Analiza sektora farmaceutycznego, Notatki'z Analiza gospodarki. Adam Mickiewicz University in Poznan
annjoop111
annjoop11125 kwietnia 2017

Analiza sektora farmaceutycznego, Notatki'z Analiza gospodarki. Adam Mickiewicz University in Poznan

DOC (57 KB)
6 str.
4Liczba pobrań
188Liczba odwiedzin
Opis
Dotyczy analizy sektora farmaceutycznego w Polsce
20 punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument
Podgląd3 str. / 6

To jest jedynie podgląd.

3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 6 str.

Pobierz dokument

To jest jedynie podgląd.

3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 6 str.

Pobierz dokument

To jest jedynie podgląd.

3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 6 str.

Pobierz dokument

To jest jedynie podgląd.

3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 6 str.

Pobierz dokument

Waldemar Kula

ANALIZA SEKTORA FARMACEUTYCZNEGO

W POLSCE

Światowy rynek farmaceutyczny rozwija się stosunkowo szybko, ale

nierównomiernie. Dynamika wzrostu sprzedaży farmaceutyków w Europie była w

ostatnich latach ponad pięciokrotnie niższa niż w Ameryce Północnej. Wpływa na to

niższy PKB i dochód do dyspozycji per capita oraz charakterystyczna dla Europy

polityka ograniczania wydatków na refundację leków, związana z funkcjonowaniem

państwowej służby zdrowia.

Polski rynek farmaceutyczny – dotyczy to zarówno produkcji jak i dystrybucji

leków – jest rynkiem konkurencyjnym o niewielkiej koncentracji kapitałowej i

organizacyjnej. Proces koncentracji przebiega szybciej w dystrybucji leków.

Większość polskiego rynku farmaceutycznego stanowią produkty zagraniczne i

to zarówno pod względem:

• liczby zarejestrowanych środków farmaceutycznych (udział zagraniczny 70%).

• wartości sprzedaży (udział importu wynosi 64 - 70%). Natomiast pod względem

ilościowym import stanowi tylko ok. 25 – 28%. Sprowadzamy z zagranicy

głównie droższe, specjalistyczne leki.

Według danych IMS Health, całkowity rynek farmaceutyczny w Polsce w 2005

roku (mierzony w PLN na poziomie cen producenta netto) wzrósł o 8,4% w

porównaniu 2004 roku. Oznacza to znaczące zmniejszenie dynamiki wzrostu. W lipcu

nastąpiło praktycznie całkowite zahamowanie wzrostu rynku - wyniósł on tylko +0,1%

w porównaniu do lipca 2004 roku. Zwolnienie tempa wzrostu widoczne było niemal

we wszystkich segmentach rynku, z wyjątkiem rynku produktów sprzedawanych w

aptekach bez recepty. W skali 2005 roku rynek farmaceutyków w Polsce w cenach

producenta netto osiągnął wartość 8,27 mld PLN, co odpowiada 2,03 mld Euro. Obraz

rynku w cenach zakupu przez pacjentów i szpitale przedstawia się następująco:

1

• W 2005 roku pacjenci, wspomagani przez refundacje z NFZ, zakupili w

aptekach leki za 10 mld PLN (w cenach detalicznych, z VAT). Stanowi to 8,1

procentowy wzrost w stosunku do 2004 roku;

• W 2005 roku szpitale poczyniły zakupy wartości 1,07 mld PLN (w cenach

zakupu, bez VAT), co stanowi 11 % wzrost w porównaniu do analogicznego

okresu w 2004 r.

Można mówić o załamaniu na rynku leków zamawianych przez szpitale - po

wzrostach w granicach 10-20% w pierwszej połowie 2005 roku, w lipcu szpitale

zmniejszyły swoje zakupy w porównaniu do lipca 2004 roku o ponad 2%. Widoczne

są więc objawy narastającego kryzysu finansowania lecznictwa zamkniętego.

Segmentami rynku, w których nadal obserwujemy znaczący wzrost pozostają

leki przeciwinfekcyjne oraz leki stosowane w chorobach układu oddechowego,

chociaż i tu dynamika sprzedaży spada. Należy zwrócić uwagę na bardzo szybko

rosnącą wartość sprzedaży leków onkologicznych - wydatki na tę grupę wzrosły o

ponad 20% w porównaniu do tego samego okresu poprzedniego roku. Wiązać to

można z sukcesem nowych terapii wielu chorób nowotworowych, jak również

rosnącymi wydatkami na ten cel w ramach tzw. programów terapeutycznych NFZ.

Rynek leków i produktów z zakresu tzw. samoleczenia (często zwany OTC) w

aptekach otwartych wzrósł w 2005 roku (w porównaniu do 2004 roku) o 8,3 % i

osiągnął wartość 1976 mln PLN (w cenach producenta, bez VAT). Rynek produktów

sprzedawanych w aptekach bez recepty wykazuje wzrost, pojawia się na nim wiele

nowych produktów, zwłaszcza z kategorii tzw. suplementów diety.

Rynek farmaceutyczny w Polsce ma przed sobą duże perspektywy rozwoju.

Wydatki na leki statystycznego Polaka sytuują nas w Europie na szarym końcu. Jest

więc o co "walczyć", z czego zdają sobie doskonale sprawę producenci i dystrybutorzy

leków. Pozyskiwanie nowych klientów może nie być jednak łatwe. Przyczyną jest w

dużym stopniu ubożenie polskiego społeczeństwa. Polak wydaje na leki 55 dolarów, za

nami są Czesi (51 dolarów) i Rosjanie (4 dolary). Przed nami kraje Europy Zachodniej

i Stany Zjednoczone, w których wydatki na leki są kilkakrotnie wyższe niż w Polsce.

Konsumpcja leków na jednego mieszkańca wynosi np. w Wielkiej Brytanii ponad 150

USD a we Francji ponad 250 USD.

2

Dystrybucja farmaceutyków w Polsce charakteryzuje się wieloszczeblowością i

może być przedstawiona w formie trójsegmentowego modelu. Głównymi grupami

przedsiębiorstw funkcjonujących na tym rynku są:

• przedhurtownicy - duże hurtownie o zasięgu ogólnokrajowym zaopatrujące przede

wszystkim mniejszych hurtowników regionalnych;

• hurtownicy - podmioty prowadzące sprzedaż hurtową o średniej i małej skali

działalności obsługujący określony, zazwyczaj niewielki obszar;

• detaliści i końcowi odbiorcy - apteki i samodzielne ZOZ-y.

Na polskim rynku działają 163 firmy farmaceutyczne. Czołówkę pod względem

produkcji tworzy 15 przedsiębiorstw, Polf oraz spółek, które powstały po ich

przekształceniu. Ich produkcja stanowi 70% całkowitej liczby leków wytwarzanych w

Polsce. Więcej jednak od krajowych firm sprzedają zagraniczni konkurenci. Tylko

część z nich inwestuje w rodzime fabryki, znaczna większość zajmuje się importem.

Największy udział na polskim rynku mają: GlaxoSmithKline (7%), Novartis Corp.

(4,9%), Polpharma (4,8%), Merck&Co. (2,7%). Najwięcej produktów w ubiegłym

roku sprzedali: Polpharma (12,2%), GlaxoSmithKline (10,4%), Polfa Warszawa (4,1%

), Pliva (4%) oraz Jelfa (3,5%).

Oprócz sporej liczby producentów leków na polskim rynku powstała także

bogata sieć hurtowni. Szacuje się, że obrotem lekami zajmuje się około 700 firm.

Aktywnych dystrybutorów leków jest około 350. Jednakże pierwszych pięć

największych hurtowni farmaceutycznych "obsługuje" około 56 proc. rynku. Pierwsza

dwudziestka - ponad 84 proc. rynku, a pierwsza pięćdziesiątka - ponad 90 proc. rynku.

Jest to więc obecnie rynek bardzo skoncentrowany. Cztery największe hurtownie

farmaceutyczne notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, tj.:

Farmacol, ORFE, PGF i Prosper mają prawie 50 proc. rynku. Na rynku dystrybucji

leków szybko postępuje proces konsolidacji. Mocne giełdowe spółki "wchłaniają"

słabsze Cefarmy i inne firmy.

Według Nadzoru Farmaceutycznego, w Polsce działa ok. 8,4 tysiąca aptek

ogólnodostępnych, co oznacza, iż na jedną aptekę przypada 4,6 tysiąca mieszkańców.

Taki poziom dostępności aptek sytuuje Polskę na poziomie wyższym niż w UE, gdzie

3

średnio liczba mieszkańców przypadających na jedną aptekę wynosi blisko 5 tysięcy

(w Wielkiej Brytanii 4,8 tys., w Szwecji ponad 9 tys., w Holandii ponad 10 tys.).

Producenci leków posiadają obowiązkową koncesję wydawaną przez

Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej. Wśród liczby producentów przeważają

małe prywatne polskie firmy wytwarzające parafarmaceutyki, wyroby zielarskie i leki

galenowe. Wśród producentów obecnych jest 10 zakładów zielarskich Herbapol, 14

firm wywodzących się ze spółdzielni chemiczno-farmaceutycznych, 13 laboratoriów

leków galenowych, 3 wytwórnie surowic i szczepionek Biomed, 3 wytwórnie

preparatów weterynaryjnych Biowet oraz 2 instytuty naukowo-badawcze (Instytut

Biotechnologii i Antybiotyków, oraz Instytut Farmaceutyczny). Koncentracja rynku

skupia się natomiast na producentach preparatów farmaceutycznych, wśród których

dominuje 14 przedsiębiorstw dawnego zrzeszenia Polfa.

Potencjał wytwórczy, jak i jego poziom, uległ znacznej poprawie w ostatnich

latach. Dzięki dużym inwestycjom oraz decyzjom administracyjnym wiele firm

dysponuje laboratoriami wyposażonymi według standardów światowych oraz spełnia

wymogi określone w ramach standardów dobrej praktyki wytwórczej GMP (Good

Manufacturing Practise) - np. Polfa Tarchomin, Polfa Lublin, ICN Rzeszów, Jelfa).

Co roku ustalana jest kwota bezcłowego importu środków do produkcji leków,

co dodatkowo obniża koszt surowców do produkcji. Z reguły kwota ta jest jednak

niewielka - w 2001r. wynosiła 10 mln zł . Reszt ę importu obowiązuje cło w

wysokości od kilku do kilkunastu procent. Importowane produkty gotowe zwolnione

są z cła.

W Polsce istnieje system regulowania cen na leki na różnych etapach obrotu

wyrobami farmaceutycznymi. Dotyczy to leków, do których dopłaca publiczny system

ubezpieczeniowy poprzez NFZ (leki refundowane). Wszelkie zmiany cen finalnych

mają wpływ na koszt refundacji i środki na pozostałe cele opieki zdrowotnej.

Spożycie leków w Polsce (sprzeda ż w przeliczeniu na jednego mieszkańca) w

ujęciu ilościowym jest wysokie i wynosi 34 opakowania. Plasuje to Polskę na drugiej

pozycji wśród krajów rozwiniętych (po Francji - 49, i przed Włochami 27, Hiszpanią

– 26, Portugalią – 23, Belgią - 23, Niemcami - 19, Wielką Brytanią i Finlandią - 16,

Danią i Holandią - 13 i Japonią - 10).

4

Rozwój rynku farmaceutyków - wobec wysokiego nasycenia w ujęciu

ilościowym, leży we wzroście spożycia leków pełnopłatnych i droższych leków

nowszych generacji. Bardzo istotnym czynnikiem tego wzrostu są dochody ludności.

Ostatnio rośnie na rynku rola parafarmaceutyków, wynikająca również z ich

nadużywania. Szacuje się, że aż 74% społeczeństwa zażywa je nie informując o tym

lekarza. Rynek jest powiększany przez nieujętą w statystykach sprzedaż preparatów

udostępnianych w drodze sprzedaży wysyłkowej i nie rejestrowanych w Komisji

Rejestracji Środków Farmaceutycznych i Materiałów Medycznych.

Nie tylko w Polsce, ale również na świecie nie prowadzi się badań naukowych

tych leków. Głównym powodem jest ich zbyt wysoki koszt. Ponadto skład i

przeznaczenie parafarmaceutyków z góry pozwalają wywnioskować, jakie działanie

dany medykament wywoła. Stosowanie parafarmaceutyków to pierwszy etap leczenia,

jaki chory sam może sobie zafundować i który wybiera najczęściej. W pierwszych

dniach chorób takich jak katar, kaszel, zwykłe przeziębienie chora osoba powinna

radzić sobie sama. Jeżeli jest to schorzenie, które trwa trochę dłużej, trzeba wkroczyć

z lekami, które działają spektakularnie, szybko i z dużą gwarancją zwalczą objawy.

Wielu specjalistów twierdzi, że również w schorzeniach przewlekłych, a więc takich,

które wyleczyć trudno lub szansa na pozbycie się ich jest po prostu znikoma,

parafarmaceutyki nie zaszkodzą. Co prawda nie ma gwarancji, że zadziałają i wyleczą

fizyczne objawy, ale na pewno wiara w ich korzystne działanie w pozytywny sposób

wpłynie na psychikę chorego.

W Polsce parafarmaceutyków podobnie jak i w innych krajach z każdą chwilą

jest coraz więcej. Większość dostępnych na naszym rynku środków sprowadza się ze

Stanów Zjednoczonych i Niemiec, nasi rodzimi producenci zajmują się przeważnie

produkcją parafarmaceutyków na bazie ziół.

Do parafarmaceutyków należą m.in. mieszanki ziołowe, preparaty

wielowitaminowe, wielowitaminowe połączone z wyciągami z roślin i preparaty

mineralne, a także kosmetyki zawierające substancje powszechnie uznawane za

lecznicze i probiotyki (środki spożywcze zawierające tzw. dobre bakterie).

Parafarmaceutyki, po które Polacy sięgają najczęściej, to preparaty witaminowe i

5

minerałowe, m.in. Supradyn, Geriavit, Mertz Special, Biovital, Centrum oraz

wszelkiego rodzaju preparaty odchudzające.

Polskie środki konkurują z zagranicznymi niższą ceną. Preparaty importowane

sprzedają się lepiej głównie ze względu na kampanie reklamowe. Według

sprzedawców polskie odpowiedniki nie różnią się jednak aż tak bardzo od

importowanych. Warto przy tym pamiętać, że parafarmaceutyki mają wspomagać nasz

organizm, ale tylko leki działają tak, aby mógł on wyzdrowieć.

Środki farmaceutyczne należą do takich środków, gdzie trudno o substytuty.

Można jedynie stwierdzić, że substytutem farmaceutyków (zasadniczo o wiele

droższych, jednakże zdecydowanie skuteczniejszych) są wspomniane wyżej

parafarmaceutyki, i odwrotnie. Jedne i drugie są produkowane przez duże i małe firmy

farmaceutyczne. Aby chory organizm został wyleczony trzeba koniecznie zastosować

preparat leczniczy. Tylko w sporadycznych sytuacjach, dotyczy to błahych

przypadków (przeziębienie, katar) można zrezygnować ze stosowania środka

medycznego. Bardzo często poleca się wtedy sposoby domowe, walczące z tymi

przypadłościami. Jednakże one nie stanowią żadnej konkurencji dla firm

farmaceutycznych.

Na zakończenie należy zwrócić uwagę na to, że polski rynek farmaceutyczny

jest niedostatecznie przejrzysty. Obowiązujące regulacje są mieszanką systemu

unijnego, rozwiązań własnych oraz zastosowania wybranych elementów systemu

amerykańskiego.

Od początku transformacji obserwuje się stały wzrost wydatków na leki. Biorąc

pod uwagę strukturę demograficzną starzejącego się polskiego społeczeństwa, można

wnioskować, że wydatki na leki będą w Polsce szybko rosły. Jest więc o co walczyć.

6

komentarze (0)

Brak komentarzy

Bądź autorem pierwszego komentarza!

To jest jedynie podgląd.

3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 6 str.

Pobierz dokument