Zamek Tuczno - Notatki - Historia, Notatki'z Historia
xena_90
xena_9015 lipca 2013

Zamek Tuczno - Notatki - Historia, Notatki'z Historia

PDF (889 KB)
6 str.
892Liczba odwiedzin
Opis
Notatki z historii opisujące historię Zamka Tuczno i legenda o Białej Damie.
20 punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument
Podgląd3 str. / 6

To jest jedynie podgląd.

3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 6 str.

Pobierz dokument

To jest jedynie podgląd.

3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 6 str.

Pobierz dokument

To jest jedynie podgląd.

3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 6 str.

Pobierz dokument

To jest jedynie podgląd.

3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 6 str.

Pobierz dokument

Praca zaliczeniowa z Podstaw Hotelarstwa

Wioleta Szabłowska grupa B7

Studia niestacjonarne, Turystyka i Rekreacja, Zarządzanie Turystyką

Obiektem którym się zainteresowałam do pracy z Podstaw Hotelarstwa jest historyczny Zamek w miejscowości Tuczno. Dawna nazwa: Tütz

Legenda o Białej Damie…

Na początku XV stulecia, jeden z właścicieli tuczyńskiego zamku ożenił się

z piękną panną ze świetnego , wielkopolskiego rodu. Nie było to jednak

małżeństwo udane i między młodymi rychło zaczęły się niesnaski. Kiedy

pan zamku wyjechał na królewskie wezwanie do Krakowa, pani nawiązała

tajemny romans z młodym sokolnikiem.

Kochankowie spotykali się w jednej z komnat we wschodniej wieży, gdzie

pani dla niepoznaki kazała ustawić swe krosna i kołowrotek.

Czas jednak szybko mijał i po kilku miesiącach wrócił na zamek jego

właściciel. Któregoś dnia zorganizowano polowanie na ptactwo wodne, w

którym uczestniczył cały dwór. W czasie łowów zdarzył się nieszczęśliwy

wypadek. Pani zamku, strzelając z kuszy do skrytego w szuwarach stadka

cyranek, trafiła sokolnika.

Młodzieniec zmarł jeszcze tego samego dnia. Rozpacz młodej pani nie

miała granic. Zamknęła się w komnacie na wieży, nie dopuszczając do

siebie nikogo. Jakiś czas potem znaleziono ją martwą. Ponoć sama zadała

sobie śmierć wypijając truciznę. Pochowano ją jednak z należytą czcią w

rodzinnym grobowcu.

W zamku jednak od tego czasu dzieją się dziwne rzeczy. Zza zamkniętych

drzwi komnaty na wieży dochodzi turkot kołowrotka, a przez okienko

widać migocące światełko. W nocy spotkać można na zamkowych

korytarzach dwie zjawy: młodej kobiety w bieli i giermka z sokołem

ubranego w zielony strój myśliwski...

ZAMEK W XIX WIEKU WG E.RACZYŃSKIEGO

Zamek w Tucznie powstał w połowie XIV w. z inicjatywy rodu Wedlów,

którzy władali okolicą do 1739 r. Według najwcześniejszych historycznych

źródeł pierwszym z rodu Wedlów właścicielem Tuczna był Hasso von Wedel,

który pod koniec XIII wieku nabył wieś od księcia polskiego Przemysła II.

Przypuszczalnie istniał tam już wtedy bliżej nieokreślony ceglany dom

mieszkalny, choć nie wiadomo, czy znajdował się on w miejscu, gdzie stoi

obecna rezydencja. W roku 1326 von Wedlowie prawdopodobnie musieli

opuścić osadę; powrócili tutaj jednak w 1330, a osiem lat później w

posiadającym już wówczas prawa miejskie Tucznie powstała średniowieczna

murowana warownia. Fundatorami zamku byli Ludwik i Lamprecht von Wedel.

Od 1330 roku przez ponad trzydzieści kolejnych lat Tuczno należało do

kontrolowanej przez władców niemieckich Nowej Marchii. Po roku 1360

Wedlowie wspierali politykę króla Kazimierza Wielkiego, by po jego śmierci

najpierw zwrócić się w stronę cesarza Karola IV Luksemburga, a następnie w

1402 wraz z całym rycerstwem Nowej Marchii złożyć hołd lenny Zakonowi

Krzyżackiemu, walcząc później u jego boku w wojnach z Polską i Pomorzem.

Sojusze przedstawicieli rodu były dość liczne i nietrwałe, tak więc już w 1405

po krótkiej współpracy z Krzyżakmi ziemia wałecka wraz z Tucznem została

przejęta przez Polskę. W czasie wielkiej wojny z Zakonem 18 sierpnia 1409

Niemcy zdobyli miasto bez zamku, w którym bronili się walczący po stronie

Polaków Wedlowie. Wkrótce potem wojska nowomarchijskie pokonały

oddziały Jagiełły w bitwie pod Wieleniem i wtedy 15 września 1409 Hasso von

Wedel w imieniu własnym oraz dzieci kuzyna Lamprechta poddał twierdzę.

Krzyżacy na zamku utrzymali się zaledwie do 1411 roku. Po przegranej wojnie

utracili oni bowiem większość ze swych wpływów, a Tuczno ponownie znalazło

się pod zwierzchnictwem króla polskiego, walcząc w latach późniejszych po

stronie polskiej i niejednokrotnie najeżdżając dobra "niemieckich" krewnych

von Wedlów z Recza oraz Choszczna.

Założycielem polskiej linii rodu von Wedel był prawdopodobnie Jan Wedelski

de Wedel, właściciel Tuczna oraz Mirosławca, któremu król Władysław Jagiełło

powierzył w 1431 roku urząd miecznika poznańskiego, a w 1442 starosty

warowni Wałcz i Drahim. W międzyczasie miasto i zamek ponownie zajęli

Krzyżacy. 22 czerwca 1436 roku wójt krzyżacki potwierdził powrót pod jego

władzę wasali Hassona, Henniga, a także synów Fryderyka z Drawna: Hassona

ze Złocieńca i pana na Tucznie oraz Henryka ze Złocieńca i Tuczna. W 1454

Hasso de Tuczno złożył hołd Hohenzollernom, którzy odkupili od Zakonu

Nową Marchię i przyłączyli ją do Brandenburgii. Część Wedlów z Tuczna

przeszła jednak na stronę króla Kazimierza Jagiellończyka i począwszy od 1456

roku u boku oddziałów polskich w ramach działań wojny trzynastoletniej

niejednokrotnie najeżdżała kontrolowane przez Niemców tereny. Przynależność

Tuczna ostatecznie przypieczętował wieńczący konflikt polsko-krzyżacki pokój

w Toruniu (1466), na mocy którego miasto znalazło się w granicach Królestwa

Polskiego. Stan taki utrzymał się do pierwszego rozbioru w 1772 roku.

Zamieszkująca Tuczno linia rodziny Wedel związała się na trwałe z Polską i

mniej więcej od połowy XV wieku używała spolszczonej formy nazwiska

Tuczyńscy de Wedel. Gałąź ta w okresie największego rozkwitu posiadała 8

zamków, a liczba poddanych w należących do niej kilku miastach i ponad 120

wsiach przekraczała 10 tysięcy. Obok Drawna zamek w Tucznie stanowił

główną siedzibę rodu i począwszy od XVI stulecia poddawany był on

wielokrotnym modernizacjom, mającym na celu przekształcenie go w

reprezentacyjną szlachecką rezydencję. Pomiędzy 1542 a 1581 rokiem

Stanisław I Tuczyński przeprowadził ogólną przebudowę gotyckiego założenia

w stylu renesansowym, a w latach 1608-31 Krzysztof II Tuczyński dokonał

kolejnych zmian, kórych efektem była nowa barokowa forma powstałego w ich

wyniku pałacu. Wnuk Krzysztofa, Stanisław III Tuczyński wsławił się w drugiej

bitwie chocimskiej z Turkami w 1673 roku. Wojsko polskie dowodzone przez

Jana Sobieskiego odniosło wówczas zwycięstwo, a Stanisław odznaczył się

powstrzymując natarcie dużego oddziału tureckiego i został za ten czyn

publicznie pochwalony przez słynnego hetmana. Kilka lat wcześniej, w 1669

jako wybrany przez szlachtę Wielkopolski poseł uczestniczył on w Krakowie w

koronacji nieudolnego króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego.

Ostatni męski potomek rodu Tuczyńskich de Wedel - Andrzej II zszedł w 1717

roku. Przez kilka kolejnych lat na zamku mieszkała wdowa po zmarłym

Andrzeju, ale ostatecznie w 1723 cały majątek trafił w ręce rodziny Mycielskich

i Niemojowskich. Następująca potem częsta zmiana właścicieli i brak z ich

strony należytej opieki doprowadziły do poważnej dekapitalizacji zespołu

pałacowego, który w XIX stuleciu znacznie podupadł. Przebudowany w 1846

roku obiekt został na początku XX wieku odnowiony i przekazany jako szpital

niemieckiej organizacji charytatywnej Caritas. W czasie II wojny światowej

zamek stanowił jedno z ogniw niemieckiej linii obrony Wał Pomorski i w 1945

uległ zniszczeniu, a dwa lata później spłonął. W roku 1957 rozpoczęły się prace,

w wyniku których odtworzono renesansowy wygląd skrzydła wschodniego oraz

częściowo wnętrza. Rekonstrukcję budowli zakończono w 1976 i w tym samym

roku otwarto tutaj Dom Architektów Polskich SARP z centrum konferencyjnym,

hotelem oraz restauracją. Aktualnie do dyspozycji zamkowych gości pozostaje

kilka sal konferencyjnych w cenie od 200 do 400 zł za dobę, ponad sto miejsc

noclegowych w pokojach 1-4 osobowych w cenie od 50 do 350 zł za osobę,

specjalizująca się w tradycyjnie tłustej polskiej kuchni elegancka restauracja,

ulokowany w gotyckich piwnicach bar oraz sporo atrakcji rozrywkowo-

sportowych w zależności od życzeń i możliwości finansowych klienta. Obiekt

nie jest udostępniony do zwiedzania przez "zwykłych" turystów, ale z reguły

dostęp nie stanowi problemu (jeżeli akurat nikt go nie wynajął). W recepcji

funkcjonuje zresztą minipunkt gastronomiczny i jeszcze skromniejszy kącik z

literaturą historyczną. Na terenie zespołu mieści się parking - teoretycznie

płatny, choć podczas naszego pobytu na szczęście nikt opłat nie zbierał.

Rezydencję otacza obszerny park ze starym drzewostanem, od północy zadbany

i elegancki, od południa jednak zupełnie dziki, zapuszczony, z ogromnymi

pokrzywami i tabunami krwiożerczych komarów. Ze względu na drzewa zamek

nie jest zbyt fotogeniczny - osoby, którym zależy na ciekawych zdjęciach

powinny tutaj przyjechać w miesiącach zimowych.

komentarze (0)

Brak komentarzy

Bądź autorem pierwszego komentarza!

To jest jedynie podgląd.

3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 6 str.

Pobierz dokument