Podstawowe nurty myśli polityczno-prawnej - Notatki - Podstawy prawa - Część 3, Notatki'z Prawo. University of Warsaw
Lady_Pank
Lady_Pank4 March 2013

Podstawowe nurty myśli polityczno-prawnej - Notatki - Podstawy prawa - Część 3, Notatki'z Prawo. University of Warsaw

PDF (856 KB)
20 strona
875Liczba odwiedzin
Opis
Notatki omawiające podstawowe nurty myśli polityczno-prawnej: doktryna mieszanej monarchii. republika agrarna Harringtona. purytańska doktryna ustroju mieszanego.itd.
20punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument
Podgląd3 strony / 20
To jest jedynie podgląd.
3 shown on 20 pages
Pobierz dokument
To jest jedynie podgląd.
3 shown on 20 pages
Pobierz dokument
To jest jedynie podgląd.
3 shown on 20 pages
Pobierz dokument
To jest jedynie podgląd.
3 shown on 20 pages
Pobierz dokument

- 41 -

Do Króla należy władza wykonawcza, czyli zawieranie traktatów w sprawie wojny i pokoju, prawo

weta wobec ustaw, powoływanie radców dworu, parów oraz sędziów, tworzenie oddziałów wojskowych,

prawo łaski itp.

Izba Gmin jest orędownikiem wolności, który nigdy nie miał brać udziału w administrowaniu

państwem lub w wyborze administratorów. Otrzymała ona prawo nakładania podatków i wdrażania

procedury impeachment.

Izba Lordów została pomyślana jako organ do pomocy każdemu z pozostałych w przeciwstawianiu się

nadużyciom któregoś z nich. Otrzymała ona władzę sądowniczą.

W tej sytuacji przyjęcie Dziewiętnastu Propozycji… oznaczałoby całkowite obalenie „praw

fundamentalnych i doskonałego ustroju tego królestwa”. Odebranie mu tych uprawnień byłoby ponadto

równoznaczne z powrotem do rządów najgorszego rodzaju mniejszości, uczyniłoby Anglików

pogardzanymi i u siebie, i poza granicami kraju. Skończyłoby się totalnym chaosem i anarchią.

Znaczenie tego dokumentu polega na tym, że po raz pierwszy monarcha wymienił siebie jako

równoprawny stan obok lordów i gmin. Dokument ten zawierał drogę do koncepcji „Króla w Parlamencie”.

66. Doktryna mieszanej monarchii. Odpowiedź Karola I dała asumpt do zmodyfikowania niektórych kanonów teorii ustroju mieszanego, co

zaowocowało sformułowaniem doktryny tzw. mieszanej monarchii. Jej istota została wyłożona przez

rojalistę Roberta Sheringhama w rozprawie Prawa królów podtrzymane z 1660. Pisze on: „Monarchia

Anglii jest monarchią mieszaną, a mieszanka ta występuje w sferze władzy i praw samego Majestatu, jako

że sam król nie ma pełnej i całkowitej władzy wykonywania wszystkich potrzebnych aktów rządowych, ale

w ramach monarchii istnieje współdziałanie poszczególnych władz należących do poszczególnych stanów,

które będąc zmieszane, tworzą wespół pełną i całkowitą władzę”.

W 1643 roku ukazał się Polityczny katechizm – anonimowa broszura. Otwiera ją teza, że ustrój Anglii, a

zwłaszcza władza Króla, nie pochodzi z bożej łaski, lecz od ludu. Ustrój ten to uregulowana i mieszana

monarchia, będąca połączeniem monarchii absolutnej, arystokracji i demokracji. Król zobowiązany jest

przestrzegać prawa, a jego prerogatywy muszą być zgodne z kompetencjami Parlamentu, ponieważ wespół

tworzą „mieszankę”.

Zgodnie więc z doktryną mieszanej monarchii najwyższą władze w państwie należy podzielić pomiędzy

3 skoordynowane lub współdziałające stany: Króla, lordów i gminy. Te dwa ostatnie są reprezentowane

przez izby Parlamentu, które mają dostatecznie szerokie uprawnienia, by zapobiec tyranii, i to nawet bez

królewskiej akceptacji Dziewiętnastu propozycji.

Za najlepszą ilustrację doktryny mieszanej może posłużyć argumentacja purytańskiego duchownego

Philipa Huntona, zawarta w jego pracy pt. Traktat o monarchii z 1643 r. Wg jego teorii o monarchii

mieszanej mówi się wtedy, kiedy „najwyższe dowództwo” państwa podzielone jest pospołu pomiędzy 3

elementy tego ustroju, ale to monarsze przypada najwięcej władzy. Władza monarchy nie może być ani tak

silna, by mogła położyć kres „mieszance”, ani też czysto nominalna, by nie doszło do zlikwidowania

monarchii. Dalsza argumentacja Huntona sprowadzała się do trzech tez:

1) sam Król w swej Odpowiedzi potwierdził, że Anglia jest monarchią mieszaną; 2) mieszany charakter angielskiej monarchii wynika z faktu, że władza prawodawcza, która jest władzą

najwyższą, należy do trzech odrębnych współdziałających stanów;

3) jest to monarchia mieszana, ponieważ każdy stan może miarkować i powstrzymywać od nadużywania władzy inny;

Hunton dodawał jeszcze, że w Anglii główna część władzy spoczywa w rękach Króla, gdyż to on zwołuje i

rozwiązuje Parlament, wykonuje prawo i daje swą sankcję ustawom. Z drugiej jednak strony suwerenność

króla jest ograniczona pod pięcioma względami: nie może on stanowić prawa bez współdziałania

Parlamentu, w sprawowaniu władzy wykonawczej ogranicza go common law i ustawy, istnieją ustalone

zasady wymierzania sprawiedliwości, Król nie może przekazać swej korony dowolnemu następcy oraz

władza królewska jest ograniczona w zakresie nakładania podatków i danin.

67. Republika agrarna Harringtona. James Harrington (1611-1677) wyłożył swe poglądy w traktacie Rzeczpospolita Oceana z 1656 roku.

Kluczowym twierdzeniem całej jego doktryny jest to, że ustrój całego państwa determinują stosunki

agrarne. Otóż jeżeli do jednostki należy cała ziemia w kraju, to takie państwo przybiera postać monarchii

absolutnej (np. Turcja). Jeśli większa część ziemi należy do nielicznych, no do szlachty i kleru, to takie

państwo staje się monarchią mieszaną. Jeżeli zaś ziemia znajduje się w rękach ludu, to takie państwo

przybiera formę rzeczypospolitej, chyba że ktoś zapobiegnie temu siłą. Celem zapewnienia owej

rzeczypospolitej stabilności należy podział ziemi utrwalić, uchwalając odpowiednie prawo agrarne. Do

utrzymania władzy politycznej nieodzowne jest posiadanie od 2/3 do ¾ ziemi. Bez dysponowania taką bazą

docsity.com

- 42 -

ekonomiczną przez choćby 5 tysięcy obywateli państwa jego ustrój nabiera charakteru „prywatnego”,

przyjmując postać tyranii, oligarchii lub anarchii.

Problem tkwi w tym, że w każdym kraju istnieje naturalna arystokracja, która posiada znaczenie

większe majętności od pozostałych, a akumulacja bogactwa prowadzi do koncentracji władzy politycznej i

w rezultacie jej monopolizacji. Ich działalność może doprowadzić do zepchnięcia ludzi posiadających

niewielką własność do stanu poddaństwa lub niewoli, a przecież ludzie ci, dzięki przewadze liczebnej mogą

w pewnym momencie władzę bogatych obalić. Uniknięcie tak dramatycznych wydarzeń jest możliwe

wyłącznie dzięki zastosowaniu dwóch środków:

a) ustanowienie prawa agrarnego – limity ziemi, przepisy zapobiegające koncentracji majątków,

ograniczenia w obrocie nieruchomościami ziemskimi; miały one doprowadzić do posiadania przez co

najmniej 5 tysięcy obywateli 2/3 do ¾ ziemi w państwie

b) ustanowienie ustroju mieszanego – magistratura miała pełnić funkcje czynnika monarchicznego,

Senat (element arystokratyczny – proponujący) oraz Grupa Uprzywilejowana (element demokratyczny –

głosujący, funkcje sądu najwyższego); Senat miał być wybierany na 3 lata, 300 członków, z których 1/3

miała być corocznie odnawialna. Wprowadzenie cenzusu wieku i dochodu. Grupa Uprzywilejowana to

ponad 1000 osób, także wybieranych drogą pośrednich głosowań rotacyjnie.

68. Purytańska doktryna ustroju mieszanego. W Anglii okresu „Wielkiej Rebelii” niepodzielnie dominowała idea rozdziału władzy, natomiast w

koloniach purytańskich (Nowa Anglia – Massachusetts, Connecticut i inne) górowała idea ustroju

mieszanego.

Przywódcy tamtejszych purytan, z Johnem Winthropem i Johnem Cottonem na czele, sięgnąwszy do

starotestamentowego wzoru zbudowali oligarchiczną organizacje państwa o cechach teokratycznych. Za

najlepszą formę rządu uznali oni arystokrację. Tamtejszą arystokrację tworzyli najbardziej wpływowi

duchowni, urzędnicy, sędziowie, najbogatsi właściciele ziemscy i kupcy. Według Winthropa państwo w

Massechusetts składało się z członków magistratury i członków korporacji. Pierwsi byli depozytariuszami

władzy, a drudzy wolności kolonii. Jedna i druga strona była wspólnie reprezentowana w Ogólnym

Zgromadzeniu (kolonialnej legislaturze).

Cotton natomiast wysnuł teorię, że władza najwyższa należy do Stwórcy, którego pomocnikiem jest

grupa kapłańska i to ona powinna mieć pierwszeństwo w sprawowaniu władzy w państwie. Zadaniem

państwa jest wspieranie duchownych w ich dziele doprowadzenia ludzi do Królestwa Niebieskiego.

Grzesznicy muszą być podporządkowani sprawiedliwym, a zmuszanie ich do wykonywania

chrześcijańskich obowiązków leży w ich najlepiej pojętym interesie.

W ideologii purytańskiej ważne miejsce zajęła doktryna umowy społecznej, która w koloniach Nowej

Anglii przybrała szczególna postać. Stwierdzono mianowicie, że państwo powstało wprawdzie z

nieprzymuszonej woli ludu, ale jego aparat i zadania zostały ustanowione przez Boga. Wobec tego

obowiązkiem uświęconych przezeń magistratur jest realizacja praw boskich zgodnie z wolą ludu.

W 1664 r. starsi Kościoła oznajmili, że władza państwowa dzieli się w Massachusetts na prawodawczą

(obywatele lub ich przedstawiciele i gubernator wraz z Radą), sądowniczą (magistratury z wyj.

procedury impeachment) i konsultacyjną albo kierującą się sprawami publicznymi wspólnoty. Ustrój

kolonii nie jest zatem „czystą arystokracją, lecz połączeniem arystokracji i demokracji”, o czym świadczą

kompetencje Ogólnego Zgromadzenia. Charakter arystokratyczny ma wyłącznie judykatywa.

69. Przeciwnicy idei ustroju mieszanego. Jean Bodin – uważał suwerenność za niepodzielną, przedstawione przez klasyków ustroje

mieszane nie były nimi dlatego, iż w istocie zawsze jakiś element dominował nad innymi.

Bodin jednak odróżniał formę państwa od formy rządów. W każdej formie państwa mogą

istnieć rządy monarchistyczne, arystokratyczne i demokratyczne. Demokracja jest wtedy,

kiedy każdy ma udział w rządzeniu, jednak nie przesądza to faktu dzierżenia suwerenności

władzy. Nie da się miarkować formy państwa, da się miarkować formę rządu, wtedy ma się

do czynienia z administracją mieszaną. (więcej – pytanie nr 10).

Thomas Hobbes – władza nie może spoczywać w kilku rękach gdyż to prowadzi do anarchii, ustrój mieszany to podział na 3 wrogie frakcje dążące do konfliktu. Władza i tak

należy do jednego podmiotu, dlatego suweren powinien stać ponad prawem a jego władza

nie powinna być niczym związana. (więcej – pytanie nr 18).

Robert Filmer – nie ma monarchii mieszanej, nikt takiego pojęcia tak naprawdę nie stworzył. Dowodził to wskazując na antagonizm między królem a ludem i zadając pytanie,

które z tych ciał miałoby rozwiązywać konflikt między sobą. Tak czy inaczej doprowadzi

się do absolutyzmu lub anarchii. Był zwolennikiem koncepcji państwa patriarchalnego.

(więcej – pytanie nr 17).

docsity.com

- 43 -

Samuel Pufendorfstatus mixtus oznacza chorą formę państwa, tam gdzie ktoś ma udział we władzy monarszej tam zaprzeczona jest sama idea państwa. Odrzucał rozróżnienie na

dobre i złe formy rządu. Jeśli gdzieś pojawi się mieszany sposób rządzenia (bo władztwo

państwowe jest niepodzielne) to jest z konieczności nieformalny. (więcej – pytanie nr 16).

IV. TEORIA USTROJU RÓWNOWAGI.

Teoria ustroju równowagi (balanced government) stanowi kombinację teorii ustroju mieszanego i teorii

podziału władzy. Kombinacja ta sprowadza się do połączenia trzech form rządu: monarchii, arystokracji i

demokracji. W połączeniu tym celem zachowania społeczno-politycznej równowagi władza państwowa

(zwłaszcza sfera prawodawcza) zostaje podzielona pomiędzy monarchę, szlachtę i lud, przy jednoczesnym

częściowym urzeczywistnieniu rozdziału władzy i wprowadzeniu systemu hamulców ustrojowych. Novum

stanowił postulat równoczesnego rozdzielenia prawnych sfer działania państwa między poszczególne stany

i wyposażenia ich w hamulce ustrojowe.

70. Prekursorzy teorii ustroju równowagi. Przyczyny powstania tej teorii:

a) Wybuch w Anglii „Wielkiej Rebelii” i ustanowienie w 1649 r. republiki musiały pociągnąć za sobą frontalny odwrót ideologii ustroju mieszanego. Z 3 stanów społecznych pozostały bowiem 2, z których

politycznie liczył się tylko jeden – lud, a przede wszystkim burżuazja.

b) Początkowo zrehabilitowano ideologię ustroju mieszanego, jednakże dokonano w niej pewnych modyfikacji, z których podstawowa polegała na tym, że Król – choć zachowywał rozległe kompetencje

– musiał uznać nadrzędność prawa, a w konsekwencji legislatywy.

Sir Roger L’Estrange (rojalista): Był on głównym rehabilitantem ideologii status mixtus. Dowodził on, że ustrój mieszany daleko lepiej

zabezpieczy podział władzy i wolność polityczną niż ustrój czysto republikański, bazujący na wybranym

zgromadzeniu. Królewskie prawo sankcji będzie używane wyłącznie do obrony interesu publicznego, król

nie będzie ochraniać winnych ministrów swoim prawem łaski, gdyż jest finansowo uzależniony od Izby

Gmin, ministrowie są odpowiedzialni przed Parlamentem za wszystkie akty wykonawcze monarchy. Był on

zdecydowanym przeciwnikiem mieszanej monarchii.

Moses Mather: Po „Chwalebnej Rewolucji” władzę suwerenną przyjęto dzielić w Parlamencie pomiędzy 3 stany.

Napisał on wówczas, że władza została „tak rozsądnie rozdzielona, by złączyć siłę i zachować prawa

wszystkich. Każdy stan dysponuje siłą samoobrony przeciw naruszaniu jego praw przez dwa pozostałe

stany, mogąc założyć weto przeciw jakiemukolwiek lub wszystkim ich postanowieniom…. Nie mogą zostać

wydane żadne prawa, ani też nałożone podatki poza tymi, które w ocenie trzech stanów w Parlamencie

zebranych są konieczne dla dobra powszechnego i interesu królestwa”.

George Lawson: W jego rozprawie Badanie politycznej części Lewiatana pana Hobbesa widać wyraźne rozróżnienie

przeprowadzone przez autora pomiędzy kategoriami teorii ustroju mieszanego a kategoriami podziału

władzy. Lawson doszedł do przekonania, że istnieje potrójna władza świecka, a raczej 3 stopnie tej władzy:

prawodawczy (w znaczeniu egzekucji wyroków sądowych), wykonawczy i sądowniczy. Opowiadał się on

za supremacją egzekutywy. Jednakże już w kolejnym dziele pt. Polityka święta i cywilna za właściwy ustrój

Anglii uznał nie taki, w którym władza państwowa zostałaby rozdzielona pomiędzy Króla, Izbę Lordów i

Izbę Gmin, ale raczej taki, w którym władza ta spoczywałaby głównie w Królu, parach i gminach łącznie; w

całym zgromadzeniu jako jednym ciele. Władzę prawodawczą winny zatem sprawować wszystkie 3 organy

państwa razem. Władza prawodawcza powinna być zarazem władza najwyższą.

Sir Humprey Mackworth: Suwerenna władza prawodawcza powinna zostać rozdzielona pomiędzy 3 odrębne ciała w postaci obu

izb Parlamentu oraz Króla, które jednak w interesie publicznym muszą być związane. W ramach tej władzy

monarsze powinno przysługiwać prawo wypowiadania wojny i zawierania pokoju, dowodzenia siłami

zbrojnymi, zwoływania i rozwiązywania Parlamentu oraz obsadzania wszystkich urzędów państwowych.

Izba Lordów sprawowałaby wymiar sprawiedliwości, a Izba Gmin powinna mieć możliwość nakładania

podatków i stawiania ministrów w stan oskarżenia. W ten sposób poszczególne stany powściągałyby się i

harmonizowały, by żaden z nich nie zdołał wkroczyć w sferę działania drugiego. Każdy dział suwerennej

docsity.com

- 44 -

władzy musi bowiem dysponować hamulcami dla obrony swych kompetencji i dla dobra ogólnego, tak by

istniała równowaga ustrojowa.

71. Doktryna ustroju równowagi Bolingbroke’a. Henry St. John, wicehrabia Bolingbroke należał do najbardziej znanych współtwórców i propagatorów

teorii ustroju równowagi. W swych pismach, a zwłaszcza w Uwagach o historii Anglii z zapisków

Humpreya Oldcastle z 1743 r., podkreślał przede wszystkim częściowy podział prawnych sfer działania

pomiędzy Koronę, Izbę Lordów i Izbę Gmin. Był przeświadczony, że organy te i zarazem stany są

formalnie od siebie niezależne, lecz z uwagi na to, że każdy z nich w jakiejś mierze sprawuje kontrolę nad

pozostałymi, w praktycznym działaniu są do siebie uzależnione. Zależność ta jest równoznaczna ze stanem

równowagi:

 Król jest najwyższym urzędnikiem w państwie posiadającym prawo negatywnego głosu w legislaturze. Wyposażony jest we władzę wykonawczą oraz kilka innych prerogatyw.

 Obie izby Parlamentu także mają swe prawa i przywileje, przy czym pewna ich część jest wspólna, niektóre zaś przysługują tylko jednej izbie. Przygotowują one i uchwalają projekty ustaw,

odmawiają uchwalenia tych projektów, jakie im przysłano. Ponadto przedkładają swe uwagi,

reprezentują, doradzają i remonstrują.

 Najwyższa władza sądownicza spoczywa w Izbie Lordów, natomiast Izba Gmin jest „wielkim sądem przysięgłych narodu” – należy doń ocena wydatków państwowych i zapewnianie środków

budżetowych.

W Rozprawie o partiach z 1734 r. czytamy, że władza Parlamentu jest najwyższą, ale nie arbitralną.

Najwyższa władza prawodawcza została bowiem powierzona Królowi, Izbie Lordów oraz Izbie Gmin.

Każda prosta forma rządu – nieograniczona demokracja, nieograniczona arystokracja i nieograniczona

monarchia – wiedzie do tyranii. Wolność obywateli jest więc zabezpieczona wyłącznie w ustroju

konstytucyjnym, ufundowanym na podziale władzy i systemie hamulców, będącym antytezą ustroju

arbitralnego. Autor akceptował więc zasadę suwerenności „Króla w Parlamencie”, lecz z ograniczeniami

ustrojowymi wypływającymi z funkcjonowania systemu hamulców.

Bolingbroke uważał, że działalność każdej części aparatu państwowego, kiedy się rozpoczyna i dotyczy

wszystkich, podlega badaniu i kontrolowaniu przez inne części. Natomiast powoływana niezależność polega

na tym, że uchwały każdej części, która kieruje tą działalnością, powinny być wykonywane niezależnie i bez

jakiegokolwiek wpływu, bezpośredniego lub pośredniego, na inne.

Uważał on także (Rozprawa o partiach), że rządy partii politycznych prowadzą do rządów fakcji, czyli

ugrupowań politycznych o nagannych społecznie celach.

72. Kanon „gotyckiej równowagi”. Do wszechobecnych idei w nauce europejskiej od XVI do połowy XVIII wieku należał kanon

„gotyckiej równowagi”. Dotyczy on zwłaszcza XVIII stulecia. Głoszono ideę równowagi per se (samo

przez się). Czyniono to przede wszystkim w obrębie myśli politycznoprawnej, ale także w dziedzinie

literatury filozoficznej, przyrodniczej, teologicznej, a nawet w beletrystyce i astronomii. Myślicieli

politycznych doby baroku i oświecenia fascynowała przede wszystkim aequilibritas pomiędzy stanami

społecznymi i organami państwowymi. Zważywszy zaś, że pozostawali pod wrażeniem ówczesnych odkryć

na niwie matematyki i fizyki, uzasadniali ją także za pomocą właściwej tym naukom aparatury pojęciowej.

Na takim fundamencie rozwijał się od XVII stuleci ustrój Anglii. Uznano, że władza Króla, Izby Lordów

oraz Izby Gmin została tak zrównoważona, że żaden stan ani organ nie może naruszyć praw drugiego ani

zagrozić wolności jednostki. Wolność ta – jak sądzono – była efektem wprowadzenia podziału władzy

państwowej i systemu hamulców. W Anglii panowało powszechne przekonanie, iż era anglosaska była

złotym wiekiem równowagi społeczno-politycznej i tylko i wyłącznie w Anglii równowaga ta się utrzymała.

Jonathan Swift – zalecał równowagę jako aksjomat zarówno polityki zagranicznej, jak i wewnętrznej, jako niezbędny warunek stabilności kraju. Stabilizowaniu tej równowagi miały

służyć rozmaicie nazywane hamulce ustrojowe.

James Harrington – oprócz agrarystycznej wizji ustroju mieszanego spopularyzował także hasło „gotyckiej równowagi”. Równowaga ta oznaczała taki stan rzeczy, w którym silna

władza monarchy była równoważona silnymi wpływami feudalnej szlachty, w rękach gmin

ziemi było niewiele. W dobie Rewolucji równowaga ta miała zostać zwichnięta.

Algernon Sidney – w opublikowanych w 1683 r. Dyskursach dotyczących ustroju pisze: „wszystkie narody północne, które po rozpadzie Imperium Rzymskiego przejęły jego najlepsze

prowincje, miały tę formę rządu, która jest zwykle nazywana ustrojem gotyckim. Była to

monarchia mieszana, która tworzy optymalną formę rządu”.

docsity.com

- 45 -

Edmund Burke (1729-1797) – twierdził, że hierarchia, harmonia i równowaga są cechami „porządku naturalnego”, które zostały ustanowione przez Boga; równowaga ustrojowa w

państwie nie wynika z ustroju formalnego, lecz z całego skomplikowanego systemu równowag

cząstkowych (rozróżnienie pomiędzy ustrojem „na papierze”, a ustrojem w rzeczywistości);

Burke był zagorzałym zwolennikiem monarchii i choć uważał, że ustrój optymalny to ustrój

równowagi, jednak twierdził, że elementy demokratyczny i arystokratyczny tego ustroju

powinny się wywodzić z elementu monarchicznego.

73. Doktryna ustroju równowagi Blackstone’a. Sir William Blackstone (1723-1780, Komentarze do praw Anglii) należał do grona uczniów

Monteskiusza. Jego zasługą było m.in. staranne zdefiniowanie prawnych sfer działania państwa i

określenie ich zakresu.

a) władza prawodawcza – stanowienie, uchylanie i interpretowanie ustaw; b) władza wykonawcza – jej kompetencje muszą być w większości natury dyskrecjonalnej, a więc nie

wymagają wcześniejszych uzgodnień z legislatywą; sprowadził ją do władzy monarszej i podzielił na

kompetencje bezpośrednie (np. sprawy zagraniczne, dowództwo wojskowe) i uboczne (ustanawianie

urzędów, „arbiter handlu”, „głowa i najwyższy rządca kościoła narodowego”, zwoływanie i

rozwiązywanie Parlamentu, prawo łaski, sankcji, prawo tworzenia sądów itp.);

c) władza sądownicza – Blackstone wprowadził pojęcie „władza sądownicza”, sądy – stały pion organów złożonych z sędziów zawodowych, powoływanych przez Króla, lecz nieodwoływalnych dowolnie

przez niego; wypowiedział się jednak przeciwko judicial review i mimo wszystko uznał monarchę za

wyłączne źródło jurysdykcji i za jedynego twórcę sądów.

Wiele uwagi poświęcił też problematyce hamulców ustrojowych. Uważał, że doskonałość ustroju

angielskiego polega na tym, że wszystkie jego części stanowią wzajemny hamulec wobec każdej z nich. W

legislaturze lud jest hamulcem wobec szlachty i vice versa, poprzez wzajemny przywilej odrzucania tego, co

każde z nich uchwaliło; podczas gdy król jest hamulcem wobec obu. Z kolei władza wykonawcza jest

hamowana i trzymana w ryzach przez dwie izby (przywilej prowadzenia dochodzeń, impeachment, karanie

postępowania złych i szkodliwych doradców Króla). Parlament jest depozytariuszem suwerenności narodu

angielskiego, co jest najkorzystniejszym rozwiązaniem dla każdego społeczeństwa.

Blackstona zaliczamy do przedstawicieli teoretyków ustroju równowagi, ponieważ uważał, że

społeczno-polityczne aequlibrium w jego ojczyźnie wynika nie z reguły rozdziały władzy (Monteskiusz),

lecz z pozycji ustrojowej stanów w państwie (podobnie myśleli de Lolme i Paley). Podział władzy jest

jedynie środkiem, za którego pomocą stany te mogą się bronić, ponieważ zarówno unia organów, jak i ich

separacja doprowadziłyby do tyranii.

74. Doktryna ustroju równowagi de Lolme. Szwajcarski markiz Jean Louis do Lolme (Konstytucja Anglii…) przedstawił ustrój swej przybranej

brytyjskiej ojczyzny także przez monteskiuszowski pryzmat. Sławił on ustrój równowagi, ale zasadniczy

akcent stawiał w innym miejscu. Znacznie silniej niż inni myśliciele Wielkiej Brytanii podkreślał istniejące

w tym kraju oddzielenie organów, a zwłaszcza egzekutywy i legislatywy. Wskazywał, że ideałem w

państwie jest taki tan rzeczy, w którym legislatywa wydaje ustawy korzystne dla wszystkich, organy

państwa przestrzegają prawa, a obywatele cieszą się wolnością. Podstawowym warunkiem osiągnięcia tego

ideału jest powierzenie władzy wykonawczej i sądowniczej innym rękom aniżeli te, w których spoczywa

władza prawodawcza. Należy tutaj podkreślić, że Lolme nalegał na niezawisły status judykatywy wyłącznie

w zakresie niezależności orzeczeń, ale nie w odniesieniu do jej usytuowania organizacyjnego; pod tym

względem miała ona podlegać Królowi.

Autor Konstytucji Anglii nie należał do entuzjastów ustroju republikańskiego. Jak wynika z historii, lud

powinien mieć ograniczony udział we władzy, a wtedy osiągnie się ustrojowe aequilibrium. Silna władza

królewska powinna równoważyć siłę ludu, lecz nie może ona uszczuplić jego władzy, ponieważ nie ma

prawa inicjatywy ustawodawczej. Ustrojowa równowaga ma w Wielkiej Brytanii charakter podwójny.

Korona i obie izby Parlamentu działają jak równoważące się ciężarki. Mechanizm ten – zapobiegając tyranii

i koncentracji władzy – jest zaprojektowany nie na osiąganie postępu, lecz stabilności.

De Lolme w bardzo niewielkim stopniu interesował się systemem hamulców ustrojowych. Starał się

natomiast wykazać, że jeśli z punktu widzenia zagwarantowania wolności jednostki władza prawodawcza

powinna zostać podzielona, to władza wykonawcza powinna być silna i jednolita. Taka władza jest jego

zdaniem możliwa wyłącznie w monarchii.

docsity.com

- 46 -

75. Doktryna ustroju równowagi Paley’a. William Paley (1743-1805) w 1785 r. napisał Zasady filozofii moralnej i politycznej. W dziele tym na

uwagę zasługuje kilka wątków:

1) Stanowcze opowiedzenie się za respektowaniem zasady podziału władzy – władza prawodawcza i sądownicza mają być oddzielone. Niezależnie od tego mocno podkreślał regułę niezawisłości

sędziowskiej.

2) Obstawanie za status mixtu – doskonałością zamierzoną przez połączenie trzech zwykłych rodzajów ustroju jest wyeliminowanie ich niedogodności. Jeśli chodzi o zalety tych form, to w

monarchii są nimi jedność, dyskrecja i szybkość działania, w arystokracji – mądrość, a w republice,

czyli demokracji – „duch publiczny” i wykorzystywanie „zdolności najlepszych obywateli”. Ustrój

mieszany funkcjonuje wtedy, gdy legislatywa obejmuje reprezentację dwóch lub więcej stanów

społecznych. W zależności od proporcji w jakich są one reprezentowane, występują też wady i

zalety tego ustroju.

3) Postulat utrzymania w Brytanii ustrojowej aequilibritatis. Równowagę rozumiał dwojako: jako równowagę władz (w razie nadużycia władzy przez jeden organ, w grę wchodzi kontrakcja

drugiego organu) i jako równowagę interesów poszczególnych stanów (tworzona jest przez

wzajemne relacje polegające na hamowaniu się Króla, lordów i gmin jako stanów). Hamulce mogą

być więc stosowane zarówno po to, by gwarantować równowagę organów (podział władzy), jak i

równowagę stanów (ustrój mieszany).

4) Uzasadnienie celowości „wpływania” przez Koronę na Izbę Gmin (posłużył się pojęciem korupcji) – wpływanie, czyli oddziaływanie na posłów poprzez instytucje patronatu i

manipulowanie elektoratem w małych okręgach wyborczych. Uzasadniał to w ten sposób, że

władza Izby Gmin jest tak wielka, że bez „wpływania” ani Korona, ani Izba Lordów nie zdołałaby

obronić swej pozycji, a tym samym ustroju równowagi.

76. Idea ustroju ograniczonego. Kanony teorii ustroju równowagi podważano rzadko. Zastanawiano się nie tyle nad ich adekwatnością,

ile nad ich prawidłowym funkcjonowaniem w codziennej praktyce ustrojowej. Poszczególni autorzy kładli

akcent na rozmaite imperatywy: jedni na kanon uczestniczenia stanów we władzy państwowej, drudzy na

kanon równowagi organów. Jednakże przy wszystkich dzielących tych pamflecistów różnicach rzec można,

że centralnym punktem ich zainteresowania było ograniczenie bądź raczej ujęcie w karby władzy aparatu

państwa (limited government). Wszyscy zatem występowali przeciw absolutystycznym zakusom najpierw

Stuartów, a potem Parlamentu. Z ówczesnych wystąpień i pism politycznych przebija zrozumiała duma z

brytyjskiego modelu rządów.

77. Przeciwnicy idei ustroju równowagi. Nieliczni autorzy kwestionowali możliwość osiągnięcia społeczno-politycznej równowagi:

Kenneth White – twierdził, że monarchia implikuje jedność w aparacie państwowym, a nazywanie jej mieszaną jest błędne, jako że nie należy rozumieć słowa „mieszany” jako

podział między kilka.

Charles Leslie – cała władza jest jedna i niepodzielna, bez względu na to, czy znajduje się w rękach jednostki czy wielu. Kilka niezależnych władz w jednym aparacie państwowym to

anarchia i zamieszanie.

Thomas Pownall – krytykował ideologię ustroju równowagi za dostarczenie teoretycznej racjonalizacji wpływania egzekutywy na legislatywę.

V. GENEZA TEORII PODZIAŁU WŁADZY.

Teoria podziału władzy zakłada funkcjonalne wyodrębnienie prawnych sfer działania aparatu

państwowego oraz odpowiadający im rozdział tego aparatu na poszczególne grupy organów; grupy te

powinny być względnie równorzędne i niezależne, a każda z nich powinna mieć stosunkowo niewielkie

możliwości ingerencji w działalność pozostałych.

78. Idea nadrzędności prawa.

Jednym z czynników, który wpłynął na powstanie teorii podziału władzy państwowej, było zrozumienie

konieczności poddania władzy państwowej rozmaitym ograniczeniom (w czym można upatrywać zasady

praworządności).

docsity.com

- 47 -

W odniesieniu do zakresu władzy państwowej wypada odnotować, że w dobie średniowiecza

występowały dwie sprzeczne ze sobą koncepcje. Jedni ideolodzy twierdzili, że monarcha powinien

sprawować pełnię władzy (plenitudo potestas), na wzór rzymskich cezarów, wobec czego powinien mieć

pełnię swobody w zakresie tworzenia prawa, drudzy zaś uważali, że władza ta powinna być ograniczona, a

ograniczenia mają mieć postać boskich nakazów i starodawnych zwyczajów przestrzeganych w danym

kraju. Inaczej: monarcha powinien być związany prawami, zwłaszcza naturalnymi, oraz tymi, których sam

nie ustanowił (potestas limitata). W późniejszych wiekach średnich przewagę zdobyli zwolennicy

ograniczenia monarszych kompetencji.

Jednocześnie z coraz większym rezonansem spotykała się rewolucyjna wówczas idea suwerenności

ludu, którą głosili m.in. Marsyliusz z Padwy i Mikołaj z Kuzy. Pragnęli oni skłonić władcę do

przestrzegania prawa nie tylko naturalnego, ale i pozytywnego.

79. Gubernaculum et iurisdictio. Szczególną rolę w procesie kształtowania się idei podziału władzy odegrała Anglia i jej pisarze

polityczni. Był to kraj, w którym najwcześniej zaczęto kwestionować omnipotencję władzy monarchy.

Wystąpienia przeciwko pełni jego władzy znalazły wyraz m.in. w Wielkiej karcie wolności z 1215 r.

Ponadto zaczęło się zwolna rozpowszechniać przekonanie, że w obrębie swojej sfery władza monarsza jest

absolutna, jednak nie może wkraczać w sferę praw poddanych.

Około 1250 r. ukazał się traktat zatytułowany O prawach i zwyczajach Anglii pióra Henry’ego of

Bracton. Jego najważniejszą tezą było twierdzenie, że istnieją dwie sfery władzy królewskiej:

gubernaculum et iurisdictio.

 W obrębie gubernaculi Król zachowuje pełnię władzy. Chodzi nie tylko o to, że jest jedynym administratorem państwa, lecz także o to, że musi dysponować wszystkimi uprawnieniami niezbędnymi

do skutecznego rządzenia.

 W obrębie iurisdictionis Król nie może być rządcą autokratycznym, gdyż jego kompetencje mają tu charakter delegowany, nawet mimo to, że jest on źródłem sprawiedliwości. Składał przecież

przysięgę, że będzie przestrzegać obowiązującego prawa i dlatego każdy jego akt wykraczający poza

iurisdictionem jest ultra vires. W tej dziedzinie podlega obowiązującemu prawu.

80. Dominicum politicum et regale. Sir John Fortescue (patrz pyt. Nr 64) wymienił 3 rodzaje ustroju, a mianowicie: monarchię absolutną

(dominium regale), republikę (dominium politicum) i dominium politicum et regale, czyli formę mieszaną,

której odbiciem był dlań ówczesny ustrój jego ojczyzny. Mimo, że Sir John był zwolennikiem idei

suwerenności ludu, tę trzecia formę uważał za najlepszą.

Ten, który rządzi regaliter et politice, może stanowić prawa i nakładać daniny wyłącznie za zgodą

poddanych. Winien on przestrzegać prawa natury, a wspomagać go w tym powinna rada, której uczestników

mogłaby powoływać jedynie większość jej członków. Albowiem gdy Bóg nakazał powołanie ziemskich

rządów, to równocześnie stworzył prawo natury stanowiące probierz sprawiedliwości, wobec którego prawa

ziemskie spełniają jedynie funkcję pomocniczą. Siła i pomyślność Anglii unaocznia zalety wynikające z

dominii politici et regalis. Politicum jest u Fortescue odpowiednikiem iurisdictio u Bractona, podobnie jak

termin regale stanowi ekwiwalent określenia gubernaculum. Pierwsze dwa terminy oznaczają ograniczenie

władzy króla tworzone przez prawa jego poddanych, które zaprzysiągł respektować. Formułę ustroju

politycznego Anglii Fortescue określał jako regimen politicum et regale, co oznaczało, że ustrój ten był dla

niego zarazem ograniczony i absolutny.

81. Emancypacja prawnych sfer działania państwa. Sformułowania teorii rozdziału władzy nie sposób sobie wyobrazić bez uprzedniego wyróżnienia

prawnych sfer działania państwa. Otóż we wczesnym średniowieczu idea tworzenia prawa przez organ

państwa została podporządkowana przekonaniu, że prawo jest ustalonym, niezmiennym wzorcem zwyczaju

wypływającego z boskiej inspiracji. Zwyczaj ten może ów organ stosować lub interpretować, ale nie może

go zmieniać. Jeśli więc organ państwa formalnie stanowi prawo, to faktycznie tylko je deklaruje bądź

interpretuje, ale go nie tworzy. Toteż legislacja jest przejawem działalności sądowniczej. Zatem mogła

istnieć jedynie ta ostatnia prawna sfera działania państwa (tzn. we wszelkiej działalności państwa

dopatrywano się wyłącznie przejawów uniwersalnej władzy sądowniczej).

W późnym średniowieczu w coraz większym stopniu w Parlamencie widziano organ prawo tworzący, a

nie tylko ustalający. Już w traktacie pt. Sposób utrzymywania Parlamentu pochodzącym z około 1320 r.

mówiło się o pierwotnej, sądowniczej i wykonawczej stronie ustaw. Z drugiej strony w aparacie

państwowym widziano głównie instrument wymiaru sprawiedliwości, ponieważ był to najważniejszy aspekt

jego działania z punktu widzenia interesu jednostki. Toteż gdy w siedemnastowiecznej Anglii na tle walki

docsity.com

- 48 -

Króla z Parlamentem coraz wyraźniej zaczęto odróżniać władzę wykonawczą od prawodawczej, to jednak

wciąż jeszcze postrzegano je jako części władzy sądowniczej.

Z całą pewnością do wykrystalizowania się rozdziału prawnych sfer działania państwa w dużej mierze

przyczyniła się dystynkcja pomiędzy gubernaculo et iurisdictione. Skoro w obrębie tej ostatniej władca

musiał przestrzegać prawa, którego sam nie ustanowił, stwarzało to asumpt do wyodrębnienia niezależnej

od jego woli władzy prawodawczej. To z kolei tworzyło bodziec do wyróżnienia władzy wykonawczej,

polegającej na zapewnianiu przez władcę przestrzegania w państwie prawa. Tendencje te znalazły wsparcie

w doktrynie suwerenności.

82. Klasyfikacja prawnych sfer działania państwa w okresie „Wielkiej Rebelii”. 1640-1660:

Nawiązując do prawnych sfer działania państwa należy podkreślić, że według ówczesnych wyobrażeń

były one zazwyczaj ujmowane dwudzielnie. Tytułem przykładu: Filmer pisał, że są dwie części władzy

najwyższej, prawodawcza i wykonawcza. William Ball, że istnieje władza prawodawcza, należąca do ludu i

wykonawcza, należąca do Króla. „Wielka Rebelia” jednak w poważnym stopniu przyczyniła się do

emancypacji nowocześnie rozumianej władzy sądowniczej, choć na efekt końcowy trzeba było poczekać

całe półwiecze.

U progu tamtych wydarzeń dominował pogląd, że władza sądownicza jest wszechogarniającej natury,

toteż dla wielu określenie „wykonawczy” było synonimem określenia „sądowniczy”.

 1656 – Harrington zdefiniował „porządek wykonawczy” jako część nauki o państwie dotyczącą „struktury i procedury sądów lub trybunałów”;

 1656 – Marchamont Nedham w rozprawce Doskonałość wolnego państwa określił piastunów władzy wykonawczej jako stałych administratorów oraz szafarzy prawa i sprawiedliwości;

 1648 – Charles Dallison – odróżniał suwerenną władzę rządzenia, należącą do Króla, od władzy oceniania prawa, przysługującej sędziom. Parlamentowi natomiast przyznawał władzę tworzenia prawa;

 Na trójpodział prawnych sfer działania państwa natrafiamy też u innych ideologów tego okresu. John Sadler wprawdzie wyodrębnił 3 sfery działania państwa, ale władzę wykonawczą uważał za

równoznaczną z wykonywaniem wyroków sądowych. Ujmował on liczbę 3 najwyraźniej mistycznie.

Trzy stany można podzielić na pierwotne, sądowe i wykonawcze.

 Za jeszcze bliższego klasycznej triadzie wypadnie uznać Clementa Walkera (Theodorus Verax) – z jego dzieła wynika, że Król jest najwyższym rządcą królestwa, ma chronić lud, zapewniając

przestrzeganie prawa. Nie może jednak wydawać, uchylać, lub zmieniać jakiejkolwiek ustawy bez

zgody Parlamentu, dzieli bowiem z nim władzę prawodawczą. Nie może również ani sam, ani z

Parlamentem sprawować wymiaru sprawiedliwości. Istnieją zatem 3 władze: rządzenia, prawodawcza i

judykacyjna i żaden organ nie może sprawować tych trzech władz w całości.

 1657 – George Lawson (więcej – pytanie nr 70).

83. Lockeańska triada. Głównym przedmiotem zainteresowań Locke’a był podział prawnych sfer działania państwa i wzajemne

relacje między poszczególnymi organami. Przyjął on wyjściową tezę, że władza musi podlegać ustawom, a

ustawy wywodzą swą moc prawną ze zgody rządzonych, będącej następstwem umowy społecznej.

Locke wyodrębnił 3 prawne sfery działania państwa:

Prawodawczą – do jej zadań należy m.in. wydawanie stabilnych ustaw, ustanawianie kar za ich naruszenie, stosowanie siły w ich obronie, nadzorowanie władzy wykonawczej, ustanawianie

sądów i określanie zakresu prerogatywy.

Wykonawczą – ma pilnować wykonywania ustanowionych i obowiązujących ustaw, karania przestępstw, wykonywania wyroków sądowych itp. Pojęciem „władza wykonawcza” Locke

posługiwał się w dwojakim rozumieniu: węższym i szerszym. W tym pierwszym chodziło mu o

wykonywanie ustaw w sferze wewnętrznej, w tym drugim natomiast – w sferze zewnętrznej.

Działalność tę trzeba powierzyć jednemu organowi i to w obu sferach.

Federacyjną – obejmuje ona prawo wypowiadania wojny i zawierania pokoju, sojuszy, aliansów oraz wszystkich transakcji ze wszystkimi osobami i społecznościami spoza Rzeczypospolitej.

Sfery te winny zostać przyporządkowane dwóm organom: legislatywie i egzekutywie. Pierwszej

przysługuje władza prawodawcza i częściowo prerogatywa. Do drugiej zaś należy władza wykonawcza,

federacyjna, prerogatywa i prawo sankcji wobec ustaw. Korzystanie przez władzę wykonawczą z

prerogatywy mogą dyktować 3 okoliczności:

1) Legislatywa może nie dostrzec potrzeby uchwalenia określonej ustawy dla dobra społeczeństwa i wobec tego nie upoważnić egzekutywy do podjęcia konkretnych działań.

2) Ustawy mają charakter ogólny, nie mogą więc regulować przypadków wyjątkowych, które trzeba traktować indywidualnie.

docsity.com

- 49 -

3) Z powodu ogólności ustaw, może się zdarzyć, że będą one wykonywane nieelastycznie, a nawet wbrew swemu celowi, jakim jest dobro jak największej liczby członków społeczeństwa.

84. Pozycja ustrojowa judykatywy w poglądach Locke’a. Locke nie wyróżniał władzy sądowniczej. Mocno akcentował on jednak zasadę niezależności sądów i

uważał, że wymierzanie sprawiedliwości jest zadaniem legislatywy – od niej tylko zależy, czy będzie to

zadanie realizować sama, czy powierzy je egzekutywie. Wynikało to z przeświadczenia, że państwo

powinno głównie spełniać funkcję arbitra w sporach między obywatelami, ponieważ ze swej istoty jest

instytucją sądową. Locke jest niekonsekwentny, ponieważ władza sądownicza pojawia się w jego

„genealogii” władz, później jednak ustępuje pola władzy federacyjnej.

85. Relacje między władzami, a judykatywą w poglądach Locke’a. Podział władzy nie przesądza kwestii wzajemnych relacji pomiędzy rozdzielanymi organami. U Locke’a

relacje te spoczywają na strukturze ich hierarchii. Za najwyższą władzę uważał on legislatywę. Tego, że

władza prawodawcza jest alfą i omegą wszystkich władz, dowodzi to, że jeśli władza ta zostanie powierzona

jednostce, to mamy do czynienia z monarchią; jeśli nielicznym, to z arystokracją; jeśli całej wspólnocie, to z

demokracją; jeśli zaś wszystkim trzem wymienionym tu podmiotom, to z ustrojem mieszanym. Za

optymalną formę rządu Locke uważał liberalna arystokrację.

Choć władza prawodawcza ma nadzorować władzę wykonawczą, to przecież nie może dzielić jej z

egzekutywą, władzę należy bowiem równoważyć. Locke nie zajął całkowicie jasnego stanowiska w kwestii

władzy sądowniczej, podobnie jak w sprawie supremacji władzy prawodawczej. Mimo stanowczych

twierdzeń o konieczności oddzielenia organów, zgodnie z ideologią ustroju równowagi uznał Króla za część

legislatywy. Zważywszy zaś, że monarcha dysponuje władzą wykonawczą, federacyjną i większością

uprawnień należących do prerogatywy, w gruncie rzeczy stanowi on punkt ciężkości całego systemu

rządów, będąc w uproszczonym rozumieniu najwyższym organem w państwie. Locke pośpieszył tu jednak z

zapewnieniem, że chodzi tu o najwyższą władzę wykonawczą, nie zaś o najwyższą władzę w państwie.

Wprawdzie podstawowe zadanie monarchy to wykonywanie prawa, niemniej musi on zachować jakiś

stopień niezależności od Parlamentu. Umożliwi to prawo sankcji i prerogatywa. Legislatywa dominuje nad

egzekutywą, lecz dominacja ta mieści się w granicach obowiązujących przepisów. Innymi słowy, ta

pierwsza nie jest organem omnipotentnym, ta druga ma zaś status organu autonomicznego. Stosunki między

tymi organami można określić pojęciem nadzoru (np. impeachment).

86. Gwarancje wolności jednostki w poglądach Locke’a. Wprawdzie Locke nie skodyfikował gwarancji wolności jednostki, jednak bez większego trudu można

je odnaleźć w różnych fragmentach Dwóch traktatów o rządzie:

- Wolność może zagwarantować wyłącznie system oddzielonych i odseparowanych organów państwa. Innymi słowy, władza aparatu państwowego musi zostać zrównoważona poprzez

umieszczenie poszczególnych jej części w różnych rękach. Ze względów utylitarnych można

łączyć władzę wykonawczą z władzą federacyjną, ale nigdy z władzą prawodawczą.

- Władza prawodawcza nie może być arbitralna i nieograniczona przez prawo, gdyż jest ona władzą powierniczą narodu. Parlament nie może delegować swych kompetencji ustawodawczych,

ponieważ sam ma władzę delegowaną. Organ ten powinien działać w sposób praworządny, a

ograniczać go powinna również obowiązująca w nim procedura.

- Akty uchwalane przez władze prawodawczą powinny być ogólne, niesprzeczne z prawem natury, zapewniać równa ochronę wszystkich, nie działać wstecz i nie pozbawiać obywateli własności bez

ich zgody. Muszą też mieć na celu dobro ogółu i być wdrażane przez sądy.

- Kładł on także nacisk na to, by sesje Parlamentu były krótkie, uważał bowiem, że w przeciwnym razie organ ten prędzej czy później przejmie władzę wykonawczą.

87. Znaczenie doktryny podziału władzy Locke’a.  Locke nie był radykalnym nowatorem w dziedzinie refleksji nad problematyką jednolitości i

podziału władzy państwowej.

 W porównaniu do Locke’a doktryna Monteskiusza jest pełniejsza. Zawiera m.in. postulat równowagi władz i bogatszy katalog hamulców ustrojowych.

 Locke sprokurował model ustrojowy odnoszący się głównie do teraźniejszości. Tymczasem autor Ducha praw dążył do ustalenia ustrojowego optimum, będącego modelem przyszłości.

 Lockeańska doktryna zaledwie milcząco akceptuje społeczny podział władzy (w przeciwności do monteskiuszowskiej, w której jest on jednym z kanonów)

docsity.com

- 50 -

 Doktrynę Locke’a cechuje brak należytej synchronizacji prawnych sfer działania państwa z jego organami, skutkiem czego nie jest ona wolna od wewnętrznych sprzeczności. Widać to wyraźnie w

kwestii stosunku egzekutywy do legislatywy.

 Twórca dwóch traktatów o rządzie nie może uchodzić ani za odkrywcę teorii podziału władzy, ani za jej sztandarowego ideologa. Jednakże wchodzące w jej zakres problemy przemyślał gruntowniej

i dał im dużo bogatszą oprawę teoretyczną. Za główną jego zasługę można uznać rozwinięcie

przedmiotowego aspektu teorii o prawnych sferach działania państwa, a zwłaszcza nowe spojrzenie

na sferę wykonawczą.

VI. MONTESKIUSZOWSKA DOKTRYNA PODZIAŁU WŁADZY.

88. Wolność jednostki jako punkt wyjścia doktryny podziału władzy Monteskiusza.

Istotą rozważań zawartych w monteskiuszowskim dziele Duch praw, jest dążenie do opracowania

takiego modelu ustrojowego, który najskuteczniej chroniłby wolność jednostki. Zarówno reguła

umiarkowania, ja i ustrojowa równowaga zajmują poczesne miejsce w hierarchii wartości politycznych

Monteskiusza. Niemniej aequilibrium nie stanowi dla niego celu samego w sobie, lecz konstytuuje

podstawową instytucję jego systemu rządów, od którego zależy wolność jednostki. Ten sam skutek wywiera

też zasada umiarkowania. Wolność jest wartością samoistną. Ponadto księga XI monteskiuszowskiego

dzieła, w której znajduje się słynny rozdział 6, zatytułowany O ustroju Anglii, prezentujący doktrynę

rozdziału władzy, nosi tytuł O prawach tworzących wolność polityczną w jej związku z ustrojem państwa. W

początkowych rozdziałach tej księgi znajdujemy analizę pojęcia „wolność”.

89. Cztery kanony. Doktryna podziału władzy autorstwa Monteskiusza została osnuta wokół czterech kanonów, którymi są:

1) wyodrębnienie trzech prawnych sfer działania państwa (podział władzy w aspekcie przedmiotowym);

2) przydzielenie ich trzem odrębnym organom (podział władzy w aspekcie podmiotowym); 3) wprowadzenie systemu hamulców ustrojowych; 4) uwzględnienie społecznego podziału władzy.

W związku z kanonem pierwszym stwierdzamy, że Monteskiusz wyszedł z założenia, iż w każdym

państwie istnieją trzy rodzaje władzy. Pierwsza władza to władza prawodawcza (stanowienie ogólnych i

abstrakcyjnych norm prawnych, ich poprawianie, usuwanie tych, które nie istnieją). Druga władza to

władza wykonawcza, której mocą władca wydaje wojnę, zawiera pokój, wysyła lub przyjmuje poselstwa,

umacnia bezpieczeństwo itp. Trzecia to władza „sądzenia”, której mocą władca karze zbrodnie lub sądzi

spory poddanych.

90. Kanon drugi – podmiotowy podział władzy. Te trzy władze trzeba przydzielić trzem odrębnym organom państwowym, a więc prawodawczą –

legislatywie, wykonawczą – egzekutywie, a sądowniczą – judykatywie.

Władzę prawodawczą należy powierzyć ciału przedstawicielskiemu, władza wykonawcza powinna

spoczywać w rękach monarchy. Natomiast władza sądownicza nie powinna być powierzana stałemu

senatowi, lecz wykonywana przez osoby powołane z ludu, w pewnych okresach roku, w sposób przepisany

prawem, aby tworzyć trybunał trwający tylko póty, póki tego konieczność wymaga.

91. Pozycja ustrojowa judykatywy w poglądach Monteskiusza. Zasada wyłącznego sprawowania władzy sądowniczej przez judykatywę ma 3 wyjątki. Otóż izba

wyższa Parlamentu powinna być uprawniona do orzekania w przypadkach:

a) kiedy pozwany jest szlachcicem; b) gdyby prawo, które jest „jednocześnie jasnowidzące i ślepe”, było w niektórych przypadkach zbyt

surowe;

c) kiedy oskarżony jest dostojnikiem państwowym (impeachment). Monteskiusz jako pierwszy pisarz polityczny podniósł władzę sądowniczą do rangi jednej z trzech

najważniejszych władz, ale zaraz tę rangę zdegradował pisząc, że jest ona „poniekąd żadna” oraz

„niewidzialna i żadna”. Władza sądownicza była dla Monteskiusza mniej ważna od pozostałych, co widać

chociażby po zastosowanym przez niego określeniu. Mianowicie, nie posługiwał się on nazwą „władza

sądownicza”, lecz „władza sądzenia”. Ponadto sądy były dlań wyłącznie sądami przysięgłych

powoływanymi ad hoc. Wiadomo zaś, że sądy działające przejściowo nie mogą urosnąć do rangi czynnika

równoważącego rząd czy parlament. Sądy nie mogą także egzekwować swoich wyroków, oraz wyroki te

mają być tylko obwieszczeniami brzmienia praw, a nie indywidualnymi opiniami sędziów. Autor Ducha

praw interpretację prawa w wątpliwych wypadkach zdaje się rezerwować dla legislatywy.

docsity.com

- 51 -

Z formalnego punktu widzenia dla Monteskiusza wszystkie 3 władze były równorzędnej natury,

natomiast z faktycznego punktu widzenia charakter pierwszoplanowy miała dlań władza prawodawcza i

wykonawcza, władza sądownicza zaś sytuowała się jednoznacznie na drugim planie.

92. Kanon trzeci – system hamulców ustrojowych. Monteskiusz doskonale rozumiał, że aby zagwarantować wolność jednostki, tak zarysowany podział

władzy nie wystarczy. Nie może on być trwały, jeżeli nie zostanie uzupełniony systemem hamulców

ustrojowych, zapewniających równowagę organów państwowych.

Największym ograniczeniom poddał on władzę legislatywy. Zalecił wprowadzenie wobec niej trzech

hamulców:

1) Podział na dwie izby (wewnętrzne osłabienie parlamentu); Monteskiusz opowiedział się tu za dwuizbowością nierówną – izba wyższa nie ma zdolności stanowienia, jedynie odrzucania ustaw

uchwalonych przez izbę niższą.

2) Prawo egzekutywy do zwoływania legislatywy, ustalania długości jej posiedzeń, ich odraczania i zamykania.

3) Wyposażenie monarchy w prawo weta ustawodawczego (nie wiadomo, czy absolutnego, czy tylko zawieszającego).

Autor Ducha praw nie zalecał operacji uzbrojenia legislatywy w hamulce ustrojowe wymierzone

przeciwko egzekutywie. Jednakże podkreślał, że władza ustawodawcza ma prawo i powinna mieć zdolność

badania, w jaki sposób ustanowione przez nią prawa są wykonywane. Ciało prawodawcze nie powinno

jednak mieć władzy sądzenia osoby, a tym samym postępowania tego, któremu oddano wykonywanie.

Toteż ludowa część ciała prawodawczego ma oskarżać przed jego częścią szlachecką (impeachment).

Znamienne jest, że Monteskiusz nie przewidywał żadnych hamulców ani na użytek władzy sądowniczej,

ani też przeciwko niej.

93. Kanon czwarty – społeczny podział władzy. Monteskiusz swój funkcjonalno-organizacyjny rozdział władzy uzupełnił podziałem społeczno-

politycznym. Twierdził on, że wszystko byłoby stracone, gdyby wszystkie 3 władze sprawowała jedna

osoba, względnie jedno ciało szlachty albo ludu. Zgodnie z jego założeniami legislatywa powinna być

dwuizbowa. Izba niższa powinna skupiać przedstawicieli ludu (czyli burżuazji), wyższa zaś –

reprezentantów szlachty i ma być dziedziczna. Ta ostatnia powinna dodatkowo być instrumentem mediacji

między tą pierwszą a egzekutywą. Tym sposobem szlachta może odgrywać kluczową rolę w utrzymywaniu

równowagi ustrojowej.

Można więc przyjąć, że społeczny podział władzy u Monteskiusza wygląda w ten sposób, że władza w

państwie zostaje rozdzielona pomiędzy trzy stany społeczne, z których monarcha otrzymuje egzekutywę,

szlachta izbę wyższą legislatywy, a burżuazja izbę niższą. W odniesieniu do władzy sądowniczej podział ten

zawiera się w sugestii, by oskarżeni byli sądzeni przez sędziów wywodzących się z tego samego stanu.

Niemniej Monteskiusz był rzecznikiem kompromisu feudalno-mieszczańskiego, na wzór angielski.

Monteskiusz zakładał więc, że w każdym społeczeństwie występują sprzeczne interesy, które władza

państwowa powinna uwzględniać. Czyni ona tak wtedy, kiedy kierunki jej działania wyznacza rozsądny

kompromis – wypadkowa ścierających się sił. Taki stan rzeczy może zagwarantować jedynie odpowiednia

organizacja tej władzy, polegająca na zapewnieniu wszystkim stanom społecznym udziału w niej.

94. Doktryna monteskiuszowska doktryną podziału władzy czy ustroju mieszanego? Monteskiusz nie sformułował czystej doktryny rozdziału władzy, skoro wkomponował w nią system

hamulców (kanon trzeci) i społeczny podział władzy (kanon czwarty). Na czystą doktrynę rozdziału

składają się wyłącznie dwa pierwsze kanony. Mimo to dwa ostatnie nie zdominowały jego poglądów, w

przeciwieństwie do ideologów ustroju równowagi. Fundamentem wolnościowego ustroju był bowiem dla

niego rozdział władzy, a nie ustrój mieszany ani ustrój równowagi. Na 4 zasadnicze kanony podziału

władzy Monteskiusza tylko jeden należy do status mixtus. Trzy pierwsze kanony myśliciel ten obszernie

rozwinął i wyeksplikował. Nie byłoby takiej potrzeby, gdyby hołdował którejś z konkurencyjnych teorii. A

zatem jego rozważania ustrojowe na tle dotychczasowej myśli polityczno-prawnej tworzą zdecydowanie

nową jakość. Ta nowa jakość to rozwinięta doktryna rozdziału władzy państwowej.

95. Doktryna monteskiuszowska doktryną rozdziału czy separacji władz? Wbrew opiniom wielu uczonych, Monteskiusz ściśle odróżniał separację władz od ich rozdziału.

Odseparowana od legislatywy i egzekutywy ma być wyłącznie judykatywa, i to pod każdym względem:

funkcjonalnym, organizacyjnym i personalnym. Jeżeli chodzi o pozostałe władze, to wskutek systemu

hamulców mogą one w pewnym stopniu wzajemnie ingerować w swoją działalność – powstrzymywać się,

ale i współdziałać. Wyodrębnienie organów państwowych żadną miarą nie oznacza zatem odizolowania ich

docsity.com

- 52 -

od siebie. Nie dałoby się tego pogodzić z ich wzajemnymi powiązaniami wynikającymi z systemu

hamulców. Chodzi więc nie o separację organów, lecz o ich oddzielenie i usamodzielnienie, ale przy

zachowaniu wzajemnej kontroli. Zważywszy na postulowany system hamulców, autor Ducha praw

opowiedział się nie za czystym podziałem władzy, czyli separacją, tylko za podziałem częściowym.

96. Wizja ustroju brytyjskiego. Poglądy Monteskiusza poddawano, szczególnie w dawniejszej literaturze przedmiotu, gremialnej

krytyce. Powodem były poważne różnice zachodzące między ustrojem Wielkiej Brytanii połowy XVIII

stulecia a opisem jej ustroju w Duchu praw (a przecież tytuł 6 rozdziału brzmi O ustroju Anglii). Zarzucano

mu zwłaszcza, że stosunki między egzekutywą a legislatywą przedstawił w fałszywym świetle, ponieważ o

ich całkowitym oddzieleniu w tym kraju jeszcze za jego czasów nie mogło być mowy. Wtedy bowiem

utrzymywała się przewaga Parlamentu nad Koroną; wywierając wpływ na powoływanie ministrów,

Parlament uzurpował sobie władzę wykonawczą. Na dodatek Król od ponad 40 lat nie korzystał z prawa

sankcji wobec ustaw, a Izba Lordów była zarazem sądem najwyższym. Niektórzy kontestatorzy uważali, że

Monteskiusz zadał gwałt historii angielskiego sądownictwa, ponieważ sądy były tam zawsze działem

władzy wykonawczej. Inni uważają, że Monteskiusz (mimo, że w Anglii przebywał 2 lata) sam tego ustroju

nie badał, lecz raczej przyjął obowiązujący wówczas pogląd na jego temat. Można nawet spotkać opinię, że

jest to pogląd Bolingbroke’a.

Nie brak wśród kompetentnych badaczy także takich, którzy bronili poglądów Monteskiusza. Uważali

oni, że w swojej pracy Monteskiusz położył nacisk przede wszystkim na zaprezentowanie zasadniczego

zrębu brytyjskich instytucji oraz idei, które im przewodziły. De Montesquieu bynajmniej nie przeoczył ani

roli gabinetu, ani formalnych i faktycznych powiązań między nim a Parlamentem. Pragnął jedynie dowieść,

że brytyjska równowaga ustrojowa – będąca rezultatem kontrolowania władzy przez władzę – jest możliwa

dzięki funkcjonowaniu samodzielnych organów i że nie ma tam suwerena w sensie kontynentalnym.

Podnosi się również, że w jego czasach ustrój brytyjski dopiero się kształtował. Tym bardziej zamierzał on

tylko przedstawić na jego tle swe przemyślenia na temat wolności; nie opisywał realnie istniejącego systemu

politycznego Brytanii, lecz własny, wyimaginowany model wolnościowego systemu rządów, dla którego ów

system był tłem bądź źródłem inspiracji. Patrzył nań w sposób abstrakcyjny, chcąc dojść do sformułowania

powszechnie obowiązujących kanonów ustrojowych.

Niektórzy badacze twierdzą, że tytuł odnośnego rozdziału Ducha praw był wyłącznie „ekranem

ochronnym”, w rzeczywistości zaś jego treść była receptą przeznaczoną dla Francji. Monteskiusz musiał to

uczynić w sposób zawoalowany m.in. ze względów cenzuralnych. Pod brytyjską etykietą przedstawił

własny model rządów po to, by w oczach poddanych Ludwika XV stał się bardziej przekonujący jako

poparty autorytetem realnie istniejącego ustroju.

97. Znaczenie doktryny podziału władzy Monteskiusza. Największą zasługą Monteskiusza była analiza relacji między teorią podziału władzy a teorią ustroju

równowagi; wykazanie, że rozdział władzy nie może się obyć bez systemu hamulców ustrojowych.

Na doktrynę Monteskiusza powoływali się nie tylko ideolodzy rewolucji amerykańskiej i francuskiej,

ale respektował ją także monarchiczny konstytucjonalizm XIX stulecia.

Monteskiuszowska doktryna rozdziału władzy od dawna stanowi niewyczerpane źródło sporów i

inspiracji, co najlepiej świadczy o tym, że nie należy jedynie do przeszłości. Wpływ Monteskiusza na jej

rozwój i popularyzację dalece przewyższa zasługi innych jej heroldów. Tłumaczy się to wieloma

przyczynami:

a) to właśnie on ostatecznie przezwyciężył tradycję widzenia we władzy wykonawczej także władzy sądowniczej, a poza tym domagał się ich rozdziału;

b) mocno zaakcentował niezawisłość judykatywy; c) był pierwszym pisarzem politycznym, który domagał się wyróżnienia trzech osobnych prawnych sfer

działania państwa i przydzielenia ich trzem relatywnie niezależnym od siebie organom;

d) dostrzegł celowość uzupełnienia podziału organów społecznym podziałem władzy; e) w odróżnieniu od współczesnych mu autorów brytyjskich umieścił monarchę poza parlamentem; f) uzasadnił konieczność zagwarantowania funkcjonalno-organizacyjnego podziału władzy systemem

hamulców ustrojowych i opowiedzenie się za regułą niepołączalności stanowisk.

Jednak głównym powodem do chwały barona de Montesquieu nie jest to, że stworzył pewną syntezę

nieuporządkowanej do tej pory myśli ustrojowej, lecz to, że wykoncypował pierwszą dojrzałą doktrynę

rozdziału władzy państwowej. Doktryna ta tworzy fundament nowoczesnej teorii podziału, na którym

późniejsze pokolenia wznosiły kolejne kondygnacje.

docsity.com

- 53 -

VII. DOKTRYNA PODZIAŁU WŁADZY THE FOUNDING FATHERS

98. Instytucjonalne tło doktryny „Ojców Konstytucji”.  Jeszcze przed rewolucją z 1776 r. w 13 koloniach brytyjskich, które dały początek Stanom

Zjednoczonym Ameryki, można było mówić o pewnej formie trójpodziału władzy, ponieważ

władzę wykonawczą dzierżył gubernator, władzę prawodawczą sprawowała dwuizbowa

legislatywa (zwana najczęściej Ogólnym Zgromadzeniem), a władza sądownicza należała do

sądów, które jednak nie były niezawisłe. Legislatywa i egzekutywa hamowały się nawzajem:

gubernator dysponował prawem weta ustawodawczego oraz zwoływania, odraczania i

rozwiązywania Ogólnego Zgromadzenia, któremu zaś przysługiwały uprawnienia wyznaczania

wysokości gubernatorskiej gaży, rozległe kompetencje budżetowe i możliwość wdrożenia

procedury impeachment. Niemniej w sprzeczności z regułą rozdziału władzy pozostawały:

ustrojowe usytuowanie izby wyższej legislatywy (Rady), łączącej w sobie kompetencje

prawodawcze, wykonawcze i sądownicze. Podział władzy w aspekcie personalnym niemal w ogóle

nie istniał.

Konstytucje stanowe z lat 1776-1784 – fundamentem konstrukcji aparatu państwowego stał się podział władzy między legislatywę, egzekutywę i judykatywę. Towarzyszyło mu wszakże

całkowite odrzucenie systemu hamulców ustrojowych. Parlamenty stanowe zostały wyposażone w

szerokie kompetencje i szybko zaczęły ingerować w działalność gubernatora i sądów. Na ustrojową

pozycję sądownictwa wpłynęło przede wszystkim dążenie do zagwarantowania zasady

niezawisłości sędziowskiej. Zarówno gubernator, jak i ogólne Zgromadzenia utracili uprawnienia

sądów odwoławczych, którymi dysponowali do 1776 r. sędziowie byli mianowani (w zależności od

stanu, przez legislatywę, egzekutywę lub jeszcze inaczej). W większości stanów wprowadzono

regułę nieusuwalności sędziów, dopóki sprawują swój urząd nienagannie, w przeciwnym razie

mogli go zostać pozbawieni w trybie impeachment. Gwarancją niezawisłości sędziowskiej stało się

przyznanie sędziom w niektórych stanach odpowiednich i stałych poborów. Ponadto w latach 1776-

1787 zapadły pierwsze orzeczenia sądowe stwierdzające niekonstytucyjność ustaw.

W konstytucjach 6 stanów zamieszczono tzw. klauzule dystrybucyjne oznajmiające, że

stanowy aparat państwowy składa się z legislatywy, egzekutywy i judykatywy. Klauzule te

rozwijały regułę rozdziału, będąc w istocie deklaracjami politycznymi o dużym znaczeniu

ideologicznym (np. w ustawie zasadniczej stanu Wirginia z 1776 r., czy Massachusetts z 1780 r.).

15.XI.1777 – Artykuły Konfederacji i Wieczystej Unii – jedynym konstytucyjnym organem unii został Kongres złożony z delegatów poszczególnych stanów. Do jego kompetencji należało

wypowiadanie wojny i zawieranie pokoju, wysyłanie i przyjmowanie ambasadorów, zawieranie

umów międzynarodowych i sojuszy, rozstrzyganie konfliktów między stanami oraz sprawy

pocztowe, walutowe, miar i wag. Kongres nie został uprawniony do nakładania podatków i

regulowania stosunków gospodarczych. Do pokrywania wydatków przeznaczonych na wspólne

potrzeby tworzono fundusz zasilany wpływami pochodzącymi od stanów. Uprawnienia Kongresu

były w dużej mierze iluzoryczne.

17.IX.1787 – Konstytucja USA – spoczęła na dwóch filarach ustrojowych: federalizmie i podziale władzy. W przeciwieństwie do stanowych ustaw zasadniczych nie zawiera klauzuli dystrybucyjnej.

Niemniej podział władzy można bez problemu wyczytać z jej systematyki. „Ojcowie Konstytucji”

doskonale znali brytyjski model ustrojowy. Uważali go za najlepszy z istniejących. Dobrze znali też

systemy polityczne innych państw, a wśród nich Polski, jak również dzieje ustroju krajów

antycznych. Byli więc bardzo dobrze przygotowani do zadania, którego się podjęli.

99. Ideologiczne tło doktryny „Ojców Konstytucji”.  Po restauracji Stuartów Anglią owładnęła ideologia ustroju równowagi. Od tej pory kontrola

metropolii nad koloniami znacznie się nasiliła, toteż ideologia ta przybrała charakter oficjalny także

na wschodnich wybrzeżach Ameryki (amerykańscy zwolennicy tej teorii to m.in. John Wise, Jared

Eliot, William Livingston). Jednakże w miarę pogarszania się stosunków z metropolią zasady tej

ideologii, w formie przyjętej w koloniach, zaczęły budzić coraz powszechniejszą krytykę.

Twierdzono, że zasada ustroju równowagi nie może mieć zastosowania do kraju, w którym

monarchia i arystokracja są nie do pomyślenia. Ponadto zasady te były sprzeczny z faktycznie

istniejącym stanem rzeczy (silna pozycja gubernatora i Rady). Zmierzch ideologii ustroju

równowagi obwieściło opublikowanie głośnego pamfletu pt. Zdrowy rozsądekThomasa Paine’a

oraz kilku innych. Paine wykpił instytucję monarchy i lordów, proponując w zamian jednoizbowy

parlament pod zmieniającym się przewodnictwem.

 W USA zaczęła panować idea podziału władzy. Przykładem znakomitej oracji utrzymanej w jej duchu jest dokument zwany pod nazwą Rezultat z Essex pióra Teophilusa Parsonsa. Rozpoczyna

docsity.com

- 54 -

się on od założenia, że wstępnym warunkiem wszelkiej dyskusji politycznej jest uznanie zasady

wolności i równości wszystkich ludzi. Recepta na dobry ustrój to połączenie elementów demokracji

i arystokracji, znajdujące odbicie w składzie osobowym legislatywy oraz utworzenie skutecznie

działającej egzekutywy. Parsons przeprowadził też rozróżnienie między władzą wykonawczą

zewnętrzną (polityka zagraniczna) i wewnętrzną (np. obrona państwa, ochrona własności obywateli

itd.). Podniósł on także postulat hamulców ustrojowych.

 Literatura rewolucji amerykańskiej dowodzi, że jej twórcom nieobce były pisma Platona i Adama Smitha, Arystotelesa i Pufendorfa, Cycerona i Burke’a, ale także gwiazd drugiej wielkości takich

jak: Milton, Anthony Shaftesbury i inni.

 Najbardziej popularna była oczywiście brytyjska myśl politycznoprawna ze względu na rozliczne więzi kulturowe łączące formujący się naród amerykański z niedawną metropolią. Tymczasem u

schyłku XVIII w. na Wyspach Brytyjskich największą rolę odgrywały dwie szkoły polityczne:

1) pierwsza, dominująca – składały się na nią poglądy Locke’a, Miltona, Harringtona i Sidneya, Monteskiusza i obracająca się w jej kręgu myśl

ustrojowa Blackstone’a, de Lolme’a i Paleya (w USA reprezentowana przez

federalistów z Hamiltonem, Madisonem i Adamsem na czele);

2) drugą – tworzyły idee Jeana Jacquesa Rousseau (w USA reprezentowana przez Jeffersona i Franklina).

Finalne dzieło Konwencji Konstytucyjnej zawdzięcza swój ostateczny kształt obu tym nurtom

intelektualnym. Widać w nim jednak przewagę tych poglądów, których osią była doktryna Locke’a,

Monteskiusza i Blackstone’a.

 Istotną rolę odegrała też twórczość Harringtona, która zainspirowała szczególnie Adamsa i Jamesa Otisa.

100. Społeczne tło doktryny „Ojców Konstytucji”. Obok instytucjonalnego i ideologicznego podłoża doktryny rozdziału władzy the Founding Fathers i jej

późniejszej konstytucjonalizacji nader ważne, choć mniej widoczne, było jej tło społeczne. Zasługa

zwrócenia nań uwagi przypadła w udziale C.A. Beardowi (Ekonomiczna interpretacja Konstytucji Stanów

Zjednoczonych z 1913 r.). Zdaniem Bearda akt ów powstał przede wszystkim dzięki dążeniom warstw

posiadających do zabezpieczenia swojej własności. Wyszedłszy z takiego założenia doszedł on do

następujących wniosków:

1) kampania na rzecz Konstytucji została zainicjowana i przeprowadzona przez ludzi, których osobisty interes nie był należycie chroniony przez Artykuły Konfederacji (przedstawiciele

finansjery, handlowcy, wielcy plantatorzy z Południa);

2) potrzeby zwołania Konwencji Konstytucyjnej nie poddano pod powszechną dyskusję, a warstwy nieposiadające od początku wykluczono od udziału w pracach tego forum;

3) przywódcy stronników federalnej ustawy zasadniczej reprezentowali na stanowych konwencjach ratyfikacyjnych te same klasy posiadające co uczestnicy Konwencji

filadelfijskiej, będąc w większości także zainteresowanymi akceptacją tego dzieła;

4) podczas debaty ratyfikacyjnej linia podziału na zwolenników i przeciwników Konstytucji przebiegała w ten sposób, że do pierwszych należeli członkowie klas posiadających i

wierzyciele, a do tych drugich – farmerzy i dłużnicy;

5) dokument ten został przyjęty glosami prawdopodobnie nie więcej niż zaledwie 1/6 wszystkich dorosłych mężczyzn.

Podobne stanowisko do Bearda zajął V.L. Parrington. Takie kwestie, jak chociażby: wprowadzenie

majątkowego cenzusu wyborczego, przynależność społeczna „Ojców Konstytucji” i inne zdają się

potwierdzać pogląd Bearda. Wśród 55 uczestników Konwencji jedynie Roger Sherman i William Few

zdawali się reprezentować interes prostego człowieka.

101. Widmo tyranii jako motywacja konstytucjonalizacji podziału władzy. Ojcom Konstytucji sen z powiek spędzały ustawiczne dwa niejako konkurujące ze sobą widma: tyrania i

anarchia. Demon tyranii straszył ich, przybierał różne kształty. Najczęściej jednak przywdziewał szatę

tyranii większości lub tyranii mniejszości. Tyrania mniejszości mogła być następstwem rządów jednostki

(autokracji) albo wąskiej grupy (oligarchii), natomiast tyrania większości mogła stać się pokłosiem

wprowadzenia tylko jednej formy rządu – demokracji, która była nieodwołalnie skazana na przeobrażenie

się w anarchię. Twórcy konstytucji znaleźli jedyne w tej materii remedium: zasadę podziału władzy wraz z

systemem hamulców.

- Madison: „skupienie wszystkich władz: prawodawczej, wykonawczej i sądowniczej w tych samych rękach – obojętnie czy w jednych, kilku lub wielu, i czy w dziedzicznych,

docsity.com

- 55 -

samozwańczych czy pochodzących z wyboru – należy słusznie uznać za prawdziwą

wizję tyranii”.

- John Jay: „skoncentrowanie tych władz w tych samych rękach jest precyzyjnym określeniem ustroju despotycznego”.

Akceptacja takich przesłanek podniosła zasadę rozdziału w oczach tych myślicieli do roli aksjomatu

wszelkiej wiedzy ustrojowej. Jefferson pisał, że „pierwszą zasadą dobrego ustroju jest z pewnością

istniejący w nim rozdział władzy na wykonawczą, sądowniczą i prawodawczą, oraz dalszy podział tej

ostatniej na dwa lub trzy działy”.

102. „Despotyzm legislatywy” jako motywacja konstytucjonalizacji podziału władzy. Tyrania to antyteza wolności. Krąg podmiotów mających możliwość sprawowania władzy w ten

drastyczny sposób był i jest dość szeroki. Jednakże czołowi przedstawiciele amerykańskiego oświecenia

skłonni byli zawężać go tylko do dwóch: „despotyzmu legislatywy” i tyranii większości. Największe obawy

rodził tzw. „despotyzm legislatywy”. Przyczyną tego była m.in. supremacja legislatur w niektórych

konstytucjach stanowych. Od 1787 r. za tyranię uznano wykraczanie poza swoje uprawnienia przez każdy

organ państwowy, przede wszystkim przez parlament. Struktura i reguły funkcjonowania aparatu

państwowego musiały więc zostać tak zaprojektowane, by żaden organ nie mógł przejąć nie tylko całej

władzy, lecz także władzy nadmiernej. Adams często podkreślał zależność pomyślności społeczeństwa i

państwa od zachowania w nim społeczno-politycznej równowagi, wynikającej z respektowania zasady

podziału. Tendencje legislatywy do dominacji w sferze aparatu państwowego uważano za rzecz naturalną,

dlatego uczyniono ją tezą wyjściową do rozważań o charakterze ustrojowym. Natomiast niespecjalnie

obawiano się egzekutywy, a już w ogóle nie przyjmowano „tyranii judykatywy”.

„Ojcowie” obawiali się, że w przyszłości pozbawiona własności większość może zdobyć przygniatającą

przewagę w parlamencie i przejawić niegodziwą dążność w formie szału za pieniądzem papierowym,

względnie zażądać równego podziału własności lub zniesienia długów. Adams nie miał żadnych

wątpliwości, że we wszystkich wolnościowych ustrojach proces rozkładu zawsze rozpoczyna się od

legislatywy.

Przedstawione tu poglądy były echem przekonań markiza de Lolme, przypisującego stabilność ustroju

przede wszystkim ograniczeniu władzy legislatywy. Groźba „despotyzmu legislatywy” wydawała się

omawianym autorom tak wielka, że nawet zawsze trzeźwo rozumujący Madison posunął się do proroctwa,

że jeśli nie uda się jej odsunąć, to dojdzie do wybuchu rewolucji.

103. Hydra fakcji jako motywacja konstytucjonalizacji podziału władzy. Kolejną przesłanką skłaniającą się do konstytucjonalizacji zasady podziału władzy było istnienie fakcji.

Najwięcej na ten temat pisał Madison. Fakcję zdefiniował jako pewną liczbę obywateli, tworzących

większość albo mniejszość, których jednoczy i popycha do działania jakiś wspólny impuls, interes lub

namiętność, które są sprzeczne z prawami pozostałych obywateli względnie z niezmiennym i wspólnym

interesem społeczeństwa. Madison nadał określeniu „fakcja” zdecydowanie pejoratywny wydźwięk.

Dostrzegł on wiele przebiegających przez społeczeństwo linii podziału, które w dodatku często się ze sobą

krzyżowały. Linie te odzwierciedlały wielość i złożoność występujących w nim interesów i sprzeczności

(np. biedni i bogaci, ziemianie, przemysłowcy, finansjera i kupiectwo, oraz podziały jeszcze wewnątrz

nich).

Przeciwdziałać zjawisku fakcji można albo przez usuniecie jego przyczyn, albo przez wpłynięcie na

zmianę jego skutków. Sposób pierwszy polegałby na ujednoliceniu namiętności, poglądów i interesów

wszystkich obywateli, co jest niemożliwe lub na pozbawieniu ich swobody myśli i działania, co byłoby

jeszcze gorsze od samego zjawiska fakcji. Sposób ten jest nie do przyjęcia, należy się więc uciec do

drugiego. Im mniej fakcji, tym większe staje się niebezpieczeństwo trwałej polaryzacji interesów, a tym

samym zdobycia przez którąś fakcję większości w parlamencie, czego rezultatem byłoby wprowadzenie

tyranii. Trzeba zatem tak postępować, wykorzystując liczebność i sytuację lokalną większości, by mimo

tych interesów i namiętności nie mogła uzgodnić swego działania i nie zdołała narzucić swych planów

przemocą.

Hydrę fakcji w ślad za Madisonem piętnowali również inni przywódcy polityczni, z Hamiltonem na

czele.

104. Anarchia nieograniczonej demokracji jako motywacja konstytucjonalizacji podziału władzy. Rozdział władzy i system hamulców były też nieodzowne, by postawić tamę nadmiernie wybujałej

demokracji. Dla Hamiltona demokracja oznaczała pojęcie bliskie ochlokracji. Dla Gerry’ego – najgorsze zło

polityczne z możliwych. Demokrację często odmalowywano jako rządy motłochu, którego celem jest

likwidacja wszelkich praw własności i „zagłodzenie” funkcjonariuszy państwowych. W tamtych czasach

nazwa ta kojarzyła się przede wszystkim z groźbą rozruchów społecznych, owocujących ustanowieniem

docsity.com

- 56 -

dyktatury. Niemniej należy pamiętać, że tak krytyczne nastawienie the Framers do demokracji odnosiło się

wyłącznie do jednej z jej form – demokracji bezpośredniej, czyli „rządu wszystkich nad wszystkimi”.

Twórcy federalnej ustawy zasadniczej posługiwali się określeniem „demokracja” głównie w tym znaczeniu.

Adams nie żywił najmniejszych złudzeń, że rządy zgromadzenia ludowego są skazane na upadek, jak

zresztą pokazuje historia. Działo się tak na skutek braku hamulców zapewniających równowagę polityczną,

które ograniczałyby „niebezpieczeństwa, szał, nierozwagę, truciznę oraz burzliwą i niepohamowaną naturę

demokracji” – uzupełnili Hamilton, Ames i inni. Z drugiej strony nie ulega najmniejszej wątpliwości, że

pragnęli ja wprowadzić, lecz jako demokrację pośrednią.

Ideał ustrojowy „Ojców Konstytucji” stanowiła republika. Jednakże pojęcie to było dla nich synonimem

ustroju idealnego, który może powstać jedynie w wyniku połączenia wszystkich zalet monarchicznej,

arystokratycznej i demokratycznej formy rządu. Podstawową ideą jaka im przyświecała była wolność, którą

łączyli z własnością. Rozmaite wątki rozważań niezmiennie prowadziły do identycznej konkluzji: rządzenie

to sprawa dla gentlemen, a nie dla simplemen. Aby zapewnić tak pojmowanej republice stabilizację

społeczną i polityczną, wymyślano różne remedia na demokrację:

 regułę rozdziału władzy wraz z towarzyszącym jej systemem hamulców;  żądanie ustanowienia majątkowego cenzusu wyborczego; Mimo tej postawy i wszelkich klątw rzucanych na nieograniczoną demokrację the Founding Fathers

byli także niechętni czystym rządom arystokratycznym. Niechęć ta była jednak mniejsza i rzadziej

przejawiana. Do podstawowych dogmatów ich wiary politycznej należało założenie, że ustrój optymalny

jest także wynikiem równowagi pomiędzy wszystkimi warstwami społecznymi. Całkowite odrzucenie

demokracji musiałoby się skończyć albo oligarchią, albo autokracją. Zależność tę w pełni sobie

uświadamiano (Adams – „ustrój państwowy trzeba tak skonstruować, be arystokracja i demokracja

neutralizowały się nawzajem”).

105. Sprawność działania machiny państwowej jako motywacja konstytucjonalizacji podziału władzy.

Konstytucjonalizacji reguły rozdziału władzy „Ojcowie Konstytucji” domagali się również przez

wzgląd na efektywność funkcjonowania machiny państwowej. Pożądaną sprawność miało przynieść

ustanowienie trójpodziału władzy, a w jego ramach utworzenie silnej władzy wykonawczej.

Wilson twierdził, że tylko powierzenie władzy wykonawczej organowi jednoosobowemu może

zaowocować szybkością i spójnością działania, aktywnością, stałością i energią. Podobnie wypowiadał się

Jay. Madison przekonywał zaś, że aparat państwowy bez należycie zorganizowanej egzekutywy i

judykatywy byłby co najwyżej ciałem kadłubowym.

Podkreślić należy, że z logicznego punktu widzenia nie ulega wątpliwości, iż wysoką sprawność

działania machiny państwowej znacznie łatwiej osiągnąć przy zasadzie jednolitości władzy niż przy regule

jej podziału. Prawidłowość ta nie sprawdza się jednak, gdy całą władzę sprawuje legislatywa. Artykuły

Konfederacji są tego dobitnym potwierdzeniem (bezsilność Kongresu).

106. Natura ludzka jako motywacja konstytucjonalizacji podziału władzy. Jeszcze inną przesłanką skłaniającą do konstytucjonalizacji reguły rozdziału władzy była dobra

znajomość tajników ludzkiej natury. Część znawców zagadnienia przypuszcza, że charakter człowieka The

Framers uważali za całkowicie zdeprawowany. Mieli oni przyjąć Hobbesowską teorię o wojnie wszystkich

ze wszystkimi. Nie proponowali, by położyć jej kres, chcieli ją tylko wtłoczyć w pewne ramy, czyniąc ją

przy tym mniej morderczą.

 Samuel Adams: „zepsucie ludzkości jest tak wielkie, że ambicja i żądza władzy stojącej ponad prawem stanowią dominującą pasję w piersiach większości ludzi”.

 John Adams: argumentował, że namiętności ludzkie są nieuleczalne, a rozum, sprawiedliwość i słuszność nigdy nie miały dostatecznej wagi, by rządzić czynami człowieka. Jeśli więc ludzie są

kiedykolwiek dobrzy, to wyłącznie z konieczności. Powszechny egoizm prowadzi z jednej strony

do tyranii, a z drugiej do anarchii. Teoretyk ten nie omieszkał uzupełnić, że homo sapiens to jedyny

gatunek ssaków uwikłany w wieczną walkę ze swym własnym rodzajem.

 O deprawacji człowieczej natury wspominali również Hamilton Morris i Gerry. Jest jednakże grupa badaczy, którzy uważają, że diagnoza przedstawiona przez „Ojców Konstytucji” w

odniesieniu do ludzkiej natury była znacznie mniej pesymistyczna. Uważają oni, że:

 instytucja władzy delegowanej zakłada, że ludzkość posiada jakąś dozę cnoty i honoru;  zaufanie do człowieka skłoniło The Framers do ustanowienia ustroju reprezentacyjnego, a brak

zaufania do wprowadzenia systemu hamulców;

 „istota ludzka z natury swej była dla Jeffersona dobra, dla Madisona w równej części dobra i zła, a dla Adamsa i Hamiltona bardziej zła niż dobra”.

docsity.com

- 57 -

Całokształt wypowiedzi twórców federalnej ustawy zasadniczej uprawnia do wysunięcia tezy, że naturę

ludzką pojmowali oni jako amalgamat dobra i zła.

107. Natura władzy państwowej jako motywacja konstytucjonalizacji podziału władzy. „Ojcowie Konstytucji” zawsze bardzo zdecydowanie i konsekwentnie stosowali dystynkcję między

dwiema sferami oddziaływania prawa: sferą wolności i sferą władzy państwowej. Pierwszą uważali za

delikatną, wrażliwą i pasywną; drugą na odwrót – za brutalną, bezceremonialną i wiecznie aktywną. Często

uwypuklano zaborczość władzy państwowej i permanentną tendencję do wykraczania poza granice prawa.

Samuel Adams był pewien, że władza zawsze i wszędzie wywiera szkodliwy i deprawujący wpływ na

ludzki ród, przemieniając dobrego człowieka w życiu prywatnym w tyrana na urzędzie. Działa nań jak

alkohol z natury swej zbyt oszałamiający i łatwy do nadużycia, żeby jednostka miała wystarczająco silną

wolę, by mu się oprzeć.

Twórcy federalnej ustawy zasadniczej rozumieli, że państwo jest koniecznością, nie mieli jednak

wątpliwości, że jest to konieczność niebezpieczna. W przeszłości tym, co czyniło władzę państwową

szkodliwą, była nie tyle jej natura, ile charakter samego człowieka, jego podatność na zepsucie i żądza

ekspansji. Szczególne niebezpieczeństwo powstawało wtedy, kiedy władza przypadała w udziale

jednostkom słabym lub ignorantom.

108. Koordynacja organów państwa. Dla utrzymania równorzędnej pozycji ustrojowej organów państwa nieodzowne było uzbrojenie ich w

hamulce służące wzajemnej ingerencji w swoją działalność. Hamulce miały do spełnienia jeszcze jedną

funkcję: powinny zapobiegać osiągnięciu całkowitej niezależności przez legislatywę, egzekutywę i

judykatywę. Niezależność organów miała się zatem ograniczać zwłaszcza do swobodnego decydowania o

sposobach i metodach prowadzenia głównego nurtu swej działalności. Natomiast te dziedziny danego

organu, które dotyczyły innych organów, powinny podlegać ich kontroli.

Za zmieszaniem uprawnień poszczególnych organów państwa (np. prezydent – władza wykonawcza –

ma prawo weta ustawodawczego – władza ustawodawcza) przemawiały dwie dodatkowe racje. Otóż według

Hamiltona niektórych kompetencji nie można w sposób jednoznaczny zaliczyć do prawodawczej,

wykonawczej bądź sądowniczej sfery działania państwa. Ponadto organy państwa wykazują większą

skłonność do rywalizacji niż do współpracy. W tej sytuacji zmieszanie uprawnień i system hamulców miały

je do tej współpracy zmusić.

Można więc powiedzieć, że The Framers przyjęli za punkt wyjścia następujące przesłanki:

 rozdział władzy państwowej pomiędzy legislatywę, egzekutywę i judykatywę;  należy dokonać ich oddzielenia wraz z równoczesną koordynacją ich działalności;  podział władzy nie powinien iść dalej niż do stopnia wykluczającego możliwość

podporządkowania jednego organu przez drugi;

 niezależność organów, ich równowagę, a w konsekwencji samą regułę rozdziału zagwarantuje głównie system hamulców i częściowe pokrywanie się uprawnień;

 częściowe zmieszanie kompetencji jest nieodzowne także przez wzgląd na potrzebę skoordynowania działania wszystkich organów celem zagwarantowania ich harmonijnej

współpracy, a ponadto z powodu niemożności jednoznacznego przydzielenia niektórych uprawnień

do jakiejkolwiek prawnej sfery działania państwa;

 niezależność organów nie może być niezależnością pełną;  każdy organ powinien wykonywać w sposób niezależny przede wszystkim najważniejsze

kompetencje wchodzące w zakres powierzonej mu sfery działania.

109. Władza prawodawcza. Dla the Founding Fathers władza ta oznaczała przede wszystkim możność normowania zachowania

jednostki. Jednak pojęcie to rozciągano także na taki materie, jak nakładanie podatków, przyznawanie

rządowi funduszy przez parlament, określanie wysokości wydatków, ustanawianie urzędów, wypowiadanie

wojny i zawieranie traktatów. Niemniej tych mężów stanu dzieliły pewne rozbieżności stanowisk co do

przedmiotowego zakresu władzy prawodawczej.

Naturalną koleją rzeczy opinie te przełożono na język federalnej ustawy zasadniczej. W artykule I § 1

postanowiono, iż wszystkie uprawnienia ustawodawcze przyznane w konstytucji przysługują Kongresowi

Stanów Zjednoczonych. Natomiast w artykule I § 8 kompetencje te wymieniono w 18 punktach. Z

istotniejszych trzeba wyliczyć prawo nakładania podatków w celu zapewnienia wspólnej obrony i ogólnego

dobrobytu Unii, zaciągania pożyczek, regulowania handlu z zagranicą i między stanami, emitowania

środków płatniczych, tworzenia sądów niższych w stosunku do Sądu Najwyższego, wypowiadania wojny,

wystawiania i utrzymywania sił zbrojnych oraz stosowania środków dla zapewnienia wykonywania ustaw

federalnych. Jednocześnie w art. III § 2 Kongresowi nadano prawo określania właściwości apelacyjnej Sądu

docsity.com

- 58 -

Najwyższego, w art. IV § 3 prawo rozporządzania terytoriami, a w art. V prawo proponowania poprawek do

Konstytucji.

Na podstawie konstytucji Kongres stał się wyłącznym organem ustawodawczym spośród organów Unii,

natomiast całą władzę ustawodawczą w państwie dzieli się pomiędzy niego i parlamenty stanowe. Nacisk

został jednak położony na Kongres (jest on głównym piastunem władzy prawodawczej, a podstawowym

nurtem jego działalności jest stanowienie prawa).

110. Władza wykonawcza. „Ojcowie Konstytucji” mieli problem z jasnym zdefiniowaniem władzy wykonawczej. Dopiero

Jefferson dostrzegł w obrębie sfery wykonawczej przede wszystkim dwa zakresy: urzeczywistniania aktów

legislatywy i uprawnień o charakterze dyskrecjonalnym. Było to bardzo nowoczesne ujęcie problemu, które

definitywnie zrywało z brytyjską doktryną „Króla w Parlamencie” jako źródła wszelkiego prawoznawstwa i

sprawiedliwości.

Stosownie do tych założeń członkowie Konwencji Konstytucyjnej zgodnie zdecydowali powierzyć

Prezydentowi wykonywanie aktów Kongresu, a zwłaszcza ustaw (art. II § 3), ale zarazem przyznali mu

wobec nich prawo weta (art. I § 7). Powierzyli mu też naczelne dowództwo sił zbrojnych i milicji

poszczególnych stanów, gdy zostanie powołana do służby czynnej Unii. Nie wahano się również

wyekwipować go w prawo łaski (art. II § 2), choć wystąpiły różnice zdań na temat przestępstw, jakie miało

ono obejmować. Prezydentowi powierzono także:

- prawo obsadzania urzędów (jednak nominacje na najważniejsze stanowiska, m.in. sędziów Sądu Najwyższego, sekretarzy departamentów, ambasadorów i konsulów, podlegają zatwierdzeniu przez

Senat większością 2/3 obecnych senatorów);

- zawieranie traktatów (także z Senatem); - prawo przyjmowania przedstawicieli dyplomatycznych innych państw; - zwoływania w razie nadzwyczajnych okoliczności jednej lub dwu izb Kongresu, a gdy izby nie

mogą uzgodnić czasu odroczenia obrad, odroczenia ich na okres, jaki uzna za stosowny (art. II § 3);

- nałożono nań obowiązek kierowania do parlamentu Unii „od czasu do czasu” orędzi o stanie państwa i przedstawiania w nich do rozważenia środków, które uzna za konieczne i właściwe.

The Framers mieli na względzie nie to, żeby prezydentura była silna lub słaba, lecz to, by jak najlepiej

wykorzystać jej wielki potencjał dla dobra państwa, a zarazem nie zagrozić wonnościom i prawom

obywateli.

111. Władza sądownicza. Termin „władza sądownicza” pojmowano jako rozstrzyganie konfliktów w sprawach karnych i

cywilnych oraz interpretowanie obowiązującego prawa.

Sąd Najwyższy uczyniono instancją odwoławczą, lecz o zakresie rozpatrywania z tego tytułu spraw

decydował Kongres, jednak w pięciu kategoriach spraw nadano mu właściwość pierwotną. Ustrojodawcy

zebrani w Filadelfii przydzielili ponadto Sądowi Najwyższemu prawo badania konstytucyjności aktów

prawnych egzekutywy i legislatywy z ustawami włącznie, prawo wytyczania granic uprawnień obu tych

organów, zwłaszcza zaś dyskrecjonalnych kompetencji Prezydenta, jak również prawo precyzowania

zakresu prawo obywatelskich.

Znamienne, że the Framers, pozostając pod monteskiuszowskim wpływem, początkowo nie uznawali

władzy sądowniczej za równorzędną dwóm pozostałym. Adams uznał w 1776 r. sądownictwo za człon

władzy wykonawczej, mimo że dużą wagę przywiązywał do niezawisłości sędziowskiej, dożywotności

sprawowania funkcji i stałości uposażenia. Dopiero później zdał sobie sprawę z konieczności wprowadzenia

funkcjonalno-organizacyjnej odrębności judykatywy, mimo że nadal uważał ją za dodatkowy, choć

zbawienny hamulec wobec parlamentu i rządu. Wypowiedzi „Ojców Konstytucji” dowodzą bezspornie, że

uważali oni sądownictwo za najsłabszy z trzech działów władzy; że nigdy nie będzie mogło z powodzeniem

zaatakować którejś z pozostałych władz i że trzeba zatem jak najlepiej zatroszczyć się o wyposażenie go w

środki obrony przed ich atakami. Dopiero z chwilą wykształcenia się sądowej kontroli konstytucyjności

prawa architekci filadelfijskiego dzieła uznali Sąd Najwyższy za organ całkowicie równorzędny w

politycznym znaczeniu z Kongresem i Prezydentem, mogący skutecznie sprawować rolę arbitra w sporach

kompetencyjnych między nimi.

112. Struktura organów. Odpowiednia struktura organów była kolejnym warunkiem, który należało spełnić celem wprowadzenia

podziału władzy nie tylko w teorii, lecz także w praktyce ustrojowej.

docsity.com

- 59 -

Legislatywa:

W odniesieniu do legislatywy the Framers nie mieli prawie żadnych wątpliwości – jedynym

rozwiązaniem do przyjęcia była dwuizbowość (jedynie Franklin bronił zaciekle projektu jednoizbowej

legislatywy). Motywów jakimi kierowano się podczas ustanawiania dwuizbowego parlamentu, było wiele.

Na czoło wysunęły się 4 podstawowe racje:

1) Ugruntowane przeświadczenie o groźbie „despotyzmu legislatywy”. Świadomie zaakceptowali oni supremację legislatywy, podświadomie zaś uważali ją za główny filar całej konstrukcji

aparatu państwa. Tę naturalną nierównowagę trzeba było jednak zniwelować, przezornie

zabezpieczając pozostałe organy przed przemożnym oddziaływaniem parlamentu.

Bikameralizm to najskuteczniejsze ograniczenie legislatywy, gdyż jest to instrument działający

stale.

2) Dążenie do zapewnienia Kongresowi stabilności, prestiżu i fachowości dzięki obsadzeniu go odpowiednimi ludźmi. Izbie złożonej z przedstawicieli ludu trzeba zatem przeciwstawić drugą

izbę, składającą się z obywateli o największej mądrości, doświadczeniu i cnocie (zalety te

wiązano z bogactwem). Senat zaspokoi zapotrzebowanie kraju na mądrych i zdolnych

deputowanych, będąc uosobieniem takich cech, jak wiedza, stałość, energia i stanowczość.

Madison przestrzegał zarazem przed nadmiernym liczebnym rozbudowaniem tego organu, aby

nie stracił on władzy i wpływów jak rzymscy trybuni – zalecał, by Izba Reprezentantów

składała się z większej liczby posłów, gdyż ma odzwierciedlać interesy pluralistycznego

społeczeństwa. Senat natomiast powinno tworzyć stosunkowo niewielkie grono

dżentelmenów, ponieważ jest on obowiązany bronić interesu ogólnospołecznego.

3) Powołanie Senatu dyktowała również potrzeba wydłużenia procesu legislacyjnego, korzystnie wpływająca na jakość parlamentarnych aktów prawnych i na stabilność polityki państwa.

Przekonywano, że senatorowie jako przedstawiciele stanów – federalny ustrój kraju był trzecią

przesłanka dwuizbowości Kongresu – lepiej odzwierciedlają charakter narodowy i lepiej

rozumieją interes kraju.

4) Izba wyższa będzie spełniać zadanie hamulca wobec wszelkich demokratycznych zakusów uboższej większości reprezentowanej przez izbę niższą.

Egzekutywa:

Mimo rozbieżności opinii co do tego, czy egzekutywa ma mieć charakter monokratyczny, czy

pluralistyczny, większość delegatów zdecydowanie opowiedziała się za tym pierwszym. Uznano bowiem,

że:

 To właśnie wieloosobowa egzekutywa byłaby potencjalnym źródłem tyranii.  Jednoosobowa egzekutywa gwarantuje szybsze podejmowanie decyzji.  Gerry i Butler uzasadniali potrzebę wprowadzenia monokratycznej egzekutywy

względami militarnymi, obawiając się, że skoro władzy wykonawczej powierzono

sprawowanie naczelnego dowództwa sił zbrojnych, to mogłaby ona przybrać postać

„trójgłowego generała”.

 Tylko rząd jednoosobowy zdolny jest działać odpowiedzialnie, bezstronnie i energicznie, a ponadto jedynie tak zbudowany organ będzie mógł skutecznie przeciwstawiać się

parlamentowi.

Judykatywa:

Niestety, twórcy federalnej ustawy zasadniczej nie uregulowali w niej kwestii liczby członków Sądu

Najwyższego Unii. Materię tę nierozważnie pozostawiono w gestii Kongresu, dając mu – przynajmniej

formalnie – stanowczo zbyt poważny hamulec wobec Sądu Najwyższego. Liczba członków tego organu

początkowo wynosiła 5, by potem wzrosnąć stopniowo do 10. Od 1869 r. ukształtował się jednak

konwenans konstytucyjny, na mocy którego ów skład jest dziewięcioosobowy.

113. Tryb powoływania organów. Zachowanie niezależności organów państwa jest związane również ze sposobem ich powoływania.

Wśród The Framers przeważyło stanowisko, że poszczególne organy winny być powoływane niezależnie

od siebie, przez różne podmioty, za pomocą odmiennych procedur i na kadencje różnej długości.

Legislatywa:

a) Izba Reprezentantów – przygniatająca większość delegatów stała na stanowisku, że optymalna droga tworzenia izby niższej to wybór bezpośredni przez naród; IR powinna być możliwie najdokładniejszym

odzwierciedleniem struktury całego społeczeństwa, a nie przedstawicielem stanowych legislatur.

Konieczność wprowadzenia wyborów bezpośrednich wynika z przesłanek natury demokratycznej,

ponieważ taka elekcja dowodzi autentyczności zasady suwerenności narodu.

docsity.com

- 60 -

b) Senat – większość członków Konwencji przychyliła się do zdania Dickinsona, że Senat powinny powoływać legislatury stanowe, ponieważ są znacznie lepiej predestynowane do tego zadania niż

naród, mają bowiem lepsze wyczucie interesu państwa i wybiorą senatorów o najlepszych cechach

charakteru oraz odpowiedniej pozycji społecznej i majątkowej, najbardziej przypominających

brytyjskich lordów. Ponadto większość członków Konwencji uznała, że ten sposób tworzenia izby

wyższej najlepiej zabezpieczy interes stanów w Kongresie.

Egzekutywa:

Najtrudniejszym ze wszystkich problemów, przed którymi stała Konwencja, pozostawał problem trybu

powoływania egzekutywy. Propozycji zgłoszono wiele, lecz nie wszystkie były realne. Ostatecznie

przeważył wniosek, by Prezydenta powoływało kolegium elektorskie wybierane bezpośrednio przez naród,

jeśli zaś kolegium elekcji nie dokona, to kompetencja ta przypadnie Izbie Reprezentantów, a w razie nie

wybrania przez ten organ – Senatowi.

Judykatywa:

Przedmiotem sporów stało się również zagadnienie sposobu powoływania sędziów Sądu Najwyższego

Stanów Zjednoczonych. Odrzucono kolejno propozycję powoływania ich w wyborach powszechnych, przez

IR, Senat, Kongres in gremio albo przez Prezydenta. W końcu zwyciężył tak typowy dla Konwencji

kompromis: sędziów Sądu Najwyższego wyznacza Prezydent, a nominacje zatwierdza Senat. Postanowienie

o wspólnym powoływaniu Sądu Najwyższego przez Prezydenta i Senat było odstępstwem od niepisanej

reguły, że zasada rozdziału władzy oznacza m.in. wyłanianie organów państwowych przez różne podmioty.

Niemniej mieli oni pełną świadomość, że taka procedura nominacji spowoduje pewną zależność judykatywy

od egzekutywy i legislatywy, dlatego zneutralizowali ją wprowadzeniem dożywotniego piastowania

stanowisk sędziowskich i konstytucyjnym zabezpieczeniem wysokości sędziowskich poborów.

114. Kadencja organów. Z punktu widzenia reguły rozdziału niewiele mniejsze znaczenie niż sposób powoływania organów

państwowych ma długość ich kadencji.

Legislatywa:

a) Kadencję Izby Reprezentantów ustalono na 2 lata. b) Senat – tutaj toczyły się spory; proponowano 3, 4, 5, 6, 7 i 9 lat, a nawet kadencję dożywotnią.

Zgadzano się w większości co do tego, że Senat powinien być ciałem o długiej kadencji, a przynajmniej

dłuższej niż IR. Przemawiały za tym następujące argumenty:

- IR może przyjąć orientację ultrademokratyczną i dlatego tym bardziej nie wolno dopuścić do zdominowania przez nią Kongresu;

- Senat powinien się cieszyć dużym prestiżem społecznym i politycznym; - ma formułować mądrą, spójną i długofalową politykę państwa; - musi stać nieugięcie na straży własności prywatnej, stabilności ustroju oraz interesu

ogólnonarodowego;

- powinien skutecznie przeciwstawiać się próbom zmowy Prezydenta z demagogami z izby ludowej.

Ostatecznie kadencję Senatu wyznaczono na lat 6, ustanawiając równocześnie obowiązkową rotację 1/3

składu co 2 lata.

Egzekutywa:

Największe kontrowersje wywołało określenie długości sprawowania funkcji przez Prezydenta.

Podobnie jak wcześniej, padały najprzeróżniejsze propozycje: 3, 4, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 15 i 20 lat, a nawet

sprawowanie jej dożywotnio. Definitywnie ustalono okres czteroletni. Problemu nastręczał ponowny wybór

na fotel Prezydenta. Dopuszczono taką możliwość, jednak od momentu odmówienia przez Washingtona

kandydowania po raz trzeci, powstał precedens, który dał początek konwenansowi konstytucyjnemu

przestrzeganemu aż do prezydentury F. D. Roosevelta, wybieranego czterokrotnie. Jednakże jako reakcja na

jego przełamanie w 1951 r. weszła w życie XXII Poprawka do konstytucji, dopuszczając na tym stanowisku

wyłącznie jedną reelekcję tej samej osoby.

Judykatywa:

Ze względu na potrzebę zagwarantowania reguły niezawisłości sędziowskiej i niezależności tego Sądu –

częściowo naruszonej poprzez wspólne powoływanie jego członków przez Prezydenta i Senat –

zdecydowano na wzór większości stanów, że sędziowie będą pełnić swój urząd dożywotnio pod warunkiem

należytego sprawowania się.

docsity.com

komentarze (0)
Brak komentarzy
Bądź autorem pierwszego komentarza!
To jest jedynie podgląd.
3 shown on 20 pages
Pobierz dokument