Matura ustna - Jak twórcy przedstawiają wieś, Esej'z Filologia polska. Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie (AGH)
emilia-matrejek
emilia-matrejek

Matura ustna - Jak twórcy przedstawiają wieś, Esej'z Filologia polska. Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie (AGH)

2 str.
46Liczba odwiedzin
Opis
Rozprawka na maturę ustną - Jak twórcy przedstawiają wieś, życie na wsi, związek pracy z życiem na wsi
20 punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument
Podgląd2 str. / 2
Pobierz dokument

Słysząc słowo „wieś”, bez wątpienia od razu przychodzą nam na myśl malownicze krajobrazy, dziewicza, niemal nieprzekształcona przez człowieka natura, zieleń lasów, zapach świeżego powietrza i wszechogarniający nas spokój. Być może niektórym kojarzy się z wakacjami spędzanymi u rodziny, odpoczynkiem z dala od zgiełku miast, hałasu ruchu drogowego i od pośpiechu, jakiemu poddajemy się w codziennej rutynie. Wydawałoby się, że wsie to miejsca niedotknięte postępem technicznym, jak gdyby zatrzymały się gdzieś, gdzie człowiek jeszcze doceniał to, co daje mu przyroda. Warto jednak zadać sobie pytanie, czy obszary prowincjonalne to tylko beztroska sielanka na łonie natury? Mieszkańcy odpowiedzieliby, że życie na tych terenach to przede wszystkim codzienna, ciężka praca fizyczna, prowadzona własnymi rękami, w wielu przypadkach bez pomocy technologii czy maszyn. Należy pamiętać, że to głównie tutaj powstaje to, co jest podstawą w dalszym przemyśle – surowce na każdego rodzaju produkty. Co więcej, wielu z nas zapomina o tym, biorąc do rąk przedmioty codziennego użytku czy przygotowując posiłki. To nasza „fabryka życia” – bez której nie moglibyśmy funkcjonować.

Na przestrzeni czasu twórcy w różny sposób wykorzystywali obraz wsi do przedstawiania odmiennych zjawisk. W jednej kwestii ich dzieła są jednak do siebie podobne – jest to ukazywanie ciężkiej pracy, będącej na porządku dziennym i głęboko zakorzenionej w mentalności ludzkiej.

Obraz Leona Wyczółkowskiego „Siewca” z 1896 roku posiada cechy malarstwa impresjonistycznego. Na pierwszym planie autor przedstawił starszego człowieka, ubranego w strój przystosowany do pracy na roli – białą koszulę, spodnie, ciemną kamizelkę i wysokie buty, z przewieszonym przez ramię koszem. Jest postacią dynamiczną, wykonującą ruch – idzie, prawą ręką zamaszyście rozrzucając ziarna. Reszta obrazu jest niewyraźna, widać odcienie bieli i błękitu, będące niebem, oraz brązu, co oznacza prawdopodobnie pola, jednak granica między nimi jest zamazana. Można wywnioskować, że sytuacja ma miejsce na roli. Światło pada z lewej strony, oświetlając prawą rękę mężczyzny, sprawia wrażenie, jak gdyby dopiero był świt. Trudno zidentyfikować jego wyraz twarzy, patrzy przez siebie, w ustach trzyma fajkę. Zapewne jest skupiony na pracy. Współcześnie obraz znajduje się w Muzeum Śląskim.

Dzieło malarskie jest doskonałym przedstawieniem kwintesencji życia na wsi. Nie można zapominać, że siewcy wstają przed świtem, żeby wykonać swoją pracę. Można też zwrócić uwagę na związanie nóg mężczyzny z podłożem – może to symbolizować jego przywiązanie do natury, ich wzajemne oddziaływania. On daje przyrodzie życie, a ona przez to obdarza go wszystkimi dobrami potrzebnymi do funkcjonowania. Postać siewcy może być również rozumiana symbolicznie, jako bohater przypowieści z Ewangelii św. Mateusza, co jest dodatkowo podkreśleniem wagi wykonywanego zajęcia. Nie ulega zatem wątpliwości, że to głównie praca jest istotą mieszkańców terenów wiejskich, które dają również możliwość obcowania z przyrodą.

Życie na wsi jest również głównym tematem „Pieśni świętojańskiej o Sobótce” Jana Kochanowskiego. Utwór pochodzi z cyklu wypowiedzi dwunastu panien; jest sielanką, a więc ukazuje w sposób wyidealizowany uroki życia wiejskiego. Podmiot liryczny docenia to, co dają mu te tereny. Człowiek żyje pobożnie, spokojnie, bezpiecznie, w przeciwieństwie do tych, którzy mieszkają na dworach lub podróżują i przez to bardziej narażeni są na niebezpieczeństwa. Twierdzi, że to właśnie wieś ma najwięcej zalet w porównaniu z życiem miejskim: jest spokojna, wesoła, pozbawiona wszelkich trosk. Ludzie zarabiają na polu, jako rolnicy, hodują zwierzęta. Po pracy siadają przy kominku i odpoczywają, śpiewają, rozmawiają w gronie rodziny. Gospodarz zawsze wróci z polowań pomyślnie, towarzyszy mu śpiew ptaków, a gospodyni nie potrzebuje sklepów, ponieważ wszystkiego ma w gospodarstwie pod dostatkiem. Dzieci są wychowywane w pokorze, przyzwyczajone do skromnego trybu życia.

Wartą zauważenia kwestią jest fakt, że pieśń, mimo iż jest sielanką, porusza także temat pracy. Dowodzi to, że jest ona na stałe wpisana w życie wiejskie. Mieszkańcy jednak potrafią jednak znaleźć złoty środek między obowiązkami, a odpoczynkiem, czego możemy się od nich uczyć. Każdy z nas powinien pamiętać, że w życiu ważna jest zarówno praca, jak i przyjemności.

Powołam się także na fragment „Żeńców” Szymona Szymonowica, pochodzący ze zbioru „Sielanki”. Główne bohaterki, chłopki pańszczyźniane – Oluchna i Pietrucha pracują do późna w polu, kosząc zboże. Zły dozorca nie pozwala na odpoczynek, zmusza je do ciągłej pracy. Kobiety czują respekt, boją się, aby nie usłyszał ich rozmowy. Są świadome, że mogą zostać ukarane. Jedna z nich przyznaje, że czasami schlebia dozorcy, żeby nie dostać batów. Twierdzą, że dla niego lepiej by było, gdyby słońce wstawało o północy, ponieważ wtedy byłoby więcej czasu na pracę. Gospodarz pogania chłopki do dalszej pracy, nie pozwala na rozmowy. Pietrucha porównuje go ze słońcem – ono czasami odpuszcza na rzecz wiatru, spokojnie prowadzi dzień za dniem, natomiast dozorca nie toleruje przerw. Gospodyni wysłała nawet do pracy chorą Maruszkę. Kobiety życzą gospodarzowi źle, proszą, aby słońce nauczyło go swojego postępowania.

Nie ulega wątpliwości, że jest to zupełnie inny, niecodzienny sposób ukazywania wsi, mimo wszystko bardzo trafny i przedstawiający nieprzyjemne realia, których także powinniśmy być świadomi. Warto zauważyć, że niegdyś wieś była terenem pracy pańszczyźnianej, a więc darmowej i przymusowej. Chłopi i chłopki często poddawani byli karom, gospodarze byli bezlitośni, nieczuli na ludzkie cierpienia, zależało im wyłącznie na zysku. Dzień pracy zaczynał się o świcie i trwał do późna, w południe zezwalano na spożycie posiłku. Są to warunki dla nas niewyobrażalne, a jednak przez wiele lat warstwa chłopska funkcjonowała właśnie w ten sposób. Należy podkreślić, że ich mentalność, a więc przyzwyczajenie do wysiłku i pokora, jakiej uczeni byli od najmłodszych lat dawały możliwość przetrwania – ciężko wyobrazić sobie w takiej sytuacji na przykład szlachcica. Wieś nie zawsze oznaczała spokojne, beztroskie życie, ale mimo wszystko praca w jej obrazie jest stałym elementem.

Przedstawione przeze mnie dzieła różnią się pod wieloma względami. Obraz w sposób realistyczny pokazuje wieś, pieśń Kochanowskiego to wyidealizowane wyobrażenie, a fragment „Żeńców” przypomina nam o mniej przyjemnej, ale równie ważnej stronie życia chłopskiego. Zgadzają się jednak w jednej kwestii – praca to nieodłączny element życia mieszkańców, będący jego sensem, priorytetem oraz regulujący tryb życia ludzi.

Brak komentarzy
Pobierz dokument