Filozofia- skrypt na egzamin, Esej'z Filozofia. Uniwersytet Łódzki
aleksandra-rosinska
aleksandra-rosinska

Filozofia- skrypt na egzamin, Esej'z Filozofia. Uniwersytet Łódzki

DOCX (90 KB)
24 str.
60Liczba odwiedzin
Opis
Zagadnienia z zakresu wprowadzenia do filozofii
20 punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument
Podgląd3 str. / 24
To jest jedynie podgląd.
3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 24 str.
Pobierz dokument
To jest jedynie podgląd.
3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 24 str.
Pobierz dokument
To jest jedynie podgląd.
3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 24 str.
Pobierz dokument
To jest jedynie podgląd.
3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 24 str.
Pobierz dokument

Pojęcie i swoiste cechy filozofii:

Filozofia (fileo- miłować, dążyć + sophia- wiedza, mądrość) - wyraz ten wskazuje na umiłowanie mądrości lub dążenie do wiedzy. Wcześniej dla Greków mądrość oznaczała znajomość spraw ludzkich i boskich. Autorstwo słowa filozofia przypisuje się tradycyjnie Pitagorasowi. W jego przekonaniu pełna mądrość i wiedza dostępne są tylko bogom, a człowiekowi pozostaje jedynie umiłowanie mądrości i dążenie do wiedzy. Skoro wszyscy jesteśmy tylko poszukiwaczami prawdy, to nasza wiedza poprzez dialog z innymi może się wzajemnie uzupełniać i wzbogacać. Filozofia chce być wiedzą dyskursywną, racjonalną, samokrytyczną. Dąży do tego, aby jej twierdzenia posiadały przekonujące i intersubiektywnie ważne uzasadnienie. Swoiste cechy filozofii:

Maksymalna ogólność- zamiar uczynienia przedmiotem poznania absolutnie wszystkiego, a nie tylko jakiejś warstwy elementu czy wymiaru rzeczywistości. Maksymalnie ogólny punkt widzenia, punkt widzenia całości.

Maksymalny krytycyzm- zdolność pytania o wszystko, również o swe własne założenia, sposoby rozumowania i rozstrzygnięcia. Zdolność problematyzowania i kwestionowania wszystkiego, zaczynania od początku, zakładania, że nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte, a co najwyżej może się takim stać jedynie własnym wysiłkiem filozofującego.

Według Husserla- filozofowanie jest sprawą osobistej odpowiedzialności filozofującego. Należy odróżniać ujęcie filozofii od strony wewnątrzpodmiotowej intencji, która wyklucza zakładanie czegoś dogmatycznie z góry, np. że prawdziwa jest tylko filozofia platońska, tomistyczna czy marksistowska, od zewnętrznej charakterystyki rezultatów czyjejś działalności filozoficznej, które mogą posiadać właściwości mniej lub bardziej zbliżone do rozmaitych historycznych kierunków filozoficznych i w związku z powyższym być w określony sposób identyfikowane, np. jako filozofia egzystencjalna czy neokantowska.

Problemy (trudności) uprawomocnienia wiedzy filozoficznej:

• Całości bytu i wiedzy o nim nie może stać się przedmiotem doświadczenia w sensie wiedzy z autopsji, doświadczenia naocznego, a indukcja jest zawodna (Hume).

• Teza o tożsamości bytu i myślenia stanowiąca podstawę przedkartezjańskich konstrukcji filozoficznych jako przesłanka poznawalności bytu wydaje się wątpliwa (Descartes, Kant).

• Doświadczenie przynosi poznanie faktyczności, ale nie konieczności z tego, że coś jest, np. występują jakieś fakty czy związki zachodzące między nimi, ale nie wynika możliwość stwierdzenia konieczności ich występowania czy konieczności ich wzajemnych związków (Hume).

• Poznanie ma zapewne charakter pośredni, a filozofia tradycyjna chciałaby mówić o samym bycie. Poznajemy rzeczywistość poprzez wrażenia, trudno zaś przekonująco stwierdzić w jakiej relacji struktura rzeczywistości pozostaje do struktury naszych wrażeń (Demokryt, Hume).

• Poznanie ma zapewne charakter czynny aktywny, a rozumienie współkształtuje to co jest rozumiane (Kant).

• Poznanie wydaje się mieć charakter relatywny i sytuacyjny w sensie antropologicznym, socjologicznym, kulturowym, historycznym, psychologicznym, płciowym, co wpływa na sposób pojmowania przez nas bytu, prawdy i dobra (Marks, Freud, Nietzsche).

Działy filozofii:

Teoria bytu (metafizyka, ontologia)- metafizyka oznacza wiedzę o bycie w jego najbardziej ogólnych i podstawowych wymiarach i charakterystykach. Ontologia to etymologicznie nauka o będącym, o tym co jest. Dawniej określeń tych używano na ogół zamiennie. Od czasu Husserla metafizykę traktuje się zwykle jako refleksję nad

tym co jest- nad bytem istniejącym i w tym sensie rzeczywistym, a ontologię jako refleksję nad bytem możliwym. Pojęcie bytu możliwego jest szersze znaczeniowo od pojęcia bytu rzeczywistego, bo ten jest jednym z bytów możliwych. Teoria bytu zajmuje się bytem, jego pochodzeniem, kierunkiem i charakterem dynamiki, strukturą, zasadniczymi wymiarami i warstwami. W koncepcjach tradycyjnych do czasów Kartezjusza podstawą systemów filozoficznych była teoria bytu (metafizyka). Sposób rozstrzygnięcia podstawowych problemów teorii bytu i przyjmowanych tam założeń określał z góry w zasadniczym charakterze i znacznym stopniu sposób ujęcia, postawienia i rozwiązywania problemów ze sfery teorii poznania, teorii wartości, a także antropologii, filozofii społecznej i historiozofii.

Teoria poznania (gnoseologia, epistemologia)- wiedza o poznaniu i jego rezultatach. Pojęcia gnoseologii (gnosis- poznanie) i epistemologii (episteme- wiedza) są używane zamiennie bądź pojęcie gnoseologii odnosi się do czynności i aktów poznania, a epistemologii do rezultatów poznania i wiedzy. Teoria poznania zajmuje się źródłami poznania, rodzajami poznania, ogólnymi metodami poznania oraz kryteriami prawdy.

Aksjologia (aksios- cenny, wart, odpowiedni)- refleksja nad wartościami. Zajmuje się genezą wartości, statusem wartości, typami wartości, hierarchią wartości oraz relacjami między różnymi typami wartości. ■ Etyka- teoria wartości moralnych. Przedmiotem jej refleksji są oceny

moralne, problem dobra i zła czy ich kryteria. ■ Estetyka- dotycząca piękna i sztuki. Przedmiotem refleksji są właściwości

przeżycia estetycznego, kryteria piękna czy artyzmu.

Pytanie Talesa vs. pytanie Anaksymandra:

Tales- „Co stanowi zasadę (arche) świata?”- woda, bo wszystko pochodzi z wody i wszystko jest wodą. Świat jest żywy, a wszystko co żywe żyje wilgocią, a suche obumiera. Tales jako pierwszy postawił rzeczywiście pytanie o zasadę świata, a szukając odpowiedzi, programowo niczego z góry nie zakładał i podjął intencjonalnie nieuprzedzone wysiłki poznawcze. Pytanie to w swym zasadniczym zarysie można uznać za podstawowe dla całej tradycyjnej filozofii, a przynajmniej przedkartezjańskiej. Świat był traktowany wówczas w dużym stopniu jako bezproblematyczny i oczywisty.

Anaksymander- „Co nie może pochodzić od zasady, czyli musi być zasadą?”- tylko bezkres nie może pochodzić od zasady, gdyby bowiem miał on swoją zasadę, to byłby przez nią ograniczany, a więc nie byłby bezkresem. Zatem bezkres jest zasadą wszechświata. Odmienność sytuacji Anaksymandra od sytuacji Talesa polegała na tym, że Anaksymander mógł brać pod uwagę sam świat oraz istniejącą już koncepcję świata Talesa. Krytyczny osąd teorii Talesa umożliwił świadomą refleksję o zasadzie jako zasadzie, a nie tylko o określonej zasadzie (o wodzie).

Wyjaśnianie na gruncie biernej koncepcji poznania:

Rozumowanie to ujawnia dwuznaczność i towarzyszący jej paradoks związane z bierną koncepcją poznania. Chce ona dostosować poznanie do bytu, a de facto czyni odwrotnie. Podobnie jest z leżącą u jej podstaw tezą o tożsamości bytu i myślenia, mającą objaśniać i uzasadniać poznawalność bytu. Cechy bytu są tam dedukowane z pojęć (z konstruktów myśli), a w przypadku Anaksymandra w szczególności z pojęcia nieskończoności. Świat według Anaksymandra wyłonił się poprzez wydzielanie przeciwieństw (ciepło-zimno), a następnie stanów skupienia- ogień, powietrze, woda, ziemia. Ziemia jako najcięższa skupiła się pośrodku, a wokół niej coraz lżejsze i coraz gorętsze żywioły. Część wody wyparowała, stąd mamy lądy i chmury. Ogień pod wpływem gorąca, rozerwał się i utworzył ciała niebieskie. Uważa się koncepcję Anaksymandra za pierwszą niemitologiczną koncepcję

wyjaśniającą całościowo powstanie i porządek świata. Pokrewieństwo jej w stosunku do wyjaśnień mitologicznych jest jednak widoczne, np. światotwórcze (kosmogeniczne) znaczenie wyodrębniania i ścierania się przeciwieństw koresponduje z licznymi koncepcjami mitologicznymi objaśniającymi powstanie świata wzajemnymi antagonizmami i walką rodzących się kolejno bóstw. Wyjaśnić to sprowadzić coś bardziej różnorodnego do mniej różnorodnego, bardziej zmiennego do bardziej stałego, bardziej wielorakiego do bardziej jednolitego, zewnętrznego do wewnętrznego, pozornego do istotnego, nierzeczywistego do rzeczywistego, świeckiego do sakralnego, zależnego (determinowanego) do niezależnego (determinującego). Proces wyjaśniania przechodzi modelowo rzecz ujmując, historycznie pewną ewolucję- staje się na ogół mniej maksymalistyczny i mniej wszechogarniający. O ile wcześniej starano się sprowadzić różnorakość i różnorodność do jednej absolutnej zasady będącej źródłem jego jedności, np. do pierwszej przyczyny czy boskiego praźródła bytu, to później zadowalano się często sprawdzaniem do jedynie relatywnie większej stałości czy jedności. Ponadto niektóre z wymiarów tradycyjnego wyjaśnienia usuwano poza granice poznania naukowego, np. sprowadzanie świeckiego do sakralnego, sprowadzanie zewnętrznego do wewnętrznego. Podstawowe typy wyjaśniania- kauzalne w węższym znaczeniu wskazuje na działanie determinacji przyczynowo-skutkowych i tym objaśnia stan istniejący oraz teleologiczne celowościowe objaśnia stan istniejący przez wskazywanie celów, na których realizację rzeczywistości jest nakierowana.

Heraklit- koncepcja logosu:

Świat cechuje powszechna zmienność. Nie ma bytu (czegoś stałego), jest tylko stawanie się. Wszystko jest zmienne, a w przepływie rzeczy zacierają się przeciwieństwa (dzień-noc, młodość-starość, życie-śmierć, dobro-zło). Skoro wszystko jest zmienne, to jest coś stałego, bo stała jest zmienność, a ściślej stały jest porządek dokonywania się zmian. Porządek ten bierze się stąd, że wszystkim rządzi jedna siła. Jeśli jedna siła rządzi całym światem, to rządzi ona również człowiekiem. Człowiekiem rządzi rozum, zatem rozum rządzi całym światem. Tym kosmicznym rozumem jest logos. Rytm życia objaśniał następująco- ogień według miary zapala się i gaśnie według miary. W cyklicznym procesie ruchu w dół i w górę ogień przemienia się kolejno w powietrze, wodę, ziemię i znów w ogień. W koncepcji Heraklita obecne jest domyślnie założenie o tożsamości bytu i myślenia. Wówczas, jeśli z analizy pojęcia powszechnej zmienności wynika, że istnieje zatem coś stałego- zmienność, traktuje się ją jako stałą charakterystykę rzeczywiście istniejącego bytu. Samo założenie owej tożsamości wydaje się być jednak wątpliwe. W koncepcji Heraklita obecne są również przejawy bezwiednej projekcji antropomorfizującej (to, że w Kosmosie odkrywa się logos- rozum, informuje przede wszystkim o charakterze kultury greckiej identyfikującej człowieczeństwo właśnie z rozumem).

Parmenides- koncepcja bytu i poznania:

Wyszedł od przyjęcia dwóch aksjomatów uznawanych za pewne- byt jest, a niebytu nie ma oraz, że byt i myślenie są tożsame. Z aksjomatów tych wydedukował całą koncepcję bytu. Jego zdaniem byt charakteryzują wieczność, nieruchomość, niezmienność, niepodzielność, stałość, jedyność, kulistość, np. jest on wieczny, a więc nie mógł przecież powstać z niebytu, bo niebytu nie ma, jest niezmienny, gdyż mógłby się zmienić tylko niebyt, a niebytu nie ma, jest kulisty, bo nic nie może mu przeszkodzić sięgać wszędzie jednakowo. Teza o tożsamości bytu i myślenia jest koniecznie obecna w jego dedukcji właściwości bytu nadając czysto logicznej analizie pojęcia bytu charakter ontologiczny. Tożsamość bytu i myślenia była u Greków związana z przeświadczeniem o biernym charakterze poznania zgodnie, z którym myślenie odtwarza porządek bytu. Parmenides jako pierwszy świadomie posłużył się tezą o tożsamości bytu i myślenia jako podstawą poznawalności bytu oraz dedukcją przy wyprowadzaniu właściwości bytu. Implicite założenie tożsamości bytu i myślenia jako podstawy poznawalności bytu było obecne już u innych filozofów greckich, np. Heraklita, który przypomnijmy z analizy pojęcia zmienności wyprowadził charakterystykę bytu istniejącego. Parmenides jako pierwszy w sposób świadomy uznał również logiczną

niesprzeczność za konieczny warunek jakiejkolwiek wartości poznawczej każdej teorii. Koncepcja, która dopuszcza sprzeczność posiada zerową wartość poznawczą, gdyż można wyprowadzać z niej dowolne tezy. Koncepcja Parmenidesa wykluczając istnienie jakichkolwiek konkretyzacji czy specyfikacji społecznych i kulturowych ujawnia de facto zarazem obecność pewnych partykularnych specyfikacji i preferencji kulturowych, np. przy uzasadnianiu kulistości bytu (Grecy uważali kulę za najdoskonalszą bryłę). W ramach założeń i rozstrzygnięć Parmenidesa niepojęty stawał się status wyobrażeń czy myśli niezgodnych z naturą bytu rozpoznaną jakoby przez Parmenidesa, np. jak jest możliwe błędne choćby pomyślenie, że byt jest zmienny czy ustrukturalizowany. Koncepcja Parmenidesa zakładająca istnienie jednego, niezróżnicowanego, niezmiennego bytu nie nadawała się dla potrzeb pozytywnego wyjaśniania przyrody, różnorodności jej struktury i dokonujących się w niej zmian. Odmawiała ona przecież realności wszelkiemu zróżnicowaniu i zmienności. Uniemożliwiała wyjaśnienie ich powstania i istnienia. Wyrażała de facto nieprzezwyciężalne przeciwieństwo między absolutnym bytem i wyłącznie zmysłowym pozorem.

Atomizm Demokryta:

Według Demokryta świat składa się z atomów i próżni na elementarnym poziomie rzeczywistości oraz z podlegających zmianom rzeczy w warstwie zjawiskowej (zmysłowej). Atomy dzielą się na gatunki, których jest wiele, ale w obrębie gatunków atomy są jednakowe. Rodzaje atomów wpływają na to jakie właściwości posiadają rzeczy i zjawiska z nich złożone. Atomy nie podlegają zmianom, natomiast pozostając w ruchu tworzą różnorakie układy powodując przemieszczanie się i zmienność rzeczy. Atomy posiadają tylko właściwości ilościowe- wielkość i kształt. Nie posiadają własności jakościowych takich jak barwa czy smak i zapach. Doznawanie tych jakości przez człowieka jest zatem subiektywne, ale nie dowolne, np. atomy okrągłe i gładkie postrzegamy jako białe, szorstkie i kanciaste jako szare. Zmienność rzeczy według Demokryta spowodowana jest ruchem atomów. Koncepcja ta nie jest w stanie uprawomocnić swoich podstaw bez popadania w błędne koło. Zmienność rzeczy tłumaczy ruchem atomów. Na pytanie skąd wiemy o ruchu atomów i ich istnieniu atomiści odpowiadają natomiast wskazując z kolei na istnienie rzeczy i ich zmienność. Programowo koncepcja Demokryta zakłada kauzalne wyjaśnianie świata, ale nie jest on konsekwentny skoro twierdzi, że jednym i tym samym jest przeznaczenie, sprawiedliwość, opatrzność i twórca świata (zakłada to obecność teleologizmu).

U Demokryta mamy tylko charakterystykę atomów. Nic nie mówi on o próżni. Jeśli jednak istnieją i atomy i próżnia, to jedno i drugie jest bytem, zatem przy założeniu tożsamości myślenia i bytu, zarówno atomy jak i próżnia powinny być poznawalne. Brak charakterystyki próżni może wskazywać na wątpliwość tezy o tożsamości bytu i myślenia jako podstawy do uprawomocnienia wiedzy o bycie. Gdy Demokryt twierdzi, że istnieją tylko atomy i próżnia, to za byt uznaje de facto i atomy i próżnię, zaś pisząc, że byt nie bardziej istnieje od niebytu, przez byt rozumie atomy, a przez niebyt próżnię. Wprowadza to sprzeczność logiczną do koncepcji Demokryta. Ścisły determinizm Demokryta zdawał się wykluczać wolność (receptę zaproponował Epikur).

Stoicki vs. epikurejski typ objaśniania fenomenu wolności:

Typ epikurejski- koncepcja parenklizy (uwalniania się atomów, szerzej, wychodzenia poza sferę determinacji). Koncepcja ta rozpoławia rzeczywistość na dwie odmienne sfery determinacji i indeterminacji, a to „rozpęknięcie” rzeczywistości pozostaje niewyjaśniane, gdyż wyjaśnianie jest możliwe tylko w sferze determinacji. Nie wiadomo w jaki sposób wyjście atomów poza determinację może objaśniać wolność jednostki ludzkiej. Właściwie mamy tu nadal do czynienia z pewnym sposobem determinacji, gdyż wyjście atomu poza sferę determinacji ma powodować wejście człowieka w sferę wolności. Co prawda świadomość traktowana była przez starożytnych Greków jako zdolność poszczególnych atomów, pewnego ich typu, a zatem wolność rodziła się już w tej samej sferze rzeczywistości co świadomość. Nie wiadomo jednak wówczas skąd bierze się jedność świadomości.

Typ stoicki- koncepcja wolności jako uświadomionej konieczności. Koncepcja wolności jako uświadomionej konieczności wymaga założenia esencjalnej tożsamości rozumu jednostki oraz kosmicznego rozumu rządzącego światem. Wymaga to pełnej jedności, czyli monistycznego charakteru rzeczywistości. Tylko wtedy podporządkowanie się jednostki dynamice rzeczywistości nie jest negującym jej wolność uleganiem czemuś innemu i zewnętrznemu. Wówczas nie wiadomo jednak z kolei co tę jednostkę wyodrębnia. Wolna jest ona tylko wtedy, gdy de facto nie jest odrębną jednostką. Wątpliwe stają się zatem jednostkowość, indywidualność i jednostkowa wolność.

Platon- jak możliwa jest ogólna pojęciowa wiedza o świecie jednostkowych, zmiennych rzeczy, skoro poznanie ma charakter bierny?

• Skoro poznanie ma charakter bierny (polega na odtwarzaniu własności bytu), to pojęcia zawierają wiedzę o bycie wtedy, gdy posiadają jakiś przedmiot rzeczywisty. Przedmioty pojęć z racji biernego charakteru poznania mają te same właściwości, co pojęcia, czyli ogólność i niezmienność.

• Rzeczy znane z doświadczenia właściwości tych nie posiadają, są bowiem jednostkowe i zmienne, a zatem nie są one przedmiotem pojęć.

• Ponieważ według Platona w pojęciach mamy wiedzę pewną i niezmienną, to musi istnieć byt ogólny i niezmienny, który jest przedmiotem pojęć, a są nim jak twierdził idee.

• Pojęciowa wiedza o ideach jest możliwa, gdyż posiadają one pojęciową naturę, taką, która może być wyrażona w pojęciach.

• Powstaje pytanie- czy i na jakiej podstawie, możliwa jest również wiedza o rzeczach świata zmysłowego? (świata jednostkowych i zmiennych rzeczy)- jest możliwa w stopniu, w jakim jest on podobny, a jest do świata idei. Przejawami podobieństwa są w nim w szczególności pierwiastki ogólności i niezmienności.

idee - byt samodzielny, doskonały

Platon- istnieją dwa rodzaje bytu

rzeczy - byt niesamodzielny, niedoskonały,

częściowo podobny do idei

Niemetafizyczna interpretacja platońskiej koncepcji idei:

Idee są tu aprioryczną daną umysłu, przesłanką możliwości wiedzy zmysłowej, tzn. tym co umysłowi musi być dane (co musi znać), aby możliwa była wiedza empiryczna, a więc są apriorycznym warunkiem możliwości wiedzy opartej na poznaniu zmysłowym. Mimo, że w świecie nie ma niczego naprawdę równego czy kolistego, to my mówiąc o czymś, że jest równe bądź nie, że jest dobrym lub kiepskim kołem musimy wpierw rozumieć ideę równości i kolistości. Idea to zatem coś dzięki czemu jakąś rzecz rozumiemy. Rozumieć coś, to znaczy znać jego ideę. Ideę można rozumieć, co więcej idee to wszystko co tak naprawdę można rozumieć. Gdyby jednak chcieć wyjść poza ideę danej rzeczy i zapytać o to, co to jest idea i zacząć odpowiadać „idea jest tym a tym” wskazując przy tym cokolwiek, to całe rozumowanie okazałoby się chybione. Wówczas bowiem zasadę wyjaśniania wyjaśniałoby przez to, co przy użyciu tej zasady ma być właśnie wyjaśnione (błędne koło). W ramach interpretacji niemetafizycznej idee są realne, co nie znaczy istniejące w zwykłym zwłaszcza tego słowa znaczeniu.

Arystoteles- jak możliwa jest ogólna, pojęciowa wiedza o świecie jednostkowych, zmiennych rzeczy, skoro poznanie ma charakter bierny?

Swe objaśnienie Arystoteles zawarł (podobnie jak Platon) w teorii bytu. Istnieją substancje jednostkowe (oprócz nich istnieje również Czysta Forma), a każda z nich złożona jest z formy i materii, które samodzielnie nie istnieją i dopiero ich złożenie tworzy samodzielny byt (hylemorfizm). Forma jest pierwiastkiem ogólnym w substancjach, a materia pierwiastkiem jednostkowym. Dzięki tej ogólności tkwiącej w samym bycie możliwa jest pojęciowa ogólna wiedza o substancjach, a ściślej o ich właściwościach gatunkowych. Hylemorfizm objaśnia również dynamikę świata i jej prawidłowości, gdzie forma jest energią, pierwiastkiem czynnym kształtującym, a materia jest potencją, pierwiastkiem biernym kształtowanym.

• Zmianie ulegają zatem tylko substancje hylemorficzne, a zmienność jest procesem kształtowania materii przez formę tak by w efekcie swojego rozwoju substancja uzyskała postać zgodną ze swą naturą określoną przez formę.

• Forma jest w substancji przyczyną i celem rozwoju. • Poza światem hylemorficznych substancji istnieje Czysta Forma, która na zasadzie

nieruchomej atrakcji wzbudza we wszystkich substancjach jednostkowych proces kształtowania materii przez formę tak, by osiągnąć maksymalnie pełne podobieństwo do Czystej Formy.

• Odniesienie dynamiki wszystkich substancji jednostkowych do Czystej Formy powoduje że wszechświat jest jednolitym procesem kauzalno-teleologicznym, gdyż Czysta Forma jest pierwszą przyczyną i ostatecznym celem dynamiki świata.

• Czysta Forma jest myśleniem samej siebie, nie może posiadać jednak samowiedzy, gdyż ta zakładałaby dwoistość, rozdwojenie na podmiot i przedmiot, a Czysta Forma jest bytem prostym (powyższe świadczy o trudności niesprzecznego ujęcia cech ideału).

• Czysta Forma nie wie nic o świecie zewnętrznym hylemorficznym. Zgodnie z bierną koncepcją poznania podmiot przystosowuje się do przedmiotu, zatem odtwarzając jego właściwości, myśląc o czymś gorszym, ujednostkowionym i niestałym Czysta Forma uległaby podobnej degradacji. Nie wiedząc nic o świecie zewnętrznym nie może ona być również dla niego Opatrznością.

• Świat dzieli się na dwie sfery z Ziemią w środku- na sferę podksiężycową i na sferę nadksiężycową. O ile w sferze nadksiężycowej panuje pełna regularność, cykliczność i uporządkowanie, ruch kołowy, to w sferze podksiężycowej takiej regularności i porządku nie ma, np. ruchy dzielą się na samorzutne i wymuszone. Samorzutne o takie ruchy, które służą temu, aby każde ciało zajęło miejsce zgodne ze swą naturą, a ruchy wymuszone są efektem kolizji różnych ciał.

• Zakładana przez Arystotelesa tożsamość myśli i bytu pozwala mu uważać, że zasady logiki są także zasadami wszechrzeczy, czyli bytu. Zatem podobnie jak istnieje pierwsze ogniwo dowodu w bycie musi istnieć Pierwsza Przyczyna, bo bez niej wyjaśnienie bytu nie byłby możliwe (św. Tomasz na podobnych założeniach sformułował niektóre ze swych dowodów na istnienie Boga).

Czysta Forma

Arystoteles- istnieją

substancje hylemorficzne

Platon vs. Arystoteles- teoria poznania, antropologia i filozofia społeczna:

Teoria poznania: ■ Według Platona mamy dwa rodzaje wiedzy- rozumową i zmysłową. Wiedza

rozumowa jest pewna, ścisła, ogólna, nieulegająca dezaktualizacji, a wiedza zmysłowa nie jest pewna, jest nieścisła, przemijająca. Jest tak dlatego, że właściwości wiedzy zależą od właściwości jej przedmiotu. Wiedza rozumowa jest treściowo niezależna od wiedzy zmysłowej, a jej zdobywanie polega na przypominaniu sobie wiedzy o ideach, którą posiada dusza. Poznanie

zmysłowe może być co najwyżej bodźcem do przypomnienia sobie tamtej wiedzy, której treść określona jest już wcześniej.

■ Według Arystotelesa nie ma w umyśle niczego, czego by nie było najpierw w zmysłach. Rozum abstrahuje cechy istotne i ogólne z materiału dostarczonego mu przez zmysły. Forma wyraża w substancji, własności ogólne, natomiast materia- jednostkowe. Arystoteles wprowadza też pojęcie materii pierwszej, które oznacza nieokreśloność, jaka teoretycznie powstałaby po wyabstrahowaniu z rzeczy wszelkiej formy, czyli wszelkiej określoności.

Antropologia filozoficzna: ■ U Platona można mówić o koncepcji mikrokosmosu związanej z

makroantropomorficzną percepcją świata (zakłada się istnienie analogii między strukturą bytu ludzkiego a strukturą świata). Dualizmowi bytu w ogóle odpowiada dualizm niematerialnej, wiecznej duszy ludzkiej i przemijającego ciała. Pojawi się koncepcja wędrówki dusz, która posiada sens teoriopoznawczy- dusza odłączona od ciała przebywa wśród idei i posiada wiedzę na ich temat łącząc się z każdym kolejnym ciałem pogrąża się w cielesność, traci wiedzę o ideach i może ją sobie co najwyżej przypominać. Pozostaje objaśnić dlaczego ludzie na ogół nie wiedzą o istnieniu świata idealnego- Platon posługuje się mitem jaskini, według którego ludzie uwięzieni w niej widzą tylko cienie rzeczywistości, a ponieważ jest to jedyna realność, którą dostrzegają, biorą ją za samą rzeczywistość.

■ U Arystotelesa człowiek jest substancją, zespoleniem duszy i ciała, które samodzielnie nie istnieją. Obok jego cech gatunkowych pozostają w nim zawsze cechy jednostkowe. Substancje mają zatem niepozbywalnie charakter indywidualny. Antropologię Arystotelesa cechuje słabszy dualizm niż antropologię Platona. Człowiek jest zwierzęciem rozumnym, gdyż łączy trzy rodzaje duszy- duszę roślinną (dzięki niej pełnione są funkcje wegetatywne), duszę zwierzęcą (sprawia, że człowiek staje się pożądliwy) oraz duszę rozumną (postawioną nad poprzednimi i zasadniczo zdolną zachować samodzielność, choć w praktyce często ulegającą ich wpływom).

Filozofia społeczna: ■ U Platona dualizm bytu znajduje odpowiednik w wyraźnym podziale na

rządzących i rządzonych. Demokracja jest złym ustrojem, ponieważ sprowadza poziom decyzji politycznych do przeciętnego, a rządzenie wymaga rozumu i kompetencji przede wszystkim wiedzy o ideach (państwa, prawa, sprawiedliwości). Powinni więc rządzić mędrcy, ponieważ oni tę wiedzę posiadają. Gwarancją, by mędrcy działali zgodnie z interesem całego państwa, a nie tylko swoim własnym jest przede wszystkim intelektualizm etyczny, zgodnie z którym według Platona wiedza o prawdziwym dobru prowadzi do dobrego postępowania. Na wszelki wypadek Platon proponował wprowadzić pewne zabezpieczenia dodatkowe, np. zniesienie własności prywatnej wśród warstwy rządzącej. Istnieje jeden idealny bezwzględnie najlepszy ustrój państwa (podobnie typ prawa, sprawiedliwości), określony przez ideę państwa, im bardziej dany ustrój jest do niego podobny i im bardziej ogólność dominuje w nim nad jednostkowością, tym bardziej jest on doskonały i trwały.

■ U Arystotelesa człowiek jest istotą społeczną (polityczną), czyli tylko w społeczeństwie może osiągnąć i rozwinąć swoje człowieczeństwo. Społeczeństwo jest z natury pewną wielością, dlatego forsowne dążenie do skrajnej jedności rozbija je. Nie ma najlepszego ustroju w sensie absolutnym. Myśląc nad ustrojem konkretnego społeczeństwa, należy kolejno rozpatrzyć- jaki ustrój jest najlepszy, jaki ustrój jest możliwy oraz jaki ustrój można stosunkowo najłatwiej wprowadzić i utrzymać? Zamiast jednego ustroju idealnego mamy klasyfikację sześciu różnych form ustrojowych, które z reguły przechodzą cyklicznie jedna w drugą. Akcentowane znaczenie warstwy średniej w społeczeństwie, przeciwdziałającej skrajnej polaryzacji społeczeństwa.

Neoplatoński i arystotelesowski typ percepcji, konceptualizacji i problematyzacji świata:

Neoplatońska- uznaje pierwotność całości sprowadzając jednostkowość i zróżnicowanie w ogóle do roli przejściowego momentu dialektycznego owej całości ujętej w perspektywie finalnej przemiany, jedności, pogodzenia wartości i pełni (założona jest tu trójfazowa koncepcja czasu). Historia zostaje tu przesycona eschatologią, szuka się wyjścia poza stan Upadku zmierzając ku spełnionej totalności wierząc w jej realność, osiągalność, a niekiedy również w możliwą do uzyskania finalną trwałość. Już samo abstrahowanie od eschatologicznego horyzontu i autonomiczna analiza empirycznej dyferencjacji świata, typów wiedzy, rozmaitości odmiennych porządków sensu zostaje rozpoznane i negatywnie ocenione jako bezwiedny lub zamierzony środek petryfikacji upadłego oblicza świata. Brak jest nieprzekraczalnej cezury między Absolutem, a światem. Istnienie empiryczne człowieka w czasie, jego jednostkowość, cielesność nie zbiegają się z jego istotą. Człowiek cierpi zatem nieznośne rozdwojenie, bo żywi tęsknotę za pełną identyfikacją (niekiedy pojmowaną również w wymiarze wspólnoty ludzkiej). Przypadkowość, skończoność, cielesność są tu traktowane jako rezultat i jako stan upadku. Stawiane sobie cele mają wyznaczać drogę efektywnego wyjścia ze stanu upadku. Stan wyodrębnionych bytowo, jednostkowych, przemijających substancji jest tylko etapem przejściowym między pierwotną jednością, a finalnym stanem, znoszącym zróżnicowanie, ograniczenia i sprzeczności. Dążenie do tego stanu może przybrać postać indywidualno-kontemplacyjną, albo kolektywistyczno-aktywistyczną zakładającą takie przekształcenie świata społecznego, które pozwala wykroczyć poza stan sprzeczności, napięć, ograniczeń i determinacji. W perspektywie tradycji arystotelesowskiej cele dynamiki historycznej mają charakter immanentny, realny, względny i skończony, a perspektywa neoplatońska odczytując to w kategoriach opcji poprzedniej zorientowana jest natomiast na cele transcendentne, idealne, bezwzględne i wieczne. Sytuacja, w której byt skończony może istnieć bądź nie (tzn. że jego istnienie nie wynika z samej jego istoty, a ponadto uwikłany jest w czasowość, cielesność, historyczność), nazywana jest w filozofii jego przypadkowością. Dla tradycji Arystotelesowskiej przypadkowość jest uznawana za stan nieusuwalny i niezbywalny ludzkiego bytu. Nie uchodzi również za źródło nieszczęścia czy upadku. Dla tradycji platońsko-neoplatońskiej rozdwojenie człowieka na byt skończony empiryczny i byt idealny doskonały, pozaczasowy (byt człowieczeństwa jako takiego) powoduje natomiast życie ze świadomością własnego upadku, rozdwojenia i tęsknoty do doskonałej identyfikacji, znoszącej to rozdwojenie.

Arystotelesowska- kładzie nacisk na pierwotność odrębnych bytowo jednostkowych substancji, których dynamika w horyzoncie ziemskiego świata nie może przekroczyć granicy oddzielającej historię (przyrodnicze i społeczne procesy przemian) od paruzyjnie pojętej eschatologii (finalnej przemiany świata warunkującej powrót świata do jedności z Absolutem). Istnieje nieprzekraczalna cezura między Absolutem, a światem (przynajmniej w porządku doczesności). Istnienie w czasie, cielesność, jednostkowość należą do naturalnych warunków wyznaczonych gatunkowi ludzkiemu, zgodnie z hierarchią bytów. Przypadkowość, skończoność, ujednostkowienie, cielesność, ograniczoność, konfliktowość traktowane są tu jako stan nieunikniony, z którym należy się pogodzić i stawiać sobie cele realne w jego ramach ze świadomością nieuniknionej cząstkowości i nietrwałości wszelkich rozwiązań, ich kosztów własnych.

Postawy chrześcijaństwa wobec antycznej kultury, racjonalności i filozofii:

• Totalna negacja- Tertulian- wiara jest absurdem, dlatego tym bardziej wierzę, że wiedza jest szkodliwa, niebezpieczna, niemożliwa, bezużyteczna.

• Mniej lub bardziej krytyczna i selektywna akceptacja- św. Augustyn i św. Tomasz- postawa ta wyrażała przekonanie, że skoro zarówno wiara, jak i rozum pochodzą od Boga, to można oczekiwać zasadniczej zgodności między nimi.

• W platonizmie pozytywnie dostrzegano pierwiastki dualistyczne, akcentowaną wyższość wartości idealnych i bytu idealnego nad materialnym i zmysłowym. Nie podobała się natomiast idea wiecznego dualizmu bytu i wieczności istnienia materii.

• W neoplatonizmie akceptowano dążenie ku jedności, przy dostrzeganiu dualizmu sytuacji wyjściowej oraz rozdarcie duszy, nie do przyjęcia był natomiast brak rozdziału stworzenia od Boga.

• W arystotelizmie nie akceptowano wieczności istniejącej sytuacji, braku podstaw dla istnienia Boskiej Opatrzności. Sceptycyzm akceptowano ze względu i w jej obszarze na krytykę uroszczeń umysłu i zmysłów w poznaniu świata.

• Stoicyzm traktowano negatywnie ze względu na materializm, determinizm, ograniczający możliwości wolnej woli oraz sprowadzanie bytu ludzkiego do jego rozumności.

• Epikureizm odrzucono ze względu na materializm i hedonizm.

Nurt filozoficzny Stosunek do niego

Platonizm • Raczej pozytywny

Neoplatonizm • Raczej pozytywny

Arystotelizm • Raczej negatywny (przez długi czas)

Sceptycyzm • Pozytywny

Stoicyzm • Zdecydowanie negatywny

Epikureizm • Zdecydowanie negatywny

Koncepcja historiozoficzna św. Augustyna:

I. Raj grzech pierworodny

II. Czasy ziemskie- wcielenie i Ofiara Zbawcza Chrystusa: otwarcie powrotnej drogi stworzenia do Boga

Sąd Ostateczny

III. Niebo (albo Piekło) Według św. Augustyna w okresie fazy drugiej esencja dziejów jest walką dwóch państw w społeczeństwie ludzkim- Państwa Ziemskiego i Państwa Bożego. Do pierwszego należą ci, dla których wartości doczesne są ważniejsze niż wartości wieczne i którzy lekceważą te drugie. Do drugiego zaś należą ci, dla których jest odwrotnie. Oba owe porządki nie są fizycznie odrębne i nikt oprócz Boga tak naprawdę nie wie, kto do którego z nich należy. Oba państwa przez całą historię, walczą ze sobą i dopiero Sąd Ostateczny dokona ich bezpowrotnego rozdzielenia. Ci, którzy należeli do Państwa Ziemskiego zostaną potępieni, a ich państwo unicestwione. Ci, którzy należeli do Państwa Bożego zostaną zbawieni i osiągną zjednoczenie z Bogiem. Augustyn był pierwszym wybitnym filozofem chrześcijańskim, a jednocześnie także pierwszym historiozofem (refleksja nad sensem, celami, wartościami, jakie niesie historia w kulturze śródziemnomorskiej).

Św. Tomasz- stosunek do arystotelizmu:

Próbując oczyścić arystotelizm z pierwiastków neoplatońskich i dostosować myśl samego Arystotelesa do myśli chrześcijańskiej, emanację zastąpił on kreacją, czyli stworzeniem świata aktem Bożej woli z niczego. Zamiast determinizmu akcentował wolność. Zamiast kłaść akcent na trzy rodzaje duszy, podkreślił ich jedność. Dzięki wprowadzeniu jako najbardziej

podstawowego złożenia bytu stworzonego, czyli złożenia z Istoty i Istnienia pokazał możliwość samoistnego istnienia jednostkowej duszy, a wykorzystując wątek hylemorfizmu, silniej niż poprzednio zaakcentował psychofizyczną jedność człowieka. Św. Tomasz odróżniał wiedzę od wiary, a zatem również filozofię od teologii, podkreślając ich autonomię. Ponieważ zarówno rozum (źródło wiedzy), jak i Objawienie (źródło wiary) pochodzą od Boga i są ze sobą zgodne, ale rozum w swych działaniach powinien być autonomiczny. Dopiero gdy dochodzi ewentualnie do wniosków niezgodnych z prawdami wiary, wówczas powinno się swe dociekania sprawdzić, powtórzyć. Prawdy wiary nie są sprzeczne z rozumem, choć czasami mogą one przekraczać granice jego możliwości, np. dogmat Trójcy świętej czy stworzenie świata w czasie. Tomizm jest przede wszystkim określoną teorią bytu (metafizyką), stanowiącą próbę racjonalnego rozumienia problemu Boga.

Św. Tomasz- problem poznawalności istoty Boga:

Na drodze bezpośredniej- każde pojęciowe określanie istoty Boga jest chybione, gdyż oznacza jej umniejszanie. Mówiąc bowiem o tym czym ona jest zarazem mówimy o tym czym nie jest. Ponadto redukujemy ją wówczas do pewnych jakości, np. do mądrości lub do pewnych sposobów istnienia, np. do konieczności. Byty stworzone są złożone w swej najbardziej podstawowej warstwie składają się z istoty i istnienia. Istota to zespół cech, które czynią byt tym właśnie bytem, którym jest. Istoty istnieją odwiecznie na sposób intelektualnie poznawalny w myśli Bożej. Z chwilą zaś, gdy któraś z nich otrzyma od Boga istnienie zaczyna istnieć w świecie stworzonym. Przestają istnieć z chwilą, gdy to istnienie zostaje im przez Boga odebrane. Ponieważ w bytach stworzonych istota jest ontycznie (w porządku bytu) wyodrębniona od istnienia, to może ona zostać myślowo wyabstrahowana i być poznana przez rozum. Istoty bytów stworzonych jako złożonych są zatem poznawalne. Co więcej, właśnie złożenie z istoty i istnienia (jako najbardziej podstawowa struktura ludzkiego istnienia) pozwala objaśnić pośmiertne istnienie indywidualnej, jednostkowej duszy ludzkiej, gdzie istota istnieje nadal po rozłączeniu się duszy (formy) i ciała (materii). Bóg jest natomiast bytem prostym, tzn. Istota nie wyodrębnia się w Nim od Istnienia. Nie można nawet właściwie powiedzieć, że Bóg jest bytem, skoro bytem jest to (jakaś Istota), co jest. Bóg jest raczej czystym aktem istnienia, chociaż nie da się tego tak naprawdę dobrze wysłowić. Ponieważ Istota Boga nie jest ontycznie wyodrębniona od Jego Istnienia, to nie może być zatem wyabstrahowana przez rozum i nie może być zatem bezpośrednio poznawana.

Na drodze pośredniej- jej możliwości z góry ogranicza fakt, że nie może ona pozwolić na poznanie całej pełni Boskiej Istoty, a co najwyżej tyle z niej ile wyraziło się w dziele Stworzenia. Zdaniem św. Tomasza możliwe są dwie metody: ■ Metoda eminencji- w jej punkcie wyjścia bierzemy pod uwagę pewne

własności stworzeń, które uznajemy za przejawy ich względnej doskonałości, pomnażamy je w nieskończoność, np. Bóg jest najwyższa mądrością.

Metoda negacji- w jej punkcie wyjścia bierzemy pod uwagę właściwości stworzeń uznawane za przejaw ich niedoskonałości- zaprzeczamy im, a ich przeciwieństwa przypisujemy Bogu, np. człowiek jest śmiertelny, a Bóg jest wieczny.

Św. Tomasz- problem dowodów na istnienia Boga:

Dowód z celowości- w świecie dostrzegamy harmonię i celowość, zatem musimy przyjąć istnienie rozumnego Stwórcy świata. Być może dostrzeganie istnienia domniemywanej celowości w świecie jest po prostu konsekwencją dokonanej wcześniej bezwiednie projekcji cech antropomorficznych na świat. Zawsze istnieje również alternatywna możliwość objaśniania domniemanej celowości w sposób przyczynowo-skutkowy, np. teoria doboru naturalnego i mechanizm selekcji organizmów pozbawionych odpowiedniego wyposażenia. Stwierdzając istnienie

celowości, zakładamy już tym samym istnienie rozumnego Stwórcy i zakładamy, a nie dowodzimy.

Dowód z ruchu- w świecie możemy stwierdzić istnienie ruchu (punktem wyjścia jest konkretny ruch, gdzie jakieś konkretne ciało porusza się). Ruch ten musiał mieć swoją przyczynę, tzn. musiał być spowodowany przez jakiś inny ruch. Ten łańcuch nie może iść w nieskończoność, gdyż jedynie przyjęcie pierwszego nieruchomego ogniwa może objaśnić istnienie wszystkich ruchów następnych. Według Arystotelesa musi zatem istnieć Pierwszy Poruszyciel (pierwsze nieruchome źródło, czyli przyczyna wszelkiego ruchu). Dowód ten kłóci się z jedną z zasad praw dynamiki Newtona, która głosi, że jeśli na ciało nie działa żadna siła lub działające siły równoważą się, to ciało pozostaje w spoczynku lub porusza się ruchem jednostajnym prostoliniowym. Ponadto z góry zakłada się tutaj de facto tożsamość bytu i myślenia w szczególności zakłada się, że rzeczywistość jest taka, by dała się wyjaśnić. Dowód ten zdaje się również zakładać, iż jeśli jest tak, że dla każdego ogniwa w łańcuchu ruchu istnieje ogniwo je poprzedzające, to musi istnieć ogniwo, które poprzedza je wszystkie. A przecież nie ma żadnej logicznej przeszkody w przyjęciu, iż ten łańcuch może być nieskończony. Gdyby nawet Tomaszowi udało się dowieść istnienia Pierwszego Poruszyciela i Pierwszej Przyczyny, to i tak nie dowodziłoby to istnienia Boga jakiego znamy z Objawienia.

Dowód z niesamoistności świata- istnieje istota samoistna będąca przyczyną istnienia świata.

Dowód z przypadkowości rzeczy- istnieje poza nimi istota konieczna. • Dowód z faktu, że istnieją istoty różnej doskonałości- istnieje istota

najdoskonalsza.

Etymologiczny sens pojęcia i charakterystyczne właściwości filozofii odrodzenia:

Etymologiczny sens pojęcia odrodzenie wyraża reaktywację treści, wartości kiedyś żywotnych, a potem przyblakłych i zapomnianych. W historycznym kontekście Odrodzenie wyrażało zamiar zwrócenia się ku wartościom antycznym w celu zdystansowania się do kultury średniowiecznej. W tym znaczeniu intencja Odrodzenia posiada sens wyraźnie ahistoryczny, zdaje się nawet zasadniczo zakładać kołową, cykliczną koncepcję czasu właściwą myśleniu mitycznemu. Jakkolwiek powrót ku początkom i źródłom może posiadać sens egzystencjalno-regeneracyjny, to w sensie zasadniczym pozostaje on niespełnialny (czasu nie da się przecież cofnąć). W rzeczywistości zamiar reaktualizacji kultury starożytnej nie mógł się powieść w toku jego próby realizacji stworzono de facto coś odmiennego i nowego.

• Subiektywizm czyli korelacja między postawą poznawczą i jej przedmiotem oraz indywidualizm (wprowadzają zagrożenie nihilizmem, antyhumanizmem, utratą sensu metafizycznego).

• Antropologizacja prawdy i świata zewnętrznego. • Antropocentryzm przeciw orientacji teocentrycznej i kosmocentrycznej). • Monistyczne pojmowanie człowieka. O ile Średniowiecze cechowało napięcie między

wymaganiami eschatologicznymi, a cielesnością, między wiecznością, a doczesnością, to odrodzenie pojmowało człowieka w sposób monistyczny (naturę bytu ludzkiego pojmowało jako jednorodną).

• W człowieku widziano nie tyle czysty rozum i zdolność kontemplacji, co wolę i namiętność.

• Humanizm, ideały godności i autonomii jednostki ludzkiej, nieskrępowanego, wszechstronnego i pełnego rozwoju przyrodzonych sił człowieka.

• Wiara w możliwości rozumu ludzkiego. • Krytycyzm i antydogmatyzm. • Akcent na doświadczenie, działanie, praktycyzm zamiast kontemplacji. Pragmatyzm,

kult techniki i magii. • Nieesencjalistyczna koncepcja człowieka (nie ma on zadanej natury, natura człowieka

jest zbiorem możliwości).

Machiavelli- moralność i polityka, problem coincidentia oppositorum:

Machiavelli wydaje się rozróżniać dwa wzajemnie do siebie niesprowadzalne typy moralności i dwa systemy wartości, które się za nim kryją- moralność pogańska (akcentuje cnoty obywatelskie, dzielność, przedsiębiorczość, skuteczność, pewność siebie) oraz moralność chrześcijańska (jej celem najwyższym jest zbawienie pośmiertne jednostki. Kultywuje ona takie cnoty jak litość, skromność, miłosierdzie, przebaczanie, poświęcenie dla innych). Obu tych typów moralności i wartości nie da się w sposób niesprzeczny pogodzić, a realizowanie celów związanych z pierwszym podważa możliwość realizowania celów związanych z drugim i na odwrót. Machiavelli zapewne jako pierwszy podważył przeświadczenie o zasadniczej zgodności wszystkich autentycznych wartości. Podważył zatem założenie coincidentia oppositorum- założenie o niesprzeczności wszystkich autentycznych wartości i pokazał, że mamy pewnie do czynienia z fundamentalną odrębnością różnych systemów wartości, które wchodzą ze sobą w kolizję i dlatego zawsze za wybór i preferencje dla pewnych wartości musimy płacić pominięciem, utratą lub marginalizacją innych.

Program filozofii racjonalistycznej XVII wieku:

• Chciała rozwiązywać wszystkie wielkie tradycyjne pytania i problemy filozoficzne dotyczące Boga, świata, człowieka, prawdy czy dobra, ale w sposób naukowy zgodny ze standardami kształtującej i rozwijającej się nauki nowożytnej.

• Miała ambicje, aby wiedza filozoficzna była pewna i koniecznie prawdziwa, a zarazem wszechogarniająca obejmująca wszystkie wyraźne problemy bytu, poznania, wartości.

• Chciała, aby świat był przedstawiany jako jednolity, zintegrowany, uporządkowany przez konieczne prawa i kryjące się za nimi determinizmy. Wówczas mógł on być opisywany i objaśniany przez naukę, a zwłaszcza przez mechanikę, a zarazem ujmować świat w taki sposób, aby móc przedstawiać człowieka jako byt indywidualny i wolny.

• Program ten ukształtował się pod wiodącym wpływem Kartezjusza (René Descartes), jednakże jego następcy stosowali go również do oceny samego kartezjanizmu.

Sceptycyzm Kartezjusza (argumenty sceptyczne i cel ich wysuwania) vs. sceptycyzm klasyczny:

• Zmysły są zawodne (wiadomo zatem dlaczego Kartezjusz lekceważył doświadczenie).

• Nie ma dostatecznie wyraźnej granicy między jawą, a snem. • Jesteśmy być może we władzy Ducha Kusiciela, który umyślnie wprowadza nas w

błąd. Kartezjusz chciał znaleźć pewność przez usunięcie wszelkich wątpliwości. Po wysunięciu dwóch pierwszych argumentów uznał, że zawieszeniu ulega ważność wszelkiej wiedzy naukowej, za wyjątkiem logiki i matematyki. Gdyby poprzestał na tych dwóch argumentach kartezjanizm stałby się czymś podobnym do XIX-wiecznej odmiany pozytywizmu, logicyzmu lub matematyzmu. Wysuwając jednak trzeci argument, który jak sądził pozwala zakwestionować również ważność twierdzeń logiki i matematyki, wyszedł poza pozytywizm antycypując pogląd jeszcze nie udowodniony, ale słuszny i znajdujący później swoje potwierdzenie. Kartezjański sceptycyzm miał charakter metodyczny, tzn. wątpienie było w nim środkiem, który miał prowadzić do osiągnięcia wiedzy pewnej podczas gdy sceptycyzm klasyczny zmierzał do pokazania niemożliwości poznania prawdy, osiągnięcia pewności.

Kartezjusz- jak powstają błędy i grzechy oraz jak można ich uniknąć?

Problemem staje się wówczas jak w takim razie wytłumaczyć skąd się biorą błędy i grzechy tak, by nie obciążać za nie odpowiedzialnością Boga, a człowiekowi dać możliwość poznania prawdy i uniknięcia grzechu. Kartezjusz odróżnił wolę i rozum. Rozum był zdolnością wyobrażania sobie i tworzenia pojęć, wola zaś była zdolnością podejmowania decyzji,

dokonywania wyborów, formułowania sądów i dokonywania ocen. Rozum sam jest neutralny wobec prawdy i fałszu, jego kompetencje są jednak ograniczone, natomiast wola ma zasięg nieograniczony. Aby uniknąć błędów i grzechów, należy w swoich decyzjach, wyborach i ocenach nie wychodzić poza granice rozumu. Kryterium pozostawania w granicach rozumu jest to jasność, pewność, apodyktyczność, oczywistość poznawanej prawdy. Korzystając z Boskiej gwarancji Kartezjusz uznał, że da się dowieść posiadanie przez siebie cielesności oraz istnienie innych ludzi, świata zewnętrznego, niektórych praw nim rządzących, podstawowych zasad moralnych (bo jawią się nam one jako oczywiste, pewne, konieczne). Doszedł następnie do wniosku, że istnieją trzy rodzaje substancji- substancje cielesne (atrybutem jest rozciągłość), substancje duchowe (atrybutem jest myślenie) oraz substancja Boska (atrybutem jest nieskończoność). Kartezjusz był nominalistą, więc uważał, że istnienie substancji wyczerpuje się w ich atrybutach. Jeśli tak jest, to substancje te w szczególności cielesne i duchowe są zasadniczo różne i nie wiadomo, co mogłoby być podstawą dla ich wzajemnej komunikacji, całościowej integralności ich zespołów. Powstaje problem komunikacji wzajemnej i całościowej integralności na poziomie jednostki ludzkiej (wzajemna, całościowa integracja duszy i ciała) i na poziomie świata. W odniesieniu do pierwszego z nich Kartezjusz proponował następujące rozwiązanie- to, co się dzieje w duszy nie może wpływać na to co dzieje się w ciele i odwrotnie, ale kierunek zmian dokonujących się w duszy może wpływać na kierunek zmian dokonujących się w ciele i odwrotnie.

Treści nowatorskie i znaczące w kartezjanizmie:

Podkreślając całkowitą odrębność substancji duchowych i cielesnych Kartezjusz de facto zakwestionował tezę o tożsamości bytu i myślenia. Wcześniej, choćby implicite zawsze zakładaną i wykorzystywaną do uzasadniania poznawalności bytu. W centrum zainteresowania filozofii postawił on nie (jak było dotąd) byt lecz wiedzę. Filozofia zamiast dublować nauki w poznawaniu świata zajęła się przede wszystkim pytaniem o wiedzę, a w szczególności o naukę. Przez sceptycyzm metodyczny i problematyzację wcześniejszych pewników (w szczególności tezy o tożsamości bytu i myślenia) zradykalizował on krytyczny i antydogmatyczny charakter i program filozofii. Według Husserla wytyczył on dla filozofii program przekształcenia jej w wiedzę apodyktycznie pewną, absolutnie ugruntowaną będącą sprawą osobistej odpowiedzialności każdego filozofującego- ideał zapewne niespełnialny, wskazujący jednak na istotny cel filozofii- problematyzowanie wszelkich oczywistości. Według Heideggera Kartezjusz jako pierwszy uczynił człowieka rzeczywistym podmiotem, a całość rzeczywistości sprowadził do jego przedstawień (koncepcja jawności bytu, grożąca pewnie utratą metafizycznej prawdy)- wskazał w ten sposób drogę nauce nowożytnej. Kartezjańskie kryterium prawdy jest próbą wyjścia poza trudności związane z klasyczną koncepcją prawdy (sformułowaną przez Arystotelesa, zgodnie z nią teza jest prawdziwa jeśli jest zgodna z rzeczywistością), która nie bardzo daje się ugruntować. Żeby wiedzieć czy jakaś teza jest zgodna z rzeczywistością trzeba założyć, że zna się rzeczywistość, a więc, że posiada się wiedzę prawdziwą. Wówczas znamy prawdę, bo znamy rzeczywistość, a znamy rzeczywistość, bo znamy prawdę (błędne koło). W „Medytacjach...” Kartezjusza pojawia się być może antycypacja idei czynnego podmiotu poznającego (w systematyczny sposób skonceptualizowanej i przedstawionej po raz pierwszy przez Kanta), pisze on bowiem, że możemy ujmować, np. wosk jako substancję, gdyż mamy taki, a nie inny rozum. „Gdy bowiem odróżniam wosk od jego form zewnętrznych, to chociażbym w swoim sądzie się myli, nie mógłbym wosku ujmować w taki sposób, nie mając umysłu ludzkiego”. Możliwa interpretacja powyższego- sam rozum, będąc substancją (myślącą), poznając świat, substancjonalizuje go- zatem jaki, by świat nie był, poznajemy go jako substancjalny. Później jednak Kartezjusz korzystając z Boskiej gwarancji rekonstruuje porządek bytu i wraca do tradycyjnego przeświadczenia o biernym charakterze poznania- poznajemy świat takim jakim jest oraz jakim istnieje, jako zbiór istniejących obiektywnie substancji.

Hume- typy wiedzy i ich własności:

Doświadczenie dostarcza nam wrażeń, które potem umysł kopiuje w postaci idei. Wiedza jest zawarta w ideach wtedy, gdy wypowiada informacje zawarte w treści wrażeń i poza nie

wykracza. Są dwa przedmioty badania- fakty oraz stosunki między ideami (związki asocjacyjne). Twierdzenia dotyczące faktów nie są konieczne ani oczywiste. Ich przeciwieństwo jest możliwe i twierdzeń o nich nie można dowodzić intuicyjnie. Wiedza o stosunkach między ideami występująca w szczególności w matematyce i logice jest znajdowana przez umysł niezależnie od doświadczenia. Jest ona pewna, niezależna i może być dowiedziona, a jej przeciwieństwo nie jest możliwe. W rezultacie według Hume’a znamy prawdy konieczne i oczywiste, ale nie dotyczą one rzeczywistości, gdyż te znamy tylko z doświadczenia, a dotyczą stosunków między ideami. Znamy też prawdy dotyczące rzeczywistości, ale nie są one ani pewne ani konieczne.

Hume- problem istnienia w świecie koniecznych związków przyczynowych:

Zasługą Hume’a było przy podtrzymaniu stanowiska empiryzmu, że wiedza o rzeczywistości pochodzi wyłącznie z doświadczenia, a zarazem zapytanie się o to, co tak naprawdę z doświadczenia możemy wiedzieć. W szczególności zapytał się on o to czy podstawowe dla dotychczasowego empiryzmu pojęcia koniecznego związku przyczynowego, siły i substancji mają empiryczne uzasadnienie. Odpowiedź Hume’a była negatywna:

• Możemy stwierdzić, że jakieś fakty po sobie następują. Nie możemy dowieść jednak, że są powiązane ze sobą w sposób konieczny.

• Podobnie nie doświadczamy działania siły, np. akt woli jest taki sam u człowieka sprawnego, jak i u sparaliżowanego.

• Możemy stwierdzić, że w czasie i przestrzeni współwystępują ze sobą pewne jakości. Nie możemy natomiast stwierdzić istnienia poza nim substancji, której są przejawem. Dotyczy to zarówno domniemanych substancji zewnętrznych, jak i wewnętrznych (duszy).

Powodem dla którego uznajemy realność koniecznych związków przyczynowych sił i substancji nie jest rozum ani doświadczenie, lecz instynkt (przyzwyczajenie) prowadzący do tego, że doświadczenie przeszłe przenoszone na przyszłe.

Rozum i natura w filozofia oświecenia:

Podstawą konstrukcji Oświecenia było założenie niesprzeczności Rozumu i Natury. To co naturalne jest rozumne, a to co rozumne jest naturalne. Są to najważniejsze kategorie, a inne kategorie, np. prawo, moralność, życie ujmowane były w horyzoncie Rozumu i Natury. Wydaje się jednak, że konstrukcja ta była wewnętrznie sprzeczna lub co najmniej pęknięta, bo jeśli rozum byłby po prostu przedłużeniem i wytworem przyrody, to dynamika myśli nie mogłaby się wznosić ponad mechanikę popędów i instynktów walki o przetrwanie, a więc należałoby zatem uznać irracjonalność myśli oraz jeśli Naturę miały charakteryzować- rozumność, harmonia, doskonalenie się, opiekuńczość, celowość, bogopodobne wartości, to natura przestawała być przyrodą, a stawała się tylko zmistyfikowaną metamorfozą bytu nadludzkiego. Czyli, albo Rozum nie jest rozumem, albo Natura nie jest naturą.

Przedkantowska perspektywa teoretyczna:

Filozofia nowożytna i nauki nowożytne były od początku tworzone z przeświadczeniem, że są wiedzą zarazem powszechną (o zasięgu uniwersalnym, obejmującym całość bytu), konieczną (rozpoznają konieczne, a nie tylko faktyczne struktury, prawa i właściwości świata) i przedmiotowo ważną (twierdzeniom nauk odpowiada porządek przedmiotów, który znajduje potwierdzenie przez doświadczenie). Nie było to swoiście nowożytne, gdyż podobne oczekiwania żywiła od zawsze, z wyjątkiem sceptycyzmu filozofia przekonana, że poznanie ma charakter bierny, a jego celem jest po prostu rozpoznanie i myślowe odtworzenie porządku samego bytu, co odpowiadało również potocznym wyobrażeniom na temat charakteru i celu poznania. Na filozofię nowożytną składały się dwa konkurencyjne, traktujące jednocześnie siebie jako całkowicie samowystarczalne nurty-racjonalizm i empiryzm. Trzon nauk nowożytnych stanowiły matematyka i matematyczne przyrodoznawstwo, a jego podstawą stała się teoria Newtona, rozpoczynająca okres stałych postępów nauki. Łączyła ona aparat matematyczny i obserwacje empiryczne dokonując syntezy podejść racjonalistycznego i

empirycznego. W XVIII wieku, czego najbardziej ewidentnym dowodem była krytyka Hume’a zachwiane zostały podstawy ufności w możliwość wypracowania i posiadania jednocześnie powszechnej, koniecznej i przedmiotowo ważnej. Według Hume’a mamy dwa niesprowadzalne do siebie typy wiedzy- wiedza o relacjach albo stosunkach między ideami, jej twierdzenia znajdowane są przez umysł niezależnie od doświadczenia i istnienia czegokolwiek na świecie, twierdzenia te są powszechne i konieczne, ale nie ma podstaw by je uznawać za przedmiotowo ważne oraz wiedza o faktach, która pochodzi z doświadczenia, jej twierdzenia są przedmiotowo ważne, ale nie ma podstaw, aby uważać je za powszechne i konieczne. W wyniku krytyki Hume’a podważana została wiara w istnienie transcendentnego Ładu, a zwłaszcza w możliwość rozpoznania go w drodze obiektywnego poznania naukowego. Idea transcendentnego Ładu była ideą Ładu (wiarą w jego istnienie), który obiektywnie przed wszelkim poznaniem i niezależnie od niego scalał już z góry poznanie z rzeczywistością, gwarantując tym samym poznaniu powszechność, konieczność i przedmiotową ważność. Idea taka była zawsze podstawą konstrukcji metafizycznych filozofii przybierając, np. kształt platońskich idei, arystotelesowskiego hylemorfizmu, tomistycznej złożoności bytów stworzonych z bytu i istnienia. Rozszczepieniu uległy stanowiące podstawę wcześniejszych oświeceniowych konstrukcji, kategorie doświadczenia i Ładu przyrodzonego lub naturalnego, gdyż pierwsza z nich doprowadzona do ostatecznych konsekwencji podważa drugą. Okazało się, że porządek ontologiczny i moralny są wyobrażeniami wykraczającymi poza faktyczne i możliwe doświadczenie, a zatem że jakikolwiek model czy powołanie człowieczeństwa nie są możliwe do obiektywnego, naukowego i empirycznego poznania. Zaczęto uświadamiać sobie niewywodliwość treści empirycznych z czysto formalnej analizy lub konstrukcji jakichkolwiek pojęć, a także nieprzekraczalną barierę między warunkami pomyślenia jakiejś rzeczy, a warunkami jej faktycznego zaistnienia. Wychodziło zatem, że równoczesne spełnienie wymogów powszechności, konieczności i przedmiotowej ważności przez wiedzę naukową i w ogóle tak pojmowana prawdziwa wiedza o rzeczywistości nie są teoretycznie możliwe, że możemy dysponować jedynie wiedzą albo powszechną i konieczną albo przedmiotowo ważną. Nie wiadomo wówczas, dlaczego prawa matematyki mają zastosowanie do przedmiotów rzeczywistych, skoro matematyka jest wiedzą czysto analityczną nieprawomocne staje się również, jako prawdziwa nauka o rzeczywistości- matematyczne przyrodoznawstwo, gdyż wszelka ogólność nieodłączna od podstawowych pojęć i praw nauk przyrodniczych musi być, w świetle krytyki Hume’a, uznana za pozbawiony podstaw poznawczych konstrukt myślowy, któremu nie odpowiada żadna realna rzeczywistość. Wraz z problematycznością nauki (nowożytnej) odsłaniała się problematyczność samej filozofii i jej podstawowych założeń scalających ze sobą Byt i Myślenie, zakładających substancjalność Myślenia i inteligibilność Bytu. Przedstawiony kryzys powstał na gruncie powszechnego dotychczas, traktowanego jako oczywiste przez filozofię nauki i potoczne myślenie przeświadczenia że poznanie i byt stanowią zasadniczo odrębne porządki, a poznanie ma charakter bierny, zaś miarą jego wartości jest stopień wierności, ścisłości i pełni z jaką jest ono w stanie rozpoznać i odtworzyć zewnętrzny wobec niego porządek samego bytu już wcześniej pozapodmiotowo, tj. niezależnie od podmiotu poznającego ukształtowany. Wszelkie odstępstwa od idei bierności (odtwórczej roli podmiotu poznającego) są tu traktowane jako subiektywne, zewnętrzne wtręty stanowiące przeszkodę dla traktowanego jako możliwe prawdziwego rozpoznania porządku samego bytu. Filozofia nowożytna, dla której coraz bardziej centralnym problemem stawała się nauka stanęła przed dylematem- albo nauka (wiedza zarazem powszechna, konieczna i przedmiotowo ważna) jest niemożliwa, czyli nie jest nauką albo sposób jej rozumienia przez dotychczasową filozofię nie jest poprawny i trzeba go zmienić, a w konsekwencji zmienić również całą filozofię, wypracować nową. Podjął się tego (wyjaśnienia faktu naukowości nauki i wypracowania nowej filozofii) Immanuel Kant.

Kant- jak możliwa jest matematyka jako nauka?

Kant zaczął od analizy zmysłowości, aby wytłumaczyć naukowość matematyki: • Zmysły otrzymują wrażenia (treści, informacje pochodzące z zewnątrz), które są

ujmowane przez nie w formy czasu i przestrzeni.

• Według Kanta czas i przestrzeń nie mają charakteru empirycznego, lecz są apriorycznymi formami zmysłowości, tzn. z góry już przed doświadczeniem ustalonym porządkiem, w którym zmysły umieszczają wszystkie wrażenia w wyniku czego powstają wyobrażenia (wrażenia umiejscowione w czasie i przestrzeni).

Uzasadnienie powyższego przez Kanta: • Czas jest wyobrażeniem koniecznym, więc nie możemy go usunąć. Możemy sobie

wyobrazić, że w czasie nic się nie dzieje, ale nie możemy usunąć wyobrażenia czasu (zatem czas nie ma charakteru empirycznego, gdyż jak pokazała krytyka Hume’a doświadczenie nie pozwala nam stwierdzić konieczności).

• Czasu nie możemy zaczerpnąć z doświadczenia przeszłego, gdyż dopiero założenie istnienia czasu pozwala mówić o przeszłości i przeszłym doświadczeniu.

Podobnie według Kanta wyobrażeniem koniecznym, a więc nie empirycznym jest przestrzeń. Jak są możliwe w matematyce twierdzenia jednocześnie konieczne, powszechne i przedmiotowo ważne?- Kant dzieli matematykę na arytmetykę i geometrię, chce pokazać że przedmiotem geometrii jest przestrzeń, a arytmetyki czas. Jaka przestrzeń jest przedmiotem geometrii, czy przestrzeń realna znana z doświadczenia- empiryczna, czy przestrzeń idealna- aprioryczna forma zmysłowości?:

• Gdyby przedmiotem geometrii była przestrzeń empiryczna, to wówczas twierdzenia geometrii musiałyby wychodzić od jednostkowych przypadków i zdawać się na zawodną indukcję. Zatem mogłaby, co najwyżej spełniać wymóg przedmiotowej ważności, ale nie powszechności i konieczności.

• Przedmiotem geometrii jest jednak przestrzeń idealna jako forma aprioryczna

zmysłowości, a badając ją albo jej fragmenty rozpoznajemy porządek, któremu musi podlegać wszystko to co empiryczne- umieszczone w owej przestrzeni. Analogicznie przedmiotem arytmetyki jest czas idealny jako aprioryczna forma zmysłowości.

• Poznanie już na poziomie zmysłowości traci zatem bierny charakter, gdyż odbierany materiał empiryczny ujmuje ono w formy czasu i przestrzeni. Konsekwencją tego jest jednak niepoznawalność bytu samego w sobie.

• Bez względu na to (czego zresztą nie możemy stwierdzić, gdyż poznając byt współkształtujemy go i modyfikujemy), czy byt sam w sobie jest czasoprzestrzenny czy nie, my jako taki go doświadczamy, bo tak działa nasza zmysłowość.

Kant- jak możliwe jest „czyste przyrodoznawstwo” jako nauka?

Czyste przyrodoznawstwo ujmuje w swe prawa prawidłowości rozpoznawane w sferze doświadczenia. Można zapytać czy są to prawidłowości bytu samego w sobie czy też prawidłowości porządku wniesionego w doświadczenie przez intelekt. Gdyby były to prawidłowości bytu samego w sobie, to musielibyśmy rozpoznawać je empirycznie, a wówczas konstatujące je prawa przyrodoznawstwa spełniłyby tylko wymóg przedmiotowej ważności, ale nie konieczności i powszechności. Wszystkie te trzy wymogi mogą być jednak jednocześnie spełnione przez naukę, gdyż prawa przyrodoznawstwa ujmują aprioryczny porządek dyktowany przyrodzie przez intelekt, któremu wszystkie zjawiska koniecznie podlegają. Poznanie dokonane przez intelekt i zmysłowość nie wykracza poza sferę możliwego doświadczenia i dlatego pozostaje wiedzą rzetelną. Jest to jednak wiedza fragmentaryczna, względna i fenomenalna (dotycząca świata zjawisk), niezaspakajająca zatem wszystkich potrzeb poznawczych człowieka, dlatego poza istniejące ograniczenia usiłuje wykroczyć rozum w węższym znaczeniu, który chce sięgnąć bytu absolutnego i osiągnąć wiedzę pełną i bezwarunkową. Posługuje się on trzema ideami- Idea Duszy (scala wszystkie przejawy doświadczeń wewnętrznych, odnosząc je do jednej duszy), Idea Wszechświata (scala wszystkie przejawy doświadczeń zewnętrznych, odnosząc je do jednego świata) oraz Idea Boga (scala doświadczenie zewnętrzne i wewnętrzne w jedną całość). Idee te nie mają podstaw w doświadczeniu, ich sens jest wyłącznie regulacyjny i służą one za nieprawomocną de facto podstawę konstrukcji metafizycznych. Podejmując problem czy możliwa jest metafizyka (tradycyjna) jako nauka Kant dokonuje krytycznej analizy tych trzech idei. Ponieważ nauki, których rzetelność jest dla Kanta niewątpliwa, ukazują i objaśniają świat jako porządek deterministyczny, to pod znakiem zapytania staje możliwość wystąpienia przez

człowieka jako podmiot moralny. Determinizm stwierdzany przez nauki dotyczy jednak wyłącznie świata zjawiskowego, natomiast byt sam w sobie jest niepoznawalny. Zatem nie wiemy, czy umożliwia on czy nie wystąpienie przez człowieka jako podmiot moralny.

Kant- koncepcje etyczne:

Żeby człowiek mógł pojawić się jako podmiot moralny konieczne jest przyjęcie, że możliwa jest wolność, że dusza ludzka jest nieśmiertelna oraz że istnieje Bóg.

• Nie wiemy czy jest to prawda, ale naszym obowiązkiem jest założyć, że tak jest- są to postulaty praktycznego rozumu.

• Tylko przy założeniu istnienia wolności można rozpatrywać człowieka w kategoriach moralnych.

• Tylko przy założeniu nieśmiertelności duszy można mówić o efektywnym postępie jednostki ludzkiej.

• Tylko wtedy, gdy Bóg istnieje można uzasadnić obiektywność podziału na dobro i zło i perspektywę triumfu dobra.

Zdaniem Kanta z punktu widzenia moralności jedynym dobrem bezwzględnym jest dobra wola. Dobra wola to wola spełniająca obowiązek polegający na podporządkowaniu się prawu powszechnemu, które jako imperatyw kategoryczny głosi: W wersjiformalnej:

• Postępuj wedle takiej tylko zasady, co do której mógłbyś jednocześnie chcieć, aby stała się ona prawem powszechnym (wybierz tak, jak chciałbyś, aby w danej chwili wszyscy tak wybrali).

W wersji treściowej: • Postępuj tak żebyś człowieczeństwa innego nie traktował wyłącznie jako środek, ale

zawsze również jako cel. Rzeczywistość ulegała w koncepcji Kanta radykalnemu rozpołowieniu na dwa zasadniczo odmienne światy:

• Rozpoznawany przez naukę zdeterminowany świat zjawisk. • Postulowany, jako umożliwiający wolność i moralność, świat bytu samego w sobie.

Próby zespolenia porządku rozpoznawanego przez rozum teoretyczny i rozum praktyczny podjął Kant w „Krytyce władzy sądzenia”. Kant próbował tu osłabić przeciwieństwo obu światów pokazując, np. że w sferze estetyki zmysłowość może zbiegać się z ideą, np. piękna było to jednak co najwyżej rozwiązanie połowiczne. Upodobania estetyczne są według Kanta bezinteresowne, bezpojęciowe, subiektywnie i konieczne. Jeśli poznanie ma charakter czynny, tzn. podmiot poznawczy współkształtuje poznawaną przedmiotowość, to na czym opiera się możliwość, że wiedza jest naukowa intersubiektywnie ważna i dlaczego doświadczamy tego samego świata?- jedność taką zapewnia oddziaływania ze sfery bytu samego w sobie odbierane są przez zmysły oraz formy aprioryczne, które są u wszystkich takie same.

Pokantowska perspektywa teoretyczna:

Świadomość pokantowska jest świadomością tego, że każda nauka, koncepcja, teoria, model teoretyczny współkształtuje opisywaną i objaśnianą przez siebie przedmiotowość, która nie może być poznana i wyjaśniona bez porządkującego dane doświadczenia oraz nałożenia na nią siatki pojęć, schematów i konstrukcji teoretycznych (bez względu na to czy dany badacz uświadamia to sobie czy nie). W perspektywie pokantowskiej staje się zrozumiałe dlaczego wyparowała gdzieś lub pozostaje co najwyżej mityczną tęsknotą dawna wiara w jedną ekskluzywnie prawdziwą teorię filozoficzną czy naukową objaśniającą cały świat czy rzeczywistość społeczną. Sytuacje, w której zamiast jednej takiej koncepcji, np. socjologicznej, istnieje ich cały szereg- przychodzi uznać nie za przejściową, ale naturalną i normalną. Skoro w związku z czynnym charakterem poznania i współkształtowaniem badanej przedmiotowości przez podmiotowe konstrukcje poznawcze, a byt sam w sobie jest niepoznawalny i trudno bronić tradycyjnie, klasycznie pojmowanej koncepcji prawdy (zgodnie z nią sąd jest prawdziwy jeśli jego treść jest zgodna z rzeczywistością), to trzeba znaleźć inne możliwości porównywania, oceniania i wyboru rozmaitych teorii.

Możliwe kryteria podobnego wyboru, m.in. w zależności od celu, przedmiotu i charakteru badania:

• Stopień potwierdzania danej teorii przez fakty. • Zdolność prognozowania przez daną teorię przyszłych faktów. • Możliwa, względna prostota teorii. • Spójność wewnętrzna koncepcji. • Płodność heurystyczna (zdolność zwracania uwagi przez daną teorię na zjawiska,

aspekty i problemy dotąd nieznane lub niedoceniane). • Falsyfikowalność (realność zaistnienia sytuacji, której pojawienie się pozwala tę

koncepcję obalić, podważyć, sfalsyfikować). Inne kryteria:

• Walory pragmatyczne- możliwość skutecznego działania w oparciu o daną teorię. • Zdolność mobilizacji energii społecznej.

Młody Marks- koncepcja alienacji-dezalienacji:

Współczesny fakt ekonomiczny jest krańcowo odmienny, bo im człowiek więcej pracuje i tworzy, tym jest uboższy i bardziej zniewolony. Występuje alienacja (wyobcowanie) pracy- czynności pracy, przedmiotu pracy, innego człowieka, świata, natury gatunkowej (praca zamiast celem i dziełem wolności staje się środkiem i przymusem). Wspólnota ogólnoludzka zostaje rozbita wskutek sprzeczności w stosunkach pracy, producent (robotnik) nie zawłaszcza przedmiotu (wytworu pracy), bo zawłaszcza go ktoś inny (nieproducent, właściciel). Pierwotnym źródłem wszelkiej innej alienacji społecznej, politycznej i świadomościowej ideologicznej, jest alienacja ekonomiczna, a ściśle alienacja pracy. Alienacja jest w szczególności związana z podziałem pracy, a zwłaszcza z podziałem klasowym, który różnicuje interesy jednostek i grup, rozbija wspólnotę międzyludzką i prowadzi do wytwarzania form fałszywej świadomości. Ponieważ cały społeczny ucisk, wyzysk, cierpienie, wyobcowanie, fałsz zbiega się w proletariacie stojącym na samym dnie struktury ucisku, wyzysku, to właśnie jedynie on wyzwalając siebie może i musi wyzwolić wszystkich, znieść cały ucisk, wyzysk, cierpienie, fałsz. Jego bowiem (proletariatu) partykularny interes ma charakter ogólny, zakładając zniesienie wszelkiej alienacji. Komunizm, oznaczający stan pozytywnego zniesienia alienacji, to nie zewnętrzny, wydumany ideał, lecz rzeczywisty ruch, który znosi stan obecny wynikając z samej dynamiki rozwoju społeczno-ekonomicznego. Oznacza on zniesienie wszelkiej alienacji, przywrócenie wspólnoty ogólnoludzkiej, pełną kontrolę swobodnie zrzeszonych jednostek nad wszelkimi formami społecznymi i myślowymi. Koncepcja Marksa była teorią alienacji-dezalienacji, zakładającą trójfazową koncepcję czasu, wyróżniającą- pierwotną jedność (społeczeństwo bezklasowe), stan alienacji (społeczeństwa klasowe) oraz wzbogacona o przyswojony dorobek fazy drugiej i samoświadomość, powtórna jedność (społeczeństwo bezklasowe).

Marks- geneza i typy „świadomości fałszywej” i Marks- ogólna teoria rozwoju społecznego:

Zgodnie z nią zaspokojone potrzeby tworzą nowe, a ich zaspokojenie kolejne nowe co generuje tendencje do rozwoju sił wytwórczych, który wymusza zmiany dostosowawcze w sferze (nienadążających za rozwojem sił wytwórczych) stosunków produkcji, polityczno- prawnych i form świadomości. Kolejno osiąganym poziomom rozwoju sił wytwórczych odpowiadają kolejne formacje społeczne:

formacja nieantagonistyczna- wspólnota pierwotna formacje antagonistyczne- społeczeństwa klasowe

- niewolnictwo - feudalizm - kapitalizm

formacja nieantagonistyczna- komunizm Społeczeństwa klasowe (II faza) mogły powstać dopiero wtedy, gdy wartość produktu pracy przekroczyła wartość produktu niezbędnego do utrzymania bezpośredniego producenta (do reprodukcji siły roboczej). W każdej formacji klasowej (antagonistycznej) istnieją dwie

podstawowe klasy o sprzecznych interesach. Państwo wyodrębnia się ze społeczeństwa w formacjach klasowych i jest organem panowania klasy właścicieli środków produkcji nad resztą społeczeństwa. Wykazuje ono jednak sytuacjach względnej równowagi różnych sił politycznych i społecznych tendencje do autonomizacji i realizowania przede wszystkim swoich biurokratycznych interesów. Żadna z formacji nie ginie dopóki nie wyczerpie wszystkich możliwości rozwojowych jakie stwarza.

Marks- teoria kapitalizmu:

Istota kapitalizmu, w którym wszystko jest na sprzedaż wyraża się w towarze, czyli wytworze pracy ludzkiej przeznaczonym na sprzedaż lub wymianę. Wartość towaru mierzy się czasem pracy społecznie niezbędnym do jego wytworzenia, gdzie tylko część z tej pracy jest jednak opłacona przez kapitalistę (właściciela środków produkcji), a wartość dodatkowa jest zawłaszczana przez kapitalistę, co czyni kapitalizm systemem nieuchronnie antagonistycznym.

T=c+v+m T- wartość towaru

c- wartość przeniesiona ze zużytych surowców, maszyn, narzędzi v- wartość pracy robotnika opłacona przez kapitalistę

m- wartość pracy robotnika nieopłacona i zawłaszczona przez kapitalistę, tzw. wartość dodatkowa

Oparty na rynku i wolnej konkurencji kapitalizm, by istnieć musi się rozwijać, a więc inwestować. Kapitaliści mogą i muszą inwestować z tego, co zawłaszczają jako wartość dodatkową m. Zdolność do rozwoju zależy zatem od wysokości stopy zysku.

p=m/(c+v)=(m/v)/(c/v+v/v)=(m/v)/(c/v+1) m/v- stopa wyzysku

c/v- wyposażenie techniczne pracy, skład organiczny kapitału Istnieją tendencje i kontrtendencje, ale według Marksa skoro rozwijają i muszą rozwijać siły wytwórcze w długim okresie c/v musi rosnąć. Zatem, żeby podtrzymać zdolność do rozwoju, mierzoną wysokością stopy zysku, musi rosnąć stopa wyzysku m/v, co nasila walkę klasową w kapitalizmie. Mechanizmy autonegacyjne w kapitalizmie nieodłączne od jego rozwoju:

• Konkurencja prowadzi do polaryzacji klasowej poprzez rozkład warstw pośrednich. Kapitalizm wytwarza swego grabarza- proletariat.

• Konkurencja prowadzi do monopolu, co podważa siły napędowe rozwoju kapitalizmu, gdyż niszczy mechanizmy wolnorynkowe oraz rodzi kryzysy nadprodukcji (żelaznym prawem rozwoju kapitalizmu jest prawo absolutnego ubożenia proletariatu, a skoro ubożeje coraz większa część społeczeństwa, to coraz trudniej sprzedawać wytworzone produkty), co powoduje coraz większe marnotrawstwo sił wytwórczych.

• Kapitalizm wytwarza przesłanki, możliwości zniesienia kapitalizmu i zastąpienia go komunizmem, gdyż rozwinął siły wytwórcze (materialną podstawę komunizmu), hamuje dalszy rozwój sił wytwórczych, wytworzone zostają elementy planowania i rośnie jego potrzeba w coraz większych jednostkach produkcyjnych oraz kapitalizm wytwarza coraz liczniejszy i coraz lepiej zorganizowany, zradykalizowany, zrewolucjonizowany proletariat.

• Rewolucja komunistyczna musi być zarazem antyburżuazyjna (własność prywatną zastąpi własność ogólnospołeczną, a klasy społeczne zostaną zniesione), antybiurokratyczna (państwo jako organ panowania klasowego stanie się niepotrzebne i zacznie umierać, a wraz z nim zacznie obumierać prawo, religia, szkoły czy rodziny).

Comte- właściwości pozytywizmu i klasyfikacja nauk:

Pozytywny- realny w przeciwieństwie do urojonego, pewny w przeciwieństwie do chwiejnego, ścisły w opozycji do mglistego, pozytywny w przeciwieństwie do negatywnego i jałowego, korzystny w przeciwstawieniu do bezużytecznego i zbędnego. Głównymi atrybutami pozytywnego są zatem programowo realność i użyteczność.

Właściwości pozytywizmu: • Uznawanie nauk przyrodniczych za wzór poznania naukowego. • Badanie faktów zamiast prowadzenia spekulacji. • Położenie nacisku na pożyteczność i realność badań. • Zastępowanie twierdzeń absolutnych twierdzeniami względnymi (nie mówi się

o strukturze samego bytu, lecz o strukturze zjawisk jakie jawią się człowiekowi). • Nastawienie antypsychologiczne obiektywne- można badać jedynie fakty zewnętrzne.

Psychologia jest niemożliwa, gdyż nie można jednocześnie być przedmiotem i podmiotem poznania.

Zamiast poszukiwać podstaw nauk Comte przedstawił ich klasyfikację- uporządkował je w jednolity system, według kryterium malejącej abstrakcyjności i rosnącej szczegółowości- socjologia, biologia, chemia, fizyka, astronomia i matematyka. Ponieważ wszystkie badane zjawiska podzielone są pomiędzy wymienione nauki, a poza zjawiskami nie ma rzeczywistości, to metafizyka jest bezprzedmiotowa i bezsensowna. Filozofia jest teorią nauk, ale nie w tym sensie, że bada ich założenia czy zasady (to mogą czynić one same), lecz jako encyklopedyczne zestawienie wyników nauk szczegółowych. Ludzka wiedza o faktach jest pewna, ale względna- „Badanie zjawisk nigdy nie doprowadzi do bezwzględnego ich poznania, bo poznanie nasze zawsze pozostanie zależne od naszego organizmu i sytuacji...”. Nauka zmierza do tego, by wszystkie zjawiska mieć w jednym obrazie świata, może to jednak uczynić jedynie na podłożu subiektywnym ufundowanym na naturze i potrzebach człowieka- „Należy pojmować wszystkie rozważania teoretyczne jako wytwory umysłu pomocne dla zaspokojenia naszych potrzeb...”. Najdonioślejszym zadaniem człowieka winno być ciągłe doskonalenie natury ludzkiej indywidualnej i zbiorowej w granicach zakreślonych przez prawa rządzące realnym światem.

Comte- etapy poznania naukowego:

Etapy poznania naukowego: • Rejestracja faktów. • Ustalanie stałych związków między faktami, gdyż prawa nauki są jedynie

rozpoznaniem stałych związków między faktami- związków podobieństwa, współwystępowanie i następstwa.

• Na podstawie znajomości faktów oraz praw nimi rządzących przewidywanie przyszłych faktów.

Czynny charakter poznania powoduje, że założenia, metody i modele każdej nauki czy teorii współtworzą poznawaną przedmiotowość, która staje się w ten sposób niesprowadzalna do przedmiotowości współtworzonej przez inne nauki i teorie. Nie ma więc możliwości uniwersalnego uogólnienia wszystkich nauk w formie jednej teorii czy jednej nauki szczegółowej. Filozofia naukowa rodziła intencje scjentystyczne, czyli skłonność do uznawania wiedzy naukowej za jedyny prawomocny rodzaj wiedzy, idzie za tym negowanie wartości poznawczej wszystkiego, co nie mieści się w standardach naukowych.

Comte vs. Scheler- fazy rozwoju ludzkiego myślenia czy typy świadomości?

Wg Comte’a fundamentalnym prawem rozwoju umysłu ludzkiego, a w następstwie ludzkości jest rozwój przechodzący przez trzy stadia:

Faza teologiczna- rzeczywistość jest objaśniana przez działania duchów, a podstawą są emocje.

Faza metafizyczna- świat jest objaśniany przez abstrakcyjne pojęcia, a podstawą jest intelekt.

Faza pozytywna- poznanie i wyjaśnianie polega na stwierdzeniu faktów i ustalaniu zależności między nimi. Następuje tutaj wyzwolenie się z mitologii i metafizyki. Jest to faza najwyższa i ostateczna.

Fakty są jedyną rzeczą dostępną umysłowi, więc nie należy zatem poza nie wykraczać i doszukiwać się w nich domniemanych przyczyn.

Max Scheler pokazał, że mamy do czynienia z nie tyle finalistyczną trójfazowością rozwoju ludzkiego myślenia, co raczej z trzema odmiennymi i niesprowadzalnymi do siebie typami wiedzy, związanymi z odmiennymi postawami duchowymi i aktami.

Wiedza techniczna pozytywna- dająca władzę i stwarzająca możliwość skutecznego działania. Jest to jedyna istniejąca wiedza dla pozytywistów i scjentystów.

Wiedza istotowa- poszukująca idei, a nie związków przyczynowych. Bezinteresowna i kształcąca.

Wiedza metafizyczna- wyzwalająca, łącząca, zespalająca człowieka z absolutem oraz dająca poczucie sensu.

Przełom antypozytywistyczny:

W czasach nowożytnych nauka stawała się podstawowym czynnikiem dziejotwórczym. Skoro, poczynając od Kartezjusza, centralnym problemem filozofii staje się nauka, to przemiany w sferze nauki mają zasadnicze znaczenie dla przemian w sferze filozofii. W XIX wieku powstają i rozwijają się nauki humanistyczne, gdzie początkowo dominuje w nich model pozytywistyczny- budowane na wzór nauk przyrodoznawczych. Przy końcu XIX wieku ma miejsce kryzys nauk, wyrażający się w szczególności zwątpieniem w naukę oraz kwestionowaniem pozytywizmu i scjentyzmu, w szczególności poglądu, zgodnie z którym jedynym rodzajem wartościowej wiedzy jest wiedza naukowa stanowiąca również efektywny środek rozwiązywania wszelkich ludzkich problemów. Początkowo matematyka i logika w pozytywistycznym modelu były oparte na psychologii, np. logika Johna Stuarta Milla była oparta na badaniu przeżyć psychicznych. Przejawem kryzysu logiki było w szczególności wykrycie w niej sprzeczności, tzw. antynomii. Husserl pokazał później, że przyczyną kryzysu logiki jest właśnie psychologizm. Kryzys fizyki wiązał się z pojawieniem się nowych teorii, zwłaszcza teorii kwantów (Max Planck) i teorii względności (Albert Einstein), które ujawniły ograniczony zasięg teorii Newtona. Zakwestionowano również możliwość absolutnego poznania uzasadniając relatywizm, np. zasada nieoznaczoności Heisenberga stwierdzająca nieuchronny wpływ samego aktu poznania na wyniki uzyskiwane za jego pośrednictwem. Filozofia pozytywistyczna nie była w stanie rozwiązać podstawowych problemów tradycyjnej filozofii, np. sporu idealizmu z materializmem (albo realizmem). Fizjologicznie zorientowania psychologia pozytywistyczna traktowała świadomość jako czynnik czysto naturalny, jako własność ciała (to zdawało się uzasadniać materializm).

Nietzsche- krytyka współczesności:

We współczesnej mu rzeczywistości społeczno-kulturowej Nietzsche krytykował kult państwa oraz tzw. filisterstwo. W apologii państwa, traktowanego jako najwyższy cel ludzkości i najwyższy autorytet, widział on nieudaną próbę przezwyciężenia głębokiej dezintegracji, jaka była następstwem uświęconych przez religię, tradycję i moralność dotychczasowych norm, zasad, systemów wartości.

Państwo- jego zdaniem państwo nie jest w stanie nadać sensu ludzkiemu życiu. Wszystkich próbuje poddać tym samym zasadom, co zabija indywidualność, wolność i twórczość, rozmaitość i bogactwo codziennego życia.

Filisterstwo- polega na rezygnacji z kreatywności, na ograniczeniu się wyłącznie do konsumpcji, na realizacji gotowych wzorów, mód, zwyczajów. Jego hasłem jest-„Nie wolno szukać!”. Należy zatem rezygnować z pytania o sens i realizować się wyłącznie w ramach gotowych form.

Kultura- jedność stylu artystycznego we wszystkich przejawach życia narodu. Obejmuje ona nie całe życie ludzkie, lecz tylko to, co twórcze, oryginalne, nowatorskie. „Kultura jest zespołem środków podniecających, by móc intensywniej przeżywać swoje życie”.

Nietzsche- typy moralności:

Moralność panów (moralność dostojna):

• Jest ona rezultatem świadomego i spontanicznego tworzenia norm przez ludzi silnych w celu potwierdzenia własnej wartości i uświetnienia samych siebie. Człowiek dostojny czci w sobie mocarza i to, że ma władzę nad samym sobą. Nie uchyla się od udzielania pomocy innym, ale czyni to nie z litości, lecz instynktownie z nadmiaru mocy. Cechuje go egoizm i przekonanie, że w sposób naturalny inni powinni mu służyć.

• Moralność dostojna operuje antynomią (dobre-liche) i zyskuje dominantę estetyczną. Moralność niewolników:

• Moralność niewolników ma charakter przede wszystkim reaktywny, tzn. jest wyrazem sprzeciwu wobec moralności dostojnej. Zmierza do zabezpieczenia interesów masy ludzi słabych, dlatego głosi pochwałę współczucia, litości w stosunkach z innymi. Operuje przeciwieństwem dobre-złe i jest zdominowana moralizatorsko.

• Z moralnością niewolniczą związany jest resentyment- uczucie zazdrości i zawiści charakterystyczne dla ludzi o słabej woli mocy. Resentyment wyrasta ze słabości energii, jednak nie tylko jej nie zapobiega, lecz raczej ją pogłębia ora prowadzi do tłumienia i utraty energii, np. przez wysuwanie ideału ascetycznego, postawy abnegacji.

Immoralizm- słowo to miało wypowiadać programowe zanegowanie wszelkiej altruistycznej moralności, a także wszelkich systemów aksjologicznych stawiających na czele wartości tradycyjnie pojętej moralności. Obok tego aspektu negatywnego immoralizm wyrażał również pewne treści pozytywne, bo miał oznaczać przejście do nowego sposobu wartościowania, zgodnie z którym wartość jednostki nie zależy już od spełniania przez nią pewnych ogólnych norm moralnych, czy intencji liczenia się z nimi, lecz od roli mocy, witalności, sił biologicznych popędów, ale też zdolności do panowania nad nimi.

Nietzsche- „śmierć Boga”:

Im człowiek jest słabszy tym więcej potrzebuje wiary i odnajduje ją w religii, w metafizyce i w wiedzy naukowo-przyrodniczej, gdyż tam znajdują pewność. Punktu oparcia dostarcza ludziom również naturalizm, ojczyźnianość czy nihilizm rosyjski (wiara w niewiarę, aż do męczeństwa włącznie). Tego typu wierzenia mają swe źródło w chorobie woli, a obok apatii mogą prowadzić również do fanatyzmu. Fanatyzm jest bowiem jedyną siłą woli, do której można doprowadzić ludzi słabych i niepewnych. Gdy człowiek dochodzi do przekonania że trzeba mu rozkazywać, staje się wierzącym. Słabsze szuka możliwości podporządkowania się silniejszemu, ale również skrywa swą słabość w podporządkowywaniu sobie jeszcze słabszego.

Jeśli jednak mamy do czynienia z takim rodzajem radości i siły, samostanowienia, wolności woli, że duch może rozstać się z wszelką wiarą i z wszelkim życzeniem posiadania pewności i zdolny jest cieszyć się życiem, tańcząc nawet nad przepaściami, to taki duch jest naprawdę wolnym. Z nieskończonością energii twórczej tkwiącej w świecie z nieskończoną zdolnością przemiany wiąże się idea wiecznego powrotu, bo ani twórczość, ani przemijanie nie mogą zatrzymać się w żadnym stanie rzeczy, muszą go przekroczyć, co otwiera możliwość powtarzającego się powrotu.

Sartre- „byt w sobie” i „byt dla siebie”:

Byt w sobie- jest tym, czym jest i nie jest tym, czym nie jest, a więc jest przedmiotowy, absolutnie tożsamy, zamknięty w sobie. Nie jest żadnym stosunkiem do siebie, do innego człowieka, do innego bytu. Nie ma w nim najmniejszej szczeliny umożliwiającej mu ten dystans. Z metafizycznego punktu widzenia jest absolutną przypadkowością, absurdalnością, jest absolutną masywnością, pełnią, bezrelacyjnością, czasowym bezruchem.

Byt dla siebie- jest tym, czym nie jest, bo jest również tym, czego jeszcze nie ma, jest swoją przyszłością i nie jest tym czym jest (nie jest tylko tym, co da się z zewnątrz obiektywnie uchwycić). Jego ontologiczną strukturą są- niepełność, nietożsamość, relacyjność, brak, czasowość, dynamiczność oraz brak równowagi.

Sartre- wolność świadomości vs. problem przewidywalności zachowań jednostki:

To co przedmiotowe jest zawsze na zewnątrz świadomości (w samej świadomości nie ma żadnych treści poznawczych), mamy do czynienia jedynie z ruchem, wirem świadomości, który rzuca nas w świat przedmiotów. Jeśli byt jest tylko bytem zewnętrznym, to świadomość jest nicością, nie ma w niej nic przedmiotowego, bo całe istnienie świadomości jest świadomością istnienia- zepchnięcie czegoś do nieświadomości jest czymś zależnym od naszego świadomego wyboru, od wolności. Świadomość jest świadomością świadomości- to wprowadza dwoistość, napięcie, brak tożsamości. Istnienie jednostki jest czymś więcej niż tym, czym jest w izolowanym momencie czasowym, np. przeżycie radości, miłości, wiary jest zawsze świadomością radości, miłości i wiary, a świadomość ta jest zawsze rozdwojona. Istnienie świadomości jest istnieniem czasowym między przeszłością, teraźniejszością, a przyszłością. Między nimi istnieje więź wewnętrzna, gdzie czas nie rozpada się na izolowane momenty. Nie mogę odrzucić swojej przeszłości, mogę natomiast zmienić do niej swój stosunek. Ponoszę odpowiedzialność za to jaki sens nadaję aktualnie swojej przeszłości. Egzystencja czasuje się w trzech ekstazach czasowych, z których najważniejszą jest przyszłość, bo poprzez odniesienie do przyszłości jednostka przeżywa swoją teraźniejszość i kształtuje sens swojej przeszłości. Powstaje problem- jeśli istnienie człowieka jest wolnością, to skąd się bierze nieprzypadkowość ludzkich wyborów i zachowań. Sartre odrzuca teorię wolnej woli, bo tylko wybór pierwotny jest w pełni wolny, gdyż kolejne wybory są już od niego zależne. Wybory ludzkie różnią się swoją ogólnością. Wybory mniej ogólne mieszczą się w ramach wyznaczonych przez wybór bardziej ogólny, a w końcu przez projekt pierwotny (wybór fundamentalny), dotyczący samej modalności swojego istnienia. Niezgodność wyborów mniej ogólnych i mniej podstawowych z wyborami bardziej ogólnymi i bardziej podstawowymi jest pozorna, np. wybrałem sobie kompleks niższości, a idę do lekarza, który zajmuje się leczeniem kompleksów, ale tak naprawdę chcę w ten sposób zwalić odpowiedzialność na lekarza za to, że mnie nie wyleczył. Teoretycznie jednostka może w każdej chwili dokonać zmiany swojego wyboru fundamentalnego, w praktyce dzieje się to zwykle rzadko- jeden, trzy razy w życiu, a czasami wcale, np. w tradycyjnej społeczności wyborem fundamentalnym jest dla kobiety wyjść za mąż i utrzymać męża.

Sartre- role społeczne i formy „złej wiary”:

Według Sartre’a istnieje kolizja między wolnością człowieka, a istnieniem Boga, bo albo istnieje Bóg i człowiek nie jest wolny, albo człowiek jest wolny i Boga nie ma. Istnienie Boga jest:

Niemożliwe- pojęcie Boga jako syntezy bytu w sobie i bytu dla siebie jest wewnętrznie sprzeczne.

Zbędne- skoro człowiek jest twórcą sensu i wartości, to Bóg nie jest człowiekowi potrzebny.

Szkodliwe- prowadzi do degradacji człowieka, do negacji jego wolności i jest podstawą „złej wiary”.

• Służy istnieniu nieautentycznemu w szczególności po to, by usunąć własną odpowiedzialność za wybór i sposób istnienia.

Człowiek tworzy Boga jako projekcję syntezy bytu w sobie i bytu dla siebie. Pojęcie Boga zwłaszcza chrześcijańskie wyraża graniczność sytuacji My-Podmiot-Bóg symbolizuje tu hipotetycznego Trzeciego poprzez odniesienie, do którego kształtuje się wspólnota wszystkich jednostek i grup w ludzkość. Skoro Boga nie ma, to człowiek jest jedynym twórcą sensu i wartości i jest za nie absolutnie odpowiedzialny. Jednak najważniejszym ludzkim problemem nie jest to, czy wierzymy, czy nie wierzymy w Boga. Trzeba przede wszystkim, by człowiek uświadomił sobie, że nic nie może uchronić go przed odpowiedzialnością za siebie, nawet najbardziej przekonujący dowód na istnienie Boga.

Sartre- relacja „ja-inni”:

Istotą stosunków egzystencjalnych między jednostkami jest konflikt. Jest on pierwotnym stosunkiem, na którym formują się inne aspekty stosunków między jednostkami. Nie chodzi tu o konflikt o rzeczy, lecz o konflikt tkwiący już potencjalnie w relacji między świadomością jednostki, a jej istnieniem oglądanym jakby z zewnątrz. Konflikt Ja-Ty tkwi już w strukturze bytu ludzkiego, nie ma bowiem wspólnej miary dla- mojej świadomości dla siebie i mojej świadomości dla innych oraz mojej świadomości o innych i własnych świadomości tych innych. Nie jest możliwe osiągnięcie takiego stanu, w którym istnieją jednocześnie wolność świadomości jednostki oraz uznawanie wolności świadomości innych ludzi. Nie przekreśla to możliwości odczuwania solidarności z innymi w sytuacji działania dla wspólnych celów, np. w sytuacji bycia współwyzyskiwanym przez kogoś trzeciego. Wtedy Ja-Ty istniejemy jako My w obliczu wrogiej siły. Nie jest to jednak stosunek pierwotny, tym jest bowiem nieprzezwyciężalny konflikt Ja-Ty wynikający z wzajemnego uprzedmiatawiania przez świadomość. Jednostka istniejąc wśród innych napotyka stale na ich oczekiwania i wymagania, które usiłuje spełnić przez spełnienie ról społecznych. Dwa fałszywe sposoby traktowania swojej roli społecznej:

• Nieuznawanie przez jednostkę odpowiedzialności za pełnioną przez siebie rolę społeczną (pełne odcięcie się od świata zewnętrznego).

• Pełne utożsamienie się z pełnioną rolą społeczną (biegun czystej przedmiotowości). Pełnienie roli jest pewną grą, w której obowiązują solidność i odpowiedzialność. Nie można sobie tylko pozwolić na kontemplację tego czym się nie jest, a chciałoby się być. Człowiek jest odpowiedzialny za tę grę związaną z rolę społeczną. Obowiązuje spójność i konsekwencja działań. Istnienie jednostki jest istnieniem dla siebie i istnieniem dla innych. Możliwe sytuacje stosunku Ja-Ty:

• Ja czynię z drugiego obiekt poznania, uprzedmiatawiam go, nawet wtedy, gdy czynię z niego transcendencję, projektowaną przez mój własny projekt.

• Spojrzenie innego uprzedmiatawia mnie.

komentarze (0)
Brak komentarzy
Bądź autorem pierwszego komentarza!
To jest jedynie podgląd.
3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 24 str.
Pobierz dokument