Docsity
Docsity

Przygotuj się do egzaminów
Przygotuj się do egzaminów

Studiuj dzięki licznym zasobom udostępnionym na Docsity


Otrzymaj punkty, aby pobrać
Otrzymaj punkty, aby pobrać

Zdobywaj punkty, pomagając innym studentom lub wykup je w ramach planu Premium


Informacje i wskazówki
Informacje i wskazówki


Tyrania - matka polityki, Schematy z Etyka

na zjawisko tyranii, tyrania kojarzona jest przez Greków przede wszystkim ze wschodnim przepychem i potęgą otaczającą władcę. Zdaniem filologów samo.

Typologia: Schematy

2022/2023

Załadowany 24.02.2023

stevie_k
stevie_k 🇵🇱

4.5

(110)

322 dokumenty

1 / 22

Toggle sidebar

Ta strona nie jest widoczna w podglądzie

Nie przegap ważnych części!

bg1
ETYKA 2003, NR 36
Artur Rodziewicz
Uniwersytet Warszawski
TYRANIA -MATKA POLITYKl
Przecież,
mój kochany, dwa pierwowzory w
łonie
bytu
rzeczywistego
stoją,
z jednej strony to, co boskie
i
najszczęśliwsze
,
a z drugiej to, co
bezbożne
i
najnędzniejsze
1
Nie
można
zrozumieć(
...
) w ogóle
jednego
z dwóch
przeciwieństw
bez drugiego.
Teajtet
176
e
List VII 344b
Wy
jednak
nie
widzieliście
pewnie jeszcze
państwa
rządzonego
przez tyrana.
Ateńczyk
w Prawach (711a)
Poniżej
postaram
się
uzasadnić
następujące
sądy
normatywne:
-Tyrania
jako
zjawisko skrajnie negatywne powinna
znaleźć
się
na
stałe
w ob-
szarze refleksji filozofii polityki.
-Ten, kto pragnie realizacji najlepszego ustroju politycznego, powinien sprzy-
jać
powstawaniu tyranii
bądź
wspierać
już
istniejącą.
Argumentował
będę
w oparciu o
myśli
obecne
w tekstach
Platońskich
(przede
wszystkim w Prawach).
1
To,
że
współczesna
filozofia polityczna czerpie z
osiągnięć
myślicieli
greckich,
jest faktem. Niemal
cała
terminologia polityczna
została
przejęta
wprost z
dzieł
klasyków. W jej
obrębie
sprawnie
funkcjonują
określenia
takie
jak
demokracja
,
1 Teksty
Platońskie,
za
wyjątkiem
Praw
(przeł.
M. Maykowska),
cytuję
w
przekładzie
Wł.
Witwickiego.
pf3
pf4
pf5
pf8
pf9
pfa
pfd
pfe
pff
pf12
pf13
pf14
pf15
pf16

Podgląd częściowego tekstu

Pobierz Tyrania - matka polityki i więcej Schematy w PDF z Etyka tylko na Docsity!

ETYKA 2003, NR 36

Artur Rodziewicz Uniwersytet Warszawski

TYRANIA - MATKA POLITYKl

Przecież, mój kochany, dwa pierwowzory w łonie bytu rzeczywistego stoją, z jednej strony to, co boskie i najszczęśliwsze , a z drugiej to, co bezbożne i najnędzniejsze 1 •

Nie można zrozumieć( ... ) w ogóle jednego z dwóch przeciwieństw bez drugiego.

Teajtet 176 e

List VII 344b

Wy jednak nie widzieliście pewnie jeszcze państwa rządzonego przez tyrana. Ateńczyk w Prawach (711a)

Poniżej postaram się uzasadnić następujące sądy normatywne:

  • Tyrania jako zjawisko skrajnie negatywne powinna znaleźć się na stałe w ob- szarze refleksji filozofii polityki.
  • Ten, kto pragnie realizacji najlepszego ustroju politycznego, powinien sprzy- jać powstawaniu tyranii bądź wspierać już istniejącą. Argumentował będę w oparciu o myśli obecne w tekstach Platońskich (przede wszystkim w Prawach).

To, że współczesna filozofia polityczna czerpie z osiągnięć myślicieli greckich, jest faktem. Niemal cała terminologia polityczna została przejęta wprost z dzieł klasyków. W jej obrębie sprawnie funkcjonują określenia takie jak demokracja ,

(^1) Teksty Platońskie, za wyjątkiem Praw (przeł. M. Maykowska) , cytuję w przekładzie Wł.

Witwickiego.

116 ARTUR^ RODZIEWICZ

oligarchia, dobro wspólne, autonomia czy patriarchat. Jest więc oczywiste, że chcąc zrozumieć współczesne zjawiska, które opisuje się przy pomocy aparatu pojęciowego Greków, należy wpierw poznać ów aparat, a dopiero potem przykła dać go do konkretnych fenomenów politycznych. Wśród wielu terminów, które przekazali nam Grecy, jest jeden nader osobli- wy. Myślę o tyranii. Jego pierwsze ślady odnajdujemy w pochodzącym z VII w. p.n.e. fragmencie poetyckim Archilocha. Mowa w nim o lidyjskim władcy Gyge- sie (do którego odniesienie odnajdujemy także w Państwie Platona 2 ). Jak można wnioskować z treści 3 , zakładając ponadto, że tekst ten oddaje ówczesny pogląd na zjawisko tyranii, tyrania kojarzona jest przez Greków przede wszystkim ze wschodnim przepychem i potęgą otaczającą władcę. Zdaniem filologów samo słowo „tyrania" nie jest pochodzenia greckiego, a jego korzeni należy szukać wła śnie w Azji Mniejszej. Z czasem jednak staje się ono składnikiem greckiego słow nika i zaczyna być z powodzeniem stosowane do opisu zjawisk społecznego świa ta4. Pierwotnie określa się nim arystokrację, która podczas walk o przywództwo w państwie zyskała poparcie ludu. Do IV w. p.n.e. tyrania nie jest jeszcze uzna- wana za zjawisko skrajnie negatywne. Czasy Pizystrata i innych tyranów wspomi- na się raczej jako ten okres w dziejach, kiedy dbano o kulturę, ustanawiano no- we święta, a na dworach władców rozkwitała sztuka poetycka. Dopiero w IV w. p.n.e. pojęcie tyranii nabiera zdecydowanie negatywnego znaczenia, które prze- trwa aż do dzisiaj. Dzisiaj pojęcie to jest powszechnie stosowane do opisywania niemal wszyst- kich płaszczyzn ludzkiej aktywności - mówi się o ojcu-tyranie, tyranii dyskursu czy też tyranii pieniądza. Sens, jaki niesie ów termin, wyraźnie się zaciera. Przyczyną tego zjawiska może być zanikanie form politycznych, które moglibyśmy obecnie nazwać tyranią Uak np. tyrania Łukaszenki) 5. Pomińmy tu nazywanie demokracji tyranią, jako że jest to wtórne użycie terminu, któremu grecka myśl polityczna nadała bardzo konkretne znaczenie. Tym, co różni współczesnych filozofów polityki od antycznych, jest marginali- zacja rozważań nad tyranią, wręcz usuwanie jej poza obszar dyscypliny, jaką uprawiają. Zamiast słowa „tyrania" używa się terminu „dyktatura", który nie jest jednakjej synonimem. Jak zauważył jeden z nielicznych obrońców dawnej termi- nologii, Leo Strauss, taki zabieg zgodny jest ze współczesnym (w przeciwieństwie do antycznego) postulatem uwolnienia refleksji politycznej od sądów wartościu jących. W swojej pracy poświęconej tyranii twierdził, że nasza nauka polityczna jest prz eśladowana przez przekonanie, że „sądy wartościujące" są niedopuszczalne

(^2) Zob. słynne fragmenty o „ pierścieniu Gygesa" - Platon Państwo 359c i 612b. (^3) Tekst grecki odnajdzie czytelnik w: Archiloque Fragments, texte etabli par F. Lasserre, Pa- ris 1968. (^4) Zob. A. Andrewes The Creek Tyrants, London 1962, s. 20-30. (^5) W nr. z 31 sierpn ia 1996 r. w „New York Times" ukazał się artyk uł pod wymownym tytu- łem The tyrani of Belarus.

118 ARTUR^ RODZIEWICZ

wręcz kontaktu z despotami i tyranami. W przypadku Ksenofonta wystarczy wspomnieć o jego związkach z Persją, Platon odwiedzał Syrakuzy, Arystoteles przebywał na dworze macedońskim 10 , a - zgodnie z tradycją - Sokrates nie od- stępował Alkibiadesa^11. Jest rzeczą interesującą, dlaczego myśliciele ci - choć jednoznacznie negatywnie wartościowali zjawisko tyranii - szukali takich kontak- tów, a co więcej wskazywali na pewien istotny związek między filozofem a tyra- nem oraz między doskonałą politeją a tyranią 1 2. Mając na uwadze, że celem klasycznej filozofii polityki jest namysł nad ustro- jem doskonałym, nie można zapominać, że zgodnie z myślą obecną w tekstach Platońskich - nie sposób poznać czegoś w pełni , nie znając jego przeciwieństwa 13 • Stąd - jeśli przyjmiemy Platońską opozycję: filozof-tyran - winniśmy uznać, że także do poznania istoty filozofii niezbędną jest analiza tyranii. Mógłby ktoś postawić zarzut, że twierdząc powyższe, myli się poziomy dyskur- su, że filozof i tyran reprezentują niewspółmierne płaszczyzny aktywności ludz- kiej. Jednak - zgodnie z poglądem Greków - jeden i drugi przekracza ramy tego, co ludzkie i kieruje się ku temu, co boskie (filozof), bądź ku temu, co zwierzęce (tyran). Nie można jednak zapominać o jednej z istotnych cech tyranii

  • nie jest ona li tylko sposobem zagospodarowania (czy raczej zawładnięcia i zni- szczenia) sfery politycznej, lecz nieuchronnie wiąże się z osobą, a więc duszą ty- rana, której struktura odzwierciedla się w państwie z równą siłą, co osobowość

króla-filozofa w politei doskonałej.

Wydaje się, że współczesna filozofia polityczna traktuje myśl starożytną wy- biórczo i przyznaje się wyłącznie do tych fragmentów jej spuścizny, które uznaje za użyteczne. Tymczasem dziedzictwo jest pewną całością. Traktując je inaczej, skazujemy się na odrzucenie z otrzymanego spadku pewnych jego integralnych części, bez których pozostanie on wyłącznie naszym konstruktem, pozbawionym właściwych mu elementów spajających. Tak więc współczesna filozofia polityczna starając się pozbyć niewygodnej tyranii - klasyfikuje ją jako nieużyteczną (przez nieużyteczno ść rozumiem uznanie jej za przeszkodę w politycznym rozwoju), a ewentualną refleksję ogranicza jedynie do ataku, powodowanego zazwyczaj

IO Przypadek Arystotelesa ni eco się różni. Jego n ajwiększy wpływ na Aleksandra ma miejsce wtedy, gdy ten nie jest jeszcze despotą, lecz królem. Tym niemniej, po od rzucen iu przez Ma- cedończyka greckiego modelu polityki, Arystoteles nadal stara się o wpływ na władcę. Zresztą nie tylko on, Plutarch wspomina także o innych filozofach, np. Anaksarchosie i Kallistenesie (mającym związk i z Arystotelsem); por. Plutarch, Żywot Aleksandra Wielkiego (52-55) oraz Arystoteles List do Aleksandra Wielkiego, w: Dzieła wszystkie, t. 6, Warszawa 2002. (^11) O tym, że zw i ązek ten wykraczał daleko poza przyjaźń (zob. Protagoras 309a-b, Uczta

213c-d, 217a-219e ), mogą świadczyć interesujące uw agi w Alkibiadesie I (zwłaszcza 104c-106b, 135b, Ble). O politycznej funkcji Alkibiadesa jako porównywalnej do pozycji Hierona czy Dionizjosa, tyranów Syrakuz, pisze W Le ngauer w a rtyk ul e Polis i jednostka, „Meander" 1977, nr 3, s. 73-84; por. także uwagi Plutarcha w Żywocie Alkibiadesa (16, 34-35). (^12) Najwięcej odnośnyc h uw ag znajdujemy w Hieronie Ksenofonta, Platońskim Pa1lstwie,

Prawach i Listach oraz Polityce Arystotelesa.

TYRANIA - MATKA POLITYKI (^119)

strachem lub intelektualną modą. Tymczasem - co postaram się wykazać poniżej

  • tyrania może być jednak niezwykle użyteczna - zarówno dla refleksji politycz- nej, jak i w obszarze, gdzie teoria styka się z praktyką.

2

Załóżmy, że częstotliwość posługiwania się danym terminem przez autora od- powiada stopniowi zainteresowania jego tre śc ią. W przypadku tekstów filozoficz- nych jeste ś my do tego uprawnieni. Jeżeli przyjrzymy się tekstom greckich my ś li cieli politycznych, zauważymy, że słowo „tyran" ('t')pa vvoc; ) najczęściej obecne jest właśnie w pismach platońskich - 101 razy 13 , podobnie „filozof" (qitA.ócroqio<;) , który to termin występuje tam 153 razy. Dla porównania spójrzmy na poniższą tabelę ilustrującą częstotliwość występowania różnych terminów politycznych u pięciu autorów, którzy najbardziej wpłynęli na rozwój myśli politycznej - Herodota , Tu- kidydesa, Ksenofonta, Platona i Arystotelesa 14 :

Herodot Tukidydes Ksenofont Pl a ton Arystoteles

nipavvcx; 65 23 95 101 69

qitA.oocxpcx; o o 7 153 30

nipavvi.c; 36 7 21 62 106

qitA.oooqii.a o o 4 145 43

nipavvew 27 7 14 32 12

nipa vv u ccx; o 1 7 39 32

amoicp<i1llifJ o 16 7 9 9

ohyapxi.a 6 34 16 31 205 8rμoicpcrci.a 2 21 19 37 202

(^13) Tyle razy występuje ten termin w p e łnym wydaniu pi sm plat ońs kich (piszę „ pl a t ońsk i c h ",

jako że biorę pod uw agę także Alkibiadesa I czy Minosa, któryc h a ut e ntyczn ość jest kwestiono- wana) J. Burneta (Pla to nis opera, recognovit brevique adnotatione critica instru.xit Ioannes Bur- net, Oxford 1899-1907); ni e uw zg l ęd niam pseudoplatońskich Definicji, gdzie słowa „tyran" u ży wa s i ę ty lk o raz (415c). Pomocny w dokonywaniu tego rodzaju uj ęć „statystycznych" Lexicon P/a1011icum podaje tylko n a jw aż niej sze mi ejsca, w przypadku s ł owa „tyran" - 11 miejsc (Lexi- con Platonicum, D.F. Astius, Berlin 1908, t. III, s. 424-425). (^14) Opi era m s i ę na nast ę puj ącyc h wydaniach - Herodot (Herodotus wi th an English transla-

tion by A .D. Codley, Cambridge 1920); Tukidydes (Historiae in two volumes , H .S. Jones, J.E. Pow li, Oxford 1942); Ksenofont (Xenophon ti s opera omnia, E.C. Merchant, Oxford, 1900-1921 ); Platon (wydanie Burneta wspomniane w poprzednim przypisie); Arystoteles - różne wyda ni a -Etyka nikomachejska , Etyka eudemejska, Reto1yka, Metaf!Z)lka, Ustrój Ateński, Polityka, Poety- ka, Ekonomika ( ni e jest to pełny wybór jego dzieł- ni e uw zg l ęd ni a m np. Listu do Aleksandra i pism przyrodniczych).

TYRANIA - MATKA POLITYKI (^121)

stwa, gdzie analizując wątek epistemologiczny teorii idei, stwierdza się , że pozna- nie rozpoczyna się od cienia, a kończy na idei Dobra, symbolizowanej przez słoń ce, które także jest skrajnie przeciwstawne cieniowi. Powyższe ustalenia możemy odnieść także do rozważań natury politycznej, ja- ko że nie można zapominać , że Platońska epistemologia nie funkcjonuje poza ety- ką (w tym samym Liście VII pada stwierdzenje, które mogłoby być mottem całej myśli Platona - „Dopiero przemierzenie drogi prowadzącej przez nie wszystkie, wspinanie się w górę i schodzenie na dół poprzez poszczególne stopnie, mozolnie rodzi wiedzę tego, co dobre z natury, w tym, kto jest dobry z natury" 18 [343e ]). Kolejnym etapem w zrozumieniu szczególnego miejsca opozycji filozof-tyran w myśli Platońskiej będzie dialog Fajdros. Także tutaj posłużył się autor podob- nym podziałem. We fragmencie poświęconym metempsychozie Sokrates wymie- nia po kolei rodzaje dusz, które przyjmą w kolejnym życiu odpowiednie postacie, zależnie od tego, jak która starała się przejść po stopniach poznania idei, czyli - na ile zajmowała się filozofią: „Prawo [Konieczności] nakazuje, żeby ta, co najwięcej zobaczy [ze świata praw- dy] , weszła w zarodek człowieka, który będzie filozofem albo będzie oddany pięk nu, muzom jakimś lub miłości, a druga w ciało króla, który praw słucha , wojowni- ka lub władcy, trzecia w polityka, gospodarza, wielkiego przedsiębiorcy , czwarta wejdzie w ciało zapalonego gimna tyka albo jakiegoś lekarza, piątej żywiołem bę dą wróżby i misteria, szóstej żywot przypadnie twórcy lub naśladowcy , siódmej rze- miosło lub rola, ósma to będzie sofista lub mówca ludowy, dziewiąta - tyran. A w tych wszystkich żywotach, kto się dobrze prowadzi, lepszy los dostaje w udziale, a kto źle, ten gorszy" (Fajdros 248c-e ) 19. Z powyższego wyłania się następujący schemat:

(1) filozof/ miłośnik piękna / muz / spraw miłosnych; (2) król (postępujący zgodnie z prawem) /wojownik/władca ; (3) polityk/gospodarz/„przedsiębiorca "; (4) gimnastyk/lekarz; (5) „ wróżbita "/ telestes;

18 „„& Ota 7IUV't(.l) V a mw v 8ta ywyii, ó.v w Kat !C U'tll) μEi:al3a ivo w a t cp' e!CaO'tOV, μóyt <; t moi;Tiμriv

EvE 'l:E!C EV EU 7tE<p U1C O'to<; EU 7tE<pU1C Ó'tt". (^19) „[&:oμ Ó<; i;e' A8po: 01:E i. a<; O& ] owv OE a8uva$ aoa t montmlat μT, tO l] , Kai. 'tt Vt o uvruxiq: XPT1- oa μE v 11 A. i]0r]c; i;e Kat !CO.Ki.a<; nA.~io a 13apuvei] , 13apuvei::i oa OE m:epoppui]Ol] i;e Ka t tni. i;Ti v yii v nEOl] , 'tO 't Evó μ cx; m m 11 v μT, cpm Eooo.t Ei.<; μ$μ i.av 6 r']pE t0V qn'xn. v tv Tij np<.Ó'tl] yEvE oEt, O.A.Aa 't'i]v μEv nA.El.oi:a

i8o00av Ei<; yovT,v avllpix; yevrpoμEV()) cptA.ooóqxru fi cptA.oiaiA.ou fi μowuco\J nvo; ml Eportt!CoU, 't'i]v 8€

8rot:Epav Ei<; l3ac;tA.łoo<; tvvóμou fi 1t0A.Eμt1C0U ml <lpxt!CoU, 'tpt'tT\V Ei<; nol..m!Co\J fi nvo; oiJCOvoμt!CoU fi

;wrμancm.!CoU, i:E'tÓ:pTT]V Ei<; cptA.onóV()) yąi.vacm.!CoU fi m:pl móμai:cx; 'i.aoiv nvo; tooμEvou ,

7tEμ7t'tT1v μo.V'tt!COV ~iov ft ma 'l:EA.Ecm.JCov Ei;oooav: ~ 1t0tT'tt1Cil<; fi '!iOv m:pl μi.μ110'-v n<; &A.A.o<;

UpμóoEt, Ej300μ11 OTJl.~ytJCQ<; fi yecopyt.JC6<;, óyoo11 oocptcm.JC6<; fi OTJl.O!ComJCil<;, tv<i'tl] "t'4J<lvvt1Cil<;. tv OTi

win:ot<; iinacnv Oe; μEv &v 8tmioo<; 8tayciY1] aμEivovo; μot.pro; μe-ro.l..aμj3ó:vet, Oe; oCiv ó:Ot!CW<;, x_Eipovo; "

(wytłuszczonym drukiem fragment, który cytuj ę powyżej).

122 ARTUR^ RODZIEWICZ

(6) twórca (poeta)/naśladowca;

(7) rzemieślnik/rolnik;

(8) sofista / ubiegający się o względy ludu;

(9) tyran

Na krańcach schematu stoją: (1) filozof (lub ktoś oddany miłości i muzom 20 ),

czyli ten, kto darzy afektem byt rzeczywiście istniejący, oraz (9) pożądający tego,

co wciąż się tylko staje - tyran. Co interesujące, dokładnie pomiędzy tymi repre-

zentującymi odmienne rzeczywistości postaciami umiejscawia autor Qako pkt 5)

tych, którzy zajmują się pośredniczeniem pomiędzy światem boskim i ziemskim.

Osobowość tyrana jest tu doskonałym zaprzeczeniem wszystkich cnót filozo-

fa, a więc antytezą doskonałej pełni ludzkich możliwości. Tyran jest najdalszy

„do" i „od" dobra, rozumu i prawdy. W oparciu o powyższe można postawić na-

stępującą tezę: jeżeli dialogi Platona traktują o filozofie i jego profesji, to zara-

zem, każdorazowo, odnoszą się do tyrana i tyranii, stawiając go jako „doskona-

łe" przeciwieństwo filozofa. Zgodnie z tym, kiedy Platon pisze o filozofie, przed

oczami ma jego przeciwieństwo. Pozostawmy otwartym pytanie, czy to przeci-

wieństwo jest z konieczności dopełnieniem.

Myśl o poznawaniu przez przeciwieństwa (obok poznawania przez podobień

stwa) pojawia się wielokrotnie w pismach Platońskich. W Fedonie (97c-d) Sokra-

tes stwierdza, że od Anaksagorasa nauczył się, iż kto chce dojść przyczyny po-

wstawania, ginięcia i istnienia jakiejś rzeczy ('t'i]v a\i:l.av eUpetv nept EJCam:ou on

yiyvei:m. +i anó"-Amm. fi E<nt), musi poznać to, co dla niej najlepsze i najdoskonal-

sze, ale „musi znać również to, co gorsze, ponieważ jedno i drugie podpada pod tę

samą wiedzę " 21. Tę sama myśl odnajdujemy w VII księdze Praw: „nie można zro-

zumieć rzeczy poważnych bez rzeczy śmiesznych i w ogóle jednego z dwóch prze-

ciwieństw bez drugiego ... " (816d-e), oraz w Liście VII: „ jednocześnie ( ... ) bo-

wiem poznawać należy, i fałsz jednocześnie, i prawdę o wszelkim istnieniu,

w ustawicznym ścieraniu się ... " (344a-b).

Filozof i tyran będą konsekwentnie najpotężniejszymi oponentami. Mając to

na uwadze, możemy lepiej zrozumieć słowa, które wypowiada w Prawach Ateń

czyk, kiedy mówi, że: „natura słaba nigdy się nie zdobędzie ani na wielkie dobro,

ani na wielkie zło" (491e ), gdyż „natura mała nigdy nic wielkiego nikomu nie

przyniesie, ani człowiekowi prywatnemu, ani państwu" (495b ).

(^20) Przypomnijmy tylko, że w Fedonie (60c-61b) mówi się o tym, że filozof- Sokrates dostał polecenie od opiekuna muz - Apollona, aby uprawiał muzykę. Stąd ten punkt możemy potrak- tować jako odnoszący się do różnych aspektów tej samej działalności. (^21) „fr & 8Ti 'tOU Ąóyou "CO'il'rou oU&v &A.A.o CJK07tEtV npooTJICEtV avepol1tl] Kat m:pi. CXU'tOU El.."EtVOU mi.

7tEpt 'tOlV aUrov <iA.A.' ii 'tÓ aptcr'tQV Kat 'tO (3EA.'ttcr'tOV. <ivayrni.ov & Et VCXt 'tOV amov 'tOU'tOV Kat 'tO X,Ei.pov

Ei&vat: <tTiv amTiv y<ip Ei.vat i:m crniμ11v m:pi. a\miiv" (97d); por. Teajtet 176e, Fajdros 270a. Odno- śnie do teorii przeciwieństw, jaką miał głosić Anaksagoras, zob. fragmenty omawiane przez G.S. Kirka, J.E. Ravena i M. Schofielda w książce Filozofia przedsokratejska, przeł. J. Lang, Warszawa-Poznań 1999, s. 362-365.

124 ARTUR^ RODZIEWICZ

aby teoria przemian politycznych była spójna, tyrania musi być w jakiś sposób po- wiązana z politeią , a konsekwentnie - skrajna negatywność i zło z dobrem. Tym- czasem przerwany przez Sokratesa wywód zostanie rozwinięty przez Platona do- piero w Prawach, w jedynym dialogu, w którym Sokrates nie występuje. W księ dze IV Gość z Aten dyskutuje z Kleiniaszem, a na jego pytanie, czy z tyranii [wpavvi.~] „ miałby więc powstać, powiadasz, najlepszy ustrój państwowy [scil. państwo - rcóA.t~] ( ... ) i sądzisz, że najłatwiejsza i najkrótsza droga przemiany pro- wadzi od czegoś takiego właśnie, jak tyrania?" odpowiada - „z tyranii w pie1w- szym rzędzie " (Prawa 710d-e). Powyższe uwagi pozwalają lepiej zrozumieć cel Platońskich podróży do Syra- kuz. Działania te mają sens jedynie wówczas, gdy tyranię traktuje się poważnie, a tyrana jako istotny element, którego nie należy ani izolować, ani tym bardziej uznawać za politycznie zbędny. Zauważmy, że - opierając się na Liście VII - ce- lem Platona nie było obalenie tyranii (327a). Ten rodzaj monarchii posiada pew- ną niezwykle istotną cechę - władca jest jeden , i jak pisze autor listu, „wystarczy jednego tylko człowieka przekonać w dostatecznym stopniu, a dokonam całego zbawczego dzieła" (328c). Takiej możliwości nie dostarcza ani oligarchia, ani tym bardziej demokracja. Ponadto - i o tym Platon nie wspomina - tyrania posiada jeszcze jeden „walor", który jest nieobecny w żadnym z ustrojów politycznych - nie funkcjonuje w niej prawo. Jego miejsce przejmuje wola tyrana, a ta podatna jest z natury Uako element duszy) na wpływ intelektu 26. Stąd wszelkie posunięcia Platona będą zmierzały do rozwinięcia w Dionizjosie cnoty umiarkowania, która pozwala rozumnej części zapanować nad wolą. Takie rozwiązanie wydaje się bez- nadziejne, jako że tyran z natury jest raczej zwierzęciem niż człowiekiem i wła dzę nad jego wolą sprawuje pożądanie , a nie jak u filozofa - rozum. Tymczasem można zakładać, że Platon ma na uwadze zasadę przemiany przeciwieństw , która daje nadzieję na przekształcenie tyrana w króla-filozofa, a tym samym na doko- nanie się w nim przemiany niemalże istotowej. Wspomniałem o prawie. Tyrania jest możliwa dzięki jego nieobecności. Nie funkcjonuje w niej także sfera polityki, gdyż ta zakłada: 1) istnienie ludzi połączo nych więzami mowy, co pozwala im wpływać na decyzje w państwie (w tyranii zaś zamiast mowy funkcjonuje atrybut zwierzęcy- siła); 2) istnienie przynajmniej jed- nej grupy, która zabiegałaby o jakieś dobro (wspólne). Tymczasem tyran jest jeden. Byłoby błędem zakładać, że brak prawa pozwala na negatywną ocenę jakiegoś zjawiska. W tyranii nie funkcjonuje prawo pisane, rozumiane jako kodeks czy zbiór ustaw, jednakże konsekwentny tyran eliminuje ze swego „ państwa " także

prawa obyczaju (nai:pi.ot vóμot), jako że stanowią one konkurencyjne źródło wła

dzy, a tym samym naruszają jego samo-wolę.

(^2) " Por. np. z IV księgą Pai1stwa, gdzie Sokrates stw ierdza, że !hiμou&<;, to: „n at ur alny po-

mocnik intelektu, jeżeli się ni e popsuje pod wpływem złego wychowania" ( 441a).

TYRANIA - MATKA POLITYKI (^125)

Wyobraźmy sobie tyranię, która nie zdołała jeszcze usunąć owego fundamen- tu, choć rozprawiła się już z prawem pisanym, dodatkowo załóżmy, że będzie to

  • jak i w Syrakuzach - tyrania dziedziczna. W takiej sytuacji zdaje się ona wyka- zywać wiele podobieństw do pewnej formy politycznej, o której wspomina się w Platońskich Prawach - do dynastei. W księdze III Gość z Aten stara się uchwycić przyczynę przemian ustrojowych oraz genezę tworzenia się państw, ustrojów politycznych i praw. Przedstawia więc swoim rozmówcom model cyklicznego rozwoju społeczeństw. Zakłada, że zgo- dnie z naturalnym rytmem pojawiają się potężne katastrofy, skutkiem których jest zagłada miast i panujących w nich ustrojów politycznych. W efekcie jedyny- mi inicjatorami przyszłego rozwoju są społeczności „pierwotne" osiadłe z dala od miast - w miejscach, gdzie nie dotarł ani kataklizm, ani „cywilizacja". Nie posia- dają one znajomości pisma, a w związku z tym nie znają prawa, podporządkowu ją się za to przekazywanemu ustnie obyczajowi 27. Ponadto każdy z władających

sam wydaje rozporządzenia (Scμta'tEUEt 8E. Eica.cno'<;). Tę formę rządów nazywa

Ateńczyk dynasteią 28 , jako że charakterystyczne jest w niej dziedziczne przekazy- wanie władzy. Stanowi ona doskonały fundament pod utworzenie przyszłego ustroju politycznego - „pewnej arystokracji czy jakiegoś królestwa" 29 (68ld). Można się zastanawiać, czy opisywana tu dynasteia posiada jakiś rzeczywisty desygnat, czy rozpatruje się ją raczej jako pewien model formalny. O ile bowiem Ateńczyk mówiąc o niej, wskazuje wpierw na społeczeństwo Cyklopów opisane

(^27) Por. Timajos 22a-23c. (^28) Niektórzy tłumacze oddają dynasteia przez „ patriarchat", co nie jest w pełni uprawnio- ne. Z tekstu nie wynika jednoznacznie, że chodzi o taki rodzaj władzy, bo o ile wspomina się , że władzę w dynasiei sprawuje ojciec, to zarazem pada stwierdzenie, że dziedziczy się ją po oj- cu i matce (680e). Termin dynasieia występuje w tekstach Platońskich w sumie w jedenastu miejscach. Por. np. w kontekście władzy dziedziczonej po najstarszych - Kritiasz (114d); Pań stwo (544d) gdzie mowa o dynastei, jako ustroju pośrednim miedzy demokracją i tyranią; Poli-

tyk (291d), gdzie wymienia się dy11asteię (-i:T,v faro -i:rov ó/..i: ywv óuvacru:i.av) jako rodzaj władzy nie-

licznych - będący formą pośrednią pomiędzy monarchia i demokracją. Dodatkowo, podobnie jak monarchia obejmuje zarówno tyranię, jak i królestwo, dy11asteia jest terminem ogólnym obejmującym arystokrację i oligarchię. Odnośnie do użycia terminu „dynasteia" w znaczeniu „w ładzy możnowładców " por. Arystoteles Polityka {1293a7, 1272b, 1302b4), Etyka nikomachej- ska (1124al0). Arystoteles w Polityce (1311b13) pisze także o królewskich dynasteiach (13<xcr1h- 1Cm; óuvacru:iru;). Andokides (II 27) nazywa dynasteią znienawidzone oligarchiczne „ rządy Czte- rystu"; Arystoteles (Ustrój polityczny Aten 36, 1) i Diodor Sycylijski (14, 32, 6) ten sam termin odnoszą do „tyranii Trzydziestu ". W Polityce (1308a4) L. Piotrowicz oddaje termin „dynaste- ia" jako „ panowanie dynastów", w które może się przekształcić oligarchia bądź arystokracja. Isokrates (XII 148) nazywa dynasteią rządy Pizystrata.

29 „cip1cr1:0Kpo:ńav -i:ivci EK -i:&v óuvacru:irov noificravm; Ti mi. nva !hmAf:i.av" - Trudno powie-

dzieć, czy Ateńczyk mówiąc o „ jakimś " rodzaju ustroju, chce zasygnalizować jego konkretną po- stać czy jedynie uogólnia (w takim jednak wypadku zapewne pominąłby zaimek -i:i.c; - „ jakiś ").

TYRANIA - MATKA POLITYKI (^127)

pować poza obszarem działania właściwych dla polis form ustrojowych, a wręcz po całkowitym ich upadku. Jeśli wziąć do tego pod uwagę, że ewolucja ustrojo- wa, której opis przedstawiony jest przede wszystkim w Państwie (od politei do ty- ranii), wiąże się z postępującym upadkiem moralnym, dziwić mogą uwagi o cno- tliwości tych, którzy funkcjonują w ramach dynastei. Wydaje się, że przedstawiony tu pozorny paradoks wynika z pomieszania ka- tegorii, które opisują obszar władzy w tekstach Platońskich. Należy bowiem zau- ważyć, że mamy w nich do czynienia z trzema ujęciami systemów rządów. Najbar- dziej szczegółowy jest podział na basileię (królestwo), arystokrację, timokrację, plutokrację, demokrację i tyranię; drugi - ogólniejszy - obejmuje: monarchię, oligarchię i demokrację. Natomiast na jeszcze wyższym stopniu ogólności mówi- libyśmy o politei i jej braku (a więc tyranii i dynastei) 34. Politeia jako taka jest tyl- ko jedna 35 - to właśnie Platoński ustrój doskonały, który uobecnia się w różnym stopniu w formach bardziej szczegółowych. Podobnie tyrania i dysnasteia są pew- nymi „typami idealnymi". I tak - na poziomie większej szczegółowości - będzie my mogli mówić np. o oligarchicznej dynastei czy o różnych stanach tyranii. Wracając do przerwanego wątku , zauważmy, że cechy wspólne dysnastei i ty- ranii to przede wszystkim nieobecność polityki, prawa i filozofii (Prawa 679c) 36. Obie te formy mają związek z zagładą rzeczywistości politycznej, a co z tym zwią zane - także kultury (rozumianej jako uobecnianie się nomos). O ile jednak ty- rania stanowi najbardziej zwulga1yzowany przykład f:Ysis, jako obszaru walki, do- minacji silniejszego nad słabszym i władania „praw natury", to właściwa dla dy- nastei ma być - zdaniem Ateńczyka - naturalna symbioza członków społeczności z otaczającą ich rzeczywistością, której obcy jest element walki. Ujmując to ina- czej - tak jak tyrania jest końcem i upadkiem przemian politycznych, tak dynaste- ia jest ich początkiem. Obie są wynikiem działania naturalnych konieczności. Jednakże obie te formy rządów reprezentują dwa przeciwstawne oblicza tej sa- mej „natury" - stąd w tekstach Platońskich częste porównania tyrana do krwio- żerczego, samotnego wilka, podczas gdy - mówiąc o dynastei - Ateńczyk posłu guje się porównaniem do społeczeństwa ptaków (Prawa 680e ).

(^33) Por. z uwagą Arystotelesa w Polityce (1307b8), który upatruje przyczynę powstania dynastei w Turiach właśnie w upadku tamtejszego prawa. (^34) To najwyższy poziom Platońskiej teorii politycznej , chcąc wznieść się jeszcze bardziej w stopniu ogólności , musielibyśmy mówić o jedności (elementów) i jej braku (chaosie), a więc weszlibyśmy w obszar ontologii. (^35) Por. Prawa (832c), gdzie Ateńczyk stwierdza, że demokracja, oligarchia i tyrania nie są

politeiami w ścisłym znaczeniu, a odpowiedniejszym dla nich określeniem jest crta01.C0u:i.a (od stasis - stronnictwo). Tym , co ma odróżniać politeię od stasiotei, jest istnienie prawa i dbanie o dobro wspólne (Prawa 715b ), a nie walka o partykularne interesy stronnictw. Por. z użyciem terminu stasioteia w Mowie przeciw Alkibiadesowi Andokidesa (IV 8). (^36) Interesujące może tu być porównanie uwag z Praw do fragmentów Państwa traktujących o tzw. państwie świń (369b-373d), gdzie Sokrates odmalowuje kolejne stopnie narodzin pań stwa, którego obywatele nie znają filozofii.

128 ARTUR^ RODZIEWICZ

Omówiliśmy już relacje między tyranią a przeciwstawnymi jej formami rzą dów monarchicznych. Zwróćmy teraz uwagę na związek, jaki ma łączyć tyranię z demokracją , a więc z ustrojem, któ1y w ramach przedstawionego powyżej sche- matu przemian ustrojowych bezpośrednio poprzedza jej narodziny. Przypatrzmy się raz jeszcze cytowanej już częściowo wymianie zdań między Ateńczykiem, a Kleiniaszem: „K: Z [tyranii]3 7 miałby więc powstać , powiadasz, najlepszy ustrój państwowy

[scil. państwo - n:óA.1.ś] za sprawą najprzedniejszego prawodawcy i w pięknym

umiarze kochającego się samodzierżcy, i sądzisz, że najłatwiejsza i najkrótsza droga przemiany prowadzi od czegoś takiego właśnie, jak tyrania( ... )?

A: ( ... )od tyranii w pierwszym rzędzie , potem od monarchii królewskiej [scil.

z ustroju królewskiego (tJC [hcrtA.tri]c; 1t0A.t1:ttcx<;) 38 ], po trzecie od pewnej formy

demokracji. ( ... )Jeżeli najmniejsza jest liczba [tych, którzy „posiadają w państwie największy wpływ " ] , a potęga największa, tak jak w [tyranii], to przemiana taka

w ten sposób odbywa się szybko i łatwo " (Prawa 710d-e)

Powyższe wypowiedzi ilustrują nasze wcześniejsze rozważania. Im więcej władców - tym trudniej przekonać ich do zmian ustrojowych. Z tego względu ty- rania ma być najdogodniejszym punktem wyjścia do zaprowadzenia dobrego ustroju. Jednakże nie wszystko w wypowiedzi Ateńczyka jest oczywiste. Pojawia- ją się przede wszystkim dwa pytania. Dlaczego tyrania ma być odpowiedniejsza od królestwa? Dlaczego Ateńczyk wymienia demokrację - czy tym samym nie podważa sensowności swej tezy? Zwróćmy uwagę, że Gość z Aten nie mówi o monarchii, ale o ustroju królew- skim. Uściślenie jest konieczne, gdyż państwo, które posiada np. trzech królów, może być nazwane basileią, a niekoniecznie będzie monarchią. Moglibyśmy uznać, że wyszczególnienie jednego ośrodka władzy - w tym wypadku królów - jest tożsame z uznaniem ustroju za monarchiczny, jednakże w takiej sytuacji mo- narchią byłaby także oligarchia i demokracja. Tymczasem co innego jest tu istot- ne - królestwo opiera się nie tylko na władzy króla, lecz także na prawie (pisa- nym i zwyczajowym), które on dziedziczy i którego sam przestrzega. W sytuacji, kiedy prawo jest dobre, a król/królowie sprawują rządy należycie, wystarczy jeśli pragnący udoskonalenia ustroju poprowadzi ich dalej. Natomiast w sytuacji, gdy mamy do czynienia z niewłaściwym prawem lub obyczajem, transformacja króle- stwa w politeię doskonałą, musiałaby się opierać na jego zakwestionowaniu i tym samym, zamiast pożądanej przez Platona ewolucji - musiałaby zostać dokonana

37 ~ytuję za pr~ekładem Maykowskiej, jednakże w t ekście greckim ni e występuje ani mn:o1qxx11.0p'. 1a .k c_hc1ałaby tłu~aczka, oddając 't")pavvoc; przez „samow ładca ", ani dyktator, jak chciałby W1tw1ck1 , lecz -rqxxvvt<;, czyli - tyrania. JN Tłumacz nie jest w tym przypadku ścisły, jako że nic znajdujemy tu sformułowania μovapxia fhmA.tiCTi - „ monarchia królewska".

130 ARTUR^ RODZIEWICZ

Pozostaje jeszcze jedna możliwość- opisana w Państwie. Umiejętny demagog może przekonać demo aby ten powierzył mu władzę jako swemu reprezentan- towi w walce z upiorami ludu. W ten sposób właśnie rodzi się tyran. Od tyranii zaś - stwierdza w Prawach Ateńczyk- już tylko krok do zrealizowania ustroju do- skonałego. Platon zdaje sobie sprawę, że filozof nie ma moralnego uprawnienia do za- prowadzenia politei, wymagałoby to bowiem przeprowadzenia „czystki", która umożliwia właściwą organizację nieskażonego podłoża 41. Filozof musi raczej podporządkować się naturalnemu procesowi rozwoju sfery politycznej, ponieważ jak twierdzi Gość z Aten - „tych trudnych i najlepszych zarazem [sposobów oczy- szczenia państwa] może użyć jedynie ten, kto jest prawodawcą i samowładcą [Tupa.vvcx;] w jednej osobie" (Prawa 735d). Jeżeli jednak filozof chciałby w ową sferę ingerować, to - biorąc pod uwagę następstwo form ustrojowych - powinien zrobić wszystko, aby demokracja prze- rodziła się w tyranię. To jednak wiąże się ze środkami, które stoją w sprzeczności z pielęgnowaną przez niego cnotą. Innym wyjściem jest odnalezienie państwa, które pozostaje już pod rządami tyrana.

Jeżeli dokładnie przeanalizować Platońskie teksty, znajdziemy tam powtarza- jące się zdanie, że fundamentem dla politei powinna być monarchia dziedziczna (więc albo basileia, albo dynasteia, albo tyrania) 42. Przyjrzyjmy się założeniu, ja- kie powinno stać za takim sądem. W przypadku tej odmiany monarchii, którą jest tyrania, a zwłaszcza tyrania dziedziczna, mamy do czynienia z państwem , w którym można wprowadzić prawo „pierwotne", które jest od początku do koń ca tworem jednego rozumu, a dodatkowo jego przyjęcie nie jest efektem ewolu- cji czy pogwałcenia prawa dotychczasowego Qako że takie nie istnieje). Tyrania jest obszarem, w którym polityka może się dopiero narodzić. Dodatkowo - jedy- nie tyran dziedziczny nie splamił się grzechem ojca, który po tyranię sięgnął, i tyl- ko on może sprawować funkcję tyrana, nie będąc nim z natury. Może rozpocząć wcielanie wzoru państwa doskonałego, począwszy od stworzenia obyczaju (które- go walory będzie uosabiał), a skończywszy na prawie pisanym, które dzięki temu zyska swą moc. Ów wzór powinien odnosić się do idei państwa, która może mu się objawić jedynie dzięki filozofii 43 • I właśnie z tego względu - posłużmy się me-

(^41) Por. Prawa 735b-d, Polityk 293d. (^42) Por. Prawa 71ld. (^43) W średniowieczu myśl ta odrodzi się w tekstach al-Farabiego. Rozwinie on i wzbogau

elementami neolpatońskimi wątek obecny w Pa1istwie i Prawach - o władcy, który aby rządzić właściwie, musi uczestniczyć w tym, co boskie, i to naśladować, czy wręcz być odbiciem Boga samego na ziemi. Jak stwierdza w Państwie doskonałym: „Taki człowiek nie może podlegać żad nemu innemu człowiekowi. Osiągnął już bowiem doskonałość i stał się intelektem i przedmio-

TYRANIA - MATKA POLITYKI (^131)

taforyką VII księgi Państwa - filozof, uchwyciwszy Ideę, powinien przygotować

się do zejścia na powrót w mroki jaskini.

Doskonałą ilustracją powyższego jest wypowiedź Ateńczyka z IV księgi Praw,

którą zdaje się on nawiązywać do uwag wcześniejszych. Stwierdza, że najwłaściw

szym gruntem dla jak najszybszego i najlepszego wprowadzenia dobrego prawa

jest państwo rządzone przez młodego i mężnego tyrana 44 , „któremu by szczęście

sprzyjało - dodaje Ateńczyk - żeby za jego czasów pojawił się prawodawca god-

ny pochwały i żeby szczęśliwy zbieg okoliczności (-i:tva T0x;r1) zetknął ich ze sobą"

(710a-c).

Najwyraźniej owo zrządzenie losu jest tym samym, które miało doprowadzić

do odwiedzin Platona w Syrakuzach. W Liście VII pada znamienne stwierdzenie

  • „przybyłem do Syrakuz jakimś przeznaczeniem gnany (JCmó: T0x;r1v), bo robi na-

prawdę takie wrażenie, jak gdyby jakaś wyższa potęga (-i:rov !CpEtnóvcov ó:pxTiv)

umyśliła rzucić wtedy posiew tych wszystkich wydarzeń ... " (326e).

Zauważmy, że zarówno List VII, jak i Prawa ukazują obraz Ateńczyka, które-

go celem jest zbudowanie fundamentów polityki tam, gdzie ona jeszcze nie ist-

nieje. Dodajmy na marginesie, że jest wielce prawdopodobne, że oba cytowane

powyżej fragmenty dotyczą tej samej osoby- Platona 45. Co więcej, wydaje się, że

jeśli gdziekolwiek Platon wypowiada własne poglądy na temat polityki, to czyni

to właśnie za pośrednictwem wędrowca z Aten w Prawach^46.

Jaki jest faktyczny stosunek Platona do tyranii? Powiedzieliśmy wcześniej, że

tym, co łączy wiele Platońskich tekstów, jest teza, że nie ma nic bardziej przeciw-

nego filozofowi niż tyran. Jednocześnie mamy wciąż świadomość, że Platon sta-

le tyrana poszukuje, czego dowód odnajdujemy na wielu kartach jego pism. Myśl

o tym znamiennym przeciwieństwie obecna jest także w dziełach Ksenofonta

i Arystotelesa. To właśnie w tekście ucznia Platona pada zdanie, które dotyczy

te rn poznania intelektualnego w akcie. ( ... ) Jego władza [wyobrażeniowa] jest z natury przygo- towana do przyj ę cia , zarówno na jawie, jak i we ś nie , od intelektu czynnego rz eczy szczegóło wych, bądź samych w sobie( ... ). Jemu właśni e Bóg- Potężny i Wielki - udziela natchnienia za po ś rednictwem intelektu czynnego. ( ... ) I dzi ę ki temu, co spływa na jego intelekt, staje si ę on m ę drcem , filozofem , człowiekiem rozumnym w całej pełni. " (Państwo doskonałe , przeł. J. Bi e- lawski , Warszawa 1967, r. XXVII, s. 79-81). (^44) ,;rupavVO<; ( ... ) VE oc;, crcóqJpro v, eUμa~. μviiμro v, civ8p ei.oc;, μeya A.on:pemic; ". (^45) A co więcej :: wiele wskazuje na to, że on właśnie ukrywa się pod postacią At e ńczyka.

Warto tu zwrócić uwagę chociażby na fragment 711a z Praw, w którym Ateńczyk sugeruje, że zna tyranię i był w państwie zarządzanym przez młodego tyrana. Jeżeli oprzeć się na innych tekstach przypisywanych Platonowi, to dowiemy się z nich, że np. Sokrates (który także mógł by się kryć pod postacią Ateńczyka) nigdy nie przebywał poza Atenami w roli obserwatora czy podróżnika , a jedynie brał udział w kampaniach wojennych. W Kritonie za ś odrzuca propozy- cję wyjazdu do państwa niepraworządnego. (^46) A ni e w Pa1istwie. Nie miejsce tutaj na szczegółow e roztrząsanie tej kwestii. Można je dy-

ni e zaznaczyć , że w tekście uznawanym za najbardziej reprezentatywny dla Platońskiej myśli politycznej po pierwsze przemawia nie Platon, lecz Sokrates, po drugie zostaje on do tego zmuszony, a po trzecie rozprawia o ustroju, w którym niekoniecznie pragnąłby spędzić życie.

TYRANIA - MATKA POLITYKI 133

smag i nadal pozostawiają nas w niepewności. Gdyby Platońskie tezy miały ugruntowanie w rzeczywistości, to jego słynna podróż powinna zakończyć się suk- cesem. Co zatem spowodowało, że w Syrakuzach nie ziściła się politeia? Najprościej byłoby powiedzieć, że Dionizjos niewystarczająco ukochał mą drość , że zabrakło mu wychowawcy; Platon pojawia się na syrakuzańskim dworze zbyt późno (i - zgodnie z treścią Listu VII - o istocie filozofii rozmawia z tyranem tylko raz), a Dion nie jest dobrym nauczycielem. Można też uznać, że Platon na- potyka „opór materii" i musi zdawać sobie sprawę, że to, co „działa" na pozio- mie teorii, staje się problematyczne w świecie zmiennej rzeczywistości. Jednak taka odpowiedź - przy założeniu uprzedniości Państwa względem Listów i Praw

  • może budzić nasze zdziwienie. Przecież już w Państwie Sokrates uświadamia słuchaczom fakt, którego nie chce dostrzegać Popper - w niedoskonałej rzeczy- wistości nie ma miejsca na to, co doskonałe. Idealna politeia to idea ustroju, która podobnie jak Piękno , jedynie za sprawą enigmatycznego „uczestnictwa" przeja- wia się w świecie śmiertelnych. Krokiem ku temu, co możliwe „tu i teraz", mają być dopiero Prawa, gdzie mowa o najlepszym z możliwych ustrojów. Skoro zatem ustrój z Praw jest ustrojem niedoskonałym, zatem i tyran, o którym mówi Ateń czyk, winien być tyranem, który nie w pełni realizuje swe tyrańskie własności; tym bardziej syn tyrana. Lecz czy w takim razie jest on tyranem? Wydaje się, że podstawowym problemem Platona jest przykładanie reguły do tego, co od niej odbiega. Reguła zakłada pewną niezmienność i ze swej istoty doty- czy raczej świata bytów idealnych. Taka odpowiedź nie jest jednak satysfakcjonu- jąca, finalnie bowiem ten, który miał być tylko niedoskonałym tyranem, okazuje się być nim w pełni. Dionizjos Młodszy doskonale wpisuje się w schemat idealny. Nawet to, co można uznać za jego atut - fakt niesplamienia się wprowadzeniem tyranii - zostaje pogrzebane pod naporem terroru, zawłaszczania dóbr i skazywa- nia na wygnanie, a więc przez podstawowe efekty działalności tyrańskiej, które Platon wylicza wielokrotnie w swych tekstach 50. Ale w takim razie filozof wydaje się mieć rację, a teoria okazuje się być zgodna z rzeczywistością. Jednakże Platonowi nie udaje się próba zastosowania w praktyce teorii prze- mian przeciwieństw, którą kazał wypowiedzieć Sokratesowi w Państwie. Niepowo- dzenie całego projektu można przypisać zupełnie innemu źródłu - pysze filozofa, owej hybris, która każe naśladować Boga temu, kto nie jest, lecz jedynie się staje.

Jedną z najistotniejszych cech myśli Platońskiej jest jej całościowość - te sa- me podstawowe i najogólniejsze ustalenia obecne są na wszystkich jej płaszczy znach. Właściwa im paralelność pozwala na uchwycenie struktury jednej z nich w oparciu o znajomość innych. Dlatego, aby jak najlepiej zrozumieć Platoński

(^50) Por. Gorgiasz 466b-c, Państwo 565e-566a.

134 ARTUR^ RODZIEWICZ

stosunek do tyran11 1 towarzyszących jej zjawisk, niezbędne jest również rozważenie koncepcji obecnych w Platońskiej ontologii. Odpowiedniość tę dostrzegamy wyraźnie w przypadku przekształcania tyranii/

dynastei w politeię. Przypomnijmy, że tego rodzaju przemianie powinno towarzyszyć

rozumne utworzenie państwa, a następnie podtrzymywanie jego elementów w sta- łej i uporządkowanej aktywności. Aby zaś państwo utwierdziło się w nowym porząd ku, powinno posiadać prawa nadane przez filozofa. Jedynie bowiem on - dzięki kontaktowi z tym, co boskie - jest w stanie odzwierciedlić w państwie ład pochodny

od tego, który organizuje naturę. Zgodnie z myślą wyrażoną w Prawach - politeię

może dzięki temu przeniknąć czysta nieograniczona przez ciało rozumność (nous).

Musi ona stać ponad obywatelami, ponieważ „rozum nigdy podlegać i służyć nie może niczemu, ale rządzić musi wszystkim, jeżeli jest prawdziwym rozumem i zgo-

dnie ze swą naturą wolnym istotnie" 51 (Prawa 875c). Podkreśla to Ateńczyk, mówiąc

także o etymologicznym podobieństwie słów prawo (nomos) i rozum (nous).

W sytuacji, gdy rozum zaczyna podlegać - czy to w państwie, czy w duszy ludz- kiej - a więc zostaje pozbawiony atrybutu władzy, rozpoczyna się ewolucja, której finalnym stadium jest tyrania i osobowość tyrańska. Opis tego zjawiska - na pła

szczyźnie ogólniejszej odnajdziemy także w Polityku (273a-e ), gdzie mówi się

o Rozumie, kierującym utworzonym przez niego światem. Odwraca się on co ja- kiś czas od swojego tworu i cyklicznie doń powraca. Taka wizja odpowiada rów- nież interesującym nas przemianom politycznym. Boski Rozum zaczyna oddalać

się od państwa, czemu towarzyszy pojawianie się zmian w obrębie doskonałej po-

litei, gdy zaś cykl przemian ustrojowych osiągnie fazę tyranii, Rozum ten pozosta-

wia świat sobie samemu. Następnie - zgodnie z naturalnym cyklem powraca.

„A kiedy sternik od niego odchodzi (scil. oddziela się), to świat zrazu bardzo

pięknie wszystko prowadzi, a z czasem, kiedy się w nim niepamięć zagnieżdża, coraz bardziej w nim do głosu przychodzi jego stara dysharmonia, a na koniec rozpanoszą się tak, że tego, co dobre, mało, a mieszaniny różnego zła coraz wię

cej („.). Dlatego też i wtedy już Bóg, który świat porządnie zbudował („.) bojąc

się, żeby się świat w tej zawierusze i bezładzie nie rozpadł i nie utonął w nieokre-

ślonym morzu tego, co odmienne, zasiada znowu u swego steru" (Polityk 273c-d).

Koncepcja przemiany tyranii w politeię ma także swój odpowiednik w Platoń

skiej kosmogonii. Mówiliśmy powyżej, że pewnym atutem tyranii (i dynastei) - ja-

ko matki przyszłego ustroju politycznego - jest nieistnienie w niej znamion polity-

ki. Ateńczyk w Prawach podkreślał, że „tyran, („.) jedynie tyran („.) może dokonać

na ciele politycznym aktu »oczyszczenia«", gdyż działa on poza prawem. W ten sposób może powstać miejsce, gdzie filozof będzie współuczestniczył - niczym aku-

szerka - w powoływaniu do życia politei. Koncepcja istnienia czystego podłoża,

(^51) Prawa 875c; por. al-Farabi, Polityka (w: Pa11stwo doskonałe, Polityka, przeł. J. Bielawski, Warszawa 1967), s. 161: „Rozum nie może bowiem być absolutnie materią dla niczego (.„). Nie może być również narzędziem dla niczego, co jest poza nim, ani też absolutnie, z natury, nie może być w służbie niczego innego".