckharta i

rozwoju spekulacji mistyczno – panteistycznej. W XIV wieku nastąpił rozłam na dwa nurty

mistyki: prawowierną, a co za tym idzie usiłującą pogodzić się ze spekulatywną scholastyką i

odłamem bezkompromisowym, zwaną „mistyką niemiecką”. W roku 1329 pisma Eckharta

zostały uznane przez papieża za błędne. Podobnie jak inny uczeń Alberta Wielkiego –

Teodoryk z Freiburgu oparł się na tradycji neoplatońskiej i idealistycznej tradycji. Znowu

pojawia się tu myśl, że wszelki byt jest boskiej natury, ale omijając panteizm twierdził on, że

stworzenia nie są realne. W tym immaterializmie dusza ludzka uznana została za realną, która

ma własność oglądania Boga. Wynikiem oglądania Boga jest to, że dusza upodabnia się do

Boga. Oddziałanie tego dominikańskiego filozofa było w Niemczech ogromne, ponieważ tezy

wygłaszał on w formie kazań w ojczystym języku. Stąd już prosta droga prowadzi do

romantyzmu, który ma swe źródła w Niemczech i Francji. Sam romantyzm wyrósł na

zachodzie Europy na kanwie buntu antyfeudalnego mas. Romantycy nie akceptowali

feudalnej struktury społecznej i absolutystycznych rządów, a oświeceniowy racjonalizm,

empiryzm i klasycyzm odrzucili jako niewystarczające myślenia o świecie i sposoby jego

wyrażania. Romantycy traktowali świat jako jedność, ale jedność opartą na antynomiach

„widzialnego” i „niewidzialnego”, materii i ducha. Przekonanie to budowane na różnych

kierunkach filozofii spirytualistycznej, w tym także na wierzeniach ludowych, zakładało

istnienie świata „duchowego”, który realizował się we wszystkim, co materialne, co

„widzialne”. Myślenie takie można określić jako antynomiczne 19

. Na tej zasadzie romantycy

opierali swoje poczucie tragizmu.

Komunikacja między idealną sferą ducha i uduchowionym wszechświatem, a człowiekiem

odbywa się, zdaniem romantyków, za pomocą niezwykłych zjawisk natury, snów, objawień,

przeczuć. Do tego zdolny jest jednak tylko lud i bohater romantyczny, który jest nie skażony

jeszcze przez cywilizację. Potrafią oni, więc posługiwać środkami poznawczymi jak: intuicja,

wiara, czucie określane nierzadko jako ponadzmysłowe „widzenie”. Tymi „szóstymi”

zmysłami kontaktują się oni z naturą lub z rozmaitymi typami występującymi poza nią

transcendentnego absolutu. Rozumem nie możemy dotrzeć do tajemnicy wnętrza

wszechrzeczy. Przeciwstawiając intuicję, wyobraźnię, uczucie poznaniu empirycznemu,

zmysłowemu i rozumowemu romantyzm polski kształtował się również jako jedna z odmian

irracjonalizmu 20

, odwołującego się m. in. do ludowej wiary w istnienie sił tajemnych.

Filozoficzną postawę romantyków i ich sposoby kontaktowania się z rzeczywistością

charakteryzuje Guślarz z I części „Dziadów”:

Kto wspomina dawne chwile,

Komu się o przyszłych marzy,

Idź ze świata ku mogile,

Idź od mędrców do guślarzy!

Mrok tajemnic nas otacza,

Pieśń i wiara przewodniczy,

Dalej z nami, kto rozpacza,

Kto wspomina i kto życzy.

Łatwo, więc zauważyć dezaprobatę dla współczesności i liczne odwołania się do przeszłości i

do ludowych sposobów poznawania świata, czyli do „zabobonów”, „wiary”, czy intuicji.

Skupienie się na jednostce doprowadziło do odkrycia głębi jej psychiki oraz podświadomości,

a nade wszystko wyrażono w literackim kształcie bogate życie emocjonalne człowieka, sferę

jego uczuć i wyobraźni. Jedno z haseł epoki brzmiało „Miej serce i patrzaj w serce”, a

ideałem bohater o nieprzeciętnym życiu emocjonalnym, „najwyższy z czujących”. Na

powierzchni narodu powstało pojęcie osobowe narodu, jako ducha. Zadaniem literatury miało

stać się uświadomienie istoty własnego narodu i jej odrębności. W świecie kultury mitologia

antyczna została zastąpiona mitologią chrześcijańską i słowiańską. Tak powstała historiozofia

mesjanistyczna, przypisująca narodowi polskiemu specjalne posłannictwo.Polski mesjanizm 21

był próbą uetycznienia działalności politycznej w duchu chrześcijańskim bez posługiwania się

komentarze (0)

Brak komentarzy

Bądź autorem pierwszego komentarza!

To jest jedynie podgląd.

3 shown on 9 pages

Pobierz dokument