Orange.is.the.new.black.s03e01.webrip.x264 4yeo, Esej'z Abstrakcje w programowaniu. Nie jest zdefiniowana Uniwersytet
deadmaster117
deadmaster117

Orange.is.the.new.black.s03e01.webrip.x264 4yeo, Esej'z Abstrakcje w programowaniu. Nie jest zdefiniowana Uniwersytet

15 str.
290Liczba odwiedzin
Opis
aASZDVFVB
20 punkty
Punkty pobierania niezbędne do pobrania
tego dokumentu
Pobierz dokument
Podgląd3 str. / 15
To jest jedynie podgląd.
3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 15 str.
Pobierz dokument
To jest jedynie podgląd.
3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 15 str.
Pobierz dokument
To jest jedynie podgląd.
3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 15 str.
Pobierz dokument
To jest jedynie podgląd.
3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 15 str.
Pobierz dokument

00:00:39:{C:$4080FF}::PROJECT HAVEN::|::PREZENTUJE:: 00:01:04:sezon 3 odcinek 1|DZIEÑ MATKI 00:01:08:{C:$4080FF}t³umaczenie: titi|korekta: loodka 00:01:10:Posmarujê ci grzankê. 00:01:15:Nakarmiê jej psa. 00:01:19:Rozepnê mu sweter. 00:01:23:Widzicie? Mo¿na mówiæ cokolwiek,|byle w schemacie: 00:01:26:"Ja - miejsce -|twoje - miejsce". 00:01:29:Zawsze to brzmi|nieprzyzwoicie. 00:01:32:- Wypatroszy³am jego kota.|- W tym nie ma erotyzmu.

0 0 9 F00:01:36:Bo le to powiedzia³a.

00:01:38:- Rozdrapiê tego pryszcza.|- Rozwali³a twoj¹ teoriê, Doggett. 00:01:43:Wyj¹tek potwierdza regu³ê.|Mój ch³opak Arlen... 00:01:50:ten to robi³ po mistrzowsku. 00:01:53:Uk³ada³ ciê do snu, szepcz¹c:|"Przypalê ci fajkê z crackiem"? 00:01:57:Nie pali³am cracka. 00:01:59:- To dla kolorowych.|- Czy¿by? 00:02:03:Crack jest dla Afroamerykanów. 00:02:05:- Zajmij siê prowadzeniem.|- Prowadzê przecie¿. 00:02:08:Fajne s¹ te uchwyty na kubki.

0 0 9 C00:02:11:I wentylacja. I siedzenia|nie mierdz¹ psi¹ sperm¹.

0 0 9 C

0 0 9 F00:02:15:Wszystkie miertelnie chore wiê niarki|trzeba obsadzaæ na starym sprzêcie.

00:02:19:Muszê przyznaæ £ysej,|¿e jaja to ona mia³a. 0 0 9 C00:02:24:£ysy go æ lubi³ gumê ¿uæ,|choæ mu ka¿dy mówi³: "Rzuæ!".

00:02:29:Pozna³ babkê,|co mia³a wielk¹ rzyæ 00:02:32:i zaczêli z sob¹ ¿yæ. 00:02:35:Kumacie?|¯uæ, rzuæ, rzyæ i ¿yæ. 00:02:38:Brzmi¹ podobnie,|ale inaczej siê je pisze. 00:02:42:Niez³e, co?|Mama mnie nauczy³a. 00:02:44:Innych fajnych rzeczy te¿.

0 0 9 C00:02:50:Wszystko, kotu , raz-raz!

00:02:54:Dok³adnie tak. 00:02:59:Wszystko! 00:03:03:Ca³¹ butelkê. 00:03:04:{y:i}OPIEKA SPO£ECZNA 00:03:06:Sami widzicie,|¿e ma nie po kolei. 00:03:09:Niewiele dosta³a od ¿ycia,|bidulka. 00:03:13:Ale przyjmujemy,|co niebo nam zsy³a. 00:03:16:O ile zrozumia³am,

0 0 9 C00:03:19:dodatek do zasi³ku|dla takich wirz¹tek

00:03:23:to 314 dolarów miesiêcznie? 00:03:26:Dobrze mówiê? 00:03:28:{y:i}- Ile dzieci bêdzie na Dniu Matki?|- W cholerê. 00:03:30:Niektóre maj¹|trójkê, czwórkê, siódemkê... 00:03:35:Ja mia³abym piêcioro.

0 0 9 C00:03:37:Albo sze cioro, licz¹c to poronione|po nocy w jaskini.

00:03:43:By³by cudownym dzieckiem|jak Tim Tebow. 00:03:46:Pamiêtam twoj¹ twarz na pocz¹tku.|Twój dzieciak nie mia³ genów sportowca. 00:03:51:Tak? Tim Tebow te¿ nie. 00:03:55:Jego matka zachorowa³a w ci¹¿y 00:03:58:i lekarze doradzali aborcjê,|ale odmówi³a. 00:04:01:Leczono j¹ na dyzenteriê,|i to jeszcze na Filipinach.

00:04:04:Takim superzawodnikiem|to on nie by³. 0 0 9 C00:04:09:Za to ty jeste |zajebista w pi³kê. 0 0 9 C00:04:11:- Bêdê kiedy mia³a dziecko.|- Masz wehiku³ czasu?

00:04:14:W rodzinie mamy m³ode jajniki.|Mama mnie urodzi³a, maj¹c 49 lat, 00:04:18:a babka mia³a 52, rodz¹c wuja Cheza.|Mam masê czasu. 00:04:21:Wierzy siê w ró¿ne rzeczy. 00:04:23:Patrzcie na te przeceny!

0 0 9 C00:04:25:Powinni znów wprowadziæ| wiêto Cinco de Mayo. Patrzcie!

00:04:33:"Baw siê, jakby nie by³o jutra".|Dok³adnie. 0 0 9 C00:04:37:Wiêkszo æ dzieci to Meksykanie,|niech czuj¹ siê jak w domu.

0 0 9 C00:04:40:Dajmy im piniaty, te zielone cuksy|z Dnia w. Patryka

0 0 9 C00:04:46:- i bêdzie impreza.|- Do æ tego.

0 0 9 C

0 0 9 C00:04:48:Wziê³y my ciê tu tylko dlatego,|¿e w wozie zostaæ nie mog³a .

0 0 9 F00:05:01:Sprawd my, po ile s¹ balony.

00:05:11:- Wszystko dobrze?|- No. 00:05:16:Masz napad paniki?

0 0 9 C00:05:18:To wiadome oddychanie.

0 0 9 C00:05:20:Muszê doliczyæ do 108 i od nowa,|je li mi siê nie poprawi.

00:05:26:Nie poprawia mi siê nigdy. 00:05:29:Zgubi³am siê w liczeniu,|kurna!

0 0 9 C00:05:32:- Sk¹d to znasz?|- Chyba z jakiej gazety.

00:05:36:Próbujê siê, kurwa, wyciszyæ. 0 0 9 C00:05:40:- Ja pierdolê, kto to wróci³?|- Têskni³a za mn¹?

00:05:43:Jak buldog za w³asnymi jajami. 00:05:46:To twoja prycza. 00:05:50:Nie mogê spaæ na górnej.

0 0 9 C00:05:52:- Nie pisz na górze.|- To kojo Rosy. Odkrêæ to.

00:05:56:- Ma przydzia³ na tê pryczê.|- Trochê szacunku dla zmar³ych! 0 0 9 C00:06:09:Red, znam ciê od pocz¹tku,|ale rusz co jeszcze, a rozwalê ci ³eb.

00:06:14:Zbuduj Rosie kapliczkê w miejscu,|gdzie by³o jej dobrze, 00:06:18:nie na nêdznym koju,|na którym zdycha³a na raka. 00:06:22:Babka odesz³a w wielkim stylu. 00:06:25:Twardzielka z niej by³a.

0 0 9 C00:06:26:- Chcecie co po niej?|- Karty.

0 0 9 F00:06:30:Nie le gra³a.

00:06:35:Jak siê czujesz, Red? 0 0 9 C00:06:37:Najdziwniejsze, ¿e od tej napa ci|mówiê z rosyjskim akcentem.

00:06:42:- Masz nadal bóle g³owy?|- No. 00:06:45:Próbujê odstawiæ prochy.|Nie znoszê byæ taka przymulona.

0 0 9 C00:06:51:- Masz jakie ?|- Kilka. Chowa³am w policzku.

00:06:57:- Bierz.|- Ile liczysz? 00:06:59:- Nic.|- Ty nic nie dajesz za friko.

0 0 9 C00:07:03:- Zaczê³am nowy rozdzia³.|- Moment, mia³a to w gêbie?

00:07:08:- Przez chwilê.|- Fuj! 0 0 9 C00:07:10:Bez urazy, ale liniæ mogê siê|z moim facetem albo dzieckiem.

00:07:16:Ja bym wziê³a. 00:07:25:Kiermasz na Dzieñ Matki,|przed³u¿one widzenia.

0 0 9 F

0 0 9 C00:07:28:To wzmacnia wiê osadzonych|ze wiatem zewnêtrznym.

0 0 9 C00:07:32:Gdy zapominaj¹ o ¿yciu na wolno ci,|tu funkcjonuj¹ gorzej.

00:07:35:Mo¿e nie bez powodu|zapominaj¹. 00:07:37:Teraz ty siê tym martw,|znasz siê na tym.

0 0 9 C00:07:41:Nie bardzo. Ukoñczy³am kosmetologiê,|ca³e CV zmy li³am.

00:07:44:Ale wiesz, z czego zwierzaj¹ siê babki|przy depilacji pach? 00:07:48:S³abo ciê znam.|¯artujesz sobie, nie? 00:07:52:W koñcu doszed³em tu do ³adu,|a by³o ciê¿ko. 00:07:55:- S³ysza³am o tym.|- O czym na przyk³ad?

0 0 9 C

0 0 9 C00:07:58:¯e wlaz³e w gównoburzê,|ale mia³e solidny parasol.

00:08:02:Zaczyna przeciekaæ. 00:08:03:Wykonujê teraz obowi¹zki|pani Gównoburskiej i swoje, 00:08:08:bo góra wci¹¿|szuka mi nastêpcy. 00:08:11:Zasuwam na dwóch etatach.

0 0 9 C00:08:13:Jeste z³y, ¿e mnie zatrudniono,|nim znaleziono ci zastêpcê?

00:08:18:- To psychoanaliza?|- Nie. 00:08:20:Nie chcê tylko|przedwczesnych niesnasek. 00:08:24:Do ciebie nic nie mam.

0 0 9 C

0 0 9 C00:08:26:- Co o mnie s³ysza³e ?|- Jeste m¹dra, kompetentna i...

0 0 9 C00:08:29:zgodzi³a siê.

0 0 9 C

0 0 9 C00:08:31:Czy moja zgoda uniewa¿nia|tê czê æ o m¹dro ci?

00:08:35:Mo¿e inaczej: witaj w Litchfield,|gdzie potrzebujemy ciê 00:08:39:i w dziedzinie psychologii,|i depilacji. 00:08:43:To trudne kobiety|i trudne miejsce. 00:08:46:To pañska dziewczyna? 00:08:50:Czu³am,|¿e krêci pana czekolada. 00:08:54:To terapeutka Rogers. 00:08:56:- A co z panem Healym?|- Nigdzie nie odszed³. 00:09:00:- Bêdzie zabawnie.|- A to dlaczego?

0 0 9 F00:09:03:- Id lepiej im tam pomóc.|- Tak jest, panie.

00:09:09:- Panie Caputo...|- Czego chcesz? 0 0 9 C00:09:12:Posz³y wiat³a na bloku C|i dziewczyny z elektrycznej zerkn¹...

00:09:15:Nie dziewczyny, a osadzone. 00:09:18:- Albo panie.|- Albo elektryczki.

0 0 9 C00:09:21:- I có¿ dalej?|- O wietlenie ju¿ dzia³a.

0 0 9 C00:09:26:Dziêki, ¿e podzieli³e siê|t¹ piêkn¹ histori¹.

00:09:30:Berdie Rogers,|nowa terapeutka. 0 0 9 C00:09:32:Chcesz jeszcze co powiedzieæ,|stra¿niku Bennett?

00:09:36:Mi³o ciê poznaæ. 00:09:42:- O co tu chodzi?|- O nic takiego.

0 0 9 F00:09:46:Chod , obejrzysz cele|w pe³nej krasie.

00:09:54:Wszyscy mówi¹, ¿e para siê magi¹.|Dotknê³a go? Chcê wiedzieæ. 00:09:59:Dotknê³a i pob³ogos³awi³a. 00:10:04:- Cholera.|- Co to oznacza?! 00:10:07:Hasan mnie przekl¹³! 00:10:09:To przeklête jajko.|Stracê stopê! 00:10:13:Bobo zaatakuje przepiórki! 00:10:15:Rêka mi siê tylko omsknê³a. 00:10:17:Umyj siê i zaczniemy od pocz¹tku,|z pe³n¹ wersj¹. 00:10:22:Ca³a jestem w jajku.|To przyci¹ga wê¿e. 00:10:25:Wiem, kiepska sprawa. 00:10:27:- Po co to jajko, wypêdzasz inne si³y?|- Omlet robiê.

0 0 9 C00:10:32:Nie mam dzi resztek na bimber|i czekam na zaleg³¹ dzia³kê.

00:10:37:Jeszcze parê dni,|za to bêdzie petarda. 00:10:40:Chcemy zrobiæ|gry i zabawy dla dzieciaków. 00:10:44:Gdy trafisz ping-pongiem|do miski wody, wygrywasz nagrodê.

0 0 9 F00:10:47:- Po¿yczysz mi miski?|- A ping-pongi sk¹d we miesz?

00:10:51:Znalaz³am w magazynie.|Stare i wgniecione, ale to nic. 00:10:55:A co bêdzie nagrod¹? 00:10:57:Kupiê batoniki w kantynie|i rozdzielê miêdzy dzieciaki.

0 0 9 C

0 0 9 C00:11:02:- To mi³o, ¿e pomy la³a .|- W koñcu to wasz dzieñ.

00:11:06:Chujowo siedzieæ,|gdy ma siê dzieciaki. 00:11:09:- Twoje przyjd¹?|- Pierwszy raz od bardzo dawna. 00:11:13:Ciotka znów przenosi siê|do miasta. 00:11:16:Nie zapomnij zadzwoniæ|do swojej mamy. 00:11:19:Mama nie ¿yje. 00:11:23:Przykro mi. 00:11:26:Blanca! Daj jej kilka|tych ma³ych misek! 00:11:33:Raz w takich zawodach|wygra³am z³ot¹ rybkê.

0 0 9 C

0 0 9 C00:11:36:Nazwa³y my j¹ Tequila|i karmi³y my cukierasami.

00:11:39:¯y³o toto ze 12 lat, 00:11:41:a¿ kuzyn Antonio zjad³ j¹|w ramach wyzwania, dupek jebany. 00:11:45:Jestem fanem tlenku wêgla. 00:11:48:Muzyczka, kilka wdechów|i odlatujesz. 00:11:52:- Mo¿e prochy?|- Jasne. 00:11:54:- Jakie znów "jasne"?|- Prochy s¹ drogie.

0 0 9 C

0 0 9 C00:11:58:Nie pomy la³a ?

00:12:00:Nie wiedzia³am, ¿e jest bud¿et|na ewentualne samobójstwo. 0 0 9 C00:12:03:Niektórzy musz¹ o tym my leæ.

00:12:05:Zarabiam 11 centów na godzinê. 00:12:07:Wyjdê st¹d, nie maj¹c domu,|pracy i ¿adnych perspektyw.

0 0 9 C00:12:13:Dlatego zacznij|my leæ ekonomicznie.

0 0 9 C00:12:16:- Oto prawdziwy wiat, ksiê¿niczko.|- Ta rozmowa jest niezdrowa.

0 0 9 C00:12:21:Na strzelnicy p³acisz|dopiero przy wyj ciu.

00:12:24:Mo¿esz wypo¿yczyæ broñ|i tam siê zastrzeliæ, za friko. 0 0 9 C00:12:29:Mogliby my zmieniæ temat?

00:12:32:- Wiesz, ¿e ta laska wróci³a?|- Jaka laska? 00:12:37:Twoja dziewczyna. 00:12:40:Bettie Page z Litchfield. 00:12:44:Alex tu wróci³a?

0 0 9 F00:12:47:Muszê j¹ znale æ.

0 0 9 C00:12:48:- Jeste w pracy!|- Mogê siê zwolniæ?

00:12:51:Jasne! I mo¿e od razu|umówcie siê w restauracji. 0 0 9 C00:12:55:- Jaki urlopik?|- Dobrze ju¿!

00:12:57:Dokoñcz robotê! 00:12:59:Donik¹d st¹d nie pójdzie.

0 0 9 C00:13:01:I po prawdzie,|kiep ciutko wygl¹da.

00:13:04:Przesrane,|gdy gor¹ca laska stygnie. 0 0 9 F00:13:11:Te, co nie maj¹ widzenia z dzieæmi,|przyjd cie kiedy indziej.

00:13:15:Do mamusiek: mamy du¿y ruch,|wiêc ¿adnego wydziwiania. 00:13:18:Skróæ tylko, ¿ebym wygl¹da³a|jak na poprzednim widzeniu.

0 0 9 C00:13:21:Tak zwana sta³o æ przedmiotu.

00:13:23:Ewentualnie "nuda",|ale skoro chcesz... 00:13:27:- A my co robimy?|- Poproszê numer siedem. 00:13:33:Cieszysz siê na Dzieñ Matki? 00:13:34:Tak! Przyjd¹ wszystkie|moje dzieci, ma³y Donovan

0 0 9 F00:13:38:i Frankie, czyli Franceska.|I bli niêta.

00:13:43:- Masz czwórkê?|- Wiesz, jak to jest u nas, katolików. 00:13:47:- Nie masz dzieci.|- Mam.

00:13:50:- Czworo, wszystkie mnie odwiedz¹.|- Pierdolenie. 0 0 9 F00:13:54:Ods³oñ brzuch.|Czwórka dzieci, w tym bli niaki.

00:14:00:Poka¿ brzucho. 00:14:02:Mo¿e robi³am du¿o brzuszków,|a mo¿e s¹ adoptowane. 00:14:06:Wypad z fotela. 00:14:08:Naprawdê tego potrzebujê!|Nie je¿d¿ê ju¿ autem, szorujê kible. 00:14:12:Chcê poczuæ siê jak cz³owiek. 00:14:14:Dobra, ale po moim widzeniu|z moim prawdziwym dzieckiem, 00:14:17:zrodzonym ze mnie|i istniej¹cym. 00:14:19:- Mama mnie odwiedzi,|chcê ³adnie wygl¹daæ. - £¿esz. 00:14:24:Ostatnio mam do³a 00:14:27:i tylko robi¹c siê na bóstwo,|czujê siê trochê lepiej. 00:14:34:- Dobra. - Co?!|- Szybko siê z ni¹ uporam.

0 0 9 C00:14:37:- Mam s³abo æ do mazgajów.|- Dziêki!

0 0 9 C00:14:42:A do ciebie kto przyjdzie?

00:14:45:Mój syn Michael. 0 0 9 C00:14:47:Jak to jest,|gdy jeste tym kobietonem?

00:14:51:Obie obchodzicie Dzieñ Matki|z jego mam¹? 0 0 9 C00:14:55:Nazywasz mnie kobietonem,|gdy trzymam w gar ci twoje k³aki?

0 0 9 C00:15:00:My la³am, ¿e to brzmi ³adnie.

00:15:02:Niewiele o tym wiem,|dlatego wolê zapytaæ. 0 0 9 C00:15:08:Obie wiêtujemy.

00:15:10:Dzieñ Ojca obchodz¹|z jej nowym fagasem, pastorem. 00:15:15:To trochê nie³adnie.|Nie jest jego ojcem. 00:15:18:Ja chyba te¿ ju¿ nie.

0 0 8 F

0 0 9 C00:15:31: le to robimy.|Ja powinnam piewaæ.

00:15:34:To wycie tylko go przerazi. 00:15:37:- Nó¿ki, jeszcze raz.|- W ten sposób, myszko?

0 0 9 C00:15:40:O w³a nie!

00:15:42:Ugniataj, a ja bêdê|szczypaæ swoje sutki. 00:15:45:Jemy kurczaka na ostro,|znów siê bzykamy, 00:15:49:biegam wokó³ domu,|robiê pajacyki... 00:15:52:Wynocha.|S³yszysz? 00:15:55:Pora wreszcie zwolniæ lokal. 00:15:59:Masz nakaz eksmisji.

0 0 9 C00:16:03:Widzia³e ?

00:16:06:- To stopa.|- Tam jest ca³y cz³owiek. 00:16:11:Boisz siê. 00:16:13:Trochê.

0 0 9 C00:16:16:Niepotrzebnie.|Bêdziesz wietnym tat¹.

0 0 9 C00:16:20:Bierz siê z powrotem za nogê.|O w³a nie.

0 0 9 C00:16:26:- To wiat³o jest w porz¹dku.|- Mogê sama to oceniæ?

00:16:31:Nie wiesz, co siê z czym je. 0 0 9 C00:16:33:Je li koniecznie chcesz wiedzieæ,|obluzowa³a siê jarzeniówka.

00:16:37:Macie farta, ¿e zauwa¿y³am,|mog³oby was pozamiataæ. 00:16:44:- Wiesz, czemu siê tu ostatnio buja?|- Bo jest pojebana? 00:16:47:Bo na mnie leci. 00:16:50:Co ty pierdolisz? 00:16:51:Kiedy za³o¿y³a siê z tym lesbonem,|uderza³a do mnie, 00:16:56:ale siê opar³am.|Nie dawa³a za to nic fajnego.

0 0 9 C00:16:59:Ci¹gnê³a druta|za paczkê serowych Doritos.

00:17:02:To inna sprawa, drut to drut.|I uwielbiam serowe.

00:17:06:Ale ona siê zabuja³a,|dlatego wci¹¿ tu przy³azi. 00:17:10:- Wiêc jej nie prowokuj.|- Nic nie robiê! 00:17:13:Lesby na mnie lec¹, co zrobiæ. 00:17:17:Wypina siê, pokazuje ci dupsko.|Chyba masz racjê. 00:17:21:Mówiê ci, a¿ j¹ skrêca,|tak mnie chce. 00:17:25:A¿ mi jej trochê ¿al. 00:17:36:- Idzie, Nicky!|- Nie, jeszcze niegotowe! 00:17:39:- Co jest niegotowe?|- Wracaj do ³ó¿ka, mamo!

0 0 9 C00:17:42:Kotu , idziemy do "Czterech Pór".|Czemu nie jest ubrana, Paloma?

00:17:46:Mówi³am jej, ale chcia³a pani|zrobiæ niespodziankê. Wsta³a o 6.00! 0 0 9 C00:17:51:To urocze, ale musimy siê ubraæ,|równie¿ w u miechy,

00:17:56:i udawaæ, ¿e lubimy babciê. 00:17:59:- Bêdzie koktajl z krewetek.|- Ale jest Dzieñ Matki.

0 0 9 C00:18:02:W³a nie. Mój dzieñ.

00:18:04:Przebrniemy wiêc przez brunch|i pójdê prosto do SPA. 00:18:08:Jak spe³niona matka. 00:18:11:Szybciutko, za³ó¿|tê niebiesk¹ sukienkê z Bergdorfa. 00:18:24:Nie przeczyta³a laurki. 00:18:31:£adnie ci w takiej fryzurze.

0 0 9 C00:18:34:Zauwa¿y³a !|Kochanie...

0 0 9 C00:18:37:Cieszê siê,|¿e siê pozbiera³a , ma³a.

0 0 9 C00:18:39:Kto lubi patrzeæ, jak dojrza³a,|piêkna liwka schnie na ga³êzi?

0 0 9 C00:18:44:- Lubisz moj¹ liwkê?|- S³odziutka i soczysta.

0 0 9 C00:18:49:Mam wystarczaj¹ce md³o ci|od smrodu tego ¿arcia.

00:18:52:Wolisz pogadaæ o warzywach? 0 0 9 C00:18:55:W³a nie wesz³a|twoja ³odyga selera,

0 0 9 C00:18:58:co jakby mniej chrupi¹ca.

00:19:01:Po chuj znów j¹ tu dali? 0 0 9 C00:19:08:- Cze æ!|- Osadzone, nie dotykaæ siê!

0 0 9 F00:19:10:B¹d my grzeczne, osadzona.

00:19:13:Co siê sta³o, co tu robisz? 00:19:18:Co z twoj¹ twarz¹?! 00:19:20:Ma³e przepychanki w areszcie.|Mia³am do³a. 00:19:24:Zapomnia³am, ¿e æpunkom|lepiej schodziæ z drogi.

0 0 9 C00:19:27:¯eby wiedzia³a. Æpunki,

00:19:30:wielkie ma³py...|lepiej im ust¹piæ. 0 0 9 C00:19:34:Co zrobi³a ?

00:19:36:Jest mi przepaskudnie g³upio. 0 0 9 F00:19:40:We przestañ,|kto ciê tu bêdzie ocenia³?

00:19:46:Sk¹d siê tu wziê³am? 0 0 9 C00:19:49:O to w³a nie pytam.

0 0 9 F

0 0 9 C00:19:52:Chod my siê przej æ.

00:19:54:- Prawdziwa wiara czyni cuda.|- Kto to mo¿e wiedzieæ? 0 0 9 C

0 0 9 F00:19:58:Ale rzuci³y na Vee jak¹ |kl¹twê voodoo i blad wciê³o.

00:20:04:Vee nic nie jest. 0 0 9 C00:20:07:Dobra, do æ mam tej szopki.

0 0 9 C00:20:10:Suzanne, je li rzucisz t¹ tac¹|albo czymkolwiek, co na niej le¿y,

00:20:16:wpierdolimy ci, a¿ zsiniejesz. 00:20:19:Mo¿emy mieæ ró¿ne zdania|i spokojnie sobie ¿yæ. 00:20:23:- Ró¿ne zdanie...|- Ja pierdolê. 00:20:25:- ...rymuje siê z "Vee na tronie".|- I z "Daj ¿yæ, kochanie". 00:20:29:O co chodzi z t¹ magi¹ voodoo?

00:20:32:Nie pogrywajcie z tym sobie. 00:20:34:Kto siê bawi si³ami z³a,|skoñczy jak Cedrik Diggory. 00:20:37:Kto? 00:20:39:Z Harry'ego Pottera.|Co zgin¹³ w Turnieju Trójmagicznym. 00:20:43:To po prostu ciekawe.

0 0 9 C00:20:45:Kto wie, jakie si³y|dzia³aj¹ we wszech wiecie?

00:20:49:Mo¿e m¹drze jest|mieæ je po swojej stronie. 00:20:53:{y:i}Poussey, czytasz rolê Calvina,|a ja bêdê mam¹. Odt¹d. 00:20:58:{y:i}- Mamo, czy by³em pêdrakiem?|{y:i}- Czym? 00:21:01:{y:i}No wiesz, larw¹. Naprawdê|{y:i}wk³u³em siê, maj¹c dwa lata? 00:21:06:"Wyklu³em". 00:21:08:Jak?

0 0 9 C00:21:09:Znasz przecie¿ to s³owo.|Uczy³y my siê o motylkach.

0 0 9 C00:21:13:- G¹sienica w stadium poczwarki...|- Kocham ciê, mamu .

00:21:18:Ja te¿ ciê kocham. 00:21:21:Czytajmy dalej. 00:21:24:Tak siê cieszê!|Chyba nie zasnê ca³¹ noc. 00:21:28:Spróbuj, bo dziecko zobaczy ciê|z pizdami pod oczami. 00:21:31:To by jej da³o z³y przyk³ad. 00:21:33:- Jak twój pierwszy Dzieñ Matki?|- Nie jestem ni¹ jeszcze.

0 0 9 C00:21:37:Denerwuje ciê i martwi,|wiêc jeste matk¹.

00:21:41:Tak jak ja. Dasz mi prezent|za wszystko, co dla ciebie zrobi³am? 00:21:45:- Denerwujê ciê tylko i martwiê, nie?|- Chocia¿ laurkê mi daj!

0 0 9 C00:21:50:Narysuj mi|jaki durny obrazek.

0 0 9 C00:21:53:- Oddawaj, to moje!|- Co, masz co do ukrycia?

00:21:58:Listy mi³osne|od fagasów twego ¿ycia? 00:22:00:Ciekawe,|Greenwich w Connecticut?

0 0 9 C00:22:03:- Kogo tam znasz?|- Nikogo, wyrzucê to. Jaki bzdet.

00:22:07:"Ponoæ bêdê mia³a wnuka.|Chcê siê z tob¹ zobaczyæ. 00:22:10:Z powa¿aniem,|Delia Mendez Powell". 00:22:13:Mendez? Do kurwiej maci,|matka Pornow¹sa?

0 0 9 F00:22:18:Wêszê siano. Zgód siê,|odpisz, ¿e siê z ni¹ zobaczysz.

00:22:22:Potrzebna mi kolejna osoba!|Nie chcê siê z ni¹ widzieæ. 0 0 9 C

0 0 9 C00:22:28:Jasne, nie s³uchaj matki.|Zawsze wietnie na tym wychodzi³a .

00:22:38:S³uchaj, mam jednego faceta... 0 0 9 C00:22:41:- Sama jeste facet.|- Ci¹gnij mi.

0 0 8 C

0 0 9 C

0 0 9 C00:22:46: roda, tunel. Go æ nam sprzeda.|Trzeba wnie æ j¹ do szklarni.

00:22:51:Na razie najlepszy plan|to ³adowaæ w cipê po woreczku 00:22:55:w czasie,|gdy æpunki maj¹ sjestê. 00:22:58:Ten plan ma wiêcej dziur|ni¿ my. 00:23:01:Trzeba bardziej równomiernie|rozstawiæ te pompony.

0 0 9 F00:23:05:Po co trzepniêtemu klaunowi symetria?|Nie opó niaj, ju¿ czas.

0 0 9 C00:23:10:Jest liczna.|Lubiê cieszyæ ni¹ wzrok.

0 0 9 C00:23:13:Po¿egnaj siê wiêc, bo w rodê|zawijamy siê z ni¹ do tunelu

00:23:17:i wystawiamy na sprzeda¿|jak rumuñskie dziecko. 00:23:21:Tak bêdzie i ju¿. 00:23:26:Biorê kulê b³êkitnej energii... 00:23:31:i przekazujê ci j¹. 00:23:37:Biorê kulê b³êkitnej energii|i przekazujê... 00:23:40:- Red, na pewno tego chcesz?|- Zosta³y mi tylko dwa lata, Friedo. 00:23:45:To prawie nic,|porównuj¹c z moimi pocz¹tkami.

0 0 9 C00:23:49:- Widzê wiate³ko w tunelu.|- Dos³ownie.

0 0 9 F00:23:53:Kiedy musimy do³¹czyæ|do naszych wied m?

0 0 9 C00:23:56:Za jakie pó³ godziny.|Kupê czasu im schodzi z t¹ kul¹.

00:24:01:Maxwell doprowadzaj¹ do sza³u. 00:24:03:Pali przy boisku,|czekaj¹c, a¿ skoñcz¹. 00:24:05:Caputo siê zgodzi³? 00:24:08:Nasta³y nowe czasy.|Litchfield z ludzk¹ twarz¹. 00:24:12:Wiccanki mog¹ wychodziæ noc¹|w czasie pe³ni, 00:24:15:naprawiono, co by³o zepsute.

0 0 9 C00:24:18:S³ysza³am nawet,|¿e wcze niej wypuszczaj¹.

00:24:22:Sanchez z kuchni, 00:24:25:tê z tymi nozdrzami|z ekipy terenowej.

0 0 9 C00:24:29:- Tym bardziej trzeba to zrobiæ.|- Jeste pewna, na stówê?

00:24:32:Dobrze siê nam przys³u¿y³. 00:24:37:Jestem pewna. 00:24:40:¯egnaj, tunelu. 00:24:45:...i wyzwolone bêdziem|z niewoli.

0 0 9 C

0 0 9 C00:24:48:A znakiem prawdziwej wolno ci|bêdzie nago æ nasza przy obrzêdach.

00:24:54:I tañczyæ bêdziem... 00:24:57:Nie rób tego.

0 0 9 C00:24:59:To nago æ metaforyczna.

00:25:00:Kula te¿ jest niewidzialna,|Jezus Maria! 00:25:03:A my wierzymy w Jezusa?

0 0 9 C00:25:05:Po pieszmy siê lepiej.

00:25:06:Ju¿ prawie koniec. 0 0 9 F

0 0 9 C00:25:11:- Nie le jeste pokrêcona.|- ¯ycie nie jest takie proste.

00:25:16:Do³¹czmy do krêgu. 00:25:18:Przyda mi siê trochê energii,|b³êkitnej albo innej.

0 0 9 C

0 0 9 C00:25:23:- Chcê i æ do domu.|- Nie odpowiedzia³e mi.

00:25:26:Co tu robi Rogers?|To ja za³o¿y³em "Bezpieczne Miejsce". 00:25:30:Kobiety mi zaufa³y.|Jestem dobry w tym, co robiê.

0 0 9 C00:25:33:Jest tu potrzebna.|Callahana wci¹¿ nie zast¹pili my,

00:25:38:wiadomo, ¿e Bailey jest stary. 0 0 9 C00:25:40:Wci¹¿ siê skar¿y³e ,|¿e masz za du¿o roboty.

00:25:43:Odwo³ujê to.|Zwolnij j¹, dam sobie radê. 00:25:48:Nie. 00:25:51:To niech siê zajmie|czarnymi i wariatkami. 00:25:54:- Healy...|- Mam co do niej z³e przeczucia.

0 0 9 C

0 0 9 C

0 0 9 C00:25:57:Jako mi mierdzi, i to dos³ownie.|Dziwnie pachnie, zauwa¿y³e ?

00:26:02:Sam!|Jest tu i ju¿. 00:26:05:Macie wspó³pracowaæ.

0 0 9 F00:26:08:B¹d mi³y i szanuj j¹. 0 0 9 F00:26:13:B¹d d¿entelmenem.

00:26:14:{y:i}Tak, mój ma³y d¿entelmenie. 00:26:16:D¿entelmen Sam.

0 0 9 C00:26:19:Tak, w³a nie tak!

00:26:21:Bo przemówi³y do mnie anio³y|i zdradzi³y mi swe tajemnice. 0 0 9 C00:26:27:Przynios³em ci niadanie.

00:26:33:Proszê, jaka imprezka! 00:26:35:Zatañcz z mamusi¹. 00:26:44:Przyjdzie twoja mama? 00:26:47:Chyba ¿artujesz.

0 0 9 C00:26:48:Carol wiêtuje|z niezamkniêtymi dzieæmi.

00:26:56:Gdyby ¿y³a Diane,|st³uk³aby mnie jak psa. 00:27:03:Teraz pewnie patrzy z góry, 00:27:07:rzygaj¹c anielskim py³em. 00:27:12:Co za idiotka ze mnie!

0 0 9 C00:27:15:Mieszka³a w Queens,|przy którym krymina³ to mi³e miejsce.

00:27:22:Tê chwilê wci¹¿ mam przed oczami.|Spierdoli³am wszystko! 00:27:28:- Mog³am zacz¹æ ¿yæ od nowa!|- Zamknij siê ju¿. 00:27:39:- Niezbyt mnie krêci po³ykanie|twoich smarków. - Nie? 00:27:43:- Nie lubisz tak?|- Niekoniecznie. 00:27:46:Da³abym g³owê, ¿e tak. 00:27:53:- Jestem skoñczon¹ kretynk¹.|- Nie, Alex... 00:27:58:Skoñcz ju¿.|To nie by³a twoja wina. 00:28:01:A czyja?! Nikt mi na si³ê|spluwy nie wcisn¹³.

0 0 9 C00:28:05:Przecie¿ nie wiedzia³a !|Alex, to nie twoja wina.

00:28:09:Nie przez ciebie. 00:28:13:To... 00:28:24:To wina systemu.

0 0 9 C00:28:28:Wpad³a w sid³a...

00:28:31:systemu. 00:28:34:Jestem tylko much¹ w sieci|przemys³u wiêziennego? 00:28:40:Przynajmniej dzielimy sieæ.

0 0 9 C00:28:44:Jeste my w niej razem.

0 0 9 C00:28:48:Tak, jeste my w niej razem.

00:28:52:Osadzone,|wynocha mnie stamt¹d! 0 0 9 C00:28:56:Jeste cie poza stref¹,|za chwilê apel!

0 0 9 C00:28:59:Wiem, ¿e tam jeste cie,|nie jestem g³upi!

00:29:02:Obie macie po naganie! 00:29:17:Coraz wiêkszy burdel.

0 0 9 F00:29:19:We cie te ³apy i paluchy!|I odsun¹æ siê od sto³u!

0 0 9 C

0 0 9 C

0 0 9 C00:29:23:Je li które mnie tylko tknie,|nie wejdzie do rodka.

00:29:28:Macie siê zachowywaæ! 00:29:31:Niezachowuj¹cy siê|zostan¹ odes³ani do domu.

0 0 9 F00:29:34:Opiekunowie,|b¹d cie dostêpni w wypadku,

00:29:36:gdyby wasi podopieczni|musieli byæ odes³ani. 00:29:41:Witamy w strefie zabawy. 00:29:43:Nazwisko matki? 00:29:44:Chyba je znasz.|Jak leci, kolo?

0 0 8 C00:29:47:- wietnie.|- Bardzo siê cieszê.

00:29:51:- To wujkowie i ciotki twego dziecka.|- Mo¿esz ciszej? 00:29:54:Bez nerw, nikt nie s³ucha. 00:29:57:- Imiona proszê.|- Musisz siê ich nauczyæ, brachu. 00:30:00:Eva, Lucy, Christina,|a ten, to Emiliano.

0 0 9 C00:30:05:Musisz wpa æ do nas,|zapoznaæ siê.

00:30:08:Nie robiê se jaj,|nale¿ysz do rodziny. 0 0 9 F00:30:12:- Oto odznaki. Mi³ego dnia.|- Id cie, dzieci.

00:30:14:Uca³ujcie ode mnie mamê. 00:30:17:Emiliano, ¿adnych numerów|z jêzorem, zboku ma³y.

0 0 9 C00:30:21:Szczê liwego Dnia Matki, Jasiu!

00:30:39:Ale jazda! 00:30:50:Warren! Wiesz,|¿e tu nie wolno ci wchodziæ. 00:30:53:Zrobi³am latawiec.|Dzieciaki je uwielbiaj¹. 00:30:57:Mo¿e i tak, ale wiesz,|¿e masz szlaban na kontakt z dzieæmi.

00:31:01:To by³o w zesz³ym roku. 00:31:03:A to jest latawiec,|nie guma do skakania. 00:31:08:Nie i koniec, Warren. 00:31:11:Nie wyjdziesz na krok z budynku,|czy to jasne? 00:31:17:Tak jest. 00:31:35:Ustawcie siê wszystkie|w szeregu. 00:31:38:Dobra, kto pierwszy? 00:31:41:- Gdzie patyk?|- Nie mo¿na im daæ patyków. 00:31:44:- Jak maj¹ rozbiæ piniatê?|- Nie wiem, przek³uæ?

0 0 9 C00:31:47:- Okazja do wy³adowania z³o ci.|- Bawi¹ siê, nie z³oszcz¹.

00:31:51:Jasne. M³ody!|Twoja matka siedzi w kiciu. 00:31:56:Przywal w piniatê. 00:32:05:Bij! 00:32:12:Wygl¹dasz fantastycznie. 00:32:14:Mo¿esz prosto st¹d zasuwaæ|na koncert My Chemical Romance.

0 0 9 C00:32:20:Nie trafi³a ! Nastêpny!|Cieniaska.

0 0 9 C00:32:24:Co ty taka wredna? To dzieci.

00:32:26:Po pierwsze, gdy nie trafiaj¹,|wiêcej cuksów dla mnie. 00:32:30:A po drugie, nie lubiê dzieci. 00:32:33:Mamusiek zreszt¹ te¿ nie lubiê.|Moja ma mnie w dupie. 00:32:36:Jebaæ j¹. Skoñczy³am z matk¹. 00:32:38:I z szukaniem zamienników. 00:32:41:Bezrodzinna i dumna, to ja. 00:32:44:Moja mama by³a fajna.

0 0 9 C00:32:45:To ¿e mia³a farta.

00:32:48:Gdy moja kipnie,|to j¹ mo¿e polubiê. 00:32:51:Ej¿e, nastêpna! 00:32:56:Simon mówi: g³êboki wdech. 00:33:00:Simon mówi: g³êboki wydech. 00:33:03:R¹czki do góry! 00:33:05:Chang, to nie by³ Simon.|Ale to nic.

0 0 9 C

0 0 9 C00:33:09:Zachêcam, by cie pod¹¿ali|w³asn¹ cie¿k¹.

00:33:13:Za co ciê posadzili? 00:33:15:{y:i}Simon mówi:|{y:i}poci¹gnij siê za ucho. 00:33:18:{y:i}I za drugie ucho. 00:33:21:{y:i}Simon mówi: poruszaj biodrami. 00:33:25:{y:i}Simon mówi: podskakuj. 00:33:26:Kaczka. 00:33:29:Kaczka. 00:33:32:Kaczka.

0 0 9 C00:33:35:Gê !

00:33:41:Kaczka... 00:33:43:Uwielbia, gdy u¿ywa siê|jego koszuli jako rêcznika. 00:33:47:Raz, dwa, trzy... ju¿! 00:33:54:Wynocha st¹d! 00:33:57:Zabierajcie siê!|Gdzie twoja matka? 00:34:00:Wynocha! 00:34:02:Czemu nie ma twego brata,|nie rozumiem? 00:34:05:Mówi, ¿e to dla maluchów. 00:34:07:Dwa i pó³ roku|go nie widzia³am. 00:34:12:A ty... proszê,|w¹s ci siê sypie. Jezu! 00:34:17:- Wszêdzie ju¿ masz w³osy?|- Mamo!

00:34:19:Niewa¿ne, nie mów.|Ja tylko... 00:34:22:- Cieszê siê, ¿e ciê widzê.|- Ja te¿. 00:34:25:- Dobrze wam u Lourdes?|- Tak, ale ¿r¹ siê z Bennym. 00:34:28:Odwala³o mu,|gdy by³ zawieszony w szkole. 00:34:32:- Za co go zawiesili?|- Wagary. 00:34:35:Opuszcza szko³ê, wiêc ka¿¹ mu|opuszczaæ jeszcze wiêcej? G³upota.

0 0 9 C00:34:39:Te¿ mi co , wagary!

00:34:42:Powiesz mu, ¿e ma wzi¹æ|chuligañsk¹ dupê w troki 0 0 9 C00:34:45:- i przyj æ na widzenie, jasne?|- Dobra.

00:34:52:Przepraszam, ma³y. 0 0 9 C00:34:54:Ale ty przyszed³e ,|wiêc pogadajmy o tobie, tak?

0 0 9 C

0 0 9 C00:34:59:Robi³e co fajnego|przez te 30 miesiêcy?

00:35:03:Nastêpna. 0 0 9 C00:35:05:Cieszê siê, ¿e przysz³a .

00:35:08:Zaraz mi lepiej. 0 0 9 C00:35:11:Trafi³o siê lepej kurze...|Nastêpna!

00:35:14:Babcia nie jest klaunem.|To cieñ do powiek. 00:35:18:Babcia siê dla ciebie umalowa³a.|Przecie¿ wygl¹dam genialnie. 00:35:41:Spryskaj siê, z³otko.

0 0 9 C00:35:44:Nie? Lepiej zostaæ brudn¹ wini¹?|Kto ciê tak wychowa³?

0 0 9 C00:35:47:Cze æ, Annette.

00:35:49:Podcieraæ z przodu do ty³u,|wyrzucaæ do kosza, dziêkujê. 0 0 9 C00:35:53:Niez³¹ z³apa³a fuchê.

0 0 9 C

0 0 9 C00:35:55:Pewnie, bo ty to masz szczê cie,|¿e jeste w elektrycznej.

0 0 9 F00:35:59:- Mam ci potowarzyszyæ czy nie?|- Jasne, posad cztery litery.

00:36:06:Tylko spójrz na ten bajzel,|na te dziecka jebaniutkie. 00:36:09:- Wyroi³y siê.|- Nie trawiê dzieci. 00:36:12:Nie pije toto,|nigdzie nie by³o...

0 0 8 C00:36:15: mierdzi tam, nie oddychaj.

00:36:17:Masz chwilkê? 00:36:20:Mogê poczekaæ, a¿ skoñczysz. 00:36:23:Dzia³a to? Te czary-mary,|co je robisz z Glori¹?

0 0 9 C00:36:29:Strasznie za kim têskniê.

00:36:36:Dziecko bêdzie mieszkaæ u nas? 00:36:40:Zobaczymy. 00:36:42:Co to, kurwa, znaczy,|¿e zobaczymy? 00:36:45:Bêdê cioci¹! 00:36:48:Siemka, dobrze siê bawicie? 00:36:55:Znam dowcip na Dzieñ Matki. 00:36:57:Czemu komputery s¹ m¹dre? 00:37:01:Bo s³uchaj¹ p³yty g³ównej,|czyli motherboard. 00:37:04:Kumacie? Tak siê nazywa|ta p³yta w kompie, 00:37:07:gdzie s¹ wszystkie obwody...|no, podpiête. 00:37:11:G³ówna, czyli macierzysta. 00:37:17:No dobra, to... 00:37:19:mi³ego dnia. 00:37:27:Pogadajmy, stra¿niku.

0 0 9 C00:37:31:- Dasz ty im w koñcu spokój?|- Rozmawiali my tylko.

00:37:34:Pomog³em ci, zamiot³em to pod dywan,|a ty biegasz i podnosisz naro¿niki. 00:37:39:"Patrzcie, ludzie,|co pod nim znalaz³em!". 00:37:42:Z ca³ym szacunkiem,|pomóg³ pan sobie.

0 0 9 C

0 0 9 C

0 0 9 F00:37:46:My lisz, ¿e jeste pierwszym,|który polecia³ na wiê niarkê?

00:37:51:¯e gdy niez³a dupa|szlocha mi w gabinecie, 00:37:54:³zawi¹c na drelichowe cycki,

0 0 9 C00:37:56:nie my lê,|¿eby prze³o¿yæ j¹ przez biurko?

0 0 9 C00:38:00:Kto mniejszego formatu

00:38:01:u¿ywa³by tu sobie|jak przy szwedzkim piczystole. 00:38:06:Wszystkie kolory,|kszta³ty i rozmiary.

0 0 9 C00:38:08:Dooko³a wiata|nie opuszczaj¹c stanu.

00:38:11:Ale nie jestem|mniejszego formatu. 00:38:14:- Wiesz, co robiê, gdy mnie bierze?|- Proszê nie mówiæ.

0 0 9 C00:38:17:- Robiê to sam. Rozumiesz?|- Z ca³¹ pewno ci¹.

00:38:21:Trzepiê gruchê, Bennett. 00:38:24:I tobie radzê to samo.

0 0 9 F00:38:27:Jak robili porz¹dni mê¿czy ni|od czasów prehistorycznych.

00:38:33:Miêdzy mn¹ a Diaz|nie chodzi tylko o seks. 00:38:39:Trzymaj siê od niej z daleka. 00:38:42:- Biedny naiwniak.|- Co pan powiedzia³? 00:38:49:Z³y jestem, bo to jej dzieñ,|a siedzi w aucie, a ja jestem tu.

0 0 9 C00:38:55:- Nie chcê ukra æ jej dnia.|- Druga mama mi niepotrzebna.

00:39:00:Rozumiem. 0 0 9 C00:39:02:A jak tam dobry pastor?|Mama jest z nim szczê liwa?

00:39:06:- Chyba tak.|- A ty? Dogadujesz siê z nim? 00:39:10:Nauczy³ mnie, jak siê goliæ. 00:39:13:Jak kaza³ ci to robiæ?|W dó³, z w³osem?

0 0 9 F00:39:18:- Nie, do góry, pod w³os.|- No i le.

00:39:22:- Tak mi powiedzia³.|- Chyba wiem lepiej. 0 0 9 C00:39:25:Pos³uchasz tego, kto goli tylko twarz,|czy kogo , kto goli siê wszêdzie?

00:39:34:Tamto dziecko|jest s³odsze ni¿ moje? 0 0 9 C00:39:37:B³agam ciê! Masz naj liczniejsz¹|dzidziê, zaraz po mojej.

00:39:41:Wiem. 0 0 9 C00:39:45:Patrz na ni¹.|Jaka przera¿ona.

00:39:49:Przejdzie jej. 00:39:51:Nie ma nic cudowniejszego,|ni¿ mieæ dzieci, tworzyæ ¿ycie. 00:39:55:To, jak pachn¹ im g³ówki,|jak zasypiaj¹c, tul¹ siê do ciebie. 00:39:59:Zakocha siê i bêdzie gites.

0 0 9 C00:40:03:Masz co na koszulce, chica.

0 0 8 C00:40:06:- Co to? Siki czy kupa?|- mierdzi kup¹.

00:40:09:Bo¿e dobry, co za paskudztwo! 0 0 9 F00:40:14:Trzymaj! We je!

00:40:16:- Obrzydlistwo!|- Co mam z nim zrobiæ? 00:40:19:Daj je mojej siostrze! 00:40:22:To ju¿ przechodzi ludzkie pojêcie.|Odsun¹æ siê, dzieciaki! 00:40:47:- Nie ma cukierków!|- Jest pusta. 00:40:50:To metafora ich ¿ycia.

0 0 9 C00:40:52:- W³o¿y³a s³odycze?|- To nie mój obowi¹zek.

00:40:54:Bo mój.|Chyba s¹ wci¹¿ w aucie. 00:40:57:- Nie ma ju¿ do czego ich wk³adaæ.|- Ja je wezmê. 00:41:01:Co to za piniata bez cuksów? 00:41:14:Dobrze, ¿e masz u boku mê¿czyznê,|choæ nie umie siê goliæ. 00:41:20:Z dziewczynami te¿ ci doradza?

0 0 9 C00:41:22:Tu powiedzia³ tylko:|"Zaczekajcie do lubu".

00:41:26:Bo¿e, kolejny m¹dry. 00:41:29:- Poradziæ ci naprawdê?|- Jako druga mama czy by³y tata?

0 0 9 F00:41:33:Jak niegdysiejszy mê¿czyzna|mê¿czy nie obecnemu.

00:41:37:Gdy by³am w twoim wieku,|tato rzek³ mi: 0 0 9 F

0 0 9 C00:41:41:"Znajd jak¹ ³atw¹ pannê|i æwicz na niej.

00:41:45:Gdy poznasz tê jedyn¹,|bêdziesz dobry w te klocki". 0 0 9 C

0 0 9 F00:41:49:I chcesz byæ kobiet¹ w wiecie,|gdzie mê¿czy ni tak dzia³aj¹?

0 0 9 C00:41:54:A ¿eby wiedzia³.

00:41:57:Nigdy ju¿ nie bêdziesz ciasna. 00:41:59:Mo¿esz j¹ ciut wyæwiczyæ, 00:42:01:ale gdy siê rozedrzesz,|nie bêdzie tak samo. 00:42:04:Bêdziesz posikiwaæ przy kichaniu|i czêsto wstawaæ w nocy. 00:42:10:- Nic dobrego o tym nie powiesz?|- Chcê ciê przygotowaæ.

0 0 9 F00:42:14:Tak le nie jest,|bo bêdziesz mieæ dziecko...

00:42:17:które zniszczy ci ¿ycie. 00:42:20:- ¯e niby zniszczy³am ci ¿ycie?|- Jasne.

0 0 9 C00:42:23:Gdy siê urodzi³a , by³ koniec.

00:42:28:Jaka ona idealna. 0 0 9 C00:42:32:Co z³ego mo¿e siê staæ,|gdy zrobili my takie cudo?

0 0 9 C00:42:44:Widzieli cie tê, jak jej tam...|ma³¹?

0 0 9 C00:42:47:- Mia³a mi przynie æ ponczu.|- D³ugo ju¿ jej nie ma.

00:42:52:Leæ szukaæ siostry. 00:42:54:Lucy?

0 0 9 F00:43:00:Id poszukaæ siostry.

00:43:04:Ale mi³o. 0 0 9 C00:43:06:Czujê siê szczê liwa.

00:43:10:Wszystkiego najlepszego|w Dniu Matki. 00:43:13:Co z twoj¹ g³ow¹?|Z piêkn¹ buzi¹? 00:43:15:Teraz dopiero|jest interesuj¹ca. 00:43:19:To jak, mamo,|rozkrêcimy znów interes? 00:43:24:Mam now¹ latarkê-czo³ówkê. 00:43:26:Musimy zrobiæ krótk¹ przerwê.

0 0 9 C00:43:29:A w³a ciwie d³ug¹.

00:43:31:To zbyt absorbuj¹ce. 0 0 9 C

0 0 9 C

0 0 9 C00:43:34:Muszê pomy leæ|o przysz³o ci, o wyj ciu,

00:43:37:powrocie do ¿ycia,|domu, sklepu. 00:43:45:Muszê patrzeæ przed siebie.

0 0 9 C00:43:50:- Kto dzi zosta³ w sklepie?|- O czym ty mówisz?

00:43:54:O tym, ¿e jest Dzieñ Matki. 00:43:56:To zawsze najlepszy biznes.|Pó³miski, koszyki...

0 0 9 C00:44:00:Dzi mamy zamkniête.|Specjalnie, ¿eby siê z tob¹ zobaczyæ.

00:44:05:- Staæ nas na to?|- Tak. 00:44:08:Wszystko w porz¹dku,|Gala. 00:44:16:- Co siê sta³o?|- Zaginê³a Lucy. 00:44:18:- Bo¿e!|- Nie! Co robisz? 00:44:21:- Muszê to zg³osiæ.|- Og³osz¹ alarm. Bêdzie po zabawie.

0 0 9 C00:44:25:Ona gdzie tu jest,|jeszcze poszukam.

00:44:29:- 20 minut i zg³aszam.|- Dobra. 00:44:34:Jezu, proszê,

0 0 9 C00:44:35:by dusze moich nienarodzonych dzieci|przyj¹³ do królestwa niebieskiego,

00:44:40:choæ nie zosta³y ochrzczone,|poniewa¿ by³am z³a, 00:44:45:wyskroba³am je,|bo by³am s³aba 00:44:50:i jeszcze nic nie wiedzia³am.|¯a³ujê tego. 00:44:59:¯a³ujê, ¿e nie zosta³am|wasz¹ mam¹.

00:45:03:Ma³y Blake i Bonnie, 00:45:06:Boyd, Bethany, 00:45:10:Braeden... 00:45:13:Nawet ty, ma³y Buddy Juniorze. 00:45:16:Lubimy imiona na B, jak widzê. 00:45:20:To moja ulubiona litera. 00:45:22:Masz tu minicmentarzyk. 00:45:26:Wszystkie moje|nienarodzone dzieci. 00:45:30:{y:i}Smutno mi,|{y:i}bo oto jest Matki Dzieñ...

0 0 8 C00:45:35:- Wygl¹dasz jak Anio³ mierci.|- Czêsto to s³yszê.

00:45:39:Wiem, ¿e pójdê do piek³a. 00:45:42:Mimo ¿e zosta³am zbawiona|i w ogóle, ale... 00:45:45:one nie dosta³y szansy.

0 0 9 F00:45:48:- Pogód siê z tym, synu.|- £atwo ci mówiæ.

0 0 9 C

0 0 8 C00:45:51:- Pewnie nigdy nie mia³a skrobanki.|- mia³e za³o¿enie.

0 0 9 C00:45:57:Czyta³a "Freakonomiê"?

00:46:00:Nie. O czym to?|O kobietach z brod¹ i kar³ach? 00:46:04:Blisko. O teorii ekonomicznej,|przyczynie i skutku.

0 0 9 C00:46:08:- Jaka nuda.|- Ca³kiem niez³a lektura.

00:46:12:Jest taki rozdzia³,|"Gdzie siê podziali wszyscy przestêpcy?". 00:46:18:Tam s¹, na tym polu.

0 0 9 C00:46:20:W latach 90.|drastycznie spad³a przestêpczo æ.

00:46:26:W ksi¹¿ce przypisuj¹ to|sprawie Roe v. Wade. 00:46:29:- Czarny rok 1973.|- Wrêcz odwrotnie. 00:46:33:Aborcje, które nast¹pi³y po sprawie|Roe v. Wade, to by³y niechciane dzieci, 00:46:38:które, gdyby zmuszono matki|do ich urodzenia, 00:46:41:dorasta³yby w biedzie,|zaniedbane i maltretowane. 00:46:44:Trzy najwa¿niejsze sk³adniki|przepisu na przestêpcê.

0 0 9 F00:46:49:Ale nie urodzi³y siê,|wiêc 20 lat pó niej,

00:46:52:gdy by³yby w wieku|przestêpczej inicjacji, 00:46:55:nie by³o ich.

0 0 9 F

0 0 9 C00:46:56:I wska nik przestêpczo ci|spad³ na ³eb na szyjê.

00:47:00:I co w zwi¹zku z tym? 00:47:01:To, ¿e dzieci æpunki i menelki,|gdyby siê urodzi³y, 00:47:06:by³yby æpunami i menelami. 00:47:09:Przerywaj¹c te ci¹¿e,

0 0 9 C

0 0 9 C00:47:11:oszczêdzi³a spo³eczeñstwu|bol¹czek z twymi latoro lami.

0 0 9 C00:47:15:Gdy tak o tym pomy leæ,|to prawdziwe b³ogos³awieñstwo.

00:47:19:Nigdy tak na to|nie spojrza³am. 0 0 9 C00:47:22:Mo¿e powinna .|Jak równie¿ przestaæ siê karaæ.

00:47:25:Co robi dobra matka?|To, co dla jej dzieci najlepsze. 00:47:30:Mo¿e najlepszym dla twoich|by³o skasowaæ je, 00:47:33:nim rozpoczê³y|nêdzne, zasrane ¿ycie. 00:47:40:Mo¿e i tak.

0 0 9 C00:47:42:Jako mi lepiej.

00:47:46:Czyli odegra³am swoj¹ rolê. 00:47:48:"Klaun rozwesela t³um". 00:47:54:Lucy? 00:47:56:Lucy!

0 0 9 C00:47:58:Gdzie, do chuja, polaz³a ?

00:48:09:Nie mogli zaczekaæ, kutafony? 0 0 9 C00:48:18:- Chcia³am zostaæ z Day¹.|- Nagrabi³a sobie jak szlag.

00:48:22:Wszyscy padnij! 00:48:25:Po³ó¿cie siê, gdzie stoicie! 00:48:29:- Padnij!|- Wstañ, mamusiu! 00:48:31:Wychodziæ z toalet! 00:48:36:Ju¿ biegniemy!

0 0 9 C00:48:37:- Mamu , wstawaj.|- Te¿ mam siê po³o¿yæ?

00:48:40:- Co siê sta³o? Wstañ.|- Mamusi nic nie jest. 00:48:42:Nie wstawaæ, póki nie powiemy! 00:48:58:- Fajnie by³o?|- Super!

0 0 9 C00:49:01:Dziêki, Yads,|¿e j¹ przyprowadzi³e .

00:49:05:Dobra, malutka.|Do zobaczenia za tydzieñ. 00:49:10:Raczej nie.

0 0 9 C00:49:12:- Co to znaczy?|- Ro nie i zaczyna rozumieæ.

0 0 9 C00:49:17:Czyta³em o tym. Widz¹c ciê w wiêzieniu,|bêdzie my leæ, ¿e to norma.

00:49:24:- Najlepiej utnijmy to teraz.|- Co ty gadasz? 00:49:27:Ruiz, odsuñ siê. 00:49:29:- "Utnijmy"? Odchodzisz?|- Wybacz, Mario. 00:49:32:Nie mam nic do powiedzenia?|Zaczekaj! 00:49:36:Yadriel! 00:49:37:Yadriel, ty pizdo! 00:49:41:O kurwa! 00:50:40:{C:$0080FF}t³umaczenie: titi|korekta: loodka 00:50:45:{C:$4080FF}Project Haven|facebook.com/ProHaven 00:50:50:.:: Napisy24.pl - Wprost od t³umaczy ::.

Brak komentarzy
To jest jedynie podgląd.
3 wyświetlane ||| 3 wyświetlanych na 15 str.
Pobierz dokument