Szaleństwo w literaturze - Notatki - Literatura, Notatki'z Literatura
Warsawa
Warsawa17 czerwca 2013

Szaleństwo w literaturze - Notatki - Literatura, Notatki'z Literatura

PDF (206 KB)
6 strona
747Liczba odwiedzin
Opis
Literatura: notatki z zakresu literatury dotyczące szaleństwa w literaturze.
20 punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument
Podgląd3 strony / 6

To jest jedynie podgląd.

3 shown on 6 pages

Pobierz dokument

To jest jedynie podgląd.

3 shown on 6 pages

Pobierz dokument

To jest jedynie podgląd.

3 shown on 6 pages

Pobierz dokument

To jest jedynie podgląd.

3 shown on 6 pages

Pobierz dokument

Temat: Przedstaw różne ujęcia motywu szaleństwa w literaturze, odwołując

się do wybranych przykładów.

Tematem mojej prezentacji są: „ różne ujęcia motywu szaleństwa w literaturze,

odwołując się do wybranych przykładów”. Szaleństwo jest zjawiskiem występującym od

zarania dziejów. Ludzie w różnych czasach i miejscach różnie na nie reagowali. Czasem

szaleństwo potępia się i brutalnie eliminuje. Wystarczy przypomnieć czasy średniowiecza,

kiedy to ludzie uważani przez społeczeństwo za nieprzystosowanych, szalonych, oskarżani

byli o konszachty z diabłem. Kobiety w trakcie tortur przyznawały się, że spółkowały z

szatanem, za co były uważane za czarownice i palone na stosach. Czasem jednak szaleństwo

wychwala się i ceni jako wielkie natchnienie i oryginalność. Romantycy cenili szaleństwo

jako natchnienie twórcze. Natomiast we współczesnej kulturze mimo przybliżania problemów

związanych z osobami chorymi psychicznie, poprzez programy telewizyjne, filmy, reportaże

ludzie nadal się boją i czują nieufność do upośledzonych.

Według słownika języka polskiego szaleństwo to zespół urojeń, zaburzenia myślenia,

spostrzegania, uczuć, omamy, widzenia, wizje. Szaleństwo powoduje trudności kontaktów

międzyludzkich (opętani zostają wyalienowani, opuszczeni, samotni), często szaleńcami

zostają osoby pozbawione wolności, uczuć. Symptomem szaleństwa jest przede wszystkim

zachowanie przeczące zdrowemu rozsądkowi. Dlatego na ogół jest ono oceniane negatywnie.

Wyjątek stanowi okres romantyzmu, kiedy rozumowi przeciwstawiano alternatywne władze

poznania i oceny rzeczywistości (często określane mianem serce). Szaleństwo zyskało

wówczas inne znaczenie: przekroczenia w kierunku rzeczywistości duchowej lub ku

doznaniom mistycznym. Każdy z wymienionych przeze mnie bohaterów jest człowiekiem o

niezwykłej wrażliwości i bogatym wnętrzu. Sam obłęd zaś zawsze wiąże się z samotnością i

cierpieniem. Szaleństwo Hamleta jest podejrzane, nurtująca go tajemnica dotycząca śmierci

jego ojca sprawia, że, całkowicie pochłonięty swoimi problemami, odpowiada pozornie bez

związku na pytania innych. Wszystkie jego wypowiedzi są jakby monologiem, wyjaśnianiem

sobie samemu otaczającego go świata. Właśnie oderwanie od rzeczywistości może być

istotnie uznane za cechę szaleńca. Karusia z Romantyczności Mickiewicza oszalała po śmierci

ukochanego Jasieńka. Następny bohater to tytułowy Kordian - miarą jego szaleństwa jest to,

że zdolny jest posunąć się aż do zabójstwa. Przyczyną szaleństwa Justyny Bogutówny jest

odrzucenie przez kochanka i usunięcie ciąży. Ostatnim z prezentowanych bohaterów jest Jan

Baptysta Grenouille, który miał nadnaturalną, ponadprzeciętną zdolność do wyczuwania

zapachów. Dla stworzenia ideału posuwa się do morderstwa.

W romantyczności odnajdujemy nieznane dotąd spojrzenie na świat i człowieka.

Oto zmarły Jaś odwiedza po śmierci Karusię, którą kochał za życia. Dziewczyna jest tego

świadoma, wierzy, że miłość jest silniejsza niż śmierć. Obcowanie z Jasiem jest dla bohaterki

elementem rzeczywistości. Ona autentycznie go widzi, czuje dotyk zimnych ust i rak, boi się,

czy ich rozmowy nie słyszy macocha: „ Tyżeś to w nocy? To ty, Jasieńku! Ach! I po śmierci

kocha? Tutaj, tutaj, pomaleńku! Czasem usłyszy macocha!...I sam ty biały jak chusta, Zimny,

jakie zimne dłonie! Tutaj połóż, tu na łonie, Przyciśnij mnie, do ust usta!”

Karusia zachowuje sie dziwnie, wykonuje nieskoordynowane ruchy- „coś niby chwyta, cos

niby trzyma”, biegnie, upada, pieści się z niewidzialnym kochankiem.

W oczach starca będącego jednym ze świadków zdarzenia, Karusia jest osoba obłąkaną.

Świadek zdarzenia mówi: „Ufajcie memu szkiełku i oku, nic tu nie widzę dookoła"

Mędrzec uważa, że istnieje tylko to, co człowiek może poznać i zrozumieć to, co może

zobaczyć, co może fizycznie doświadczyć. Dla starca rozum jest najważniejszy, stanowi

najwyższa wyrocznię. Mędrzec patrzy na świat wyłącznie przez pryzmat szkiełka i oka, ale to

nie wystarcza. Potrzebna jest także wiara.Zupełnie inaczej oceniają zachowanie Karusi prości

ludzie. Środowisko różnie reaguje na zachowanie dziewczyny, gawiedź wywyższa Karusię,

jako widzącą więcej, współodczuwa jej przeżycia: „ I ja to słyszę, i ja tak wierzę”. Jednak ona

czuje sie wyobcowana, twierdzi –„mówię, nikt nie rozumie, widzę, oni nie widzą”. W

romantycznym rozumowaniu świat jest zbyt bogaty i zbyt tajemniczy, by móc poprzestać na

racjach rozumowych.

Hamlet, książę duński, to tytułowy bohater dzieła Williama Szekspira.

Poznajemy go w bardzo trudnym dla niego momencie. Jego ojciec umiera w niejasnych

okolicznościach, a matka wychodzi za mąż za Klaudiusza, brata Starego Hamleta, co w

owych czasach uważane było za kazirodztwo. Hamlet czuje się bezradny i zrozpaczony, gdyż

legły w gruzach jego wyobrażenia o szczęśliwym życiu pośród ludzi bliskich jego sercu.

Pewnej nocy na murach zamku ukazuje się duch zmarłego ojca i odkrywa przed synem

prawdę o swej śmierci. Hamlet dowiaduje się, iż jego ojciec został otruty przez Klaudiusza.

Duch pragnie zemsty za bratobójcze morderstwo i wymusza na synu obietnicę jej dokonania.

Od tego momentu zaczynają się wszystkie rozterki Hamleta. Składa on przysięgę zemsty,

mimo tego, iż brzydzi się złem i intrygami, w jego naturze nie leżą czyny brutalne i

gwałtowne, nie jest zdolny do mordu z zimną krwią. Gdy zjawa znika, w bohaterze zachodzi

ogromna przemiana - jest wzburzony, przerażony, rozdarty i pełen nienawiści do stryja. Nie

chce jednak dokonywać pochopnych decyzji. Niczego nie jest do końca pewien, o spotkaniu

ze zjawą mówi:,,mógł być szatanem i nadużywając mojej słabości i smętności ciągnie mnie w

przepaść?". Zamyka się w sobie, odsuwa się zupełnie od życia dworskiego, które i tak nigdy

go nie pociągało. Aby móc spokojnie myśleć i planować zemstę, udaje obłęd. Z powodu

konieczności zemsty przeżywa wewnętrzny kryzys, toczy z sobą wewnętrzną walkę - spór

pomiędzy dobrem a złem, między sumieniem i etyką, a żądzą zemsty i honorem. Z jednej

strony pragnie pomścić śmierć ojca, z drugiej zaś, wolałby być po prostu obserwatorem, stać

z boku. Wie, że śmierć Klaudiusza nie przywróci mu ojca. Ma poczucie otaczającego go

chaosu. W momencie, gdy wkłada maskę i udaje obłąkanego, doskonale zdaje sobie sprawę z

faktu, iż odpowiedzialny jest nie tylko za swój los, ale i za los najbliższych. Według niego

była to jedyna droga do zrealizowania swego celu. Sam o swym zachowaniu

powiedział:,,Choć to szaleństwo, jest w nim przecież metoda". Tak naprawdę szaleństwem,

była jego niepewność. Inne słowa Hamleta:,,Żeby być dobrym, okrutnym być muszę"

doskonale przedstawiają jego sytuację. Cenił on ludzkie życie i człowieka, jako

najdoskonalszy twór Boga, lecz z drugiej strony był człowiekiem honoru, a to wymagało

pomszczenia śmierci ojca. Książę z wrażliwego i kochającego człowieka staje sie przebiegły i

nieufny. Do zamku przybywa trupa aktorska. Hamlet, chcąc się utwierdzić w przekonaniu, iż

duch ojca powiedział mu prawdę, zmienia treść i dodaje własny tekst do przedstawienia.

Fragment ten przedstawia zabójstwo w bardzo podobnych okolicznościach do tych, w jakich

tak naprawdę został zamordowany przez Klaudiszua były król. Duński królewicz obserwuje

reakcję wuja i przekonuje się o jego winie. Klaudiusz domyśla się podejrzeń Hamleta i

wysyła go do Anglii, gdzie ma zostać zamordowany. Księciu udaje się wrócić. Podczas

nieobecności Hamleta, jego ukochana Ofelia, popełnia samobójstwo. Jej brat - Laertes

pragnie się zemścić na Hamlecie. Ta sytuacja doprowadza do tragicznego finału - pojedynku

Hamleta z Laertesem, w czasie, którego giną wszystkie główne postacie tragedii: Hamlet i

Laertes (zabijają siebie nawzajem), królowa (wypija wino z trucizną przeznaczone dla

Hamleta) i król, zabity przez Hamleta. Dał świadectwo prawdzie i z poczuciem dobrze

spełnionego obowiązku tron i losy Danii przekazał w ręce Fortynbrasa, jednego z niewielu

"sprawiedliwych". Jego ostatnie słowa brzmiały: „Reszta jest milczeniem”. Można

powiedzieć, że Hamlet przegrał walkę z otaczającym go, bezwzględnym światem, w którym

liczy się tylko władza i zatracone zostały wszystkie wartości moralne. Hamlet nie nadawał się

do życia w takim świecie, był zbyt wrażliwy i cała ta sytuacja stanowiła dla niego ciężar

ponad jego siły. To postać wielowymiarowa, nie można go jednoznacznie ocenić. Jest

bohaterem, który poświęcił wszystko, ponieważ kochał swego ojca i chciał go pomścić. Jest

też zwykłym szaleńcem, któremu pragnienie zemsty odebrało rozum.

Kordian od dzieciństwa przejawiał skłonność ku szaleńczym namiętnościom. Jako

bohater epoki klęski ideałów oświeceniowych odczuwał bezsens własnego istnienia. Młody

piętnastoletni Kordian mówi „ Sto we mnie żądz, sto uczuć, sto uwiędłych liści…” Cierpiąc

na „chorobę wieku” nie może odnaleźć oparcia w żadnej idei, dla której mógłby się

poświęcić. Kieruje nim zbyt wiele pragnień, a jest zbyt słaby, by którekolwiek z nich

zrealizować. Niemoc i beznadzieja jego bytu doprowadza do próby oderwania się od

„rzeczywistości, która nie spełniła marzeń” poprzez samobójstwo. Pragnie całą duszą

odnaleźć cel, „jedną wielką myśl”, która spełni jego pragnienia. Próbuje znaleźć cel w

miłości do pustej kobiety. Kiedy odkrywa, że pieniądz rządzi światem skłania się ku sprawie

narodowej. Poparcia sprawy szuka u papieża, ale go nie otrzymuje. Aby uciec od

rzeczywistości i odnaleźć harmonię z naturą odbywa podróż, w czasie, której poszukuje

własnego miejsca w świecie. Udaje się na Mont Blanc. Tam, moim zdaniem dokonuje się

przemiana Kordiana w bohatera. Kordian odnajduje cel w wyzwoleniu Polski, czuje się

Winkelriedem. Środkiem do realizacji tego celu ma być zabójstwo Cara. Jego bohaterstwo

również ma cechy szaleństwa, ponieważ wynika nie z konieczności pomocy sprawie polskiej

a z szaleńczej namiętności realizacji obranego celu. Kordian nie jest również prawdziwym

bohaterem, dlatego, że chciał zabić legalnego króla Polski, mimo, iż było to sprzeczne z

honorem narodowym Polaka (w Polsce nie zabijano królów). Po nieudanym zamachu ani

razu nie podejmuje rozważań natury patriotycznej, tylko rozważania egzystencjalne. Okazało

się, że idea Kordiana w roli Winkelrieda była od samego początku szaleńcza i skazana na

przegraną, tak jak szalone były wizje dwóch wariatów ukazanych w scenie w szpitalu

psychiatrycznym. Kordian poniósł klęskę z powodu swojego rozchwiania emocjonalnego.

Jego poświęcenie się idei wyzwolenia kraju poprzez zabicie cara było ogromne, jednak

wątpliwości, co do słuszności moralnej tego czynu, zasiane przez Przewodniczącego spisku,

działające na podświadomość bohatera, spowodowały jego klęskę jako spiskowca. Kordian

jest człowiekiem szalonym, bo narusza ustalony porządek świata. Odpędza kochankę,

znieważa papieża, lekceważy rady Prezesa. Stale zachowuje się inaczej od reszty ludzi,

wykracza poza granice obyczaju i tradycji. Na dworze króla błazen mógł łamać ustalone

konwencje i zasady i bez narażania swego życia obrażać majestat. Kordian takiego przywileju

nie miał. Jego błazeńskie zachowania w stosunku do wszystkich innych ludzi uchodziły mu

na sucho, ponieważ wszyscy uważali go za szaleńca.

Szaleństwo Kordiana było doskonale widoczne w porównaniu z normalnością świata.

Jednak w scenie więziennej Kordian wygłaszając monolog, twierdzi ,iż:

[…]Rodzą się ludziom przeciwne istoty,

I świat nicują na złą drogę cnoty,

Aż świat jak obraz z przewrotnych zwierciadeł,

Wróci się w łono Boga, niepodobny do tworu Boga…[…]

Jego słowa powodują, że świat, który do tej pory uważaliśmy za normalny może okazać się

szalonym, złym. Zmienia to punkt widzenia na szaleństwo Kordiana, ponieważ nie wiadomo

gdzie leży prawda – czy świat,czy on jest szalony.

Obłąkaną kobietą jest Justyna Bogutówna bohaterka Granicy, która jest córką

kucharki Karoliny. Dziewczyna nie znała swojego ojca. Obie mieszkały w boleborzańskim

majątku. Wychowywana na równi z córkami państwa Tczewskich, u których mieszkała i

pracowała. Podczas wakacji nawiązała romans z Zenonem. Kochała go i ufała mu. Była

dziewczyną wrażliwą i pełną temperamentu, nie potrafiła oprzeć się sile własnych

instynktów. Romans został przerwany wyjazdem Zenona, ale Justyna wierzyła, że jeszcze

spotka swego kochanka. Rzeczywiście spotkali się przypadkowo na ulicy. To spotkanie

pociągnęło odnowienie romansu. Kiedy Justyna stwierdziła, że jest w ciąży, poinformowała o

tym Zenona. Jego zachowanie upewniło ją, że Ziembiewicz nigdy się z nią nie zwiąże.

Przyjęła pieniądze od kochanka i zdecydowała się na usunięcie ciąży. Zabieg wywoła w niej

wyrzuty sumienia i poczucie winy. Justyna wpadła w depresję, załamała się. To doprowadziło

do nieudanej próby samobójczej, a następnie zamachu na Zenona. Jest kolejną kobietą

uwikłaną w wybory Zenona, a przy tym niesamodzielną, gotową całkowicie ulec woli

kochanka. To prowadzi ją do tragedii.

Główny bohater Pachnidła Patricka Süskinda - Jan Baptysta Grenouille to zarówno

szalony morderca, jak i wrażliwy człowiek pragnący miłości i akceptacji, gdyż od początku

był niechciany. Życiową pasją Grenouille'a jest zapach - jego bukiet, jego esencja, jego

absolut. Bohaterem jest niezwykły człowiek pozbawiony od chwili narodzin swego własnego

zapachu, z czasem oczarowany zmysłowymi woniami, jakie jego nos wychwytuje czulej niż

czyjkolwiek inny, postanawia stworzyć niezwykłe pachnidło. Jan Baptysta tworzy eliksiry do

produkcji perfum, które są powszechnie uznawane za niedoścignione w swej wyszukanej

wytworności. Jednak żadne go nie satysfakcjonują, Tworzenie coraz doskonalszych i coraz

bardziej wyrafinowanych perfum jest tylko pewnym etapem w życiu bohatera powieści,

etapem, który przybliża go nieuchronnie do osiągnięcia celu jego życia - wyodrębnienia

idealnego zapachu - zapachu ponad wszystkimi zapachami - absolutu wszystkich wonności -

destylatu uzyskanego z dziewiczego ciała kobiety. Dodać należy tutaj - martwej kobiety,

uśmierconej szybko i sprawnie (także w czasie snu), aby strach przed śmiercią nie wpłynął na

zmianę jej naturalnego dziewiczego zapachu. Jak każdy genialny szaleniec, Jan Baptysta

Grenouille to człowiek obdarzony ogromną inteligencją i jeszcze większym sprytem i

wytrwałością w dążeniu do celu. Nic, czego doświadczył w swoim życiu, nie było w stanie

„wyleczyć” go z jego obsesji. Wręcz przeciwnie: trudne dzieciństwo, ciężka praca w

warsztacie garbarskim, początki w zawodzie perfumiarza, wszystko to przybliża go do

realizacji planu. Dla owładniętego pasją Jana Baptysty nie liczy się nic i nikt w drodze do

osiągnięcia celu życia. Ludzie go nie interesują. Wszystko to, co go otacza, co przypadkiem

jest w jego zasięgu, jest albo pomocne i wykorzystywane przez niego, albo odrzucane jako

kompletnie bezwartościowe. I jak nie porównać Jana Baptysty do mesjasza, szaleńca, ale i

mordercy. Pachnidło to historia jednego z najinteligentniejszych i najbardziej odrażających

ludzi swych czasów. To opowieść o człowieku, który był wyjątkowy - miał nadnaturalną,

ponadprzeciętną zdolność do wyczuwania zapachów. Były dla niego wszystkim - dla

zapachów żył, dla zdobycia najpiękniejszego zapachu na świecie posunął się najdalej, jak

tylko można.

Podsumowując, każdy z tych bohaterów podporządkował swoje życie jednemu celowi i

stracił umiejętność trzeźwego podejmowania decyzji. Każdy z wymienionych przeze mnie

bohaterów jest człowiekiem o niezwykłej wrażliwości i bogatym wnętrzu, bardzo

inteligentnym, ale samotnym. Oddani jednej sprawie zapomnieli o całym świecie. Od wieków

ludzie w różny sposób próbowali interpretować szaleństwo. Przedstawieni bohaterowie nie

urodzili się szaleńcami. Na skutek różnych wydarzeń oszaleli. Dla jednych szaleństwo było

zemstą a dla drugich łaską Boga. W innych szaleństwo wyzwoliło się pod wpływem

namiętności i pragnień lub też dramatycznych przeżyć. Swoje rozważania chciałabym

zakończyć słowami Moliera: „ Jest rzeczą zachwycającą, że w wielkości każdego z geniuszy

znajduje się zawsze ziarno szaleństwa”.

komentarze (0)

Brak komentarzy

Bądź autorem pierwszego komentarza!

To jest jedynie podgląd.

3 shown on 6 pages

Pobierz dokument