HEROSTRATES
Autor: Jan Lechoń, skamandryta Epoka: dwudziestolecie międzywojenne
•W utworze poeta rozpoczął dyskusję z romantyczną tradycją literacko-filozoficzną,
stawiając sobie za cel przewartościowanie narodowych świętości i stworzenie nowych,
odpowiednich do nowej sytuacji Polski, która odzyskała niepodległość. Lechoń zaczął
nawoływać do odcięcia się od polskiej martyrologicznej historii, romantycznego
nacjonalizmu i ksenofobii na rzecz zwrócenia się ku naturze, ponieważ tylko ona – według
niego – dawała szansę na otrząśnięcie się z powojennych wspomnień oraz na przetrwanie
toczącej się walki o władzę i wpływy w II Rzeczypospolitej. Wiersz jest odpowiedzią
Lechonia na pytania targające ówczesnym społeczeństwem: jaka powinna być Polska
odrodzona po ponad 120 latach niewoli?
•Herostrates jest manifestem artystyczno-ideowych poglądów Jana Lechonia. Choć
prowokacyjne, przez niektórych uważane wówczas za bluźniercze, warte jednak
przypomnienia.
•Poeta mówi w omawianym wierszu o losach Polaków rozrzuconych podczas
przymusowej emigracji po całym świecie. Wspomina także o mesjanistycznym
cierpieniu ukochanego narodu pod zaborami czy roli żołnierzy, którzy oddali swoje życie w
walce w rożnych powstaniach, cierpiąc czasami latami na zesłaniu.
•Lechoń nie boi się negować przeszłości historycznej Polski. Nie boi się wezwać do
zburzenia zabytków, zerwania z tradycją, z nabożnym stosunkiem do przeszłości,
zaniechania kultu historii. Przywołuje osoby, sceny, miejsca i wydarzenia dotyczące historii
Polski, które zna każdy obywatel, karząc zburzyć Łazienki czy Stare Miasto w Warszawie
lub zabić ducha Jana Kilińskiego.
•Dostrzeżemy tu również echa myśli i stylistyki Juliusza Słowackiego,wersety porównujące
Polskę do papugi także są swoistym ukłonem w stronę Słowackiego. Gdy w jego Grobie
Agamemnona czytamy gorzkie podsumowanie ojczyzny wieszcza: Pawiem narodów byłaś i
papugą, tak u Lechonia mamy podobne odczucia. Lechoń postuluje, aby nie rozpamiętywać
dawnych ran, tak jak ubogi pamiętający swój dawny dobytek. Proponuje, aby zastąpić
poezję tyrtejską, literaturą zwróconą ku codziennym, przyziemnym wydarzeniom i rzeczom,
takim jak przyroda. W ostatniej strofie przedstawia Polskę jako uśpioną, odgrodzoną od
wszystkiego grubym murem. Rolę „rycerza”, który zbudzi śpiącą ojczyznę, bierze na siebie
poeta.