Wybrane problemy filozofii - Notatki - Filozofia - Część 2, Notatki'z Filozofia
Aleksander88
Aleksander8815 lipca 2013

Wybrane problemy filozofii - Notatki - Filozofia - Część 2, Notatki'z Filozofia

PDF (188 KB)
6 strona
686Liczba odwiedzin
Opis
Notatki z historii przedstawiające problemy filozofii. Część 2.
20punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument
Podgląd3 strony / 6
To jest jedynie podgląd.
3 shown on 6 pages
Pobierz dokument
To jest jedynie podgląd.
3 shown on 6 pages
Pobierz dokument
To jest jedynie podgląd.
3 shown on 6 pages
Pobierz dokument
To jest jedynie podgląd.
3 shown on 6 pages
Pobierz dokument

8

Machiavelli traktował politykę jakby była to najważniejsza wiedza, jakby była ona dziedziną samą w sobie. Uprawiał on politykę tak, jakby się nic innego nie liczyło, tzn. że interes polityki jest najważniejszy, a ludzie wówczas stają się królikami doświadczalnymi, ofiarami, stają się przedmiotami, a nie podmiotami. We wstępie swojej książki pisze, że opisał politykę taką, jaka jest, a nie taką, jaką powinna być. Nie obchodziło go to jak powinno być. Jednak w swojej książce pokazuje co władca powinien robić, aby być skutecznym. Pokazuje nam nasze wady, naturalne skłonności i pokazuje nam jak być jeszcze bardziej podłym i okrutnym. Nadaje on w swojej książce inne znaczenie cnotom, redefiniuje je. W Średniowieczu i Starożytności myśliciele starali się zrobić z ludzi ideały, a Machiavelli robi na odwrót. Wiek XVI-XVII to okres burzliwy w Europie – odkrycia naukowe, podważenie autorytetu Kościoła, ten czas to ruina jedności chrześcijaństwa w Europie, podważenie wszelkich autorytetów. W wyniku tego wszystkiego autorytet zdobyła nauka, szczególnie nauki ścisłe. Pojawia się nowa koncepcja nauki – pojawia się coś, co jest weryfikowalne. Kartezjusz – był jednym z prekursorów takiej nauki. Uważał on, że starożytni budowali zamki z piasku, że są to mity, bajki, gdyż wiedza starożytnych to tylko opinie, a Kartezjusz, tak jak inni ludzie nowożytni chciał wiedzy pewnej i niezachwianej. Kartezjusz, tak jak Sokrates, po swoich studiach odkrywa, że wie, że nic nie wie. Wówczas buntuje się. Uznaje całą wiedzę za niepewną. Jest on skrajnym sceptykiem, wątpi w swoje zmysły, w swoje istnienie, w dorobek nauki. Odrzuca wszystko i zostaje mu nic – pustka, niebyt. Potem zadaje sobie pytanie, czy w tym niebycie się coś dzieje. Stwierdza, że dzieje się, gdyż myśli. Wtedy padają słynne jego słowa: cogito ergo summyślę, więc jestem. W8 23.11.2001

Kartezjusz – jest uważany za ojca współczesnej nauki, jest zainteresowany wiedzą pewną i niezachwianą, każda inna wiedza go nie interesuje. Chce zrobić z filozofii naukę tak pewną, jak nauki matematyczne i przyrodnicze. To, co tylko jest prawdopodobne jest nieprawdziwe dla Kartezjusza. Wg niego zmysły są zawodne, poddaje on w wątpliwość wszystko i w końcu zostaje mu pustka. Potem zauważa, że w pustce jest proces myślenia, na podstawie którego można zbudować wszystko. Czyli odkrywa to, że jest, gdyż myśli. Człowiek wg niego jest substancją myślącą, a ciało jest tylko dodatkiem. Nstępnym krokiem jest odkrycie w tej pustce tego, że jest Bóg, czyli tego, że nie jest bytem doskonałym, gdyż Bóg jest wyżej. Bóg posiada wszystkie możliwe doskonałości. Bóg był mu potrzebny, aby wyjść z tej pustki. Stwierdził, że Bóg stworzył świat racjonalny, czyli możliwy do poznania. Wtedy Kartezjusz zaczyna wierzyć swoim zmysłom. Powiedział, że gdyby on sam tworzył świat, to ten świat wyglądałby tak samo, jak go stworzył Bóg. Wg Kartezjusza świat składa się z materii w ruchu, jest to doskonały mechanizm, który sam się napędza. Przedstawił on pewną koncepcję wszechświata, z której wyłączył człowieka, jednak ta koncepcja w kilkadzisiąt lat po jego śmierci została obalona. Jego koncepcja wszechświata to materia + ruch, pomijała ona rolę stwórcy. Koncepcję tą rozwinął później Galileusz. Hobes – urodził się w XVI wieku, czyli całe jego dojrzałe życie to okres wojen religijnych. Był zafascynowany Kartezjuszem. Napisał książkę pt. „Lewiatan”, w której mówi o tym, jaki jest świat. Zajmował się on filozofią polityczną. Uważał, w odróżnieniu od Kartezjusza, że człowiek jest częścią wszechświata, czyli podlega tym samym prawom – jest materią w ruchu. Wg niego życie jest materią w ruchu, ma ono zasadę ruchu w sobie. Całkowicie neguje istnienie osobnej substancji w człowieku – rozumu, który wyróżniał Kartezjusz. Hobes na swoje czasy był bardzo rewolucyjny. W „Lewiatanie” Hobes zajmował się głównie instytucją państwa. Nigdy nie powiedział, że Boga nie ma, ale milcząco to zakładał. Uważał, że trzeba znaleźć naturę człowieka, bo gdy ją znamy, to możemy stworzyć naukową moralność. Wg niego aby poznać naturę człowieka należy znaleźć człowieka, który żyje w stanie naturalnym, czyli poza cywilizacją, kulturą. Wtedy dopiero można zobaczyć jaki człowiek jest naprawdę. Hobes wyobrażał sobie takiego dzikiego człowieka. Wg niego człowiek w stanie pierwotnym odczuwał strach na widok drugiego człowieka i dlatego go zabijał. Stąd powstały stwierdzenia:  Homo homini lupus – człowiek człowiekowi wilkiem;  Bellum omnium contra omnes – wojna wszystkich przeciw wszystkim. Warunki w stanie natury są brutalne. Człowiek w tym stanie jest wolny i równy, a jego podstawowym pragnieniem jest chęć zachowania swojego życia i troska przed brutalną śmiercią. Są to jego najsilniejsze uczucia. W stanie natury człowiek nie ma pracy, nie ma własności, gdyż ludzie nie szanują cudzej własności i pracy (czyli nie było sensu budować np. własnej jaskini). W stanie natury nie ma pojęcia sprawiedliwości, nie istniały wówczas różnice inteligencji. Hobes uważał, że potencjał każdego człowieka pod względem inteligencji jest taki sam. Ta równość inteligencji i siły wywoływała przemoc. Ludzie wówczas żyli sami i byli skazani na siebie samych. Hobes uważał, że wyjściem ze stanu naturalnego jest rozum człowieka. Człowiek zawiera umowę z innymi, że wyrzeka się siły i zakładają państwo. Państwo jest tutaj powoływane po to, aby przeżyć, a u Arystotelesa państwo było powoływane po to, aby ludziom żyło się dobrze. W stanie natury istniało prawo natury (right of nature), które oznaczało, że człowiek ma prawo zabijać, gdyż ma prawo do zachowania swojego życia. Rozum wskazuje nam drogę, aby wyrzec się prawa do zabijania, stworzyć społeczeństwo, państwo i być o wiele bezpieczniejszym. W stanie natury pojawia się też prawo natury jako nakaz lub zakaz (law of nature). Po wyjściu ze stanu natury człowiek zakłada państwo i powołuje władzę, czyli lewiatana (władza absolutna). Obywatel w starciu z lewiatanem nie ma żadnych szans. Lewiatan wg Hobesa jest ziemskim, śmiertelnym bogiem. Ponieważ człowiek jest w stanie zabijać, jest dziki, to potrzebna jest bardzo silna

9

władza, aby go okiełznać. Dlatego musi to być władza absolutna, dyktatura, która czuwa nad tym, aby stosunki między ludźmi były oparte na prawie stanowionym. Nawet religia jest podporządkowana lewiatanowi. Obywatel nie ma prawa oporu w stosunku do władzy z jednym tylko wyjątkiem – gdy władca chce go pozbawić życia, człowiek ma prawo się bronić. Hobes był przekonany, że ta doktryna jest doktryną naukową, czyli nie jest żadną spekulacją i będzie obowiązywała zawsze. Uważał, że ta teoria powinna być wykładana we wszystkich uniwersytetach świata po wsze czasy. Right of nature – prawo natury; są to uprawnienia. Każdy człowiek ma prawo do zachowania życia i broniąc tego życia ma prawo do zabijania. Law of nature – prawo wynikające z rozumu; gdy ludzie wyrzekają się rights of nature to jest to droga wyznaczana przez rozum. Jak wyobrażał sobie wszechświat Kartezjusz, a jak Hobes?

Koncepcja wszechświata Kartezjusza to materia + ruch, wyłączał on z tej koncepcji człowieka, natomiast Hobes włączał do tej koncepcji człowieka. W9 30.11.2001

John Locke „Druga rozprawa o rządzie”

John Locke napisał dzieło, które miało służyć uprawomocnieniu nowej władzy. Kiedy obalono ostatniego ze Stewartów zaproszono monarchę z Holandii. Locke uważał, że w Parlamencie spoczywają prawa suwerenne, a nie w rękach monarchy. W swoim dziele rozwija on swoje uzasadnienie ograniczonego rządu. Locke jest wysoce ceniony w USA. Locke zaczyna swoje przemyślenia od takiej samej serii założeń, jaką zrobił Hobes, czyli wychodzi od stanu natury. Wg Locke’a stan natury to stan doskonałej wolności, równości (wszyscy ludzie są równi) i miłości. Chodziło mu o miłość w rozumieniu świadomości pokrewieństwa gatunkowego, czy że drugi człowiek ma takie same prawa, jak my. Locke mówi, że w stanie natury istnieje prawo natury, na które składają się: wolność, równość i miłość. Prawo to zakazuje nam krzywdzenia drugiego człowieka, czynienia zła, są to rzeczy, które wiemy, odczuwamy je. Człowiek w stanie natury wg Locke’a ma nieść pomoc innym ludziom – wynika to z prawa natury. Pomagamy, ale dopóki nasze życie nie jest zagrożone. Ludzie powinni się nawzajem pilnować, aby wszyscy przestrzegali prawa natury. Mamy prawo i obowiązek ukarać człowieka, który tego prawa nie przestrzega. Wg Locke’a prawo natury nie byłoby prawem, gdyby nie miało sankcji. Dlatego obowiązkiem każdego jest czuwanie nad tym czy prawo natury jest przestrzegane, a jeżeli nie jest to musimy taką osobę ukarać. Kiedy ktoś łamie prawo natury to ważne jest, czy grozi użyciem siły lub jej używa, czy nie. Użycie siły lub groźba jej użycia powoduje wprowadzenie nas w stan wojny. Taką osobę, która grozi użyciem siły lub jej używa mamy prawo i obowiązek zabić. Osoby takie deklarują, że są kimś innym, że żyją wg innego prawa. Def. stanu natury wg Locke’a – ludzie żyjący razem wg wskazań rozumu, bez rządu i mają oni władzę sądowniczą do rozstrzygania sporów. Def. stanu wojny wg Locke’a – siła lub zamiar użycia siły na drugim człowieku wtedy, gdy nie ma władzy, do której możnaby zwrócić się o pomoc. Poprzez wprowadzenie miłości do stanu natury Locke pozbył się konieczności wprowadzania władzy absolutnej (lewiatana), gdyż człowiek nie ma wówczas morderczych instynktów wobec innych. Locke mówi, że władza absolutna jest potrzebna komuś po to, aby zrobić coś wbrew naszej woli, zrobić nam coś złego, aby siłą nas zmusić do pewnych rzeczy. Jest to wprowadzenie wojny między władcą a człowiekiem. Monarcha dążący do władzy absolutnej jest czymś nienaturalnym, jest potworem, którego trzeba zabic. Czyli stan wojny może się zdarzyć w stanie natury. Gdy przestępca zostanie ukarany wraca stan pokoju. Wg Locke’a główną wadą stanu natury jest to, że podejmowanie decyzji sądowniczych leży w gestii człowieka. Przez to właśnie ludzie zrezygnowali ze stanu natury. Wg Locke’a nie ma niewolnictwa naturalnego, gdyż rządzenie człowiekiem w sposób nieograniczony jest niezgodne z naturą. Gdy jest niewolnictwwo, tzn. że jest stan permanentnej wojny między właścicielem a niewolnikiem. Wg Locke’a własność istnieje w stanie natury, gdyż wynika to z natury człowieka. Uważał on, że człowiek aby zachować życie potrzebuje pożywienia i wody, a aby to mieć musi pracować. Połączenie pracy z darami natury tworzy własność prywatną. Granicą własności prywatnej jest to, że nic nie zostanie zmarnowane, że to, co zbierzemy będzie zużyte. Pieniądze wg Locke’a nie ulegają zniszczeniu i możemy zebrać jabłka i sprzedać je za pieniądze, czyli istnieje również bogactwo. Pieniądze powodują, że handel może się rozwijać, pobudzają człowieka do wysiłku, zapewniają postęp w rozwoju ludzkości. Praca tworzy bogactwo – np. przy uprawianiu tytoniu praca stanowi 99%, a 1% bogactwa stanowi natura. Wg Locke’a natura władzy rodzicielskiej nie wynika z faktu spłodzenia dziecka, ale z faktu jego wychowywania i opieki nad nim. Możemy się wyrzec władzy rodzicielskiej poprzez oddanie dziecka do sierocińca. Pod władzą rodzicielską dziecko powinno być posłuszne aż do pełnoletności, potem władza rodzicielska znika. Po osiągnięciu pełnoletności dziecko ma obowiązek opiekować się rodzicami na starość i ma ich szanować. Jednak dorosłe dzieci nie mają obowiązku słuchania się rodziców. W ten sposób Locke udowodnił, że władza rodzicielska nie jest podobna do królewskiej. Wg Locke’a państwo istniało po to, aby zachować życie, wolność i własność. Władza w państwie musi być ograniczona, ale ludzie mają się słuchać władzy. Powstaje aparat sądowniczy, który bezstronnie ocenia konflikty

10

między ludźmi, co było lepsze niż w stanie natury. W momencie, gdy państwo nam nie może pomóc natychmiast wracają prawa ze stanu wojny, czyli mamy pełne prawo zabić napadającego nas człowieka. Jest to fundamentalne prawo człowieka, aby móc się bronić. Pytania do egzaminu:

Jak wygląda stan natury wg Locke’a? Natura władzy rodzicielskiej wg Locke’a. Def. stanu natury i stanu wojny wg Locke’a. Własność prywatna wg Locke’a. W10 7.12.2001

Monteskjusz – jego dzieło „O duchu praw”. Dokonał w tym dziele podziału władzy na 3 części: wykonawczą, ustawodawczą i sądowniczą. Wg niego należy zachować równowagę między tymi trzema gałęziami władzy i muszą się one kontrolować wzajemnie. Podział władzy na 3 gałęzie to w zasadzie jego jedyne odkrycie. Wg niego prawa człowieka wynikają z jego natury i środowiska, w którym żyje (klimat, gleba, ukształtowanie powierzchni). Wierzył w to, że przeszkodą do osiągnięcia szczęścia na ziemi jest ciemnota, kościół, zabobony itp. wg niego duch praw to jest to, co powstaje ze zmieszania natury człowieka i tego, gdzie żyje. Jego ideę trójpodziału władzy wykorzystano przy tworzeniu Stanów Zjednoczonych. Więcej o Monteskjuszu można przeczytać w podręczniku Sikory. Deista – człowiek, który wierzy w Boga, ale nie wierzy w jego ingerencję na ziemi. J.J. Rousseau – był przekonany, że posiada głębokie zrozumienie wszystkich problemów, jakie dokuczają ludzkości i że potrafi je rozwiązać. Był Szwajcarem, uciekł z domu, gdy miał 15 lat i przez 14 lat żył we Francji w domu pewnej damy, która była od niego starsza o 13 lat i była jego kochanką, utrzymywała go przez ten czas. W 1750 r. Rousseau zobaczył w gazecie konkurs na napisanie pracy na temat: Czy odnowa wiedzy i sztuki pomogły oczyścić moralność? Był to okres Oświecenia, a więc zdawało by się, że każdy na to pytanie powinien wówczas odpowiedzieć pozytywnie, ale Rousseau odpowiedział negatywnie i napisał o tym rozprawę, w której swoje zdanie udowadniał. Swoją rozprawę zatytułował „O pochodzeniu nierówności” i wygrał ten konkurs. Praca ta przyniosła mu wielką sławę, od tej pory mieszkał u arystokratów. Był uważany za ojca francuskiej rewolucji i kolektywizmu. „O pochodzeniu nierówności” – tak, jak jego poprzednicy uważa, że trzeba szukać natury człowieka w stanie natury. Odkrycie natury człowieka to wniknięcie w samego człowieka, zbadanie własnych uczuć. Wg niego człowiek w stanie natury jest całkowicie przystosowany do stanu natury tak, jak dzikie zwierzę, czyli: ma skromne potrzeby (jedzenie, kobieta i odpoczynek), przyjmuje wszystko, co go spotka jako nieunikniony wynik okoliczności, jest pełen siły, żyje w harmonii z przyrodą, nie pracuje i jest szczęśliwy. Wszystko, czego potrzebuje może łatwo znaleźć w swoim środowisku. Nie potrzebuje innego człowieka, jest samowystarczalny (jest to sprzeczne z Arystotelesem). Człowiek w stanie natury jest człowiekiem, który widząc innego człowieka czuje do niego sympatię, ale jednocześnie nie potrzebuje drugiego człowieka. Jest to tzw. szlachetny dziki, gdyż nie ma w nim zawiści, ma sympatię do innych ludzi, nie wykorzystuje innego człowieka, gdyż tego nie potrzebuje, jest szczęśliwy. Ta idylla kończy się, gdy pierwsza osoba, która ogrodzi kawałek ziemi, zacznie uważać, że ta ziemia jest jej i znajdzie sobie ludzi naiwnych, którzy jej uwierzą. Jest to grzech pierworodny stanu natury, w wyniku którego powstaje społeczeństwo. Wynika z tego, że tym złem jest własność prywatna. Wg Rousseau osoba, która popełniła grzech pierworodny stanu natury może być nazywana założycielem obywatelskiego społeczeństwa. W społeczeństwie powstaje rodzina, która przekazuje doświadczenie dzieciom. Wówczas pojawiają się pierwsze nierówności, których nie było w stanie natury – jednym się wiedzie, a drugim nie. U ludzi pojawia się zawiść i pycha, zazdrość i kompleksy. W tym momencie ludzie wpadają w stan wojny, walczą między sobą. Wg Rousseau dziki żyje wg siebie, czyli tak, jak chce, jest cały czas naturalny, a człowiek przywykły do życia w społeczeństwie jest zawsze poza sobą i wie tylko jak żyć wg opinii innych, wszystko sprowadza się do pozorów. Wg niego cywilizacja tworzy człowieka zdegenerowanego. „Umowa społeczna” – następne jego dzieło. Wypowiada tu swoje słynne zdanie: „człowiek rodzi się wolny, a wszędzie jest w okowach”. Próbuje znaleźć rozwiązanie jak znaleźć taką formę wspólnoty ludzkiej, która czyni z człowieka obywatela, a jednocześnie nie zabiera mu naturalnej wolności ze stanu natury. Rousseau proponuje zawarcie kontraktu, który będzie oznaczał całkowite wyrzeczenie się samego siebie ze wszystkimi swoimi prawami na rzecz wspólnoty. W wyniku zawarcia tego kontraktu powstaje coś, co nazywa się wolą powszechną. Każdy człowiek ma swoją wolę, a wola powszechna to wola wszystkich nas. Wszyscy wyrzekają się własnej woli na swoją własną korzyść, czyli tak naprawdę nie wyrzekają się niczego. Czyli nie ma własności prywatnej, nie ma też własnych myśli, wszyscy są jednością. Wola powszechna nie może się mylić. Wola generalna życzy sobie tego, co życzyłyby sobie wszystkie indywidualne wole. Rousseau udało się to wprowadzić w okresie rewolucji francuskiej. Jednak był to tylko intelektualny schemat, gdyż nie miał on żadnego doświadczenia, wydawało mu się, że wspólnota rozwiąże wszystkie problemy ludzi. We wspólnocie każdy jest równy. W takiej wspólnocie nie można wprowadzać organizacji pośrednich, gdyż wówczas rozbija się wolę generalną. W takiej wspólnocie jest tylko władza i poddani. „Emil” – kolejne dzieło Rousseau, w w którym pisze jak należy idealnie wychowywać dzieci (sam oddał pięcioro swoich dzieci tuż po urodzeniu do sierocińca). Rousseau chce, żeby człowiek zachował cechy szlachetnego dzikusa i jednocześnie był cywilizowany. Wg niego pół roczne dziecko płacze, gdy ma mokro, gdy jest głodny i to jest tzw.

11

dobra miłość własna (amour de soi). Gdy dziecko jest starsze płacze po to, żeby świat działał wg jego woli i to jest tzw. zła miłość własna (amour propre). Uważał, że nawet niemowlę potrafi manipulować rodzicami, w ten sposób testuje swoją władzę. Ktoś, kto ma rozwiniętą złą miłość własną w życiu dorosłym też będzie manipulował wszystkimi, a taki człowiek jest pełen zawiści. Jest to tzw. mentalność burżuazyjna (bourjous to wg Rousseau człowiek, który ma złą miłość własną, nie przyjmuje rzeczy w sposób właściwy). Rousseau radzi, że kiedy dziecko płacze nie należy dawać mu sobą manipulować, gdyż nie można dopuścić, aby rozwinęła się w nim zła miłość własna. Kiedy ma 15 lat takiego wychowania (gdy rodzice nie dają mu wszystkiego, co chce) dziecko przyjmuje wszystko, co się zdarzy jako nieunikniony wynik natury. Wtedy w dziecku rozwiniemy cechy szlachetnego dzikusa, a jednocześnie będzie to człowiek cywilizowany. Potem takie dziecko (nazywane przez Rousseau Emilem) należy zaprowadzic do przytułków, aby pokazać mu ludzką nędzę i wzbudzić w nim litość i współczucie. W ten sposób nie będzie człowiekiem zawistnym. Potem Emilowi pokazuje się piękną dziewczynę Zofię, ale najpierw musi odbyć podróż po świecie, aby stwierdzić jaka organizacja państwowa jest najlepsza. Emil po powrocie z podróży stwierdza, że najlepszą organizacjąpaństwową jest stworzenie wspólnoty i woli powszechnej. Potem Emil żeni się z Zofią. Rousseau twierdził, że człowiek osiąga stan idealny w świecie, w którym nie ma rodziny, własności prywatnej i władzy. Egzamin:

Kto to jest szlachetny dziki? Jak wygląda stan natury wg Rousseau? Własność prywatna w stanie natury. Rodzina w stanie natury (nie było jej). Co to jest wola generalna? Zła miłość własna i dobra miłość własna. Kto to jest bourjous wg Rousseau? (człowiek, który posiada złą miłość własną) W11 14.12.2001

Burke – XVIII w. myśliciel, prawnik z wykształcenia, był członkiem parlamentu, należał do partii liberałów, która bardzo dłudo rządziła w Anglii. Gdy wybuchła Rewolucja Francuska (1789 r.) Burke napisał książkę „Rozważania o Rewolucji Francuskiej”, w której gwałtownie krytykował Rewolucję Francuską. Współcześni uważali, że Burke zwariował, ale potem okazało się, że sprawdziło się to, co przewidywał. Wtedy wystąpił z partii z partii liberalnej i wstąpił do torysów, czyli partii konserwatywnej. Nie był myślicielem teoretykiem, wygłaszał piękne mowy. Zawarł on w swej książce kilka zasad: 1. Rozum i objawienie mówi nam o tym, że Bóg istnieje. 2. Istnieje boski świat, którego niewielką cząstką jest świat ludzki. Życie człowieka w społeczeństwie i państwie jest

stanem naturalnym dla człowieka. 3. Państwo i społeczeństwo są zgodne z planami bożymi, z wolą bożą. 4. Kościół i religia są podstawą dla społeczeństwa obywatelskiego i cywilizacji. 5. Wierzył w istnienie umowy społecznej. Uważał, że jest to kontrakt ustawicznie potwierdzany przez każdą

generację, jest to kontrakt zawarty w zaufaniu, zobowiązujący strony do lojalności i uczciwości, kontrakt ten jest zawierany przez tych, którzy już nie żyją, przez żyjących i tych, którzy się jeszcze nie urodzili. Każdy ma obowiązek to dziedzictwo wzbogacić i przekazać następnej generacji. Główna odpowiedzialność za to dziedzictwo spoczywa wg niego na rządzących. Wg Burke’a doskonała demokracja jest najbardziej bezwstydną rzeczą na świecie, gdyż odpowiedzialność rozkłada się na wszystkich. Wg niego demokracja jest czasami gorsza od tyranii.

6. Zasada roztropności i odpowiedzialności – uważał, że musimy być zawsze roztropni i odpowiedzialni przy próbach zmiany struktury władzy. Podkreślał, że przy próbach zmian istniejącego porządku w państwie należy być bardzo ostrożnym.

7. Nakazy i uprzedzenia – uważał, że są to rzeczy pozytywne. Wg niego człowiek nabywa wiedzę w najprzeróżnejszy sposób, głównie przez obserwację ludzi i ich zachowań. Tej wiedzy często sami nie jesteśmy świadomi. Uprzedzenie wg niego powstaje w wyniku doświadczenia, powstaje uprzedzenie, ale po pewnym czasie już nie wiemy dlaczego mamy to uprzedzenie. Jednak wg Burke’a uprzedzenie musi mieć zawsze jakiś początek i wytłumaczenie. Był przekonany, że to, jak nas zmieniła cywilizacja to jest bardzo cienka warstwa, którą bardzo łatwo zniszczyć i wtedy człowiek stanie się dzikim.

8. Prawa naturalne człowieka – mają one swe źródło nie w stanie natury, ale w Bogu. Wg niego prawo nie może być odłączone od obowiązku.

Burke nie znosił arogancji Oświecenia, był jego wielkim krytykiem. W Oświeceniu wszystko, co istniało kojarzyło się z przesądem, z zacofaniem. Wg Burke’a myślenie, że rozumie się problemy ludzi i że potrafi się je rozwiązać (tak jak było w Oświeceniu) świadczyło o arogancji myślicieli Oświecenia. Kant – żył w XVIII wieku, urodził się i zmarł w Kaliningradzie. Był studentem, a potem profesorem logiki i metafizyki. Gdy miał 50 lat zaczął pisać „Krytykę czystego rozumu”. Pracę tę pisał przez 11 lat i przez ten długi czas jego poglądy ewoluowały, dlatego też w dziele tym nie był konsekwentny.

12

„Krytyka czystego rozumu” – Kant uważał, że człowiek poznaje świat przez zmysły i rozum. Chciał zobaczyć jak działają nasze zmysły i rozum i dlatego zajmował się teorią zmysłowości i rozsądku. Uważał, że zmysły poznają jednostkowe rzeczy, a rozum zalicza te rzeczy do jakichś kategorii. Wg Kanta trzeba rozdzielić zmysły od rozumu, aby poznać jak działają. W poznaniu zmysłowym jest przedmiot oraz czas i przestrzeń, które występują jako coś koniecznego. Czas i przestrzeń to wg Kanta formy zmysłowości, nie istnieją obiektywnie, gdyż nie są doświadczalne empirycznie. Przedmiot to treść, a czasoprzestrzeń to forma. Wg Kanta rozum posiada kategorie rozsądku, którymi są przyczynowość i substancja. Wszyscy z nas myślą w sposób przyczynowo-skutkowy. Kant mówił, że nie wiadomo czy przyczynowość istnieje w świecie, ale każdy człowiek tak przyjmuje. Substancje to jest kategoryzowanie, czyli zaliczanie rzeczy do jakichś kategorii. Kant mówił, że mamy dostęp do świata fenomenu, czyli zjawisk, a nie mamy dostępu do świata noumena (rzeczy same w sobie). Kant dochodzi do wniosku, że metafizyka naukowa jest niemożliwa, gdyż do świata noumena nie mamy dostępu. „Krytyka praktycznego rozumu” – to dzieło Kant napisał później. Twierdził, że istnienie naukowej etyki jest niemożliwe. Kant odwołał się do praktycznego rozumu. Uważał, że zdrowy rozsądek mówi nam jak być powinno. Twierdził, że nie wystarczy robić dobrze, trzeba mieć jeszcze dobrą wolę. Coś, co jest czynem dobrym zawsze wywołuje wysiłek, ból, wtedy dopiero jest to zachowanie moralnie czyste. Imperatyw kategoryczny – postępuj tylko wg takiej maksymy, która jednocześnie chciałbyć, żeby stała się prawem powszechnym. Jest tylko jeden wyjątek od tej zasady. Czyli praktyczny rozum wyraża się w postaci imperatywu kategorycznego. Jeżeli mamy zamiar kogoś oszukać np. nie oddać długu, to zniknęłyby kredyty, gdyż nieoddawanie długów stało by się prawem powszechnym wg imperatywu kategorycznego. W przypadku dobrych czynów także działa imperatyw kategoryczny. Imperatyw wzywa nas do czynienia dobra. Jest on zasadą, która dotyczy wszystkich czynów zarówno dobrych, jak i złych. Jednak jest jeden wyjątek – może się zdarzyć, że jeden człowiek popadnie w depresję i uzna, że wszyscy razem z nim powinni popełnić samobójstwo, gdyż życie nie ma sensu. W takim przykładzie można zastosować inną formę tego samego imperatywu: postępuj w taki sposób, abyś nigdy nie traktował siebie i innych jako środek do celu, ale jako cel. Jeżeli ludzie postępują wg tej formy imperatywu, to powstaje państwo celów (królestwo celów). Inna definicja imperatywu kategorycznego: postępuj tak, aby maksyma twojego działania mogła być powszechnym prawem w państwie celów. Pelagianizm – herezja, która odrzucała istnienie grzechu pierworodnego. Uważali, że jeżeli Bóg zakazuje czynienia zła i nakazuje czynienie dobra, to znaczy, że człowiek może to zrobić sam o własnych siłach. Egzamin:

Koncepcja umowy społecznej wg Burke’a. Zakazy i uprzedzenia wg Burke’a. Stan natury wg Burke’a. Związki między społeczeństwem obywatelskim a religią, kościołem. Formy zmysłowości wg Kanta (jest to czas i przestrzeń, nie istnieją one obiektywnie). Kategorie rozsądku wg Kanta.

W12 21.12.2001

Alexis de Tocqueville – Francuz, arystokrata, z wykształcenia prawnik, był członkiem parlamentu. Mając 26 lat został wysłany do Ameryki, aby zbadać system karny, był tam 9 miesięcy. Mając 30 lat publikuje I tom dzieła „O demokracji w Ameryce”, który odniósł sukces. II tom tego dzieła opublikował 5 lat później. Pisał w swoim dziele o narastaniu idei równości na przestrzeni dziejów. Był świadomy tego, że ludzie są sobie równi, ale przez długi czas w Europie istniało społeczeństwo stanowe, czyli fundamentalna nierówność między ludźmi. Stopniowy rozwój równych możliwości był wg niego dziełem opatrzności. Na przestrzeni lat narastała idea równości, a nawet ci, którzy byli jej przeciwni, służyli jej rozwojowi. Wg niego równość jest najważniejszą zasadą demokracji. Równość wg niego może prowadzić równie dobrze do tyranii. Widział on problem demokracji, mimo iż nie był jej przeciwnikiem. Uważał, że demokracja jest nie do zatrzymania. Chce przestrzec ludzi przed tym do czego może doprowadzić demokracja. Wg niego problem demokracji wywodzi się z indywidualizmu, który dzieli się na: materializm, brak poczucia bezpieczeństwa, sukces przeciętności i tyrania. Twierdził, że układ społeczny zawsze traktował człowieka nie jako jednostkę, ale jako grupę. Dopiero wiek XIX to początek indywidualizmu. Materializm – uważał, że w społeczeństwie arystokratycznym (stanowym) każdy przynależy do jakiegoś stanu, a stan szlachecki był najbardziej uprzywilejowany. Natomiast w społeczeństwie, gdzie jest równość, każdy zajmuje się sobą i każdy ma prawo do rzeczy, które mają inni – człowiek ma nienasyconą pasję do nabywania rzeczy, czyli dobrobyt indywidualny staje się najważniejszy. Im więcej rzeczy człowiek ma, tym więcej potrzebuje nowych i lepszych – taka jest natura człowieka. Pojawia się bezlitosna konkurencja między ludźmi o ograniczoną ilość dóbr, a to wg niego prowadzi do niepewności, niepokoju, strachu i zazdrości. To powoduje, że człowiek bez przerwy myśli o sobie, skupia się na sobie, ma obsesję na własnym punkcie. Sukces przeciętności – w demokracji wszystko opiera się na prywatnym dobrobycie, dlatego nikt nie myśli o cnotach, ludzie stają się przeciętni, a cnoty są odbierane jako zagrożenie, gdyż różnią się od przeciętności. Ludzie wyróżniający się cnotami są z powrotem sprowadzani do przeciętności. Prowadzi to wg niego do tzw. miękkiego despotyzmu. Nadmiar wolności jest łatwy do zauważenia i wymaga ciągłego wysiłku, a korzyści z równości są odczuwalne

13

natychmiast, nie wymagają niczego. Namiętność do równości jest wszechpotężne, ludzie wybierają równość, wolą równość od wolności. Rząd staje się coraz bardziej scentralizowany. Demokratyczny człowiek porzuca wolność w zamian za miękki despotyzm, który zapewnia im bezpieczeństwo, dostarcza im wszelkich potrzebnych dóbr, uwalnia ich od potrzeby myślenia i troszczenia się o problemy życiowe. Tyrania większości – wg niego demokracja oznacza tyranię większości, która nie jest zdolna do racjonalnych przekonań. Wg niego ludzie są nierówni jeśli chodzi o talenty, gdyż są one dane od Boga i nie każdy je ma. Większość ma więcej talentów niż pojedyncza osoba. Tyrania większości oznacza narzucenie komformizmu, a ludzi, którzy mają inne poglądy dehumanizuje się, czyli uważa za dziwaków – tacy ludzie są narażeni na utratę swojej wolności. Ostra krytyka demokracji to połowa jego dzieła, potem daje on rozwiązanie tego problemu. Wg niego problemem demokracji jest indywidualizm i odizolowanie jednostki. Uważał, że człowieka należy zsocjalizować poprzez:  Stowarzyszenia – funkcjonowanie w grupie powoduje, że człowiek przestaje myśleć o samym sobie i potrafi

występować w imieniu organizacji, potrafi załatwić wiele spraw.  Wolna prasa  Lokalne samorządy  Rozdział kościoła i państwa  Niezależne sądy. W13 04.01.02 brak W14 11.01.02 brak

komentarze (0)
Brak komentarzy
Bądź autorem pierwszego komentarza!
To jest jedynie podgląd.
3 shown on 6 pages
Pobierz dokument